Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkania

Zasiedzenie domu

Na początku artykułu chciałbym podkreślić, iż z punktu widzenia prawa, najważniejsza jest ziemia na której stoi dom czy budynek.

Dlaczego?

Bo zgodnie z prawem do właściciela ziemi należy AUTOMATYCZNIE dom lub inny budynek postawiony na tej ziemi (poza kilkoma wyjątkami).

Także wtedy, gdy dom jest warty dużo więcej niż ziemia na której stoi.

Jeśli więc myślisz o zasiedzeniu domu, to przede wszystkim musisz pomyśleć o zasiedzeniu nieruchomości „pod domem”.

A jak zasiedzisz nieruchomość, dom lub inny budynek na niej postawiony stanie się automatycznie Twoją własnością.

Przeczytaj więc artykuły o zasadach zasiedzenia nieruchomości takie jak Zasiedzenie nieruchomości, Posiadacz samoistnyPosiadacz samoistny w dobrej wierze a posiadacz samoistny w złej wierze oraz Okres zasiedzenia.

Czasami jednak (zwłaszcza w miastach) grunt pod domem jest własnością Skarbu Państwa lub gminy i został oddany w użytkowanie wieczyste.

Można to łatwo sprawdzić.

Jeśli jesteś w posiadaniu domu lub budynku i płacisz co roku opłatę roczną za użytkowanie wieczyste (zwykle płatną do końca marca), właścicielem nieruchomości jest Skarb Państwa lub gmina.

UWAGA, nie chodzi tu o podatek od nieruchomości, ale o opłatę roczną!

Nie możesz wtedy zasiedzieć nieruchomości, ale możesz ubiegać się o stwierdzenie zasiedzenia użytkowania wieczystego gruntu wraz z własnością domu.

To naprawdę istotna kwestia, bo jeśli będziesz w takiej sytuacji składał do Sądu wniosek o zasiedzenie własności nieruchomości, a nie o zasiedzenie użytkowania wieczystego wraz z własnością domu, przegrasz z całą pewnością sprawę.

Pamiętaj! Warunki zasiedzenia użytkowania wieczystego są takie same jak zasiedzenia nieruchomości.

Zasiedzenie mieszkania (lokalu)

Możesz zasiedzieć mieszkanie lub lokal usługowy, ale TYLKO, gdy jest to tak zwana odrębna własność lokalu.

Jak sprawdzić, czy mieszkanie ma charakter odrębnej własności lokalu?

Po pierwsze, prawo wymaga, żeby KAŻDA odrębna własność lokalu miała założoną oddzielną księgę wieczystą.

Jeśli więc mieszkanie nie ma oddzielnej księgi wieczystej, NA PEWNO nie ma charakteru odrębnej własności lokalu i nie można go zasiedzieć.

W takim wypadku można co najwyżej zasiedzieć cały budynek, w którym znajduje się lokal wraz z gruntem pod budynkiem…:)

NIE MOŻNA MYLIĆ jednak odrębnej własności lokalu z tak zwanym spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu, które też może mieć założoną odrębną księgę wieczystą.

Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu jest tylko ograniczonym prawem rzeczowym i nie można go zasiedzieć, gdyż żaden przepis prawa na to nie pozwala. Kodeks cywilny przyjął bowiem zasadę, iż możliwe jest zasiedzenie ograniczonego prawa rzeczowego tylko, gdy jest to wyraźnie dozwolone.

Pamiętaj, odrębna własność lokalu jest traktowana przez prawo jako nieruchomość i podlega zasiedzeniu na takich samych zasadach jak nieruchomość!

Jeśli więc jesteś posiadaczem samoistnym odrębnej własności lokalu przez przewidziany prawem okres możesz wystąpić do Sądu o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie odrębnej własności lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej (wielkość udziału jest opisana w księdze wieczystej).

Może się jednak zdarzyć, o czym pisałem już wyżej, iż grunt pod budynkiem ,w którym znajduje się mieszkanie, został oddany w użytkowanie wieczyste.

Wtedy można wystąpić o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie udziału w użytkowaniu wieczystym wraz z własnością lokalu (określenie udziału w użytkowaniu wieczystym jaki przypada na dany lokal znajduje się w księdze wieczystej).

Jeśli w takim wypadku wadliwie sformułujesz wniosek, wnosząc na przykład o zasiedzenie samej tylko własności lokalu, narażasz się na przegranie sprawy!

Pamiętaj! Warunki zasiedzenia udziału w użytkowaniu wieczystym wraz z własnością lokalu są takie same jak zasady zasiedzenia nieruchomości.

A na końcu WAŻNA UWAGA. Jeśli wynajmujesz mieszkanie lub lokal usługowy nie masz szans na zasiedzenie, chyba że nie płacisz czynszu właścicielowi od 30 lat…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

66 odpowiedzi na „Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkania

  1. aga pisze:

    mam pytanie
    wynajmujemy z mezem mkeszkanie wszystkie prace i remonty wykonujemy na nsz koszt. nke mamy kontaktu z wlascicielem placimy najem na jego kata . czy w takim wypadku mozemy starac sie o prawo przez zasiedzenie?

  2. Kasia pisze:

    Witam.Moi rodzice dzierżawcami gruntu gminnego na 99 lat.Właścicielem gruntu wcześniej był dziadek który przekazał tą właśnie ziemię na skarp państwa za wcześniejszą emeryturę.Rodzina nic o tym nie wiedziała .Dziadkiem opiekowali się moi rodzice będąc również zameldowanym w domu który się na tej działce znajduje.Po śmierci dziadka rodzice weszli w dzierżawę wieczystą tego gruntu .Rodzice musieli również wykupić mieszkanie oraz budynki gospodarcze które się znajdowały na tej działce.Dodam wszystkie formalności związane z dzierżawą były załatwiane po śmierci dziadka. Nikogo w gminie nie interesowało czy dziadek ma inne dzieci.Moje pytanie czy dzieci dziadka mogą domagać się podziału spadku ,chodzi o tą ziemie? pozdrawiam

  3. Martyna pisze:

    Witam Chciałabym się dowiedzieć o sytuacje mojej mamy, która zamieszkuje mieszkanie Wujka który zmarl ,nie mając żadnych spadkobierców, zaraz po jego śmierci od blisko 7 lat. Chciałabym się dowiedzieć czy w takiej sytuacji moja mama może złożyć wniosek do sadu o zasiedzenie?

  4. Marta pisze:

    Dzień dobry!

