Menu Zamknij

Zasiedzenie nieruchomości

Praktyczny poradnik prawny o zasiedzeniu napisany przez adwokata

 

Co to jest zasiedzenie?

Jak zasiedzieć nieruchomość? Jaki jest okres potrzebny do zasiedzenia? Czym się różni zasiedzenie w złej wierze od zasiedzenia w dobrej wierze? Co to jest posiadanie samoistne? Jak bronić się przed zasiedzeniem? 

***

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Czujesz się właścicielem rzeczy (na przykład działki), ale „w papierach” figuruje ktoś inny? A może w ogóle nie wiadomo kto jest jej formalnym właścicielem, bo dokumenty po latach gdzieś poginęły?

Jeśli nurtują Ciebie powyższe pytania, dobrze trafiłeś. Witaj na naszym blogu. Nazywam się Jan Górski. Jestem adwokatem, który specjalizuje się w prawie nieruchomości (w tym kwestiach związanych zasiedzeniem), a także w sprawach dotyczących odszkodowań od Skarbu Państwa (gminy, powiatu), prawie spółek oraz prawie spadkowym. Współautorem bloga jest adwokat Michał Górski, doktor nauk prawnych (Uniwersytet Jagielloński). Więcej informacji można znaleźć na stronie o mnie.

***

Czym jest zasiedzenie?

Zasiedzenie to nieodpłatny i legalny sposób na nabycie własności rzeczy na skutek jej posiadania samoistnego przez przewidziany prawem okres czasu, zwany okresem zasiedzenia.

Może do niego dojść, gdy formalny właściciel nie interesuje się rzeczą, zaginął lub nie wiadomo już kto nim jest, a osoba która korzysta z rzeczy traktuje ją jak swoją własność.

Przeczytaj więc koniecznie artykuły o tym kto jest posiadaczem samoistnym i jak długo trwa okres zasiedzenia.

Warto również żebyś zapoznał się z różnicą pomiędzy posiadaczem samoistnym w dobrej wierze a posiadaczem samoistnym w złej wierze i wiedział jakie przepisy regulują zasiedzenie.

Zasiedzenie można podzielić na:

  • zasiedzenie nieruchomości (np. zasiedzenie działki),
  • zasiedzenie rzeczy ruchomej (np. zasiedzenie samochodu),
  • zasiedzenie użytkowania wieczystego (poruszone w artykule Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkania),
  • zasiedzenie służebności gruntowej (np. zasiedzenie służebności drogi koniecznej, czyli prawa do przejazdu i przechodzenia przez grunt sąsiada)
  • zasiedzenie służebności przesyłu (więcej dowiesz się w artykule Odszkodowanie za słupy” a zasiedzenie służebności przesyłu).

Zasiedzenie następuje z mocy prawa i jest bezpłatne (czyli do zasiedzenia dochodzi „automatycznie” po spełnieniu warunków przewidzianych przez prawo).

Jeśli jednak chcesz, by Sąd potwierdził, że doszło do zasiedzenia, musisz złożyć wniosek o zasiedzenie, a to już niestety wiąże się z kosztami i trudami drogi sądowej dlatego przeczytaj najpierw czy warto złożyć w Sądzie wniosek o zasiedzenie? Następnie sprawdź szczegóły kosztów sprawy o zasiedzeniejak długo może trwać sprawa o zasiedzenie.

Można także złożyć wniosek o zasiedzenie współwłasności, choć w praktyce sądy rygorystycznie podchodzą do kwestii zasiedzenia udziału współwłaściciela (współwłaścicieli).

Życzymy miłej lektury i zapraszamy do kontaktu!

adw. Jan Górski i adw. dr Michał Górski

 

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

840 Komentarzy

  1. karolina

    Witam,
    chciałam serdecznie podziękować panu mecenasowi Michałowi Górskiemu za udzielenie fachowej, merytorycznej porady dotyczącej zasiedzenia. Profesjonalne podejście i wyczerpujące odpowiedzi pomogły rozwiać nurtujące mnie wątpliwości.
    Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego na nadchodzący Nowy 2020 Rok!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

  2. Zasiedzenie wjazdu

    Witam, w 1939 r pradzadkowie wybudowali dom(pradzadek zginął na wojnie, prababka zmarła w 1994)
    Do 1984 mieszkali w nim : prababci, dziadkowie (dziadek zmarł 1996r)i ich 3-je dzieci(moja mama)
    1984r dziadkowie wraz z dziećmi przeprowadzili się i zameldował w nowym domu, wybudowanym przez dziadka na sąsiedniej dzialce.
    W 1984 moi rodzice wzięli ślub i w 1985 przeprowadzili się do starego domu i w 1993r prababka przepisuje na nich w formie darowizny cała nieruchomość.
    W 2012 r sąd cześć nowego domu po zmarłym dziadku podzielił między jego dzieci.
    W 2014r moi rodzice przepisał mi w formie darowizny całą ich nieruchomość .
    Do mojego domu istnieje jeden wiazd który należy do mnie(wpis księga wieczysta). Od 1984 dbali i utwardzali ten wiazd moi rodzice, cały czas z tego wiazd korzystali moi dziadkowie, chociaż z drugiej strony ich domu jest wiazd z dostępem do drogi gminnej.

    Jeden ze spadkobierców chce zasiedzec ten wiazd(z nowego domu wyprowadził się w1989 roku i od tamtej pory przyjeżdżał sporadycznie)

    Czy spadkobierca może sasiedziec ten wjazd?
    Czy spadkobierca dziedziczy zasiedzenie po rodzicach?
    Czy jeśli moi dziadkowie zasiedzieli już dawno wjazd, to czy ja albo moi rodzice mogą ubiegać się o zasiedzenie?
    Jak mogę ustrzec się zasiedzenie, jeśli jest jeszcze taka możliwość?

