Menu Zamknij

Praktyczny poradnik prawny o zasiedzeniu napisany przez adwokata

Co to jest zasiedzenie?

Jak zasiedzieć nieruchomość? Jaki jest okres potrzebny do zasiedzenia? Czym się różni zasiedzenie w złej wierze od zasiedzenia w dobrej wierze? Co to jest posiadanie samoistne? Jak bronić się przed zasiedzeniem? 

***

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Czujesz się właścicielem rzeczy (na przykład działki), ale „w papierach” figuruje ktoś inny? A może w ogóle nie wiadomo kto jest jej formalnym właścicielem, bo dokumenty po latach gdzieś poginęły?

Jeśli nurtują Ciebie powyższe pytania, dobrze trafiłeś. Witaj na naszym blogu. Nazywam się Jan Górski. Jestem adwokatem, który specjalizuje się w prawie nieruchomości (w tym kwestiach związanych zasiedzeniem), a także w sprawach dotyczących odszkodowań od Skarbu Państwa (gminy, powiatu), prawie spółek oraz prawie spadkowym. Współautorem bloga jest adwokat Michał Górski, doktor nauk prawnych (Uniwersytet Jagielloński). Więcej informacji można znaleźć na stronie o mnie.

***

Czym jest zasiedzenie?

Zasiedzenie to nieodpłatny i legalny sposób na nabycie własności rzeczy na skutek jej posiadania samoistnego przez przewidziany prawem okres czasu, zwany okresem zasiedzenia.

Może do niego dojść, gdy formalny właściciel nie interesuje się rzeczą, zaginął lub nie wiadomo już kto nim jest, a osoba która korzysta z rzeczy traktuje ją jak swoją własność.

Przeczytaj więc koniecznie artykuły o tym kto jest posiadaczem samoistnym i jak długo trwa okres zasiedzenia.

Warto również żebyś zapoznał się z różnicą pomiędzy posiadaczem samoistnym w dobrej wierze a posiadaczem samoistnym w złej wierze i wiedział jakie przepisy regulują zasiedzenie.

Zasiedzenie można podzielić na:

  • zasiedzenie nieruchomości (np. zasiedzenie działki),
  • zasiedzenie rzeczy ruchomej (np. zasiedzenie samochodu),
  • zasiedzenie użytkowania wieczystego (poruszone w artykule Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkania),
  • zasiedzenie służebności gruntowej (np. zasiedzenie służebności drogi koniecznej, czyli prawa do przejazdu i przechodzenia przez grunt sąsiada)
  • zasiedzenie służebności przesyłu (więcej dowiesz się w artykule Odszkodowanie za słupy” a zasiedzenie służebności przesyłu).

Zasiedzenie następuje z mocy prawa i jest bezpłatne (czyli do zasiedzenia dochodzi „automatycznie” po spełnieniu warunków przewidzianych przez prawo).

Jeśli jednak chcesz, by Sąd potwierdził, że doszło do zasiedzenia, musisz złożyć wniosek o zasiedzenie, a to już niestety wiąże się z kosztami i trudami drogi sądowej dlatego przeczytaj najpierw czy warto złożyć w Sądzie wniosek o zasiedzenie? Następnie sprawdź szczegóły kosztów sprawy o zasiedzeniejak długo może trwać sprawa o zasiedzenie.

Można także złożyć wniosek o zasiedzenie współwłasności, choć w praktyce sądy rygorystycznie podchodzą do kwestii zasiedzenia udziału współwłaściciela (współwłaścicieli).

Życzymy miłej lektury i zapraszamy do kontaktu!