    Chciałabym zapytać czy jeśli z mężem wzięliśmy w użytkowanie na czas nieoznaczony grunt wraz z starą drewnianą stodołą w 2008r i przerobiliśmy to od razu na budynek mieszkalny to czy możemy się starać o prawo do zasiedzenia? Jeśli nie to jakie warunki musimy jeszcze spełnić? Ja jestem inwestorem przekształcenia budynku z gospodarczego na mieszkalny, wszystkie media są na mnie, płace podatek za sam dom (no właśnie-jak zrobić by płacić również podatek za użyczony grunt i czy jest to konieczne?), opiekuję się działką w każdym możliwym rozumieniu-wyrównałam teren, bo była to jedna wielka skarpa, nasadziłam różnych roślin, ogrodziłam, koszę itd. Rodzina obiecywała, że przepisze na nas tą nieruchomość, gdyż mieli kredyt hipoteczny pod całość swoich nieruchomości i wtedy jedynym rozwiązaniem wydawało się użyczenie. Niestety na tą chwilę chyba za bardzo spodobało się im to co tam przez te kilka lat zrobiliśmy i nie chcą nam tego przepisać tylko proponują ‚zwrot nakładów’, jednak nie wyznaczony przez rzeczoznawcę tylko ustalony przez nich a co za tym idzie dużo, dużo niższy niż wartość poczynionych inwestycji. Proszę o pomoc jak się do tego zabrać i co najlepiej uczynić, gdyż prawnik, którego wynajęłam proponuje tylko wniosek do sądu o zwrot nakładów wg rzeczoznawców. A my jesteśmy emocjonalnie związani z tym domem i nie chcemy go „oddawać”. Obecnie tam nie mieszkamy, bo nie dało się wytrzymać w pobliżu rodziny, która ciągle prowokowała kłótnie i wzywała policję, jednak nadal dbam o nieruchomośc tak samo.

    Pozdrawiam serdecznie!

  5. przemek pisze:

    jestem co dopiero po spadku mam pól mieszkania wraz z ciocią która zmieniła zamki i nie chce mi dać kluczy a chce się wprowadzić i mieszkać na swojej polówce a w później jak się zgodzi to spłacić ją co mam teraz robić i gdzie iść

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Pana opis jest bardzo skrótowy i nie znam dokumentacji w Pana sprawie, więc mogę tylko odpowiedzieć ogólnie. Jeśli wskutek spadkobrania, nieruchomość staje się wspówłasnością spadkobierców i jeden z nich nie chce dopuścić do korzystania drugiego spadkobiercy, to wówczas taki spadkobierca może wystąpić do Sądu o dopuszczenie do współposiadania (wspólnego korzystania) z tej nieruchomości – w praktyce Sąd powinien nakazać wydanie kluczy do nieruchomości. W praktyce, jeśli wspólne korzytanie z nieruchomości jest tak bardzo konfliktogenne, sugerowałbym, żeby rozważyć czy nie lepiej byłoby wystąpić od razu do Sądu z wnioskiem o dział spadku.
      Przed założeniem sprawy sądowej zalecałbym jednak konsultację u prawnika, który spejalizuje się w prawie nieruchomości i prawie spadkowym i który przeanalizuje dokumenty i będzie mógł udzielić porady prawnej dostosowanej do Pana sytuacji.
      Pozdrawiam

  6. Piotr pisze:

    Witam, Moi rodzice maja służebność do konca zycia w domu jedno rodzinnym piętrowym, ojciec mamy zapisał jej około 100m2 czyli całe jedno pietro. Włacicielem jest moja ciotka. Pytanie czy moi rodzice mogą starać sie od cioci o to by przepisała na nich ta część służebności, ewentualnie czy moga sie starac o zasiedzenie? Zameldowani sa juz tam ponad 35lat

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie, z uwagi na to, że Pana opis jest bardzo skrótowy, mogę Panu odpowiedzieć bardzo tylko bardzo ogólnie – jeśli ktoś jest posiadaczem nieruchomości na podstawie służebności, to znaczy, że zasadniczo jest posiadaczem zależnym, gdyż wie, że jego tytuł do korzystania z nieruchomości pochodzi od właściciela. Tymczasem, żeby zasiedzieć nieruchomość trzeba być posiadaczem samoistnym, czyli takim który traktuje nieruchomość jak swoją własność. Co prawda Sąd Najwyższy dopuszcza zmianę posiadania zależnego na samoistne, ale w tym wypadku taka zmiana byłaby najprawdopodobniej bardzo trudna do udowodnienia.
      Niezależnie od powyższego, polecam konsultację z prawnikiem, który zna się na prawie nieruchomości i który będzie mógł przejrzeć dokumenty i udzielić porady prawnej znając całą sytuację prawną nieruchomości.
      Pozdrawiam

  7. Paula pisze:

    Witam razem z mężem mieszkamy w jego domu rodzinnym. Mój mąż mieszka i jest zameldowany od 30 lat wszystko tam remontuje itd., wszystkie rachunki budowlane są na męża. Podatek za dom opłacamy my ale jest zapisany na bacie. Dodam że w tym domu nie wiadomo kto jest właścicielem. Bo dom jest po teściach babci.Babcia mieszkała w nim ze swoim mężem. Czy mój mąż może starać się o prawo zasiedzenie domu czy musi on najpierw zrobić go na babcie a potem babcia oddaje mu to w darowiźnie? Babcia jest bardzo schorowaną osobą i na pewno nie jest w stanie jeździć po adwokatach i sądach. Czy w wypadku kiedy przepis miałby być najpierw na babcie można starać się u notariusza o pełnomocnictwo w przepisie. Nie wiadomo ile babcia jeszcze pożyje Proszę o pomoc

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani, opisana przez Panią sytuacja jest zbyt skomplikowana żeby Pani udzielić nawet ogólnej wskazówki – konieczne jest szczegółowe omówienie sprawy i zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą nieruchomości. Sugeruję więc zasięgnięcie porady prawnej u adwokata, który tak jak ja specjalizuje się w prawie dotyczącym nieruchomości.
      Pozdrawiam

  8. sibi pisze:

    Moi rodzice od 35 lat mieszkaja w domu jednorodzinnym,na tym samym podwórku mieszka babcia w swoim domu. Właścicielem jest babcia po odziedziczeniu wszystkiego po. Babcia i rodzice nie dogadują się, teraz babcia chce wszystko sprzedać i kupić sobie mieszkanie. Czy może tak zrobić i co wtedy z rodzicami?

