Menu Zamknij

Prawo własności przez zasiedzenie. Złóż wniosek! 5/5 (9)

Czy zasiedzenie daje prawo do własności?

Jeśli, szanowny Czytelniku, czujesz się właścicielem rzeczy, ale nie jesteś jej formalnym właścicielem, warto żebyś się zastanowił nad złożeniem do Sądu wniosku o zasiedzenie.

Oczywiście musisz najpierw przeanalizować czy spełniasz warunki zasiedzenia . Przeczytasz o nich w innych artykułach, które wyjaśniają między innymi zagadnienie posiadacza samoistnego, a także różnice pomiędzy posiadaczem samoistnym w dobrej wierze a posiadaczem samoistnym w złej wierze.

Złożenie wniosku o zasiedzenie pozwoli Ci na uzyskanie prawomocnego sądowego stwierdzenia zasiedzenia, które stanowi wiążące dla wszystkich potwierdzenie prawa własności do rzeczy.

Dzięki temu staniesz się formalnie właścicielem rzeczy, płacąc tylko za koszty związane ze sprawą. Wielkość kosztów sprawy o zasiedzenie poruszaliśmy już w naszym innym artykule.

Niewątpliwie przy tym zwiększy się wartość rynkowa rzeczy, gdyż uregulowany status właściciela sprawi, że rzecz będzie można łatwiej sprzedać lub wynająć.

W przypadku nieruchomości, można będzie założyć księgę wieczystą (jeśli takiej jeszcze nie ma) i mieć możliwość uzyskania kredytu zabezpieczonego hipoteką.

Nie dysponując zaś sądowym stwierdzeniem zasiedzenia ryzykujesz, że formalny właściciel lub jego następca w każdej chwili będzie mógł odebrać Ci rzecz.

 

Free-Photos z pixabay.com

Czy właściciel ma prawo żądać wynagrodzenia (odszkodowania) za bezumowne korzystanie z rzeczy od posiadacza samoistnego?

Jeśli jesteś posiadaczem samoistnym nieruchomości w złej wierze (a tak najczęściej bywa), formalny właściciel będzie mógł żądać od Ciebie także tak zwanego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy. Wysokość takiego wynagrodzenia odpowiada zwykle rynkowej wysokości czynszu najmu lub dzierżawy i można się go domagać co do zasady nawet za 10 lat wstecz (tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 października 1972 r., III CZP 70/72, OSNC 1973, nr 6, poz. 102).

Formalny właściciel będzie mógł też żądać zwrotu wartości tak zwanych pożytków nawet za 10 lat wstecz, które uzyskałeś albo które powinieneś uzyskać korzystając z nieruchomości.

Co to są pożytki?

Pożytkami są na przykład plony zebrane z nieruchomości (zboża, owoce, warzywa), drewno z lasu, ale także dochody uzyskane z najmu lub dzierżawy nieruchomości.

Co więcej formalny właściciel rzeczy będzie mógł się również domagać odszkodowania za zużycie, pogorszenie się lub utratę rzeczy. Jedyną zaś możliwą obroną przed takim żądaniem będzie udowodnienie, że rzecz uległaby pogorszeniu, zużyciu lub utracie także wtedy, gdyby znajdowała się w posiadaniu formalnego właściciela. Zapewniam Cię, że udowodnienie takich okoliczności na pewno nie będzie łatwe. To niestety jeszcze nie koniec złych informacji.

Nie dość bowiem, że stracisz nieruchomość i będziesz narażony na dodatkowe koszty w postaci wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy, zwrotu wartości uzyskanych pożytków i konieczności płacenia odszkodowania.

Jeśli jesteś posiadaczem samoistnym w złej wierze, nie będziesz mógł również, co do zasady, żądać zwrotu pieniędzy, które wydałeś na utrzymanie nieruchomości w należytym stanie.

Jak widać więc, zaniechanie złożenia wniosku o zasiedzenie może naprawdę drogo kosztować.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wykop

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

53 Komentarze

  1. Kamila

    Witam, mam pytanko odnośnie zasiedzenia. Jestem wraz z mężem właścicielka ziemi, która zakupiliśmy 18-09-2015 , od Pana, ktory posiadał akt własności tej ziemi. Po spisaniu u notariusza umowy staliśmy się właścicielami i posiadamy już nowe księgi wieczyste założone na mnie i męża. W sasiectwie naszej ziemi mieszka rodzina, która twierdzi, ze pewna cześć z ziemi zakupionej przez nas należy do niej, uprawiała ten kawałek( sadziła tam warzywa) z myślą ze jest to ich. Teraz owa rodzina złożyła wniosek o zasiedzenie tej części, co w takiej sytuacji mamy robić jesteśmy właścicielami dopiero 7 miesięcy i mamy już umowę podpisana z projektantem na budowę domu na tej działce. Proszę o pomoc.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      z całą pewnością trzeba bronić się przed wnioskiem o zasiedzenie – można na przykład powoływać świadków (choćby poprzedniego właściciela).
      Nawet zresztą przegrana sprawa o zasiedzenie nie powoduje automatycznie utraty tej części działki, bo – jeśli wcześniej była tam księga wieczysta – możecie Państwo próbować powoływać się na rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych.
      To tylko ogólne wskazówki – trudno mi coś więcej napisać, bo nie znam szczegółów sprawy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Paweł