adw. Jan Górski i dr Michał Górski

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

766 Komentarzy

  1. Bogdan

    Dzień dobry
    Opiszę pokrótce mój problem. W 1945 r. mój dziadek przybył na „ziemie odzyskane”. Zajął do zamieszkania budynek jednorodzinny. Później w latach 70-tych właścicielem tej nieruchomości został mój ojciec, który z kolei w 1988 r. nieruchomość zabudowaną wraz z gruntem (ok. 10 ha) przepisał notarialnie mojemu bratu. W 2015 roku brat przepisał notarialnie nieruchomość dla mnie.Nieruchomość zabudowana była ogrodzona drewnianym płotem. W 2005 roku kiedy rolnicy zaczęli ubiegać się o dopłaty obszarowe do ziemi w moje ręce trafiła mapa siedliska gospodarstwa. Jakież był moje zdziwienie, gdy na mapie ujrzałem, że granica działek mojej i sąsiada jest inna niż stoi płot. Mój płot stoi poza moją działką w działce sąsiada (a właściwie trzech sąsiadów, mających udziały w działce po 1/3). Przez całe dziesięciolecia nikt na to uwagi nie zwracał. Nikt z nas nie wiedział (ani nasz dziadek, później ojciec i mój brat a teraz ja) że użytkujemy cudzy grunt od 1945 r.. Zajmowany przez moją rodzinę grunt był użytkowany jako ogród przydomowy, był ogrodzony a wzdłuż płotu dokonano nasadzeń drzew z gat. świerk, które obecnie mają po ok. 30-40 lat. Działka jest przez nas zagospodarowana, ogrodzona już nowym płotem z siatki. Nigdy nikt z mojej rodziny nie płacił sąsiadom żadnego czynszu, bo też nikt nie wiedział, że ta część nie należy do nas. Cały czas traktowaliśmy grunt jako własny, stąd też było nasze przekonanie, że podatek rolny płacony do gminy dotyczy całego siedliska. Grunt użytkowany przez moją rodzinę stanowi przybliżoną powierzchnię ok. 3 arów (300 m2). Chcę złożyć w sądzie wniosek o zasiedzenie gruntu, który był w naszym ciągłym użytkowaniu od 1945 roku .Moje pytania są następujące: Jeśli złożę wniosek o zasiedzenie i opłacę w wys. 2000 zl to na czyj koszt będzie wyodrębniony grunt . Zapewne geodezyjne wydzielenie działki będzie kosztowało ok. 3500 zł. Czy to jest mój dodatkowy koszt, jeśli nie to kogo? Zatem kto zapłaci za prace geodezyjne. I na koniec pytanie zasadnicze. Czy ja jestem uprawniony do zasiedzenia. Trudno znaleźć świadków w tej sprawie w osobach, które są współwłaścicielami w udziałach po 1/3 . Oni choć nie użytkują tego gruntu (bo też o tej sytuacji nie wiedzieli) zapewne upomną się o jakąś zapłatę za utracone ary. Dziękuję z góry za udzieloną poradę.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Z Pańskiego opisu wynika, że pewnie rzeczywiście doszło do zasiedzenia tego pasa gruntu przez Pana rodzinę. Pozostaje kwestia, kiedy do tego zasiedzenia doszło. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że nastąpiło to na rzecz Pańskich rodziców.Oczywiście, Pan miałby interes prawny, aby żądać zasiedzenia także na rzecz rodziców a nie na swoją rzecz.
      Co do kosztów, to proponuję rozważyć też wariant ewentualnego wystąpienia z wnioskiem o rozgraniczenie. Zgodnie z ostatnim orzecznictwem Sądu Najwyższego, w sprawie o rozgraniczenie sąd uwzględnia też zasiedzenie przygranicznego pasa gruntu, a wpis od wniosku o rozgraniczenie jest niższy, niż od zasiedzenia. Ostateczne rozstrzygnięcie o kosztach zależeć będzie od stanowiska procesowego sąsiadów. Jeżeli będą oni oponować Pańskiemu wnioskowi, to sąd może obciążyć ich kosztami, przynajmniej częściowo. Jeżeli zgodzą się na granicę przebiegającą według linii zasiedzenia, to całość kosztów poniesie Pan.
      I wreszcie kwestia dotycząca powetowania sąsiadom utraty przez nich kawałków siedliska. Formalnie rzecz biorąc, nabycie przez zasiedzenie jest nieodpłatne i sąsiedzi nie mają z tego tytułu do Pana roszczeń. Trzeba jednak rozważyć jak to wpłynie na dalsze stosunki z nimi. Może warto jednak tę sprawę załatwić w sposób ugodowy?.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  2. agnieszka

    Witam.Jeżeli po 20 latach chcę przejąć w dobrej wierze przez zasiedzenie grunt rolny(działka ogrodowa) i np.złożyć wniosek do sądu o zasiedzenie to skąd sąd lub inna instytucja bedzie wiedziała że mineło już 20 lat?Czy trzeba wczesniej gdzies to zgłosić że zaczeło sie uprawiać grunt żeby było wiadomo kiedy minęło te 20 lat?Dziękuje