  9. bozena pisze:

    mieszkam w mieszkaniu spoldzielczym,ktorego wlascicielem byl obcy mi mezczyzna ja u niego wynajmowalam mieszkanie,mezczyzna zmarl a mnie kazano sie wyprowadzic do 2 tygodni.A mieszkalam 31 lat,mezczyzna zostal wypisany z czlonkowstwa spoldzielni,wiec prosze mi odpowiedziec jakie mi przysluguja prawa odnosnie zasiedzenia wszelkie remonty wykonywalam za swoje pieniadze

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      jeśli była Pani najemcą tego mieszkania, to nie jest Pani posiadaczem samoistnym, a tylko posiadaczem zależnym. W takiej sytuacji nie zasiedziała Pani tego mieszkania, gdyż zasiedzenie może nastąpić tylko na rzecz posiadacza samoistnego. Niezależnie od tego, moim zdaniem zasiedzenie mieszkania spółdzielczego jest wykluczone.
      Niemniej jednak proszę pamiętać, że nasze prawo chroni najemców, w szczególności gdy dotyczy to umów zawartych na czas nieokreślony (a tak zapewne jest w Pani wypadku). Po pierwsze, w przypadku umów najmu zawartych na czas nieokreślony (a tak prawdopodobnie jest w Pani wypadku), nowy właściciel z mocy prawa staje się stroną umowy najmu, a więc wynajmującym.
      Po drugie, co do zasady, stosownie do art. 688 k.c., jeżeli czas trwania najmu lokalu nie jest oznaczony, a czynsz jest płatny miesięcznie, najem można wypowiedzieć najpóźniej na trzy miesiące naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego. To oznacza, że prawdopodobnie termin wyznaczony Pani jest niezgodny z prawem, gdyż jest za krótki.
      Poza tym, ustawa o ochronie praw lokatorów dopuszcza wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego tylko w szczególnych wypadakach, to jest:
      Art. 11. [Rozwiązywanie umów o używanie lokalu]
      1.Jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu, wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić tylko z przyczyn określonych w ust. 2-5 oraz w art. 21 ust. 4 i 5 niniejszej ustawy. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.
      2.Nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli lokator:
      1) pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
      2) jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
      3) wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
      4) używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4.
      3.Właściciel lokalu, w którym czynsz jest niższy niż 3% wartości odtworzeniowej lokalu w skali roku, może wypowiedzieć stosunek najmu:
      1) z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy;
      2) z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do innego lokalu położonego w tej samej miejscowości, a lokator może używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego.
      4.Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.
      5.Nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu, o którym mowa w ust. 4.
      6.1Jeżeli właściciel, który wypowiedział stosunek prawny na podstawie przepisu ust. 5, nie zamieszkał w swoim lokalu lub zaprzestał w nim zamieszkiwać przed upływem pół roku od ustania wypowiedzianego stosunku prawnego, lokator jest uprawniony, według swojego wyboru, bądź do powrotu do lokalu na dotychczasowych warunkach bądź do żądania od właściciela zapłaty różnicy w czynszu i w opłatach, które płaci obecnie, w stosunku do tych, które płacił w ramach wypowiedzianego stosunku prawnego za okres jednego roku. Koszty przeprowadzki lokatora do lokalu ponosi właściciel. Właściciel jest nadto obowiązany do zapłaty lokatorowi kary ustawowej w wysokości 15% wartości odtworzeniowej lokalu.
      7.Przepisy ust. 4-6 stosuje się, jeżeli w lokalu właściciela ma zamieszkać jego pełnoletni zstępny, wstępny lub osoba, wobec której właściciel ma obowiązek alimentacyjny. Wypowiedzenie stosunku prawnego, pod rygorem nieważności, powinno wskazywać osobę mającą zamieszkać w lokalu właściciela.
      8.W wypadku stosunków prawnych, które nie ustają przez wypowiedzenie, a w szczególności w wypadku spółdzielczego prawa do lokalu, nie jest dopuszczalne ustanie stosunku prawnego w sposób i z przyczyn mniej korzystnych dla lokatora niż to wynika z przepisów tego artykułu.
      9.W wypadku określonym w ust. 2 pkt 4 lokatorowi przysługuje prawo do lokalu zamiennego. Obowiązek zapewnienia lokalu zamiennego oraz pokrycia kosztów przeprowadzki spoczywa na właścicielu budynku, z zastrzeżeniem art. 32.
      10.Z ważnych przyczyn, innych niż określone w ust. 2, właściciel może wytoczyć powództwo o rozwiązanie stosunku prawnego i nakazanie przez sąd opróżnienia lokalu, jeżeli strony nie osiągnęły porozumienia co do warunków i terminu rozwiązania tego stosunku.
      11.Wypowiedzenie najmu w zasobach towarzystwa budownictwa społecznego może nastąpić także na podstawie art. 30 ust. 5 ustawy z dnia 26 października 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego (Dz. U. z 2013 r. poz. 255).
      12.Jeżeli lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny na podstawie ust. 5, jest osoba, której wiek w dniu otrzymania wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie terminu, o którym mowa w ust. 5, nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora; przepisów art. 691 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego nie stosuje się.
      Proszę również pamiętać, że nawet jeśli umowa najmu została zawarta w formie ustnej, to i tak jest ona ważna, tylko oczywiście trudniej udowodnić, że taka umowa została zawarta.
      Pozdrawiam

  10. Piotr pisze:

    Witam mieszkam od 24 lat w mieszkaniu mojej mamy jestem też tam zameldowany od 24 lat, od 12 lat nie mam już kontaktu z mamą, zajmuje się mieszkaniem płacę wszystkie rachunki licznikowe oraz czynsz. Mieszkanie jest spółdzielczo własnościowe czy w tym wypadku mogę przejąć prawa do niego na zasadzie zasiedzenia ?