    • Jan Górski

      Szanowny Pnie,
      Jeżeli Pana rodzice posiadali ten wjazd i dbali o niego w szczególności przez utwardzanie, to jest szansa, że to oni nabyli jego własność przez zasiedzenie. Sporadyczne korzystanie przez innego spadkobiercę z dojazdu nie stoi na przeszkodzie temu ewentualnemu zasiedzeniu. Jeżeli doszłoby do zasiedzenia dojazdu przez rodziców, to wszyscy ich ewentualni spadkobiercy są uprawnieni do korzystania z tej drogi dojazdowej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  3. Zasiedzenie po 30 latach

    Szanowny Panie,

    Moj dziadek byl wlascicielem domu, w ktorym mieszkali moi rodzice, ja i moj brat. Po smierci dziadka dom nandrodze dziedziczenia jest do podzialu miedzy moja mame a jej sisostre. Jako ze mama nie kwapi sie nic z tym zrobic (siostra wyrazila zgode na zrzeczenie sie jej udzialu w spadku), ja mieszkam od 8 lat za granica, a moj brat caly czas tam mieszka i w styczniu 2020 r bedzie mial 31 lat, to czy istnieje ryzyko (ryzyko dla mnie, nie jestesmy w dobrych relacjach z bratem) ze otrzyma on status zasiedzenia i przejmie dom wraz z dzialka? A jesli nie to, to od kiedy liczy sie to 30 lat?

    Dziękuję i pozdrawiam

    Agnes

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli Pani mieszkała razem z mamą i bratem przed wyjazdem za granicę, to termin ewentualnego zasiedzenia liczy się od tego wyjazdu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  4. Magda

    Moja Mama od ponad 30 lat mieszka i uprawia ziemię (0,2200 HA, na własne potrzeby) w domu i na działce które wcześniej należały do jej Ojca. W Księdze Wieczystej jest zapis, że jej ojciec jest właścicielem gruntu (zmarł w 1987 roku) a właścicielem gruntów skarb państwa (ojciec mamy oddał grunt prawdopodobnie w zamian za rentę). W KW jest też zapis że sposób użytkowania to gospodarstwo rolne.

    Jak Mama może zostać właścicielem działki i nieruchomości? Przeprowadzenie postępowania spadkowego jest bardzo trudne (dużo spadkobierców, z niektórymi nie mamy kontaktu, ktoś jest w zamkniętym zakonie, ktoś ma błędne imię ojca w dokumentach i nie chce tego poprawiać). Czy możliwe jest przejęcie własności przez zasiedzenie? jeśli tak to jakie wymogi należy spełnić i jak to zrobić?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Ewentualne zasiedzenie ma tę przewagę nad działem spadku, że ewentualna nabywczyni, czyli Pani mama nie jest zobowiązana do spłat na rzecz pozostałych spadkobierców ojca. Niestety jednak oni także muszą być uczestnikami postępowania o zasiedzenie, a więc nie da się uniknąć kłopotów, o których Pani wspomina, z ich odnalezieniem i identyfikacją.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  5. Jan

    Dzień dobry. Mam pytanie. Kupiłem nieruchomość z gruntem 15 lat temu. Częśc działki pozwoliłem używać sąsiadowi do wypasu nieodpłatenie. Czy istenije ryzyko zasdiedzenia przez niego tej częśc gruntu gdyby się okazało, że sąsiad w podobny sposób korzystał z działki przed moim zakupem? .

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Proponuję, aby Pan potwierdził to pozwolenie na wypas na piśmie. To usunie wątpliwości co do charakteru posiadania przez sąsiada i zapobiegnie ewentualnemu zasiedzeniu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  6. Baśka

    Witam, mieszkam od 15 lat u męża, w mieszkaniu , którego właścicielem jest teściowa, która nie mieszka z nami od 15 lat, płacę rachunki wszystkie należne opłaty, czy mogę starać się lub mąż o udział we własności poprzez zasiedzenie

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Wprawdzie nie podała Pani precyzyjnie o jaki rodzaj mieszkania chodzi, ale nawet gdyby była to odrębna własność teściowej, zasiedzenie mogłoby wchodzić w grę dopiero po upływie 30 lat samoistnego jego posiadania przez Panią i męża.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Góórski

  7. Agnieszka

    Witam
    Rodzice w 1980 roku nabyli działkę a w 1981 postawili na niej dom z przeniesienia . Dostali zgodę na postawieniu domu na drodze gruntowej bo 6 metrów dalej była droga gminna . W 1994 roku po przeciwnej stronie sąsiad nabył działkę gdy kupował działkę mierzył ja od drogi gminnej do lasu. W 2019 roku wioska wystarała się o naprawę drogi gminnej bo była w opłakanym stanie. Sąsiad nie zgodził się aby gmina naprawiła drogę między naszymi działkami gdyż okazało się że droga gminna jest na jego działce a jego działka wchodzi na działkę rodziców. Droga którą w 1981 roku była gruntowa stała się raptem gminna a droga gminna gruntowa. Sąsiad chce od gminy pieniędzy za drogę . Niestety ostatnio stał się agresywny i zagroził zburzeniem szamba które znajduje się właśnie na tym odcinku który niby należy do niego . Mama była w listopadzie 2019 w gminie ale gmina twierdzi że robi zagospodarowanie przestrzenne. 13 stycznia ma być geodeta bo sąsiad chce rozgraniczenia swojej działki z działką mojej ciotki a konkretnie chodzi o ten odcinek na działce rodziców . Nie wiem jak postąpić w tej sytuacji czy wystąpić o zasiedzenie czy pozwać gminę o zaniedbanie przy czym zaznaczam że nie chcemy sądzić się z gminą bo nie mamy środków aby pozwolić sobie na taki proces .