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W ewentualnej sprawie o zasiedzenie, to Pani, jako wnioskodawczyni będzie musiała udowodnić, że była Pani samoistną posiadaczką gruntu przez 20 lat – przy posiadaniu w dobrej wierze, albo przez 30 lat – przy posiadaniu w złej wierze. Dodam tyko, że możliwość powoływana się na dobrą wiarę jest w praktyce bardzo ograniczona, tak że z reguły przyjmuje się w tych sprawach posiadanie w złej wierze.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  3. Wiaderek

    Witam,

    Posiadam 2ha działkę, która jest nieużytkowana w sposób budowlany, na części rosną drzewa, druga część jest polem, które by nie leżało odłogiem było oddane przez rodziców w uprawę sąsiadowi, który z przerwami korzysta z tej ziemi.
    Odwołują się do artykułu chciałem dopytać o prawny stan czy sąsiad może wystąpić z wnioskiem zasiedzenia na użytkowane pole ? Czy spisanie umowy, oświadczenia czy innego zapisu jest możliwe. Nie chce zmieniać, zabierać możliwości nieodpłatnego użytkowania tej ziemi, jednak obawiam się problemów.

  4. Andrzej

    Dzień dobry,
    Panie Mecenasie , mam do Pana następujące pytanie. W 2006 roku nabyłem działkę budowlaną na której postawiłem dom. Z moją działka sąsiaduje nieużyteczna działka o nieforemnym kształcie i maksymalnej szerokości 3.5 m której właścicielem jest urząd miasta i jest ona pomiędzy mną a sąsiadem. Działka ta nie może być zabudowana według planu zagospodarowania. Ze względu na jej bezużyteczność od początku kiedy kupiłem swoją, pociągnąłem ogrodzenie do sąsiada. Gdybym tego nie zrobił miałbym ja i sąsiad chaszcze i nieużytek bądź ciągłe wydzwanianie do urzędu miasta o uporządkowanie terenu. Czy w takiej sytuacji po 20 latach mógłbym starać się o jej zasiedzenie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Posiadanie przez Pana tego skrawka gruntu należy kwalifikować prawnie jako posiadane w złej wierze. Nabycie własności w drodze zasiedzenia przez posiadacza w złej wierze następuje po upływie 30 lat.
      Pozdrawiam
      ad. Jan Górski

  5. Krystyna

    Chciałabym się zapytać czy w następującej sytuacji można starać się o zasiedzenie przy założeniu że okres zasiedzenia został przerwany.
    Sytuacja wygląda następująco:
    Moja Mama w zamian za załatwienie babci renty (umowa między babcią a mamą została spisana przez sekretarza w gminie) opłacała od roku 79 do 94 podatek od gruntu i tym samym była osobą władającą.
    Babcia nie posiadała aktu notarialnego gdyż to dziadek zakupił grunt w roku 35 (dziadek uległ wypadkowi i zmarł) lecz również nie zdążył tego przeprowadzić i nie miał aktu notarialnego. W roku 94 (już po przepisaniu gruntu na mamę za rentę) babcia wzięła fałszywego świadka który w sądzie skłamał iż babcia sobie ten grunt kupiła i co nastąpiło od 94 roku do 2001 to babcia znów opłacała podatek przez 7 lat. Po śmierci babci (od roku 2002) mama ponownie zaczęła opłacać podatek od gruntu i płaci go do dnia dzisiejszego.
    Z góry dziękuję za odpowiedz.
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Przesłanką nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie jest samoistne jej posiadanie rzez okres przewidziany w ustawie. Samoistne posiadanie to tzw. posiadanie właścicielskie. Posiadanie właścicielskie polega na tym, że sam posiadacz postępuje z nieruchomością tak, jakby był jej właścicielem i za takiego jest uznawany przez otoczenie. Płacenie podatku jest tyko jednym z przejawów posiadania właścicielskiego i samo w sobie nie przesądza o samoistności posiadania. O tym czy Pani mama utrzymała się w posiadaniu samoistnym tej nieruchomości, rozstrzyga całokształt okoliczności związanych z tym posiadaniem. Rzetelne wyjaśnienie tej sytuacji wymaga zapoznania się z tymi okolicznościami oraz z odpowiednią dokumentacją, co ni jest możliwe w ramach niniejszego bloga, lecz wymaga regularnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      ad. Jan Górski