      Szanowny Panie.
      Proszę o pomoc moja mama od roku 1968 mieszka w domu jednorodzinnym (wraz z mężem i dziećmi) Posiada książek meldunkowa z potwierdzeniem tego faktu widnieja jeszcze inne osoby w tej ksiedze, rodzice mamy którzy już nie żyją oraz dwie inne osoby które też nie żyją jedna z tych osób była właścicielem posiadłości. Czy mama może ubiegać się o zasiedzenie i nabycie tej nieruchomości?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Sądząc z Pańskiego opisu, w domu tym nie ma wyodrębnionych własności lokali. W grę wchodzić może więc ewentualne zasiedzenie całej nieruchomości. Jednakże bieg terminu zasiedzenia nie mógł się rozpocząć dopóty, dopóki współmieszkał na niej jej właściciel. Dlatego też kwestię zasiedzenia można rozważać dopiero po upływie 30 lat od daty śmierci tego właściciela.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  2. Jarek

    Mam pytanie: mój wujek posiada działkę rolną niby samoistnie od 32 lat, ale nie płacił za nią podatku. Czy sąd może stwierdzić, że jednak nie było to posiadanie samoistne, bo nie płacił podatku ? Czy jeśli zdecydujemy się rozpocząć starania o zasiedzenie i zapłacimy 2000 zł za wniosek to czy po przegranej sprawie (właśnie ze względu na te nie płacone podatki) sąd zwróci te 2000 zł czy przepadnie ?

  3. Michał Górski

    Szanowny Panie,

    ocena, czy posiadanie należy uznać za samoistne, czy też nie, zależy od wielu czynników. Kwestia płacenia (bądź nie) podatków jest istotna, ale nie jedyna. Dlatego przed złożeniem wniosku o zasiedzenie zachęcam do skorzystania z kompleksowej porady prawnej u doświadczonego prawnika.

    W przypadku przegranej sprawy (tj. oddalenia wniosku o zasiedzenie), Sąd nie zwraca opłaty sądowej. W dodatku, Sąd może zasądzić obowiązek zapłaty dodatkowych kosztów (np. wynagrodzenia pełnomocnika drugiej strony, jeśli istnieje ktoś, kto kwestionuje zasiedzenie).

    Pozdrawiam, Michał Górski

  4. Janina

    Szanowny Panie, proszę o pomoc. Czy w przypadku, gdy gmina daje wypowiedzenie umowy wynajmu mieszkania (wezwanie przedsądowe), moim zdaniem bezpodstawne, to gdyby zostałoby ono anulowane, to czy bieg zasiedzenie również zostanie przerwany? Bo rozumiem, że w chwili obecnej jest przerwany. Dodam, że lokal od blisko 60 lat użytkowany jest przez moją rodzinę. Z gory dziękuję i pozdrawiam.

  5. Sylwia

    Dzień dobry Panie Mecenasie,
    uprzejmie proszę o podpowiedź czy warto robić cokolwiek w mojej sprawie.
    Mama przepisała mi dom jednorodzinny wraz z działkami rolnymi ok 2 ha.
    Jeżeli chodzi o dom to jest on moją własnością w 6/8 części, a działki w 13/16 części. Pozostali właściciele to: działek – dwaj bracia mojej mamy, a domu – mój ojciec i jeden z braci mojej mamy. Bracia mojej mamy zupełnie nie interesują się tym domem, nic nigdy w nim nie zrobili ani o niego nie dbają odkąd pamiętam, a mam 28 lat i mieszkam w nim od urodzenia. Moja babcia ich wydziedziczyła w testamencie gdyż nią również się nie interesują. Jeżeli chodzi o ojca on kiedyś mieszkał w tym domu ale babcia odebrała sądownie mu darowiznę z uwagi na rażącą niewdzięczność. Pytanie moje brzmi czy warto sądownie ustalić właściciela (mnie). Wiem z Pana bloga, że mogę być posiadaczem w złej wierze. Jeżeli tak to mam jakiekolwiek szanse na szybkie załatwienie sprawy? Czy to w ogóle jest sens walczyć? Czy mogę zrobić remont tego domu czy lepiej nie podwyższać jego wartości do ewentualnej sprawy? Bardzo proszę o choć krótki komentarz. Dziękuje.