  11. kuba pisze:

    witam chciałbym się dowiedzieć czy po 14 latach mogę złożyć wniosek o zasiedzenie gdzie moja żona jest jedynym spadkobiercom mieszkania po babci w testamencie

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      najwcześniejszy możliwy okres zasiedzenia według Kodeksu cywilnego wynosi 20 lat, więc 14 lat posiadania to za mało żeby ubiegać się o zasiedzenie. Dodam również, że skutecznie może ubiegać się o zasiedzenie tylko posiadacz samoistny i nie jest możliwe zasiedzenie mieszkania w niektórych konfiguracjach prawnych.
      Pozdrawiam

  12. YOTA pisze:

    Witam serdecznie
    Proszę o informację w następującej sprawie. Ojciec mojego znajomego około 10 lat temu porzucił rodzinę – zniknął z dnia na dzień i przez niecałe 10 lat nie było wiadomo co się z nim dzieje. Przed upływem 10 lat zgłosił na policji jakieś włamanie i w ten sposób niejako się odnalazł ale również przy tej okazji oświadczył że nie życzy sobie kontaktów z rodziną. Problem związany jest z mieszkaniem spółdzielczym w którym przez cały czas zamieszkuje mój znajomy i jego matka. Otóż ten właśnie „zaginiony ojciec” ma wkłady w tej spółdzielni; jednocześnie zanim porzucił rodzinę doprowadził do zadłużenia w wyniku nie opłacania czynszu. Mój znajomy spłaca ten dług. Podczas jedynego spotkania ze swym ojcem chciał uregulować sprawy związane z tym mieszkaniem ale jak już wspomniałam ojciec wówczas oświadczył na policji że nie życzy sobie kontaktów z rodziną. Proszę o informację czy istnieją jakieś przepisy prawne dające możliwość w takiej sytuacji przepisania praw związanych z tym mieszkaniem na mojego znajomego? Czy w ogóle jest jakiś sposób załatwienia tej sprawy?
    Pozdrawiam

    • Jan Górski pisze:

      Witam,
      niestety nie znając szczegółów sprawy, nie jestem w stanie pomóc. Wiele bowiem zależy od tego, czy jest to spółdzielcze mieszkanie własnościowe czy też lokatorskie, czy wchodzi ono w skład majątku małżeńskiego czy też nie, itp.

  13. Julia pisze:

    Witam,
    Czy mogę ubiegać się o przyznanie własności przez zasiedzenie mieszkania, w którym jestem zameldowana od 25lat?
    Mieszkanie zostało przyznane przez gminę ojcu, który również jest zameldowany. Wszystkie prace, remonty wykonujemy na nasz koszt. Kamienica jest teoretycznie prywatna, nie ma jednak jednego właściciela, do podziału majątku jest 9osób.
    Żaden nie ma pełni praw, nie ma nawet administratora budynku. Czynsz wpłacany jest umownie jednemu ze spadkobierców częściowych. Czy warto składać wniosek o przyznanie, jeśli kamienicą nikt się nie interesuje? Proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam.

    .

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      jeśli płacicie Państwo czynsz, choćby jednemu ze spadkobierców właścicieli kamienicy, oznacza to, że jesteście Państwo posiadaczami samoistnymi i nie przysługuje Państwu możliwość nabycia prawa własności w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam

  14. Beata pisze:

    Od 1996 roku mieszkam wraz z ojcem w domu po jego nieżyjącej mamie,a mojej babci.Babcia zmarla w 1984 roku,dzis mija 31 lat od jej śmierci.Moj ojciec mieszka w tym domu od urodzenia,a od momentu śmierci babci to on przejal piecze nad domem.Ja wprowadzilam sie tam w 1996 i od tego momentu to ja ponoszę opłaty i remonty związane z domem.Nakazy podatkowe za dom przychodzą na moje nazwisko,tak jak i rachunki za prąd czy wode. Ok. 2-3 lata temu dowiedzieliśmy sie,ze dzialka na której stoi dom jest własnością Agencji Rolniczej,ponieważ babcia przekazując ziemie w zamian za rentę podejrzewam,ze nieopacznie przekazala również i ta dzialke.Od tego momentu placimy podatek tylko za dom,za dzialke juz nie.W takim razie ja lub mój ojciec możemy starać sie o nabycie praw własności domu i działki przez zasiedzenie?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      nie znam szczegółów sprawy i dokumentów, więc trudno mi się wypowiadać kategotycznie odnośnie Państwa szans w sprawie o zasiedzenie. Z całą jednak pewnością warto się nad takim rozwiązaniem zastanowić i skonsultować się u adwokata, który ma doświadczenie w tego rodzaju sprawach.
      Pozdrawiam

  15. Beata pisze:

    Witam serdecznie mam problem z mieszkaniem i chce się starać o zasiedzenie czy przysługuje mi takie prawo. A jeśli nie to czego mogę się spodziewać.
    14 lat temu spotkałam na swojej drodze mojego obecnego ex. Po kilku cach urodził nam się syn. Żyłam i wychowywała syna z exe m przez 13 lat w jego mieszkaniu po kilkunastu lata j ex zaczął dobrze zarabiać poznał inna panią i się wyprowadził z mieszkania które jest jego własnością. Próbował mnie wygonic z mieszkania wzywał policję itp ale nic mu to nie dało gdyż sąsiedzi zeznał ze mieszkam tu od kilkunastu lat. W tym tyg odciął mi prąd a ja ze nie mam żadnego prawa do tego lokalu to żyje przy swieczkach. Chce się starać o zasiedzenie lub proszę mi poradzić co mogę zrobić w mojej sytuacji. Każdy rozkłada ręce a ja przecież nie mogę żyć przy swieczkach z dzieckiem. Na co mogę liczyć w tej sytuacji.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, o zasiedzeniu można mówić najwcześniej z upływem 20 lat posiadania samoistnego i to w dobrej wierze, więc choćby z powodu zbyt krótkiego okresu zamieszkiwania, nie jest możliwe na obecnym etapie żądanie przez Panią stwierdzenia zasiedzenia własności.
      Co więcej, wymaga podkreślenia, że na czas trwania małżeństwa, bieg zasiedzenia ulega zawieszeniu. Innymi słowy, do zasiedzenia przeciwko małżonkowi nie można doliczyć okresu posiadania w trakcie małżeństwa. Wynika to z tego, iż stosownie do art. 175 Kodeksu cywilnego, do biegu zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o biegu
      przedawnienia roszczeń. Zgodnie zaś z art. 121 pkt 3 Kodeksu cywilnego, bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa.
      Warto jednak przeanalizować czy nie przysługuje Pani ochrona jako lokatorowi na gruncie ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r.o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Nie znam jednak szczegółów Pani sprawy, więc nie mogę się w tym zakresie wypowiadać.
      Pozdrawiam

  16. Beata pisze:

    Dodam tylko jeszcze że w 2013 i 2014 r ex nie wykazywał dochodów i to ja za wszystko płaciłam gdyż w tamtym czasie dobrze zarabialam, oraz wszystkie napraw y i remonty.