  6. Helena

    Witam Panie Meceniasie,
    Ponad 40 lat temu brat mojej mamy (kawaler) zmarl bezdzietnie. Ustnie wyrazil chec pozostawienia swej ziemi mojej mamie. Od tamej pory rodzice uprawiali jego ziemie i oplacali podatek. W ubieglym roku mama wniosla sprawe do sadu by uregulowac sprawe. Sprawa o zasiedzenie.
    Sad przeslal powiadomienia do pozostalych zyjacych czlonkow rodziny. Dwie siostry mamy mieszkajace poza granicami Polski od 50 lat nie odeslaly do Sadu potwierdzenia otrzymania dokumentow. Sad nakazal mamie skontaktowac sie z siostrami. Podczas rozmowy telefonicznej siostry potwierdzily otrzymanie zawiadomienia jednak odmowily odeslania go stawiajac warunek: mama powinna wyplacic ‘pewna kwote’ 2 wskazanym przez nie kuzynom ktorzy takze otrzymali powiadomienia i nie wniesli zadnego sprzeciwu.
    Czy siostry mojej mamy moga w ten sposob blokowac sprawe i wymuszac na mojej mamie wyplate srodkow dla 2 osob? Prosze o rade jak wyjsc z tej sytuacji.
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zasada prawna jest taka, że zasiedzenie nieruchomości jest nabyciem jej własności w sposób pierwotny, czyli bez żadnych spłat na rzecz byłych właścicieli (współwłaścicieli). Jednakże respektowanie wartości, jaką jest utrzymywanie poprawnych stosunków rodzinnych, nie wyklucza możliwości odstąpienia od tej zasady przez wzajemne porozumienie się co do jakiejś formy powetowania tym osobom przynajmniej części utraconego prawa współwłasności.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  7. Aga

    Dzien Dobry.Mam pytanie.Chcę podpisac umowę uzyczenia z rodziną. Poczynili naklady w czesci mojego domu. Zaproponowali mi zawarcie oswiadczenia bez notariusza ze beda mogli mieszkac do konca ich zycia .To nie beda domagac się zwrotu kosztow remontu.Co znaczylo by dla mnie podpisanie takiej umowy?I czy moglabym sie wycofac z tej umowy i w jakich sytuacjach?Czy jesli dom nie jest podzielony ma czesci to beda mogli np po mojej smierci roscic sobie prawo do calego domu?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      posiadanie domu na podstawie zawartej umowy użyczenia jest posiadaniem zależnym, które wyklucza możliwość nabycia własności przez zasiedzenie. W umowie tej należałoby przewidzieć możliwość jej wypowiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  8. Jakub

    Dzień dobry Panie Mecenasie,
    Bardzo proszę o poradę ws nieruchomości która została zakupiona przez moich rodziców wiele lat temu a niestety nie posiadają żadnej umowy zakupu.
    Nieruchomością jest siedlisko (plus ok 6 hektarów uprawnej ziemi) które zostało zakupione przez moich rodziców od brata mamy i jego żony. Zakup (tylko samego domu wraz z podwórkiem bez ziemi uprawnej) odbył się ok 97 roku (kwota zakupu 5000zł) i była to na ten czas umowa ustna w rozmowie której uczestniczyli moi rodzice, wujek, jego żona oraz moja babcia która nadal żyje. Wujek (brat mamy) zmarł w 99 roku, a nieruchomość z bardzo dużym prawdopodobieństwem została przed śmiercią przepisana na jego syna. Niestety ciotka teraz wypiera się i mówi, że to było wszystko na zasadzie wypożyczenia, że rodzice mogli po prostu sobie przyjeżdżać na lato i korzystać. Ostatnio stwierdziła, że chce to sprzedać (tylko tę część z domem i zagrodą) i nawet był już klient który oglądał (byli przy tym moi rodzice) i który był mocno zainteresowany zakupem.

