Zasiedzenia na osobę zmarłą (spadkodawcę) a podatek od zasiedzenia


Czy jesteśmy zobowiązani do zapłaty podatku od zasiedzenia w wysokości 7 % w sytuacji, gdy zasiedzenie zostanie stwierdzone na osobę zmarłą (naszego spadkodawcę)?

W artykule pt. „” zostały przedstawione ogólne zasady opodatkowania w przypadku uzyskania własności przez zasiedzenie. Tym razem omówię sytuację szczególną – tj. gdy zasiedzenie zostanie stwierdzone na osobę zmarłą (najczęściej naszego spadkodawcę).

W skrócie – w takim przypadku spadkobierca nie będzie zobowiązany do płacenia podatku w wysokości 7% od zasiedzenia. Wynika to z faktu, że w stosunku do osoby zmarłej, gdy jeszcze żyła, nie powstało zobowiązanie podatkowe (ponieważ fakt zasiedzenia został stwierdzony przez sąd dopiero po śmierci i siłą rzeczy nie było możliwości doręczenia takiej osobie decyzji podatkowej). Tym samym, spadkobierca nie odziedziczył tego „długu podatkowego”.

Zasiedzenie na spadkodawcę może być zatem korzystne pod względem podatkowym. Oczywiście, może nie być dla nas korzystne pod innymi względami, jeśli nie jesteśmy jedynymi spadkobiercami, a pozostali spadkobiercy także roszczą prawo do posiadanego przez nas gruntu. Wszystko zależy od okoliczności faktycznych i strategii procesowej.

Czy to znaczy, że gdy sąd stwierdzi nabycie własności przez zasiedzenie przez naszego spadkodawcę, nie mamy żadnych obowiązków w stosunku do fiskusa? Niestety, nie jest tak różowo. W takiej sytuacji jesteśmy zobowiązani do korekty zeznania podatkowego dotyczącego podatku od spadków i darowizn. Jeśli nie jesteśmy zwolnieni na mocy odpowiednich przepisów z płacenia tego podatku, wówczas urząd skarbowy zobliguje nas do jego uiszczenia, w wysokości zależącej od tzw. „grupy podatkowej” (w zależności od pokrewieństwa). Pojawia się tutaj kwestia ewentualnego przedawnienia, ale niestety jest to na tyle skomplikowana kwestia, że będzie poruszona w odrębnym artykule.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Zasiedzenia na osobę zmarłą (spadkodawcę) a podatek od zasiedzenia

  1. Szanowni Państwo,

    zachęcam do pozostawiania swoich pytań, wątpliwości i uwag w formie komentarzy. Obiecuję, że w miarę możliwości czasowych będę na nie odpowiadał.

    Z poważaniem, Michał Górski

  2. Tomasz pisze:

    W moim przypadku wlaścicielem działki z domem oraz polem jest babcia, która jest w Ameryce w stanie śpiączki już bardzo długi okres, wszystko miało być przepisane na mnie czyli wnuka, lecz babcia nie zdążyła. Tata mial 40 lat zameldowania, budynki są ubezpieczone na tate, lecz tato zmarl, mama ma 30 lat zameldowania, ja mam 25 lat zameldwoania… Wszystkie podatki, opłaty, remonty dbanie o dzialke my ponosimy, poniewaz tu mieszkamy. Tato ma 3 rodzenstwa.. Co w takiej sytuacji zrobic ? Czy wystapic o zasiedzenie teraz, co z tym duzym podatkiem 7% od nieruchomosci, czy dopiero za jakis czas, czy poprosic o zrzeczenie sie majatku ? Co jesli ktos zarząda spłaty lub ( majątku)?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Udzielenie prawnego wyjaśnienia opisanej sytuacji wymaga dodatkowych informacji: od kiedy babcia wyjechała do Ameryki oraz czy przed wyjazdem zostawiła jakieś rozporządzenia dotyczące swojej nieruchomości.
      adw. Jan Górski

      • Tomasz pisze:

        W 1983 wyjechala, nie zostawiła rzadnego rozporzadzenia formalnego, jedynie słowne. Natomiast są osoby, które mogą to potwierdzić.