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      wiele zależy od tego, czy rzeczywiście Pani jest posiadaczką samoistną całej nieruchomości (https://zasiedzenie.net/posiadacz-samoistny/), a także czy Pani Mama była posiadaczką samoistną oraz, jeśli tak, to jak długo Pani oraz Pani Mama łącznie jesteście posiadaczami samoistnymi całej nieruchomości. Po lekturze bloga Pani wie, że okres potrzebny do zasiedzenia dla samoistnego posiadacza w złej wierze wynosi 30 lat i że można doliczyć okres poprzedniego posiadacza (w tym wypadku Mamy). a może był przed Mamą inny posiadacz samoistny całej nieruchomości? (np. Babcia).
      Niestety, sprawy o zasiedzenie w sytuacji, gdy istnieje strona przeciwna zasiedzeniu, potrafią trwać długo, byś skomplikowane i – zwłaszcza wewnątrz rodziny – bardzo emocjonalne. Dlatego, przewidując sprzeciw rodziny, w ogóle należy rozważyć sensowność tej drogi, a, jeśli już się decydujemy, to w takim przypadku bardzo ważny jest dobrze przygotowany wniosek (zob. https://zasiedzenie.net/wniosek-o-zasiedzenie/).
      Przeprowadzenie remontu domu nie wpłynie na sprawę o zasiedzenie (może dowodzić Pani samoistnego posiadania, ale w tym momencie, nie rozciąga się to na „przeszłość”). Ponadto, w przypadku skutecznego zasiedzenia i konieczności zapłaty podatku, mogłaby Pani odliczyć poczynione nakłady (zob. https://zasiedzenie.net/fiskus-cieszy-sie-twoim-szczesciem-czyli-podatek-od-zasiedzenia-nieruchomosci/)- dlatego tak ważne jest udokumentowanie czynności remontowych.

      Z poważaniem, Michał Górski

    • Marcin

      Witam. Mam pytanie jakie dokumenty trzeba zgromadzić do sądu żeby przejąć dom z działką na której mama mieszka już 50 lat. Działka jest skarbu państwa i do tej pory nikt się nią nie interesował. A rodzice nie mają żadnych dokumentów.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Potrzebne będzie dołączenie wyrysu geodezyjnego działki, wypisu z księgi wieczystej, jeśli jest dla niej założona oraz dowodu opłacania podatków. Przede wszystkim jednak ważny byłby dokument na podstawie którego Pana Mama weszła w posiadanie działki, gdyż jego treść może mieć znaczenia dla ustalenia czy Mama jest posiadaczem samoistnym, czy zależnym.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  6. Marta

    Witam, moja babcia mieszka w domu rodzicow praktycznie od urodzenia. Jej tata przepisał połowę domu i podwórka na babcie 70lat temu natomiast drugie pół domu zostawił na siebie. Tata babci zmarł w 1996 roku, zmarło też już babci rodzeństwo. Babcia swoje pół domu przepisala na swoje dwie córki jak przechodziła na emeryturę natomiast teraz chciałaby żeby te pół domu mojego pradziadka przepisać na mnie. Czy jest to realne? A jeśli tak to jakiego rzędu to byłyby koszty i czy to jest dużo załatwiania? Dziękuję za odpowiedź

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Uregulowanie kwestii własności udziału Pani pradziadka w siedlisku może nastąpić dopiero po przeprowadzeniu spraw o stwierdzenie nabycia spadku po nim oraz po zmarłych jego dzieciach (rodzeństwie babci). Jeżeli pradziadek był żonaty, to także po jego żonie (Pani prababci). Jeżeli będzie zgoda tych spadkobierców na podarowanie Pani udziału należącego do pradziadka, można będzie dokonać aktu darowizny u notariusza. W takim scenariuszu koszty powinny zamknąć się w granicy 5 tys. zł. Jeżeli zgody nie będzie, trzeba będzie przeprowadzić dział spadku po pradziadku i jeśli w takiej sprawie należący do niego udział w siedlisku przypadnie babci, będzie mogła ona przekazać go darowizną na rzecz Pani u notariusza. Wtedy koszty ogólne mogą wzrosnąć szacunkowo prawie podwójnie (nie licząc oczywiści kosztów ewentualnej pomocy adwokata).
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  7. Natalia

    Witam, moja teściowa posiada działkę rolną z budynkiem mieszkalnym. Kupiła ta działkę chyba w 1975 jest umowa spisana ręcznie na której z tego co pamiętam jest zapłata w zaliczce. Nie posiada księgi wieczystej ani aktu notarialnego. Czy jest szansa na zasiedlenie?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Tak, w takim stanie rzeczy jest szansa na uzyskanie tytułu własności do tej nieruchomości w drodze zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  8. marta