  17. Nina pisze:

    Witam; ) jeśli od 25lat moi dziadkowie noe żyją a dom jest na nich a moi rodzice opłacają i tam mieszkają czy mogą starać sie o zasiedzenie? I czy trzeba powiadamiac rodzeństwo rodziców?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani, nie jestem w stanie precyzyjnie odpowiedzieć Pani na to pytanie nie znając szczegółów sprawy. Mogę Pani tylko udzielić ogólnej wskazówki, że jeśli ktoś zdaje sobie sprawę, że nie jest właścicielem nieruchomości, to Sądy przyjmują, iż jest on posiadaczem w złej wierze. Przepisy kodeksu cywilnego mówią zaś o tym, iż posiadacz samoistny w złej wierze nabywa własność dopiero po 30 latach samoistnego posiadania.
      W sprawie o zasiedzenie powinny uczestniczyć jako strony postępowania osoby, przeciwko którym biegło zasiedzenie. W konsekwencji, rodzeństwo rodziców powinno brać udział w ewentualnej sprawie o zasiedzenie.
      Ponieważ jednak nie znam szczegółów sprawy, nie jestem w stanie stwierdzić czy Pani rodzice są posiadaczami samoistnymi całej nieruchomości. Jest to zaś kluczowe zagadnienie, gdyż – tak jak wspomniałem wyżej – tylko posiadacz samoistny może uzyskać własność przez zasiedzenie.
      Pozdrawiam

  18. Marek pisze:

    Witam.
    W 2003 wyjechałem za granice zostawiajac w Polsce dom w surowym stanie. Parę lat później siostra z matka zaproponowały że go ode mnie odkupia. Zgodziłem się. One dokończyły remont domu i się tam wprowadziły. Domu oczywiście nie spłaciły. Teraz groża mi odebraniem domu przez zasiedzenie. Czy maja do tego prawo? W jaki sposób mogę je powstrzymać od odebrania mi domu?
    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      żeby przerwać bieg zasiedzenia, należałoby wystąpić przeciwko aktualnym posiadaczom albo z dobrze skonstruowanym sądowym zawezwaniem do próby ugodowej albo po prostu z pozwem o eksmisję.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  19. Jadwiga pisze:

    Od roku 1990 mieszkałam z ze swoją rodziną to jest córką i mężem a obecnie jeszcze z wnukiem wszyscy są zameldowani na pobyt stały ja najdłużej od1989 roku nieprzerwanie do dnia dzisiejszego z panem którym opiekowałam się ze względu na stan zdrowia 1 grupa inwalidztwa zawarliśmy umowę cywilno prawną z tym panem popartą z wymaganymi instytucjami złożyliśmy tą umowę w urzędzie miejskim jako jedni z ostatnich bo pod koniec roku zmieniło się prawo lokalowe nasza umowa była ważna . Mój podopieczny zmarł 2011 roku . Chciałam uzyskać prawa do lokalu komunalnego po śmierci najemcy złożyłam kopie wszystkich wymaganych przez urząd dokumentów .W roku 2004 mój podopieczny zalegał z czynszem zostało mu zabrane prawo wynajmu do lokalu po spłaceniu całego długu już nigdy więcej nie zalegał z czynszem i do dnie dzisiejszego nie ma żadnych zaległości czynszowych .Dzisiaj dostałam odpowiedż z wydziału lokalowego że nie dostanę prawa do najmu lokalu gdyż takie prawo utracił mój podopieczny mało tego mam się wyprowadzić z nielegalnie zajmowanego lokalu . Mam ważną umowę cywilno prawną zawartą z moim nieżyjącym podopiecznym , zajmowałam się nim i zamieszkiwałam nieprzerwanie 18 po jego śmierci mieszkam już5 lat w tym mieszkaniu nie zalegam z czynszem nawet mam cały czas nadpłaty z powodu oszczędności wody i ogrzewanie . W momenci gdy chciałam uregulować stosunek najmu zajmowanego obecnie już przeszło 20 lat otrzymałam odmowe i nakaz opuszczenia lokalu czy jestem na prawie czy urząd ma prawo mnie wyżucić z komunalnego mieszkania proszę po pomoc ,poradę co mam robić .

    • Szanowna Pani,

      przykro mi z powodu Pani trudnej sytuacji. W Pani przypadku niestety zasiedzenie nie wchodzi w grę. Warto może jeszcze umówić się na spotkanie z Burmistrzem Pani gminy i prosić go o anulowanie skutków wypowiedzenia z 2004? W razie, gdyby to nie odniosło rezultatu, a Pani rodzina znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, możecie jeszcze starać się o lokal socjalny, (także przez sąd).

      Z poważaniem, Michał Górski

  20. Tomasz pisze:

    Dzień dobry,
    posiadając nieruchomość (pusty plac) wynajmem ją na 20 lat, najemca postawił na niej budek w którym ma swój sklep z częściami samochodowymi, a ten zgodnie z umową po 20 latach będzie mój, czynsz płaci regularnie. Termin 20 lat mija za 5 lata, a najemca chce przedłużenia umowy o kolejne 20 lat. Obawiam się, że być może chce przejąć moją nieruchomość. Zwłaszcza, że po rozbudowach jakich dokonał, być może wartość budynku przekracza wartość działki. Ma do tego podstawy prawne? Na przykład zasiedzenie?

    Z poważaniem,
    Tomasz

    • Szanowny Panie,

      jeśli najemca płaci regularnie Panu czynsz, to znaczy, że nie jest on posiadaczem samoistnym, co jest warunkiem niezbędnym do zasiedzenia.
      Jeśli chodzi o inne sytuacje, które mogą być źródłem ewentualnego sporu (np. rozliczenie nakładów), to warto skonsultować się w tej sprawie z prawnikiem, który przeanalizuje dokładnie zapisy umowy itd.

      Z poważaniem, Michał Górski

  21. Bozydar pisze:

    Witam.
    Mam pytanie dotyczace zasiedzenia. Tesciowie od 27 lat mieszkaja w domu w zamian za opieke nad nim. Placa wszystkie rachunki, prad, woda, odpady sa na nich. Wykonuja wszystkie remonty i prace na swoj koszt. Wlasciciel domu i nieruchomosci pojawia sie w okresie letnim tylko na 2 miesiace nie wnoszac nic w oplaty ani remonty. Czy w takim przypadku istnieje mozliwosc przejecia nieruchomosci wraz z domem przez zasiedzenie?
    Pozdrawiam

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      z informacji, które Pan podał wynika, że teściowie mieszkają na podstawie porozumienia ustnego (umowy) z właścicielem, iż mogą na tej nieruchomości mieszkać w zamian za opiekę. Zamieszkiwanie zaś na nieruchomości na podstawie umowy z właścicielem powoduje, że posiadanie w takim wypadku nie jest posiadaniem samoistnym (tak jak właściciel), tylko zależnym. Posiadanie zależne nie prowadzi zaś do zasiedzenia.
      Co więcej, jeśli właściciel interesuje się nieruchomością (przebywa na nim), to trudno będzie przekonać Sąd, iż przestał się nią całkowicie interesować (posiadać).
      Pozdrawiam