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      podstawową kwestią jest tu rozgraniczenie. Dopiero po ustaleniu przebiegu granic działek aktualne stanie się pytanie co do dalszych ewentualnych kroków prawnych.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  8. Jaceq

    Witam. Na mojej działce, 1,5m od granicy wyznaczonej przez 2 geodetów, od ponad 30 lat stoi płot sąsiada. Sąsiad niechcąc się porozumieć złożył wniosek do sądu. Podatki za całą działkę wg. Słupków geodezyjnych płacę ja. Czy ten kawałek działki wg. Prawa jest już jego, czy płacenie przeze mnie podatków nic nie zmienia? Czy jest o co walczyć przed sądem, czy po prostu zgodzić się z sąsiadem?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Wygląda na to, że ten przygraniczny pas gruntu sąsiad zasiedział. Może w ewentualnej ugodzie zgodzi się przynajmniej zwrócić Panu stosowną część płaconego przez Pana podatku?.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  9. Jerzy z Legionowa

    Dziedziczenie zasiedzenia przez rodziców a zrzeczenie się spadku po jednym z rodziców.
    Rodzice zasiedzieli działkę, ale nigdy tego faktu nie dowodzili przed sądem.
    Ojciec zmarł pierwszy a matka 18 lat po ojcu. Zostawili po sobie sześcioro dzieci.
    Po śmierci matki dowiedziałem się, że matka nabrała pożyczek dla córki która nie zamierzała jej spłacać.
    Ja nieświadom że rodzice zasiedzieli działkę, zrzekłem się spadku po matce, aby nie spłacać jej długu.
    Pytanie; – czy notarialne zrzeczenie się spadku po jednym z rodziców przekreśla moje dziedziczenie zasiedzenia po rodzicach ?
    Dodam że po ojcu niczego się nie zrzekałem.
    Jerzy

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Zrzeczenie się przez Pana dziedziczenia po matce nie ma wpływu na dziedziczenie spadku po ojcu. Jeżeli zatem oboje rodzice nabyli własność nieruchomości przez zasiedzenie, to Pan dochodzi do dziedziczenia w odpowiedniej części należącego do spadku po ojcu udziału w tej nieruchomości.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  10. Zasiedzenie

    Witam serdecznie. Moj ojciec chce robić zasiedzenie pola które dostal za opieke od swojej mamy ale tylko „na słowo”. Minęło juz 30 lat , powołał świadków , ze korzysta do dzis z tej roli. Moje pytanie jest takie : Czy rodzina może zrobić sprzeciw temu zasiedzeniu mimo że część z nich nie utrzymuje z nami kontaktu ani nie wie gdzie położone jest ten kawalek pola?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Uczestnicy postępowania w sprawie mogą kwestionować zgłoszone we wniosku żądanie stwierdzenia zasiedzenia. Sąd wtedy, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, oceni, która ze stron ma w tym sporze rację.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  11. Romek

    Na początku lat 70 ubiegłego wieku, moi rodzice zajęli mieszkanie komunalne z komórką. Mniej więcej w tym czasie (na pewno przed rokiem 1980) mój ojciec powiększył komórkę o ok. 7m2. Dobudówka została zrealizowana na sąsiadującej łące (wzdłuż granicy działek rosły chwasty i ta część łąki nie była użytkowana). W 2011 r. wykupiłem mieszkanie wraz z pomieszczeniami gospodarczymi ale bez dobudowanej części komórki. Czy mogę się uważać za posiadacza samoistnego zabudowanej części łąki?

  12. Jakub

    Dzień dobry,
    Jeszce raz serdecznie proszę o pomoc i odpowiedź.
    Mam wielki problem. Mieszkam w kamienicy, której właścicielami z prawem do ogrodów A budynkiem jest pięć rodzin. W 1999 roku przy kupnie kamienicy, operat szacunkowy wyliczył wielkość gruntów zależnie od metraż mieszkania, lecz część rodzin nie zajęła wtedy swoich ogrodów. Między innymi moja rodzina, przy akceptacji pozostałych, zaczęła uprawiać leżąca odłogiem ziemię. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że działki nigdy nie wydzielił geodeta a mieszkańcy mogą jedynie bazować na wyliczeniach pochodzących z operatu, więc nawet dokładnie nie wiadomo, kto gdzie mialby mieć działkę i jak dużą. Przez 20 lat nikt nie zgłaszał żadnych roszczeń. Dodam, że tereny te są zajmowane i uprawiane przez moją rodzinę znacznie dłużej, bo już od przełomu lat 89/90, kiedy jeszcze wynajmowaliamy mieszkanie od spółdzielni. Czy istnieje możliwość zachowania zajętych przez moją rodzinę gruntów?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli nawet uznać, że jesteście Państwo samoistnymi posiadaczami tego gruntu, to początkowa data tej samoistności przypada na 1999 r. Jest to jednak posiadanie w złej wierze, co sprawia, że termin zasiedzenia wynosi 30 lat, a więc o zasiedzeniu na razie nie ma mowy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  13. Jeffrey

    Dzień dobry, chciałbym uniknąć zasiedzenia, sprawa wygląda tak:

    sąsiadka miała ponad 30 lat, część mojej działki więc można zasiedzieć nawet w złej wierze, ale ponad 4 lata temu został postawiony płot zgodnie z granicą geodezyjną. Przebieg prawidłowej granicy był wcześniej nieznany. Na wniosek sąsiadki był inicjowany trzykrotnie pomiary geodety. Wyniki wszystkich pomiarów były dla mnie korzystne, więc jeszcze w 2015 roku postawiłem płot, jedynie w miejscu gdzie jest obora, nadal sąsiadka korzysta z mojej działki, w pozostała część działki jest w moim posiadaniu i widać moje władztwo na działce. Pomiar z roku 2015 został zaakceptowany przez syna sąsiadki, które jest stroną w procesie w występuje przeciwko mnie.

    Ja płaciłem podatek zaś sąsiadka ubezpieczanie (za nieruchomość na mojej działce)

    Jest dokumentacja, która świadczy o konflikcie między rodzinami m.in. o granicę od co najmniej od 1985 roku.