    Witam ,mój tata został najemcą pół domu w roku 1980 .Gmina weszła w posiadanie ponieważ zmarła sąsiadka oddała pół domu na rzecz gminy w zamian za rentę .Po śmierci owej kobiety wójt w 2006 roku zrobił darowiznę na jej rzecz (naszej połowy ) remonty robimy my Ale sąsiadka zebrała nam pokój .Wójt nie chce wydać aktu najmu ojca i który pisze parę lat od śmierci mojego ojca.Wychowywałam się w domu dziecka nie wiem gdzie szukać pomocy ?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zgodnie z art. 691 kodeksu cywilnego, jeżeli mieszkała Pani z ojcem w chwili jego śmierci w wynajmowanym przez niego lokalu, wstępuje Pani w stosunek najmu po jego śmierci. Jeżeli Pani spełnia ten warunek wspólnego zamieszkiwania z ojcem, a wójt nie chce respektować uprawnienia Pani jako najemcy, może Pani wystąpić do sądu o ustalenie wstąpienia w stosunek najmu po ojcu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  9. Sprawa spadku

    Dobry wieczór chciała bym się dowiedzieć co można zrobić w mojej sprawie moi dziadkowie zmarli 30 lat temu mieli 10 dzieci gdy zmarli nikt niechcial płacić podatku za dom i 2h pola wiec żeby gmina tego nie zabrała od ponad 30 lat podatek płacom moi rodzice czy żeby ubiegać się o prawo własności musimy ich teraz spłacić z góry dziękuje za odpowiedz

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Rozumiem, że Pani wątpliwości dotyczą tego, czy rodzice mają szansę na nabycie tej nieruchomości przez zasiedzenie. Do nabycia takiego prawa w drodze zasiedzenia potrzebne jest jej samoistne posiadanie przez okres 30 lat. Pani pisze tylko o płaceniu podatków, nic nie wspominając kto faktycznie uprawiał tę ziemię i w jakim charakterze . Czy pozostali spadkobiercy po dziadkach zgłaszali do niej jakieś pretensje, czy też rodzice władali nią tak jakby byli wyłącznymi jej właścicielami, bo tylko takie manifestowanie na zewnątrz właścicielskiego posiadania może świadczyć jego samoistnym charakterze. Dodam, że ewentualne stwierdzenie nabycia zasiedzenia zwalnia od prawnego obowiązku jakichkolwiek spłat na rzecz pozostałych współwłaścicieli nieruchomości.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  10. Teresa

    Panie Mecenasie,
    Mamy poważny problem z działką z domem dla której nie ma księgi wieczystej. Posesja od kilku pokoleń należała do rodziny ale pierwotnie miała większą powierzchnię miała też księgę wieczystą,która spłonęła w czasie wojny. Sąd odrzuca wnioski o założenie księgi wieczystej nakazując udowodnienie własności od „zarania dziejów” co jest niemożliwe. Czy w takim wypadku wniosek o zasiedzenie ma swoje uzasadnienie.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Moim zdaniem zasiedzenie będzie możliwe na rzecz obecnych posiadaczy, po ewentualnym doliczeniu okresu posiadania poprzedników prawnych.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  11. Agnkeszka

    Witam
    Mieszkam u teściów na 1 piętrze z córką i mężem od 13 lat. Cały dom i dzialke wyremontowalismy i zagospodarowalismy sami. Budynek z zewnątrz, dach i w polowie mieszkanie na parterze teściów.
    Wlascicielami sa oni. Czy ja jako synowa mieszkajaca tam nieprzerwalnie z dzieckiem mam prawo w jakiś sposob ubiegać sie o część domu i działki ktora jest dla nas osobna?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Z podanego przez Pani opisu wynika, że w domu tym nie ma ustanowionej odrębnej własności lokali, a to uniemożliwia zasiedzenie części domu. w tej sytuacji Pani i mężowi przysługiwać będzie ewentualnie roszczenie wobec teściów o zwrot poczynionych przez Państwa nakładów na dom, ale – niestety – zasadniczo dopiero po opuszczeniu domu.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  12. Tomasz