  22. Justyna pisze:

    Witam chciałam się dowiedzieć jak wygląda prawnie zasiedzenie? Mieszkam w mieszkaniu wlasnościowym dziadków od 30 lat wraz z mamą moim partnerem i dwójka moich dzieci, tu też jestem zameldowana, dziadkowie nie żyją od 23 lat. Mój ojciec był ich synem ale niestety nie żyje od 14 lat. Teraz dopiero dzieci moich dziadków, czyli trójka mojego wojostwa zarządala abyśmy się wyprowadzili albo ich spłacili jeśli chcemy dalej mieszkać. Oczywiście nie dawno odbyły się sprawy sądowe w których została orzeczono że po moich dziadkach spadek z postaci mieszkania przyjmują ich dzieci, a część mojego nie żyjącego ojca przejmuje ja wraz z mamą i siostra. I teraz nie wiemy co robic. Czy mieszkanie przez zasiedzenie się liczy czy niestety trzeba poszukać innego rozwiązania tej sprawy? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Szanowna Pani,

      w opisanym przypadku trudno mówić o dobrej wierze Pani rodziny, dlatego okres potrzebny dla zasiedzenia musiałby wynieść 30 lat (zob, http://zasiedzenie.net/okres-zasiedzenia/ ) od śmierci Dziadków. Pani wujostwo zdążyło „ochronić” swoją własność przed końcem tego okresu. Nadmieniam, że jest to porada ogólna, ponieważ bez dokonywania dogłębnej analizy wszystkich okoliczności, a także z uwagi na charakter informacyjny bloga, nie oceniamy tutaj szans zasiedzenia w konkretnej sprawie. Pozdrawiam, Michał Górski

  23. Karol pisze:

    Witam mam pytanie. Moi rodzice wynajmuja mieszkanie od ponad 20 lat płaca czynsz, dokonują remontów, dbaja o terem przylegajacy czy związku z tym moga mówić o zasiedzeniu i czy tym przypatku wlasciciel nieruchomosci moze im wypowiedziec mieszckanie czy tez rodzice maja jakies prawa związku z tym mieszkaniem.

  24. Grzegorz pisze:

    Witam. Moja żona mieszka w mieszkaniu spółdzielczym od ponad 20 lat. Najemcą mieszkania jest ( lub była ) przyjaciółka babci żony,która wyjechała zagranicę i pozwoliła w nim mieszkać żonie w zamian za opłacanie czynszu. Moja żona od ok 15lat płaci czynsz i rachunki na swoje nazwisko,natomiast kontakt z tą panią dawno się urwał,ślad po niej zaginął.Ostatnio spółdzielnia zaczęła przypuszczać że ta pani nie żyje,lecz nigdzie w Polsce nie ma takiej informacji czy np. Aktu zgonu…Koniec końców żona dostała pismo od spółdzielni z nakazem wyprowadzki ponieważ nie posiada tytułu prawnego i zajmuje mieszkanie nielegalnie.Pytanie brzmi: Czy spółdzielnia może na podstawie domysłów o śmierci najemcy wyrzucić nas z lokalu? Czy nie obowiązuje nas czasem wciąż umowa ustna o opiece nad mieszkaniem skoro nie mamy pewności że ta pani nie żyje.Czy rzeczywiście zamieszkujemy tam nielegalnie? Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Z Pańskiej relacji zdaje się wynikać, że podstawowym problemem jest udowodnienie przez Państwo istnienia umowy najmu zajmowanego mieszkania. Taki dowód obciąża najemców. Dodam, że nikt nie ma prawa eksmitować Państwa bez wyroku sądowego. W ewentualnej sprawie o eksmisję będziecie mogli się Państwo bronić także zarzutem istnienia umowy najmu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  25. Piotr pisze:

    Witam
    Mieszkam od ponad 24 lat w lokalu mieszkaniowym. Cały budynek juz kilka razy był w innych rękach( inni właściciele). Teraz właściciel chce mnie wyrzucić na ulice aby się poprostu dorobić na sprzedaży budynku. Pisałem do różnych instytucji oraz Urzędów Państwowych lecz nie dostałem żadnej pomocy. Właściciel nakłonił schorowaną babcie która podpisała iz zrzeka się mieszkania. Nie wiem co teraz zrobić poniewaz nikt nie chce mi pomóc a 13 marca mam rozprawe sądową o eksmisje ( 2 powody w tej sprawie : źle obchodze sie z lokalem, oraz rozwiązanie umowy poprzez zrzeczenie sie mojej babci do lokalu. Nie wiem co w tej sytuacji zrobić, czy naprawde w wieku 24lat będe musiał reszte życia spędzić na ulicy? Właściciel wszystko mi odebrał Energie elektryczną, ogrzewanie, oraz co jakiś czas wchodzi do lokalu i straszy mnie i moją mame ze nas zniszczy bo ma pieniądze…

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Przeprasza Pana, ale z uwagi na inne obowiązki, nie zdążyłem odpowiedzieć Panu na Pański meil przed terminem rozprawy. Mogę tylko wskazać, iż może Pan wykazywać przed sądem, że zrzeczenie się mieszkania przez babcię było nieskuteczne, jako nieświadome konsekwencji.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  26. Adam pisze:

    Witam! Przed II Wojna Światową mój dziadek wybudował dom jednorodzinny w którym zamieszkiwał na pierwszym piętrze a na parterze w późniejszym czasie moja mama razem z dziećmi. Po śmierci dziadka mama jako jedyny spadkobierczyni przejęła cały dom. W tym czasie brat postanowił rozbudować dom poprzez adaptacje strychu co uczynił i wprowadził się wraz z żoną. Po śmierci mamy nastąpiło w wyniku błędów, które nie zostały sprostowane postępowanie spadkowe w wyniku którego dzieci ( czworo) zostały nierównymi udziałowcami. Jeden brat zajął parter po mamie, siostra pierwsze piętro po dziadku i brat zaadoptowany strych. Każdy lokal jest lokalem mieszkalnym samodzielnym (dwa pokoje kuchnia i łazienka). Wpis do ksiąg wieczystych jest tylko na dom mieszkalny wraz z działką (302 m). Czy w takiej sytuacji można zasiedzieć jedno z mieszkań gdy samoistnym posiadaczem było się przez okres ponad 30 lat. Czwarty brat po usamodzielnieniu się wyprowadził i nie zamieszkiwał w tym domu i nie wnosi pretensji, choć ma także udziały. Brat, który zamieszkał na zaadoptowanym strychu ma najwięcej udziałów i rości sobie pretensje do dwóch mieszkań. Jakie są szanse na zasiedzenie? Dziekuję