    W 2014 roku sąsiadka wystąpiła do sądu, abym jej oddał część działki (bo nie znała granicy i była przekonana, że moja szopa stoi na jej) i sąd zawiesił postępowanie, bo przez rok nie uzupełniła dokumentów.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      O nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie decyduje jej samoistne posiadanie przez okres wskazany w ustawie (w tym przypadku 30 lat). Nabycie własności następuje z mocy samego prawa z chwilą upływu terminu zasiedzenia. Jeżeli więc termin ten upłynął przed postawieniem przez Pana płotu, to, niestety, sąsiadka wcześniej nabyła ten przygraniczny pas gruntu przez zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  14. Patrycja

    Witam moja teściowa dostała w spadku po rodzicach mieszkanie i działki w jednym z domów mieszkaja ludzie czy ma ona ich prawo wyrzucic jeżeli naszła zmiana właściciela

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      To zależy, czy ci lokatorzy mają tytuł prawny do zamieszkiwania (np. umowa najmu, użyczenia, czy innego rodzaju). Wtedy trzeba najpierw wypowiedzieć taką umowę i dopiero po upływie okresu wypowiedzenia można domagać się wydania zajmowanego przez nich lokalu.
      Pozdrawiam
      ad. Jan Górski

  15. zasiedzenie

    witamPana mój ojciec dostał w spadku po swioch rodzicach 2.5 ha ziemi wraz z e starym domem drewnianym i stodoła . z moją mamą zawarł zwiąek małżeński w 1953 r.mama dostała od swoich rodziców też 2.59 ha samej ziemi rolnej razem gospodarzyli ojciec zmarł w 1975 r,po jego śmierci gospodarowała mama ale razem nią mieszkał brat od ur. w 1955r ,pracował w hucie,obecnie emeryt,mama zmarła w 2010 r.w 2012 r sąd podzielił spadek po 1/5 dla każdego z 5 dzieci. w 2019 r odbyła się sprawa spadkowa po ojcu i śąd nie przyznał mi udziału w gospodarstwie rolnym po ojcu bo w 1973 wyjechałam ,czekam na wyrok z uzasadnieniem/sprawa odbyła się 18.10.2019r.czworo mojego rodzeństwa otrzymało udzial po 3/16 a mama 4/16 po ojcu.brat ur. w 1955r obecnie wniósł sprawę o zasiedzenie,termin na 24.listopada.brat twierdzi że zostal samoistnym posiadaczem .dwa domy mama wybudowała już po śmierci ojca w miejscu wyburzenia starych drewnianych czy brat się zasiedzi na naszych udziałach,czy można przerwać ew zasiedzenie i jaki będzie koszt

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli podany przez Panią opis jest precyzyjny, to, moim zdaniem, zasiedzenie biegło ewentualnie na rzecz Pani matki i brata, a nie tylko a rzecz samego brata. Po matce zaś już Pani powinna dziedziczyć także należący do niej udział w gospodarstwie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Joker

      Witam pięć lat temu zakupiłem działkę w centrum miasta Sąsiad jest w 1/3 właścicielem kamienicy i chce zasiedzieć druga cześć kamienicy. Okazało się ze cała ściana budynku leży na mojej działce . Nie mogę z nim się dogadać o cenę Czy jest to możliwe ze przejmie ścianę i nic mi nie zapłaci Czy są inne jakieś wyjścia aby nie stracić 6 m2 dodam ze centrum miasta. Pozdrawiam

      • Jan Górski

        Szanowny Panie,
        Jeżeli sąsiad spełnia przesłani zasiedzenia, czyli jest od 30 lat samoistnym posiadaczem kamienicy, to ma realne szanse na zasiedzenie. Lepiej więc porozumieć się z nim co do ceny na tę część działki przekraczającą granicę.
        Pozdrawiam
        adw. Jan Górski

  16. Adam

    Witam
    Mam pytanie : czy umowa dzierżawy przerywa bieg zasiedzenia?
    Dotyczy takiej sytuacji.Grunty Skarbu Państwa,600 m2.W użytkowaniu mojej rodziny od roku 1982.W 1983 na części posadowiono budynek.W połowie 2008 roku Skarb Państwa po interwencjach moich sąsiadów ‚zauważył’,że ma taki grunt.Zawarł ze mną umowę dzierżawy-do połowy 2014 roku ją miałem,płaciłem też ustaloną kwotę.Potem jej nie przedłużono.W związku z budynkiem ,który częściowo jest na tym gruncie Skarbu Państwa chciałbym ten grunt zasiedzieć.Od 1983 roku minęło już ponad 30 lat-biorąc pod uwagę zasiedzenie w złej wierze.Ale czy ta umowa dzierżawy z połowy 2008 roku nie przerwała okresu zasiedzenia i czy nie biegnie on ponownie od połowy 2014 roku?

    Adam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Niestety, dzierżawa przerwała bieg ewentualnego zasiedzenia. Pewną pociechą w Pańskiej sytuacji jest regulacja z art. 151 k.c. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli przy wznoszeniu budynku przekroczono bez winy umyślnej granice sąsiedniego gruntu, właściciel tego gruntu nie może żądać przywrócenia stanu poprzedniego.Może jednak żądać ustanowienia za wynagrodzeniem odpowiedniej służebności albo wykupienia zajętej pd budowę części gruntu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  17. Paulina

    Mam pytanie. Działka na której posadowiony jest budynek mieszkalny i budynek garażowy. Budynek wybudowany przed 1967 rokiem. W 2014 pozwolenie na rozbudowę budynku. Obok działki działka z ogrodzeniem sąsiada. Od ok 35 lat. Ogrodzenie odsunięte od granicy ok 1 m. Brak znaków granicznych w terenie. Część za ogrodzeniem użytkowana przez właściciela budynku mieszkalnego: sieczenietrawy, traktowanie jako swoją własność przez każdego z obecnych przez wszystkie lata właścicieli. Od czasu do czasu trawa wysieczona przez sąsiada. Czy w takiej sytuacji można złożyć wniosek o zasiedzenie cześć działki?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Podany przez Panią opis sytuacji jest na tyle skrótowy, że nie pozwala na jednoznaczną ocenę prawną w ramach bloga. Ocena taka możliwa byłaby podczas ewentualnej regularnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  18. Marta

    Od śmierci wujka…w domu postawionym przez moją ciocię mieszkała jego konkubina i powiedzmy syn. Nie chcieli się wyprowadzić, sprawa przepadła dostali tą część przez zasiedzenie, ale czy mogę żądać zwrotu kosztów za czas od śmierci wujka do czasu wyroku sądu o zasiedzeniu? Przez ten cały czas ja płaciłam pieniądze za media i grunt