    Witam.
    Jestem właścicielem i mieszkańcem domu położonego na działce o nieregularnym kształcie. Nieregularność ta polega na tym, że w powierzchnię działki klinem wbija się teren Skarbu Państwa – użytek leśny o pow. niecałych 400m2 w zarządzie Lasów Państwowych, tworząc półenklawę w granicach mojej działki. Teren ten jest lasem tylko ewidencyjnie – nigdy tam lasu faktycznie nie było, poprzedni właściciele co najmniej od lat 60-tych uprawiali tam rolę, a ok. 20 lat temu zostało zbudowane przez jednego z poprzednich właścicieli ogrodzenie stanowiące widoczny znak posiadania odcinające teren i niejako wcielające go do mojej działki. Obecnie obszar ten stanowi trawnik, o który regularnie dbam.
    Kilka miesięcy temu nadleśnictwo wystosowało żądanie usunięcia ogrodzenia i oddania posiadanego terenu.
    Rozważam złożenie wniosku o zasiedzenie w złej wierze, z uwzględnieniem okresu posiadania przez wcześniejszych 3 właścicieli. Moje wątpliwości są następujące:
    – czy fakt żądania zwrócenia rzeczy przez nadleśnictwo i tym samym przerwanie biegu zasiedzenia wyklucza skuteczność wniosku (wliczając poprzednich właścicieli okres posiadania wynosi co najmniej 50 lat)?
    – czy przeszkodą w pozytywnym rozpatrzeniu wniosku może być fakt niepłacenia podatku od nieruchomości od spornego fragmentu terenu (poza podatkiem ja i moi poprzednicy użytkowaliśmy teren jak swój)?
    – czy opłacenie tego podatku za wsteczne lata może być pomocne w rozpatrzeniu wniosku na moją korzyść?
    Proszę o pomoc

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Odpowiadając na Pańskie wątpliwości, wyjaśniam co następuje:
      1. Samo żądanie przez formalnego właściciela zwrotu rzeczy nie przerywa biegu zasiedzenia. Przerywa go dopiero wniesienie sprawy sądowej o wydanie tego przedmiotu.
      2. Płacenie podatku od nieruchomości jest wprawdzie jednym z przejawów samoistnego jej posiadania, ale przesądza jeszcze tej samoistności.
      3. odradzałbym Panu na obecnym etapie opłacania podatku wstecz.

  13. Małgorzata

    Posiadam działkę zabudowaną ,którą odziedziczyłam po bracie i mamie.Obydwoje nie żyją.Obok odziedziczonej działki znajduje się działka rolnicza KTÓRA należała do mojej

    babci,mamy mojego taty.Działkę po śmierci babci uprawiał mój tata a po jego śmierci mój brat.Mój tato miał brata który zrzekł się wszystkich praw do ziemi i wtedy tato przepisał wszystko na mojego brata./notarialnie/Opłaty do dzisiaj wnoszę za całość /dzialka zabudowana i dzialka rolnicza/Ja.Praktycznie uprawiamy te działkę od
    ponad30lat.Czy mogę wystąpić do sądu o stwierdzenie zasiedzenia działki na moją rzecz?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Sprawa jest dosyć skomplikowana i „delikatna” prawnie, tak że jej odpowiedzialne wyjaśnienie jest niemożliwe w ramach niniejszego bloga. Może to nastąpić w trakcie ewentualnej regularnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski
      adw.Jan Górski

  14. Andrzej

    Witam mam pytanie odnośnie zasiedzenia w 1997 roku nabyłem działkę wraz z domem w akcie notarialnym jest zapisane że granice działki nie są ustanowione osoba sprzedająca nieruchomość oświadczyła tylko że działka jest do drogi i w takim przekonaniu żem ją użytkował pielęgnował kosił i tp. w 2000 roku postawiłem garaż który następnie w 2015 zburzyłem i w 2015 postawiłem dom teraz się okazało że dom wchodzi na działkę pkp o około 10 m2 czy mogę złożyć o zasiedzenie nadmienię że od 23 lat pracownicy pkp wielokrotnie bywali przy mojej nieruchomości i nie zgłaszali uwag

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanej przez Pana sytuacji, zgodnie z art. 151 k.c. pkp mogłoby żądać wykupienia przez Pana zajętej pod budowę działki, jak również tej części, która na skutek budowy straciła dla niego znaczenie gospodarcze. Proszę jednak rozważyć, czy nie lepiej jest na razie nie podnosić sprawy i odczekać do upływu 30 lat od nabycia działki i wtedy wystąpić o zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  15. Piotr

    Witam uprawiam działkę w dobrej wieże przez 37 lat , ostatnio dostałem pismo ze za dwa miesiące muszę opuścić działkę i przyjadą państwo na protokolarne zdanie trenu ,nigdy nic nie podpisywałem jak zachować się w tej sytuacji żeby nie stracić działki

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Przekazana przez Pana informacja o użytkowaniu działki jest na tyle lakoniczna, że nie pozwala na udzielenie kategorycznych wyjaśnień prawnych. Proponuję ewentualne skorzystanie z porady prawnej w fachowej kancelarii.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  16. Olga