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Przedstawiony przez Pana stan faktyczny jest na tyle zagmatwany, że bez zapoznania się ze stosowną dokumentacją nie można odpowiedzieć na pytanie o szanse na nabycie przez zasiedzenie własności lokalu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  27. Beata pisze:

    Witam. Od ponad 20 lat opiekuję się nieruchomością zabudowaną domkiem jednorodzinnym, w którym wynajmowane są 2 lokale użytkowe na działalność. Pobieram pożytki z najmu ale w zamian dokonuje niezbędnych remontów (dach, rynny, elewacja, inst. elektr. itd.) oraz opłacam podatek od nieruchomości za całość domu i oczywiście podatek dochodowy z najmu. Podatki są płacone na moje nazwisko. Dodam, że nie zamieszkuję ani nie jestem zameldowana w przedmiotowej nieruchomości. Właścicielem nieruchomości w KW jest zmarła ok. 1986 r. siostra mojej nieżyjącej już babci. W chwili przejęcia opieki nad domem wiedziałam o istnieniu innych spadkobierców ale opiekę przejęłam na prośbę bratowej nieżyjącej właścicielki, która po śmierci właścicielki opiekowała się tym domem. Ta osoba Aktem notarialnym upoważniła mnie do pobierania czynszu za wynajmowany 1 lokal (drugi lokal ja sama wynajęłam) i dbania o nieruchomość a ponadto zostawiła mi testament ręcznie napisany, że przekazuje mi swoją część- 2/3 nieruchomości (nabytą postanowieniem sądu po mężu-spadkobiercy po swojej zmarłej siostrze właścicielce nieruchomości oraz część po kolejnej spadkobierczyni – siostrze zmarłej właścicielki, którą otrzymała testamentem potwierdzonym przez konsula Francji w zw. z zamieszkaniem spadkodawczyni w tym kraju). Nie mam zapisanej tylko 1/3 części nier. po mojej babci.
    Pytanie czy mogę starać się o nabycie nieruchomości przez zasiedzenie czy nie ma szans w ten sposób i jedyną drogą pozostaje nabycie spadku przez testament (co wiem, że też będzie trudne bo żaden z wcześniejszych spadkobierców nie przeprowadził postępowania spadkowego dot. tej nieruchomości w sądzie). Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.

  28. Kasia pisze:

    Witam.
    Od kilkunastu lat posiadam umowę najmu z moją mamą, która jest właścicielem lokalu. (mieszkanie jest spoldzielczo-wlasnosciowe).
    Umowa ta, była i jest mi niezbędna do otrzymywania wszelkiego rodzaju dodatków. Mojej mamie nie płacę z tytułu najmu żadnych pieniędzy. Wszelkie płatności dokonuje imiennie. (na swoje imię i nazwisko).
    Mama od 14 lat jest za granicą i nie pomaga w oplatach i nie interesuje się mieszkaniem.
    Ponadto, kazała mi do sierpnia br wyprowadzić się, mimo tego, że mam stały meldunek.
    Czy mam szanse walczyć o to mieszkanie?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      W opisanej sytuacji tytuł prawny do mieszkania pozostaje przy Pani mamie. Może zatem ona domagać się jego zwrotu. Inną rzeczą jest kwestią ewentualnego rozliczenia się z posiadania przez Panią tego mieszkania. Najlepiej, gdyby Panie uzgodniły to polubownie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  29. Mala pisze:

    Witam.Rodzice dostali dom,ktory jest zapisany na nich.Mieszkam tam od urodzenia.Razem z męzem zamieszkaliśmy w tym dimu.Kolo 6 lat temu tato znalazl sobie inna kobiete,wyprowadzil sie i rozwiódl. Teraz w domu mieszka mama i ja ze swoją rodzina zajmuje cale poddasze ktore sami sobie zrobilismy tj.wym.okien,wylewka,woda,regipsy doslownie wszystko.W trakcie rozwodu rodzicow tato zaznaczal ze na poddaszu my mieszkamy i tam zostaniemy. Jednak niedawno napisal mi ze jezeli dalej bedzie placil alimenty na mame to zł.o podział majatku…Czy jesli faktycznie by tak zrobil to zostaniemy z niczym i czy mozemy cos zrobic w tej sprawie.Dodam tylko ze odkad tato sie wymeldowal,wszystko robimy my z mama,dbamy o dom,remonty,duze obejscie itd. Jedyne co wiem to tato placi podatek z mama po polowie.Bardzo prosze o pomoc lub sugestie co mamy zrobic?Mieszkam juz tu 31 lat i ten ogrom pracy i pieniedzy ktory wkladamy w ten dom ma isc na marne?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Z przedstawionego przez Panią stanu rzeczy wynika, niestety, że nie ma Pani do mieszkania żadnego tytułu prawnego. Może ewentualnie domagać się Pani od rodziców zwrotu wartości nakładów poczynionych na mieszkanie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  30. Hania pisze:

    Witam.
    Dziadek przed śmiercią zapisał mojemu tacie mieszkanie. Babcia nie zapisała mieszkania nikomu, chociaż najpierw obiecała że również zapisze swoją część ojcu. Ostatnie lata życia babcia spędziła u moich rodziców, którzy zajmowali się mieszkaniem -splacili długi, robili bieżące opłaty i remont. Następnie wprowadzilam się tam ja z moim mężem. Już po zamieszkaniu dowiedzieliśmy się, że babcia jednak nie zapisała swojej części mieszkania nikomu. (mój tata ma rodzeństwo). Moje pytanie jest następujące: zasiadujemy mieszkanie w dobrej czy złej wierze? Czy istnieją jakiekolwiek przesłanki aby podciągnąć to pod dobra wiarę? Poniekąd zostałam wprowadzona w błąd, ponieważ rodzice (żeby nie było mi przykro) nie powiedzieli mi że sprawy prawne nie są do końca uregulowane, dowiedziałam się o tym niedawno, a mieszkamy 2 i pół roku.
    Dziękuję i Pozdrawiam

  31. Paulina pisze:

    Witam mam takie pytanie. Mój teść miał mieszkanie spółdzielcze, które wykupił. Teść zmarł 4 lata temu i teraz mieszka tam teściowa i jeden z pięciu braci. Ten brat chcę przejąć mieszkanie poprzez zasiedzenie. A jeszcze wspomnę, że wszyscy bracia są tam zameldowani. Meldunek mają przez około 15 lat. Czy jest taka możliwość, że uda mu się przejąć to mieszkanie poprzez zasiedzenie???