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Sądzę, że należałoby potraktować, że nabywcy przez zasiedzenie wzbogacili się bezpodstawnie Pani kosztem, nie ponosząc opłat od posiadanej nieruchomości. W takim razie obowiązani byliby do zwrotu tych opłat za 6 lat wstecz.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  19. Bogdan

    Dzień dobry
    Opiszę pokrótce mój problem. W 1945 r. mój dziadek przybył na „ziemie odzyskane”. Zajął do zamieszkania budynek jednorodzinny. Później w latach 70-tych właścicielem tej nieruchomości został mój ojciec, który z kolei w 1988 r. nieruchomość zabudowaną wraz z gruntem (ok. 10 ha) przepisał notarialnie mojemu bratu. W 2015 roku brat przepisał notarialnie nieruchomość dla mnie.Nieruchomość zabudowana była ogrodzona drewnianym płotem. W 2005 roku kiedy rolnicy zaczęli ubiegać się o dopłaty obszarowe do ziemi w moje ręce trafiła mapa siedliska gospodarstwa. Jakież był moje zdziwienie, gdy na mapie ujrzałem, że granica działek mojej i sąsiada jest inna niż stoi płot. Mój płot stoi poza moją działką w działce sąsiada (a właściwie trzech sąsiadów, mających udziały w działce po 1/3). Przez całe dziesięciolecia nikt na to uwagi nie zwracał. Nikt z nas nie wiedział (ani nasz dziadek, później ojciec i mój brat a teraz ja) że użytkujemy cudzy grunt od 1945 r.. Zajmowany przez moją rodzinę grunt był użytkowany jako ogród przydomowy, był ogrodzony a wzdłuż płotu dokonano nasadzeń drzew z gat. świerk, które obecnie mają po ok. 30-40 lat. Działka jest przez nas zagospodarowana, ogrodzona już nowym płotem z siatki. Nigdy nikt z mojej rodziny nie płacił sąsiadom żadnego czynszu, bo też nikt nie wiedział, że ta część nie należy do nas. Cały czas traktowaliśmy grunt jako własny, stąd też było nasze przekonanie, że podatek rolny płacony do gminy dotyczy całego siedliska. Grunt użytkowany przez moją rodzinę stanowi przybliżoną powierzchnię ok. 3 arów (300 m2). Chcę złożyć w sądzie wniosek o zasiedzenie gruntu, który był w naszym ciągłym użytkowaniu od 1945 roku .Moje pytania są następujące: Jeśli złożę wniosek o zasiedzenie i opłacę w wys. 2000 zl to na czyj koszt będzie wyodrębniony grunt . Zapewne geodezyjne wydzielenie działki będzie kosztowało ok. 3500 zł. Czy to jest mój dodatkowy koszt, jeśli nie to kogo? Zatem kto zapłaci za prace geodezyjne. I na koniec pytanie zasadnicze. Czy ja jestem uprawniony do zasiedzenia. Trudno znaleźć świadków w tej sprawie w osobach, które są współwłaścicielami w udziałach po 1/3 . Oni choć nie użytkują tego gruntu (bo też o tej sytuacji nie wiedzieli) zapewne upomną się o jakąś zapłatę za utracone ary. Dziękuję z góry za udzieloną poradę.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Z Pańskiego opisu wynika, że pewnie rzeczywiście doszło do zasiedzenia tego pasa gruntu przez Pana rodzinę. Pozostaje kwestia, kiedy do tego zasiedzenia doszło. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że nastąpiło to na rzecz Pańskich rodziców.Oczywiście, Pan miałby interes prawny, aby żądać zasiedzenia także na rzecz rodziców a nie na swoją rzecz.
      Co do kosztów, to proponuję rozważyć też wariant ewentualnego wystąpienia z wnioskiem o rozgraniczenie. Zgodnie z ostatnim orzecznictwem Sądu Najwyższego, w sprawie o rozgraniczenie sąd uwzględnia też zasiedzenie przygranicznego pasa gruntu, a wpis od wniosku o rozgraniczenie jest niższy, niż od zasiedzenia. Ostateczne rozstrzygnięcie o kosztach zależeć będzie od stanowiska procesowego sąsiadów. Jeżeli będą oni oponować Pańskiemu wnioskowi, to sąd może obciążyć ich kosztami, przynajmniej częściowo. Jeżeli zgodzą się na granicę przebiegającą według linii zasiedzenia, to całość kosztów poniesie Pan.
      I wreszcie kwestia dotycząca powetowania sąsiadom utraty przez nich kawałków siedliska. Formalnie rzecz biorąc, nabycie przez zasiedzenie jest nieodpłatne i sąsiedzi nie mają z tego tytułu do Pana roszczeń. Trzeba jednak rozważyć jak to wpłynie na dalsze stosunki z nimi. Może warto jednak tę sprawę załatwić w sposób ugodowy?.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  20. agnieszka

    Witam.Jeżeli po 20 latach chcę przejąć w dobrej wierze przez zasiedzenie grunt rolny(działka ogrodowa) i np.złożyć wniosek do sądu o zasiedzenie to skąd sąd lub inna instytucja bedzie wiedziała że mineło już 20 lat?Czy trzeba wczesniej gdzies to zgłosić że zaczeło sie uprawiać grunt żeby było wiadomo kiedy minęło te 20 lat?Dziękuje

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W ewentualnej sprawie o zasiedzenie, to Pani, jako wnioskodawczyni będzie musiała udowodnić, że była Pani samoistną posiadaczką gruntu przez 20 lat – przy posiadaniu w dobrej wierze, albo przez 30 lat – przy posiadaniu w złej wierze. Dodam tyko, że możliwość powoływana się na dobrą wiarę jest w praktyce bardzo ograniczona, tak że z reguły przyjmuje się w tych sprawach posiadanie w złej wierze.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  21. aga

    Musze jeszcze nadmienic, ze siostra , ktora zmarla w 1996 r. do samego konca uwazala sie za wspolwlascicielke i regulowala 1/3 podatku tej ostatniej siostrze (do reki)… Zasiedzenia odbywaly sie w 2010- 2012, czyli nie uplynelo nawet 20 lat od smierci siostry, natomiast w sprawie musiala byc podawana data smierci ich matki, sad nie poinformowal spadkobiercow, ze wogole sie cos toczy lub byly podane bkedne adresy i wezwania pozostaly bez odbioru