    Opis nieruchomości
    Jest to stary dom murowany wraz z budynkiem drewnianym typu stodoła i działką ok 2 tyś m2.
    Dom ten jest rodzinnym miejscem w którym to mieszkała duża część mojej rodziny tzn. moja babcia z dziećmi i swoją siostrą. Zanim właścicielem nieruchomości stał się mój wujek prawowitym właścicielem była moja ciotka (rodzona siostra mojej babci) którą babcia opiekowała się i z którą mieszkała przez wiele lat zanim ciotka zmarła. Ciotka na wiele lat przed śmiercią przepisała tę nieruchomość na wujka który to uprawiał tę ziemię a następnie po jego śmierci jego żona i syn wypuszczali w dzierżawę innym rolnikom (ciotka płaciła co rok podatek od tej nieruchomości). W dokumentach nie ma również wydzielonej części na dom wraz z zagrodą tylko funkcjonuje to jako całość.
    Przez te wszystkie lata kiedy rodzice korzystali sezonowo z nieruchomości poczynili liczne nakłady niestety nie gromadząc za to rachunków tzn. remont domu, przystosowanie terenu (trawnik, drzewka ozdobne), wyburzenie murowanej szopy, budowa murowanego ogrodzenia, podciągnięcie wody z własnej studni, odprowadzenie kanalizacji do własnego szamba. Jedynymi rachunkami które płacili jest energia elektryczna i które to przychodzą na rodziców adres zamieszkania.
    Dodatkowe informacje
    Podczas korzystania z nieruchomości przez rodziców przez wiele lat odbywały się tam liczne zjazdy rodzinne oraz duża część sąsiadów może zaświadczyć, że rodzice korzystają z niej przez te wszystkie lata. Wiedzą również oni że rodzice teoretycznie są właścicielami nieruchomości a nie najemcami. Mamy w tej wsi rodzinę która mogłaby również to zaświadczyć oraz ci wszyscy którzy przyjeżdżali do rodziców w gościnę. Jako dowód również mogą być rachunki za energię elektryczną.

    Pytania:
    1. Jak ocenia Pan ogólnie powyższą sytuację i możliwość załatwienia jej na korzyść moich rodziców aby stali się oni prawowitymi właścicielami nieruchomości (ciotka nie chce się dogadać chce po prostu to sprzedać)?
    2. Czy w związku z tym, że rodzice korzystają z nieruchomości już grubo ponad 20 lat a wcześniej zamieszkiwała w niej moja babcia (matka mojej mamy oraz mojego wuja) możemy powoływać się na zasady zasiedzenia w dobrej wierze (okres 20 lat) czy w złej wierze (okres 30 lat – babcia jest pod opieką rodziców i również w dalszym ciągu korzysta sezonowo z tej nieruchomości)?
    Ps. Doczytałem, że do okresu zasiedzenia wliczany jest również okres w którym z nieruchomości korzystali np. rodzice czyli moja babcia wtedy ten okres wynosi grubo ponad 30 lat.
    3. Czy złożony wniosek o zasiedzenie może zablokować ewentualny proces sprzedaży nieruchomości?
    4. Czy można ewentualnie w jakiś inny sposób zablokować proces sprzedaży?

    Niestety rodzice są na emeryturach dość skromnych i nie stać ich na poradę prawną w związku z powyższym bardzo serdecznie dziękuję za wszelką okazaną pomoc.
    Pozdrawiam,
    Jakub

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Posiadanie na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży jest posiadaniem w złej wierze. Może zatem doprowadzić do zasiedzenia po upływie 30 lat. W ewentualnej sprawie o zasiedzenie trzeba będzie udowodnić fakt dokonania tej sprzedaży oraz posiadanie nieruchomości przez rodziców. Można w niej zgłosić też żądanie zabezpieczenia wniosku o zasiedzenie przez zakaz sprzedaży jej przez formalnych właścicieli – uczestników postępowania. Gdyby jednak nawet do sprzedaży doszło, to nowi właściciele będą uczestnikami postępowania, gdyż ewentualna sprzedaż nie przekreśla uprawnień rodziców nabytych w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  9. Monika