    Szanowny Panie.
    Dowiedziałam się, że dziadek (nie żyjący juz od prawie 30 lat) w latach 60 kupił ziemię. Były to dwie działki. Zabudowana i pusta. Nie jestem w posiadaniu ani aktu notarialnego nabycia przez niego tych nieruchomości, nie ma również założonych do nich ksiąg wieczystych, ale wiem już, że jest wpisany w ewidencji gruntów. Jedną z działek od śmierci dziadka użytkuje jego synowa. Druga jest nieużytkowana i nie zabudowana, zarosła laskiem. Podatek za obie opłaca wspomniana wcześniej synowa. Jaka jest możliwość odzyskania tej drugiej, nieużytkowanej nieruchomości i założenia księgi wieczystej?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W opisanej przez Panią sytuacji należałoby wnieść sprawę o stwierdzenie nabycia spadku po Dziadku i na podstawie aktu notarialnego nabycia przez niego działki i dokumentu o stw. nabycia spadku wystąpić z wnioskiem o założenie księgi wieczystej na tę działkę.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  17. małgorzata

    dzień dobry,

    Posiadam działkę budowlana, do której prowadzi droga niepubliczna, której dane odcinki przyporządkowane są do innych właścicieli. Nie możemy ustanowić służebności, ponieważ dwóch właścicieli ma sprawę w sądzie w związku z niezgodnością treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Chcieliśmy wystąpić o wyznaczenie drogi poprzez zasiedzenie- -rodzice maja na tej działce dom od ponad 30 lat. Czy jest to możliwe i ile potrwa ta sprawa?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nabycie służebności drogi koniecznej jest możliwe w razie posiadania jej przez 30 lat i korzystania z wybudowanego na niej trwałego urządzenia, np. mostku lub dokonania utwardzenia tej drogi.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  18. arek

    ponad 30 lat temu moi rodzice zamieszkali w domu w którym wcześniej mieszkali rodzice ojca. Matka ojca po prostu powiedziała żeby tam zamieszkali bez żadnej umowy na piśmie za użytkowanie wieczyste ziemi na ktorej stoi dom płaci ojciec i i wszelkie opłaty ale nie są tam zameldowani. Czy dom może byc przejęty przez zasiedzenie ?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Podany przez Pana opis sprawy jest na tyle ogólnikowy, że nie pozwala na wyrażenie jednoznacznej opinii prawnej na blogu. Byłoby to możliwe w ramach ewentualnej regularnej porady prawnej, po udzieleniu dodatkowych wyjaśnień i zapoznaniu się z dokumentacją.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  19. Justyna

    Dzień dobry,
    od 13 lat spłacam kredyt za dom – w którym mieszkam, remontuje dbam i zarządzam. Niestety kredyt zaciągnęła na siebie moja siostra, obecnie siostra domaga się żebym spłaciła cały kredyt wciągu pół roku ( zostało 5 lat) oraz oddała jej 1/ 3 wartości nieruchomości – chociaż wcześniej na ten cel dałam jej kilkanaście tysięcy złotych. Inaczej chce sprzedać dom w który włożyłam duży nakład finansowy. Czy mogę ubiegać się o zasiedzenie ? zwrot kosztów ?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W Opisanej sytuacji nie widzę szans na zasiedzenie. Oczywiście, siostra będzie musiała rozliczyć się z Panią ze spłaconej przez Panią części kredytu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  20. Anita

    Szanowny Panie,
    mam pytanie o zasiedzenie w złej wierze. 30 lat temu moja mama chciała zakupić dom. Została podpisana umowa kupna z poprzednim właścicielem i wtedy mama zapłaciła większą część pieniędzy. Reszta miała zostać dopłacono już u notariusza jednak nigdy do tego nie doszło. Poprzedni właściciele nie dążyli do dopełnienia formalności ani mama nie dopilnowała tego. Czy teraz po tych 30 latach może złożyć sprawę do sadu? Problem jest również taki że to nie ona opłacała podatek. Jednak władała domem jako jedyny właściciel, przeprowadzała remonty i wszystkie rachunki są na jej nazwisko. Jakie ma szanse żeby wygrać i czy sąd może nakazać zapłatę podatku poprzedniemu właścicielowi?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Pani mama, jako samoistny posiadacz nieruchomości nabytej nieformalną umową, stała się jej właścicielką po upływie 30 lat posiadania. Może więc występować z wnioskiem o stwierdzenie przez sąd tego zasiedzenia. Podatek od nieruchomości zapewne będzie musiała opłacić od daty stwierdzenia przez sąd nabycia jej przez zasiedzenie.
      POzdrawiam
      adw. Jan Górski

  21. Filip

    Dzień dobry, mam następujące pytanie. Od lat osiemdziesiątych moi dziadkowie użytkowali część działki należącej do sąsiadki. Po śmierci dziadków, ta część działki jest dalej użytkowana przez moich rodziców. Cześć ta jest ogrodzona, rodzice zbudowali na niej dwa drewniane budynki gospodarcze, ogródek oraz regularnie koszony trawnik. Sąsiadka od lat siedemdziesiątych mieszka w innej miejscowości, oddalonej o około 400km i działką się nie interesuje. Czy rodzice mają szansę na zasiedzenie ww. części działki. Czy wniosek o zasiedzenie powinni złożyć moi rodzice, czy też może on zostać złożony przeze mnie? Pozdrawiam i proszę o pomoc.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanej sytuacji są szanse na uzyskanie przez rodziców własności tej nieruchomości w drodze zasiedzenia. Wnioskodawcami w takiej sprawie powinni być rodzice. Pan może być ustanowiony przez nich ewentualnie ich pełnomocnikiem.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Irena