        • Jan Górski pisze:

          Szanowny Panie,
          Z przedstawionych przez Pana opisów sytuacji wynika, że są szanse na uzyskanie zasiedzenia. Podatku od ewentualnego nabycia praw w drodze zasiedzenia nie da się, niestety, uniknąć.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

  3. Maria pisze:

    Proszę o poradę za którą z góry dziękuję.
    Moja sprawa wygląda następująco:
    Dziadkowie mojego męża zakupili ziemię (trzy place) w 1910 roku. Akty kupna są. Księgi wieczystej nie ma. Po ich śmierci zostały dorosłe dzieci. Ziemię po rodzicach uprawiał mój teść. Otrzymał ją od Ojca. nikt ze spadkobierców się nią nie interesował.
    W 1964 roku otrzymaliśmy z meżem od jego ojca (mojego teścia) jeden z trzech placy. Na ten okoliczność jest zeznanie świadka. Był przy tym obecny. Na tym placu uprawialiśmy ziemniaki, warzywa , kwiaty. uważaliśmy go za swój. Na tą okoliczność jest zeznanie świadka. W 1973 roku otrzymaliśmy rozwód bez orzekania o winie, bez podziału majątku. Po burzliwym rozwodzie szybko pogodziliśmy się i byliśmy razem. Po latach wzięliśmy ponownie ślub. Dzieci wychowywaliśmy razem i działkę posiadaliśmy wspólnie będąc pewnymi że jest nasza. Mąż zmarł w 2012 roku a ja uważałam że teraz ten plac należy tylko do mnie (podatki płacone na bieżąco). Kiedy dowiedziałam się że należy uporządkować sprawy własnościowe wniosłam sprawę o zasiedzenie. W toku sprawy okazało się, że w przeszłości (1994 rok) odbyła się sprawa o dział spadku po dziadkach mojego męża, wniesiona przez brata mojego męża, która została wycofana i umożona w 1996 roku. Od tego momentu nikt z uczestników już się nie sprzeciwił i do dzisiejszego dnia nikt nie wniosił pretensji do nikogo. Sąd mój wniosek o zasiedzenie oddalił, ponieważ na tamtej sprawie z 1994 roku mąż wyraził się, że majątek jest spadkiem po dziadkach, a więc nie czuł się właścicielem (według Sądu) a spadkobiercą i to przerwało mój tok zasiedzenia.
    Ja nie brałam udziału w żadnych sprawach, nikt mi nigdy niepróbował odebrać tej działki ani się o nią nie upominał. Wszyscy uczestnicy (spadkobiercy) zostali powiadomieni o mojej toczącej się sprawie o zasiedzenie (podkreślam jedna z trzech działek, niecałość spadku) i nikt na sprawy się nie zgłaszał co więcej otrzymałam oświadczenia, że przychylają się do mojego wniosku. Sąd również otrzymał te pisma.

    Tutaj moje pytania:
    1. Czy mogę powołać się w apelacji na ustawę z kwietnia 1964 roku, w świetle której zasiedzenie tej działki (jednej z trzech) upływa w 1985 roku?
    2. Jakie ewentualnie działania podjąć aby uzyskać prawo własności?

    Z poważaniem
    Maria

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Wydaje się, że, jak wynika z Pani opisu sytuacji, może Pani powoływać się na nabycie wraz z nieżyjącym mężem w drodze zasiedzenia własności posiadanej samoistnie działki w 1985 r.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  4. grzegorz pisze:

    witam wyjechalismy 20 lat temu na zachod ,sasiadowi zostawilismy pole i las nadal placimy podatek , czy sasiad moze wystapic o sasiedzenie

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      W grę wchodziłoby tu ewentualnie zasiedzenie w złej wierze,które następuje po 30 latach samoistnego posiadania. Ma Pan jeszcze sporu czasu, aby uregulować kwestię korzystania przez sąsiadów z tego gospodarstwa. Sugerowałbym zawarcie z nimi na piśmie umowy dzierżawy, choćby za symbolicznym czynszem, lub umowy nieodpłatnego użyczenia, tak aby zamanifestować, że to Państwo jesteście w dalszym ciągu samoistnymi posiadaczami, a nie sąsiedzi.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  5. Tomek pisze:

    Witam,
    a co w sytuacji, gdyby stwierdzono zasiedzenie na rzecz małżonków pozostających na datę upływu terminu zasiedzenia w ustroju wspólności majątkowej, przy czym jeden z małżonków zmarł już po upływie tego terminu, ale przed wszczęciem postępowania o zasiedzenie? Czy współmałżonka, która zainicjowała postępowanie będzie zobowiązana zapłacić podatek od całości, czy tylko od swojej części?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czemu służy to pytanie?