    Wiele lat temu prawdopodobnie dziadek mojego męża (teraz to trudne do określenia kto) umówił się z sąsiadem, że przekaże mu część swojej działki rolnej na rozbudowę siedliska (sąsiad miał wąską działkę) w zamian za inną nieruchomość rolną. Wg sąsiada zamiana nastąpiła, w dokumentach nie ma natomiast potwierdzenia tego faktu, nie wiadomo, czy działka i która, została przekazana przez sąsiada. Niedawno podczas zbierania dokumentów do przepisania ziemi z teścia na męża okazało się, że cała działka nadal należy do teścia i na niej są wykazane budynki sąsiada – dom (ok. 95% pow.), budynki gospodarcze i stodoła. Zakończenie budowy domu nastąpiło w 1990 roku, pozostałych budynków wcześniej. W międzyczasie nastąpiło kilka przepisań własności gruntów – z dziadka męża na ojca, niedawno nawet z teścia na męża a także z sąsiada na jego syna, po śmierci syna spadek na jego żonę i córki. Do tej pory nikt nie widział w tym problemu. Obecnie mąż chce uregulować sytuację, chciał się dogadać z sąsiadką, żeby odkupiła zajmowaną część działki (900 m2 z ponad 2 ha), jednak po wielu dyskusjach i zmianach zdania, nie doszli do porozumienia. Dodam, że obecnie nich tych budynków nie zajmuje, w czasie wakacji ktoś z tej rodziny pojawiał się sporadycznie na weekend, na stałe nikt tu nie mieszka od listopada zeszłego roku. Mąż ciągle użytkuje rolniczo pozostałą część działki. Teraz sąsiadka chce wystąpić o zasiedzenie działki. Czy w tym przypadku grozi zasiedzenie całości działki, czy tylko zajmowanej części? Co w przypadku, jeśli oni tu nie przebywają na stałe? Budynki są przypisane do działki męża,czy istnieje zatem możliwość zasiedzenia w drugą stronę, jeśli w akcie notarialnym mąż jest jako właściciel tylko z adnotacją, że nie on to budował? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie następuje na skutek samoistnego jej posiadania przez okres wskazany w ustawie (30 lat). Z Pani opisu wynika, że sąsiedzi zasiedzieli ten fragment działki należącej niegdyś do dziadka, na której się pobudowali. Samo formalne zapisanie tej części działki na Pani męża nie jest przeszkodą w nabyciu tej części nieruchomości przez sąsiadów w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  10. Patrycja

    Witam serdecznie. Czy można, jest sens w ogóle ubiegać się, zakładać sprawę związana z zasiedzeniem domu wraz z podworzem, ogrodem przedwojennym, jeżeli wciąż żyje jego właściciel księgi wieczystej? Jest to tak jak wspominałam dom powojenny, gdy Niemcy uciekali po wojnie,a dom stał pusty. Moj tata mieszka tam nieprzerwanie od 50lat. Wcześniej mieszkali tam jego rodzice wraz z dziećmi.Właściciel jest bardzo oporny nie chce sprzedać,ani domu z podworzem, ani ogrodu od ponad 20lat. W tym czasie tata zrobił małą dobudowke łazienki oraz pokoju,za zgodą właściciela oraz garaż również za zgodą.Wlasciel nie interesuje się w ogóle działka, nic nie inwestowal w nia,opłaty za grunt ponosi ojciec,nie płaci również żadnych kosztów związanych z zamieszkaniem domu właścicielowi.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zasiedzenie może nastąpić tylko na rzecz samoistnego posiadacza nieruchomości. Ponieważ, jak Pani wspomina, tata wykonywał tam czynności „za zgodą właściciela”, uzyskiwanie tej zgody może podważać samoistny charakter posiadania. Sprawa jest dosyć delikatna i wymaga raczej regularnej, odpłatnej już, porady prawnej – być może , że wystarczy nawet drogą telefoniczną.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

      • ANNA

        Dzień dobry,mam 55 lat.Od dzieciństwa mieszkałam z moją ciocią i wujkiem (brat mojej mamy,ktora juz tez nie zyje ).Opiekowałam sìe nimi,bo nie mieli swoich dzieci.Niestety oboje zmarli,nie zdazyli zostawic testamentu mimo tego,że cały czas powtarzali,że po ich śmierci mieszkanie będzie należało do mnie.Teraz mija 20 lat od ich śmierci.Ja cały czas mieszkam w tym mieszkaniu,płacę podatki,ubezpieczenie nieruchomości,rachunki , remontuje.Rachunki są na moje nazwisko.Czy istnieje możliwość zasiedzenia po 20 latach?
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.

        • Jan Górski

          Szanowna Pani,
          W opisanej sytuacji mamy do czynienie z tzw. posiadaniem w złej wierze (jest o to sformułowanie prawnicze, a nie jakaś kwalifikacja moralna). W takim zaś razie na nabycie przez Panią mieszkania przez zasiedzenie trzeba czekać okresu 30 lat.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?