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli sprawy o zasiedzenie odbyły się bez udziału osób zainteresowanych, mogą one domagać się wznowienia postępowania w tych sprawach. Szansa na takie wznowienie i przeprowadzenie postepowania od nowa jest spora, jeżeli rzeczywiście jedna z córek Pani babci zwracała siostrze część płaconego podatku.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  22. Wiaderek

    Witam,

    Posiadam 2ha działkę, która jest nieużytkowana w sposób budowlany, na części rosną drzewa, druga część jest polem, które by nie leżało odłogiem było oddane przez rodziców w uprawę sąsiadowi, który z przerwami korzysta z tej ziemi.
    Odwołują się do artykułu chciałem dopytać o prawny stan czy sąsiad może wystąpić z wnioskiem zasiedzenia na użytkowane pole ? Czy spisanie umowy, oświadczenia czy innego zapisu jest możliwe. Nie chce zmieniać, zabierać możliwości nieodpłatnego użytkowania tej ziemi, jednak obawiam się problemów.

  23. Andrzej

    Dzień dobry,
    Panie Mecenasie , mam do Pana następujące pytanie. W 2006 roku nabyłem działkę budowlaną na której postawiłem dom. Z moją działka sąsiaduje nieużyteczna działka o nieforemnym kształcie i maksymalnej szerokości 3.5 m której właścicielem jest urząd miasta i jest ona pomiędzy mną a sąsiadem. Działka ta nie może być zabudowana według planu zagospodarowania. Ze względu na jej bezużyteczność od początku kiedy kupiłem swoją, pociągnąłem ogrodzenie do sąsiada. Gdybym tego nie zrobił miałbym ja i sąsiad chaszcze i nieużytek bądź ciągłe wydzwanianie do urzędu miasta o uporządkowanie terenu. Czy w takiej sytuacji po 20 latach mógłbym starać się o jej zasiedzenie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Posiadanie przez Pana tego skrawka gruntu należy kwalifikować prawnie jako posiadane w złej wierze. Nabycie własności w drodze zasiedzenia przez posiadacza w złej wierze następuje po upływie 30 lat.
      Pozdrawiam
      ad. Jan Górski

  24. Krystyna

    Chciałabym się zapytać czy w następującej sytuacji można starać się o zasiedzenie przy założeniu że okres zasiedzenia został przerwany.
    Sytuacja wygląda następująco:
    Moja Mama w zamian za załatwienie babci renty (umowa między babcią a mamą została spisana przez sekretarza w gminie) opłacała od roku 79 do 94 podatek od gruntu i tym samym była osobą władającą.
    Babcia nie posiadała aktu notarialnego gdyż to dziadek zakupił grunt w roku 35 (dziadek uległ wypadkowi i zmarł) lecz również nie zdążył tego przeprowadzić i nie miał aktu notarialnego. W roku 94 (już po przepisaniu gruntu na mamę za rentę) babcia wzięła fałszywego świadka który w sądzie skłamał iż babcia sobie ten grunt kupiła i co nastąpiło od 94 roku do 2001 to babcia znów opłacała podatek przez 7 lat. Po śmierci babci (od roku 2002) mama ponownie zaczęła opłacać podatek od gruntu i płaci go do dnia dzisiejszego.
    Z góry dziękuję za odpowiedz.
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Przesłanką nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie jest samoistne jej posiadanie rzez okres przewidziany w ustawie. Samoistne posiadanie to tzw. posiadanie właścicielskie. Posiadanie właścicielskie polega na tym, że sam posiadacz postępuje z nieruchomością tak, jakby był jej właścicielem i za takiego jest uznawany przez otoczenie. Płacenie podatku jest tyko jednym z przejawów posiadania właścicielskiego i samo w sobie nie przesądza o samoistności posiadania. O tym czy Pani mama utrzymała się w posiadaniu samoistnym tej nieruchomości, rozstrzyga całokształt okoliczności związanych z tym posiadaniem. Rzetelne wyjaśnienie tej sytuacji wymaga zapoznania się z tymi okolicznościami oraz z odpowiednią dokumentacją, co ni jest możliwe w ramach niniejszego bloga, lecz wymaga regularnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      ad. Jan Górski

  25. Helena

    Witam Panie Meceniasie,
    Ponad 40 lat temu brat mojej mamy (kawaler) zmarl bezdzietnie. Ustnie wyrazil chec pozostawienia swej ziemi mojej mamie. Od tamej pory rodzice uprawiali jego ziemie i oplacali podatek. W ubieglym roku mama wniosla sprawe do sadu by uregulowac sprawe. Sprawa o zasiedzenie.
    Sad przeslal powiadomienia do pozostalych zyjacych czlonkow rodziny. Dwie siostry mamy mieszkajace poza granicami Polski od 50 lat nie odeslaly do Sadu potwierdzenia otrzymania dokumentow. Sad nakazal mamie skontaktowac sie z siostrami. Podczas rozmowy telefonicznej siostry potwierdzily otrzymanie zawiadomienia jednak odmowily odeslania go stawiajac warunek: mama powinna wyplacic ‘pewna kwote’ 2 wskazanym przez nie kuzynom ktorzy takze otrzymali powiadomienia i nie wniesli zadnego sprzeciwu.
    Czy siostry mojej mamy moga w ten sposob blokowac sprawe i wymuszac na mojej mamie wyplate srodkow dla 2 osob? Prosze o rade jak wyjsc z tej sytuacji.
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zasada prawna jest taka, że zasiedzenie nieruchomości jest nabyciem jej własności w sposób pierwotny, czyli bez żadnych spłat na rzecz byłych właścicieli (współwłaścicieli). Jednakże respektowanie wartości, jaką jest utrzymywanie poprawnych stosunków rodzinnych, nie wyklucza możliwości odstąpienia od tej zasady przez wzajemne porozumienie się co do jakiejś formy powetowania tym osobom przynajmniej części utraconego prawa współwłasności.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  26. Aga