      Witam serdecznie.Pytanie moje ukierunkowane jest na dość złożoną sytuację prawną. Po śmierci moich dziadków zostały budynki gospodarcze i grunty.Nigdy nie przeprowadzono sprawy spadkowej z uwagi na fakt, że rodzina stwarzała problemy co do podziału.30lat temu mój tato złożył do Gminy podanie o przejęcie po śmierci rodziców całego obejścia.Nie otrzymał odpowiedzi. Cały czas przez te lata korzystał z działki pilelegnował, przebywał – budynki gospodarcze uległy zniszczeniu.Nie opłacał podatków. pozostała część rodziny nie przejawiała zainteresowania i nie łożyła na utrzymanie działki. tym roku w lutym minęło 30 lat czy Mój tato może się strać o zasiedzenie? Co z pozostałą rodziną, która z upływem lat jest dość liczna.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Podstawowy problem w opisanej sprawie polega na tym, czy Pani tato był samoistnym posiadaczem tej nieruchomości. Wątpliwość co do tego bierze się stąd, że wnioskował o jej przejęcie przez gminę. Powstaje więc kwestia, czy mimo to mógł się uważać za jej właściciela. Wątpliwość tę pogłębia fakt, że nie płacił podatków, co jest zwykle jednym z przejawów samoistnego posiadania. Jeśli pomimo tych wątpliwości zdecydujecie się Państwo na wniesienie sprawy o zasiedzenie, to uczestnikami postępowania w niej muszą być wszyscy spadkobiercy dziadków.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  22. Jolanta i Józef Paradowscy

    Szanowny Panie,
    Śledzimy Pańskie porady w sprawach dotyczących uznania służebności przejazdu / przechodu na zasadzie zasiedzenia i mamy prośbę o radę jak możemy załatwić nasz problem.
    Nabyliśmy w 1992 roku działkę leśną. Akt notarialny kupna / sprzedaży ani wpis do księgi wieczystej nabytej działki nie zawierał żadnego zapisu o służebności przejazdu / przechodu do naszej działki (i nie tylko naszej – w podobnej sytuacji jest kilkunastu innych właścicieli działek, do których dostęp jest drogą leśną, stanowiącą własność prywatną tych samych ludzi, którzy w 1992 roku sprzedali działki leśne). Wcześniej temat służebności nie był nam potrzebny dopiero kiedy zaczęliśmy rozważać możliwość sprzedaży naszej działki – okazało się, że obecne przepisy nie pozwalają na notarialną zmianę właściciela działki bez uregulowania służebności przejazdu / przechodu.
    Zwyczajową procedurą w takiej sytuacji jest sporządzenie aktu notarialnego służebności. Niestety, działki, stanowiące drogi dojazdowe do naszych działek, stanowią (stanowiły) własność małżeńską. Mąż zmarł dwa lata temu a żona ze względu na stan zdrowia przebywa w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym. Rok temu dotarliśmy do synów, z których jeden wykazał dużą wolę współpracy. Ponieważ księga wieczysta działek będących drogę dojazdową stanowi, że właścicielami jest małżeństwo – pierwszym etapem było przeprowadzenie sprawy spadkowej. W sierpniu 2019 synowie złożyli w sądzie rejonowym wniosek o ustanowienie spadkobiercy po zmarłym. Na początku lutego 2020 odbyła się sprawa spadkowa w wyniku której spadkobiercą po zmarłym a tym samym jedynym właścicielem działek stanowiących drogę dojazdową jest żona zmarłego, jak wspomniano – przebywająca w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym. Przez kilka miesięcy – mimo telefonów do sądu – synowie nie dostali uprawomocnionego orzeczenia sądu w sprawie spadkowej. Dopiero na początku maja 2020 udało nam się uzyskać sygnaturę sprawy spadkowej i informację mailową z sądu, że orzeczenie uprawomocniło się z dniem 12 lutego 2020 a orzeczenia dopiero teraz (w połowie maja) zostały przesłane zainteresowanym. Notarialne uzyskanie służebności uwarunkowane jest – po pierwsze – od uzyskania z właściwego urzędu skarbowego potwierdzenia zgłoszenia (ewentualnie opłaty) spadku, po drugie – dostępu notariusza do spadkobierczyni, przebywającej w zamkniętym Zakładzie Opkiekuńczo Leczniczym. Dostęp do ZOL został zamknięty ze względu sytuację pandemiczną zarówno dla rodziny jak i dla osób niespokrewnionych (np. notariusz).
    W tej sytuacji uznanie służebności na zasadzie zasiedzenia wydaje się szansą spełnienia formalno – prawnych wymogów dla notarialnego zbycia naszej działki.
    Dodatkową ciekawostką jest, że właściwy Urząd Miasta i Gminy uzyskał kilka lat temu od właścicieli działek stanowiących drogę dojazdową do działek leśnych zgodę na ułożenie instalacji wodociągowo – kanalizacyjnej do naszych leśnych działek i te prace inwestycyjne są mocno zaawansowane (trwała infrastruktura na prywatnych działkach dojazdowych).
    Jaka w Pana opinii jest możliwość uzyskania sądowego orzeczenia służebności przejazdu / przechodu na zasadzie zasiedzenia, jak może czasowo wyglądać takie działanie?
    Z poważaniem