  32. Martyna pisze:

    Witam
    Mam taką sytuację mieszkam od urodzenia w mieszkaniu moich dziadków czyli 29 lat, dziadki przejeli mieszkanie na własność po 30 latach zamieszkania. 9 lat temu zmarli obydwoje. Zostałam sama w tym mieszkaniu, opłacam sama czynsz, prąd i gaz. Babcia napisała testament wydziedziczających wszsytkich spadkobierców( córki) i przepisała wszystko dla mnie. Testament nie ma mocy prawnej, jest napisany odręcznie z pomocą notariusza ale bez pieczątek. Przez 2 lata była moją rodziną zastępczą a ja się nimi opiekowałam( to jest zawarte w yestamencie). Moje Pytanie czy należy mi się zasiedzienie? albo prawo do lokalu ?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Kluczową sprawą w Pani sytuacji jest rozstrzygnięcie o ważności testamentu sporządzonego przez babcię. Bez zapoznania się z tym dokumentem nie mogę jednak wypowiadać się w kwestii jego ważności.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  33. P.A. pisze:

    Witam.
    Jakiś czas temu do teściów przyszło zawiadomienie od geodety o przyjęciu/rozgraniczeniu (dokładnie nie pamiętam) granic. W danym terminie przyjechał geodeta i (na niekorzyść teściów) wraz z sąsiadami sprzeczali się o przebieg dotychczasowych granic. Co lepsze, jedna z granic dzieli budynek po ścianie. Wcześniej sąsiedzi swoją i kawałek części teściów rozebrali – bez zgody teściów! Teściowie kiedyś umówili się z innym geodetą i rzeczywiście wskazywał granice w przybliżeniu tak jak na mapie. Ale oczywiście sąsiadom to nie pasowało. Wracając do świeżej sprawy, podczas wizyty „geodety sąsiadów” straszył on teściów, że może skierować sprawę do sądu o zasiedzenie przez sąsiadów. Czy to w ogóle jest możliwe? W sumie to czytałam trochę na ten temat i chyba musieliby nabyć CAŁY budynek przez zasiedzenie, a nie 1 lub 2 metry części teściów, nieprawdaż? Nadmieniam, iż teściowie w całości od początku posiadania użytkują SWOJĄ część budynku – a nie sąsiedzi.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Posiadając dom, Pani teściowie posiadali tym samym zajęty pod jego budowę grunt. Nie widzę zatem możliwości, aby w opisanej przez Panią sytuacji, prawo własności do tego kawałka gruntu mogli nabyć sąsiedzi przez zasiedzenie. Przy okazji informuję Panią, że w razie niekorzystnej propozycji rozgraniczenia prowadzonego w postępowaniu administracyjnym, przysługuje prawo żądania przekazania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd, który rozpozna również ewentualne pretensje stron co do zasiedzenia przygranicznych pasów gruntu.
      Z poważaniem
      adw. Ja Górski

  34. Ada pisze:

    Witam, od 26 lat zamieszkujemy na działce, która posiada właściciela, właściciel nie wykazał zainteresowania przez te lata nieruchomością. Dom na działcę został wybudowany w latach 70, zgodę uzyskali dziadkowie od Urzędu Miasta, mogli tam zamieszkać jako użytkownicy, dziadkowie zmarli i użytkownikiem jest mój ojciec, czy po tylu latach można starać się o uzyskanie tej działki na własność przez zasiedzenie?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Sprawa wymaga wyjaśnienia po kątem, jaki w istocie miał charakter posiadania działki przez Pani dziadków i ojca; czy było to posiadanie zależne ( a takim jest prawo użytkowania), czy też było to posiadanie samoistne. Tylko to drugie posiadanie może prowadzić do nabycia własności przez zasiedzenie. Bez gruntownego zapoznania się ze stosowną dokumentacją nie mam podstaw do rozstrzygnięcia tej zasadniczej kwestii.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  35. Dora pisze:

    Dzien dobry mialam sprawe z zgm i eksmitowali mnie meza i dzieci 17 l, 9 l, 5l, bez prawa do lokalu socjalnego. Mieszkanie z zgm dostala siostraw 2006 r razem w nim zamieszkalysmy w 2008r mnie i dzieci zameldowala i zglosilismy ze sie wyprowadza na jakis czas i ja bede w mieszkaniu zamieszkiwala z rodzina bylam wciagnieta do czynszu mieszkanie skladalo sie z kuchni i 1 pokoju bez wc zrobilam ja sama na swoj koszt dodam ze mieszkanie jest komunalne w 2015 roku siostra stwierdzila ze raczej nie wraca wiec dobudowalam pokoj dziecia w ten sposob narobilam zaleglosc czynszu teraz od roku place czynsz regularnie . Na sprawie stwierdzili ze samowolnie zajelam lokal w ktorym mieszkam 9 lat dostalam eksmisje bez lokalu socjalnego wyprowadzic mam sie w ciagu roku sedzia powiedzial ze moge wynajac mieszkanie maz pracuje dorywczo zarabia jak jest dobry miesiac to gora 2000 tys ja jestem zarejstrowana w up jako bezrobotna bez prawa do zasilku otrzymuje 500 plus i stac mnie na wynajem mieszkania nie stac mnie na wynajem dzieci czesto choruja . Prosilabym o podpowiec co moge zrobic zeby zostac na tym mieszkaniu lub chociaz zeby dostac mieszkanie socjalne termin skladania wnioskow minal po drugie za mieszkaniem czeka sie dlugo. Czy po 9 latach moglam zasiedziec mieszkanie czy mogli mnie eksmitowac jako bezrobotna majaca nieletnie dzieci ?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Jeżeli wyrok eksmisyjny uprawomocnił się, to nie ma możliwości prawnych jego zmiany, a zajmując w dalszym ciągu mieszkanie, obowiązana będzie Pani płacić wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z niego. Podana przez Panią informacja o poczynionych ulepszeniach mieszkania może mieć znaczenie dla ewentualnego dochodzenia ich wartości dopiero po zwrocie mieszkania i to pod warunkiem, że ulepszenia te miały charakter nakładów koniecznych.
      Z poważaniem
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czemu służy to pytanie?