    Dzien Dobry.Mam pytanie.Chcę podpisac umowę uzyczenia z rodziną. Poczynili naklady w czesci mojego domu. Zaproponowali mi zawarcie oswiadczenia bez notariusza ze beda mogli mieszkac do konca ich zycia .To nie beda domagac się zwrotu kosztow remontu.Co znaczylo by dla mnie podpisanie takiej umowy?I czy moglabym sie wycofac z tej umowy i w jakich sytuacjach?Czy jesli dom nie jest podzielony ma czesci to beda mogli np po mojej smierci roscic sobie prawo do calego domu?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      posiadanie domu na podstawie zawartej umowy użyczenia jest posiadaniem zależnym, które wyklucza możliwość nabycia własności przez zasiedzenie. W umowie tej należałoby przewidzieć możliwość jej wypowiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  27. Jakub

    Dzień dobry Panie Mecenasie,
    Bardzo proszę o poradę ws nieruchomości która została zakupiona przez moich rodziców wiele lat temu a niestety nie posiadają żadnej umowy zakupu.
    Nieruchomością jest siedlisko (plus ok 6 hektarów uprawnej ziemi) które zostało zakupione przez moich rodziców od brata mamy i jego żony. Zakup (tylko samego domu wraz z podwórkiem bez ziemi uprawnej) odbył się ok 97 roku (kwota zakupu 5000zł) i była to na ten czas umowa ustna w rozmowie której uczestniczyli moi rodzice, wujek, jego żona oraz moja babcia która nadal żyje. Wujek (brat mamy) zmarł w 99 roku, a nieruchomość z bardzo dużym prawdopodobieństwem została przed śmiercią przepisana na jego syna. Niestety ciotka teraz wypiera się i mówi, że to było wszystko na zasadzie wypożyczenia, że rodzice mogli po prostu sobie przyjeżdżać na lato i korzystać. Ostatnio stwierdziła, że chce to sprzedać (tylko tę część z domem i zagrodą) i nawet był już klient który oglądał (byli przy tym moi rodzice) i który był mocno zainteresowany zakupem.

    Opis nieruchomości
    Jest to stary dom murowany wraz z budynkiem drewnianym typu stodoła i działką ok 2 tyś m2.
    Dom ten jest rodzinnym miejscem w którym to mieszkała duża część mojej rodziny tzn. moja babcia z dziećmi i swoją siostrą. Zanim właścicielem nieruchomości stał się mój wujek prawowitym właścicielem była moja ciotka (rodzona siostra mojej babci) którą babcia opiekowała się i z którą mieszkała przez wiele lat zanim ciotka zmarła. Ciotka na wiele lat przed śmiercią przepisała tę nieruchomość na wujka który to uprawiał tę ziemię a następnie po jego śmierci jego żona i syn wypuszczali w dzierżawę innym rolnikom (ciotka płaciła co rok podatek od tej nieruchomości). W dokumentach nie ma również wydzielonej części na dom wraz z zagrodą tylko funkcjonuje to jako całość.
    Przez te wszystkie lata kiedy rodzice korzystali sezonowo z nieruchomości poczynili liczne nakłady niestety nie gromadząc za to rachunków tzn. remont domu, przystosowanie terenu (trawnik, drzewka ozdobne), wyburzenie murowanej szopy, budowa murowanego ogrodzenia, podciągnięcie wody z własnej studni, odprowadzenie kanalizacji do własnego szamba. Jedynymi rachunkami które płacili jest energia elektryczna i które to przychodzą na rodziców adres zamieszkania.
    Dodatkowe informacje
    Podczas korzystania z nieruchomości przez rodziców przez wiele lat odbywały się tam liczne zjazdy rodzinne oraz duża część sąsiadów może zaświadczyć, że rodzice korzystają z niej przez te wszystkie lata. Wiedzą również oni że rodzice teoretycznie są właścicielami nieruchomości a nie najemcami. Mamy w tej wsi rodzinę która mogłaby również to zaświadczyć oraz ci wszyscy którzy przyjeżdżali do rodziców w gościnę. Jako dowód również mogą być rachunki za energię elektryczną.

    Pytania:
    1. Jak ocenia Pan ogólnie powyższą sytuację i możliwość załatwienia jej na korzyść moich rodziców aby stali się oni prawowitymi właścicielami nieruchomości (ciotka nie chce się dogadać chce po prostu to sprzedać)?
    2. Czy w związku z tym, że rodzice korzystają z nieruchomości już grubo ponad 20 lat a wcześniej zamieszkiwała w niej moja babcia (matka mojej mamy oraz mojego wuja) możemy powoływać się na zasady zasiedzenia w dobrej wierze (okres 20 lat) czy w złej wierze (okres 30 lat – babcia jest pod opieką rodziców i również w dalszym ciągu korzysta sezonowo z tej nieruchomości)?
    Ps. Doczytałem, że do okresu zasiedzenia wliczany jest również okres w którym z nieruchomości korzystali np. rodzice czyli moja babcia wtedy ten okres wynosi grubo ponad 30 lat.
    3. Czy złożony wniosek o zasiedzenie może zablokować ewentualny proces sprzedaży nieruchomości?
    4. Czy można ewentualnie w jakiś inny sposób zablokować proces sprzedaży?