    • Jan Górski

      Szanowni Państwo,
      Zgodnie z art.292 k. c. służebność gruntowa ( a taką jest służebność drogi koniecznej) może być nabyta przez zasiedzenie w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. W orzecznictwie przyjmuje się przykładowo, że takim trwałym urządzeniem może być utwardzenie drogi bądź wybudowanie na niej mostka lub przepustu. Terminy zasiedzenia służebności wynoszą 20 lat przy posiadaniu w dobrej wierze i 30 lat przy posiadaniu w złej wierze. Sami Państwo ocenicie, czy spełniacie te wymogi prawne zasiedzenia.
      POzdrawiam
      adw. Jan Górski

  23. Przemek

    Witam. Chciałbym się dowiedzieć czy w sytuacji opisanej poniżej możemy mówić o zasiedzeniu. Mam dom i działkę (jestem 3 włąścicielem od wybudowania tego domu i nabycia działki od 58 roku- wszystko w rodzinie). Od bramy do drogi gminnej mam jakieś 5 m (szerokość 15-20m). Od bramy do drogi idzie utwardzona (utwardzał 1 właściciel działki – moja Ciocia) droga dojazdowa od początku nabycia działki. Przestrzeń pomiędzy bramą a drogą należy do miasta. Przez tyle lat (od 58 roku) miasto nic za to nie żądało ani nie kazało płacić. Teraz w 2020 roku sobie przypomniało i każe mi albo wykupić całośc (po chorej cenie, uwzględniając, że na tej ich parceli stoi słup energetyczny oraz idzie tu kanalizacja a także kable są wkopane z tego słupa w ziemię) albo wydzierżawić. W innym przypadku nie bedę miał dojścia/dojazdu do posesji. Czy w takim wypadku skoro mineło już grubo 30 lat mogę starać się o zasiedzenie tego dajazdu uwzględniając to, że jest on utwardzony (nasyp z ziemi) oraz jest normalnie zrobiony wjazd z ulicy betonem i asfaltem dodatkowo krawężniki są obniżone (zaznaczone że tak się wyrażę że tu jest wjazd na posesję) i wszystko to robiło miasto a nie ja na własną rękę.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Sytuacja jest niejednoznaczna. Z jednej strony, jak Pan pisze, dojazd był utwardzony przez Pańską rodzinę, co przemawiałoby za możliwością nabycia służebności drogi dojazdowej przez zasiedzenie (art. 292 k.c.). Z drugiej, sam fragment wjazdu wybetonowała gmina. Można jednak twierdzić, że ten wkład pracy gminy był przejawem respektowania korzystania przez Pana rodzinę z dojazdu, co dawałoby szansę na zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  24. Małgorzata

    Witam,

    Dwa lata temu nabyłam nieruchomość, której teren był ogrodzony żywopłotem i siatką. Ogrodzenie wykracza poza nabyty teren i obejmuje część działki (grunt orny) należącej do gminy. Sytuacja jest analogiczna w sąsiednich posesjach.
    Gmina domaga się usunięcia wszelkich znajdujących się nasadzeń, architeltury, ogrodzeń, itp. z zagrożeniem wszczęcia postępowania w sprawie bezumownego korzystania z gruntu.
    Poprzedni właściciele korzystali z tego terenu co najmniej 30 lat, ogrodzenie najprawdopodobniej zostało posadowione dużo wcześniej. Czy zatem zasadne będzie wystosowanie pisma do gminy o nabyciu przeze mnie tego terenu z mocy praca. w wyniku samoistnego posiadania przeze mnie oraz moich poprzedników prawnych? Czy konieczne jest w tej sytuacji złożenie w sądzie wniosku o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Oczywiście, może Pani powołać się w piśmie do gminy na zasiedzenie tego fragmentu nieruchomości. Jeżeli jednak gmina nie uwzględni tego Pani argumentu, wniesienie sprawy o zasiedzenie stanie się konieczne.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?