    Niestety rodzice są na emeryturach dość skromnych i nie stać ich na poradę prawną w związku z powyższym bardzo serdecznie dziękuję za wszelką okazaną pomoc.
    Pozdrawiam,
    Jakub

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Posiadanie na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży jest posiadaniem w złej wierze. Może zatem doprowadzić do zasiedzenia po upływie 30 lat. W ewentualnej sprawie o zasiedzenie trzeba będzie udowodnić fakt dokonania tej sprzedaży oraz posiadanie nieruchomości przez rodziców. Można w niej zgłosić też żądanie zabezpieczenia wniosku o zasiedzenie przez zakaz sprzedaży jej przez formalnych właścicieli – uczestników postępowania. Gdyby jednak nawet do sprzedaży doszło, to nowi właściciele będą uczestnikami postępowania, gdyż ewentualna sprzedaż nie przekreśla uprawnień rodziców nabytych w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  28. Monika

    Wiele lat temu prawdopodobnie dziadek mojego męża (teraz to trudne do określenia kto) umówił się z sąsiadem, że przekaże mu część swojej działki rolnej na rozbudowę siedliska (sąsiad miał wąską działkę) w zamian za inną nieruchomość rolną. Wg sąsiada zamiana nastąpiła, w dokumentach nie ma natomiast potwierdzenia tego faktu, nie wiadomo, czy działka i która, została przekazana przez sąsiada. Niedawno podczas zbierania dokumentów do przepisania ziemi z teścia na męża okazało się, że cała działka nadal należy do teścia i na niej są wykazane budynki sąsiada – dom (ok. 95% pow.), budynki gospodarcze i stodoła. Zakończenie budowy domu nastąpiło w 1990 roku, pozostałych budynków wcześniej. W międzyczasie nastąpiło kilka przepisań własności gruntów – z dziadka męża na ojca, niedawno nawet z teścia na męża a także z sąsiada na jego syna, po śmierci syna spadek na jego żonę i córki. Do tej pory nikt nie widział w tym problemu. Obecnie mąż chce uregulować sytuację, chciał się dogadać z sąsiadką, żeby odkupiła zajmowaną część działki (900 m2 z ponad 2 ha), jednak po wielu dyskusjach i zmianach zdania, nie doszli do porozumienia. Dodam, że obecnie nich tych budynków nie zajmuje, w czasie wakacji ktoś z tej rodziny pojawiał się sporadycznie na weekend, na stałe nikt tu nie mieszka od listopada zeszłego roku. Mąż ciągle użytkuje rolniczo pozostałą część działki. Teraz sąsiadka chce wystąpić o zasiedzenie działki. Czy w tym przypadku grozi zasiedzenie całości działki, czy tylko zajmowanej części? Co w przypadku, jeśli oni tu nie przebywają na stałe? Budynki są przypisane do działki męża,czy istnieje zatem możliwość zasiedzenia w drugą stronę, jeśli w akcie notarialnym mąż jest jako właściciel tylko z adnotacją, że nie on to budował? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie następuje na skutek samoistnego jej posiadania przez okres wskazany w ustawie (30 lat). Z Pani opisu wynika, że sąsiedzi zasiedzieli ten fragment działki należącej niegdyś do dziadka, na której się pobudowali. Samo formalne zapisanie tej części działki na Pani męża nie jest przeszkodą w nabyciu tej części nieruchomości przez sąsiadów w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  29. Patrycja

    Witam serdecznie. Czy można, jest sens w ogóle ubiegać się, zakładać sprawę związana z zasiedzeniem domu wraz z podworzem, ogrodem przedwojennym, jeżeli wciąż żyje jego właściciel księgi wieczystej? Jest to tak jak wspominałam dom powojenny, gdy Niemcy uciekali po wojnie,a dom stał pusty. Moj tata mieszka tam nieprzerwanie od 50lat. Wcześniej mieszkali tam jego rodzice wraz z dziećmi.Właściciel jest bardzo oporny nie chce sprzedać,ani domu z podworzem, ani ogrodu od ponad 20lat. W tym czasie tata zrobił małą dobudowke łazienki oraz pokoju,za zgodą właściciela oraz garaż również za zgodą.Wlasciel nie interesuje się w ogóle działka, nic nie inwestowal w nia,opłaty za grunt ponosi ojciec,nie płaci również żadnych kosztów związanych z zamieszkaniem domu właścicielowi.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zasiedzenie może nastąpić tylko na rzecz samoistnego posiadacza nieruchomości. Ponieważ, jak Pani wspomina, tata wykonywał tam czynności „za zgodą właściciela”, uzyskiwanie tej zgody może podważać samoistny charakter posiadania. Sprawa jest dosyć delikatna i wymaga raczej regularnej, odpłatnej już, porady prawnej – być może , że wystarczy nawet drogą telefoniczną.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

      • ANNA

        Dzień dobry,mam 55 lat.Od dzieciństwa mieszkałam z moją ciocią i wujkiem (brat mojej mamy,ktora juz tez nie zyje ).Opiekowałam sìe nimi,bo nie mieli swoich dzieci.Niestety oboje zmarli,nie zdazyli zostawic testamentu mimo tego,że cały czas powtarzali,że po ich śmierci mieszkanie będzie należało do mnie.Teraz mija 20 lat od ich śmierci.Ja cały czas mieszkam w tym mieszkaniu,płacę podatki,ubezpieczenie nieruchomości,rachunki , remontuje.Rachunki są na moje nazwisko.Czy istnieje możliwość zasiedzenia po 20 latach?
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.

        • Jan Górski

          Szanowna Pani,
          W opisanej sytuacji mamy do czynienie z tzw. posiadaniem w złej wierze (jest o to sformułowanie prawnicze, a nie jakaś kwalifikacja moralna). W takim zaś razie na nabycie przez Panią mieszkania przez zasiedzenie trzeba czekać okresu 30 lat.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

      • Robert

        Szanowny Panie Janie
        Proszę o sugestię czy możliwe jest zasiedzenie nieruchomości przez moją mamę wdowę gdy:
        – na papierze właścicielką jest nieżyjąca od 40 lat moja babcia (mama ojca)
        – nie żyją dzieci babci (mój tata oraz jego brat, który wyprowadził się 35 lat temu, nigdy nie zgłaszał pretensji do swojej części)
        – moja mama mieszka w tym domu od 35 lat)
        – córka brata taty twierdzi że to jej należy się połowa po zmarłym ojcu (ten nie zostawił testamentu, córki praktycznie nie znał)

        Zaznaczam że wszyscy traktowali moich rodziców jako właścicieli. Tata zmarł 3 lata temu…

        Jest szansa na wygranie takiej sprawy?

        Z góry dziękuję za odpowiedź.

        • Jan Górski

          Szanowny Panie,
          Z Pańskiego opisu należy wnioskować, że najprawdopodobniej doszło do zasiedzenia, tyle tylko, że na rzecz obojga Pana rodziców, a nie tylko na rzecz mamy.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?