Menu Zamknij

O blogu

Nasz blog to miejsce w którym dzielimy się swoją wiedzą i doświadczeniem, przede wszystkim w sprawach o zasiedzenie.

Blog jest skierowany do osób nie zajmujących się prawem na co dzień, dlatego staramy się unikać prawniczego żargonu, dosłownego cytowania przepisów oraz orzeczeń Sądu Najwyższego, które są pisane trudnym do zrozumienia językiem.

Znajdziesz tu między innymi odpowiedzi na takie pytania jak:

  • co to jest zasiedzenie i co można zasiedzieć,

  • jakie warunki trzeba spełnić, żeby uzyskać własność przez zasiedzenie,

  • jak przygotować wniosek o zasiedzenie,

  • ile kosztuje sprawa o zasiedzenie.

Zachęcamy również do zostawiania swoich pytań, wątpliwości i uwag w formie komentarzy pod artykułami. Obiecujemy, że w miarę możliwości czasowych będziemy na nie odpowiadali.

Zastrzegamy jednak, że nasze wypowiedzi na blogu stanowią wyłącznie wyraz naszych osobistych poglądów i ogólnych uwag na tematy związane z zasiedzeniem. Blog ma charakter tylko i wyłącznie publicystyczno–edukacyjny i żadna z naszych wypowiedzi nie może być traktowana jako porada prawna, mająca na celu rozwiązanie konkretnego problemu.

Podziel Się:

133 Komentarze

  1. Robert

    Witam,
    Proszę o pomoc. 3 lata temu zakupiłem działkę budowlaną i właśnie kończę na niej budowę domu. W trakcie przygotowań do budowy okazało się że jeden z sąsiadów jest nazwijmy to „wgrodzony ok. 1,5m w moją działkę . Rozmawiałem z nim o tym i przyznał że coś kiedyś słyszał na temat tego że błędnie wygrodził swoją posesje i w związku z tym nie będzie robił problemów z przesunięciem ogrodzenia we właściwe miejsce, oczywiście po ponownym naniesienu punktów granicznych przez geodetę. Oczywiści im bliżej rozpoczęcia prac przy ogrodzeniu działki tym mniej sąsiad chce na ten temat rozmawiać. obawiam się mozliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. dodam że działka została przez niego ogrodzona ok 20 lat temu. Mam pytanie czy sąsiad może zasiedzieć ten fragment działki? i ew. czy mogę przesunąć ogrodzenie bez jego zgody? jaka jest procedura?
    z góry dziękuje za odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Robert

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Okres trwania posiadania jest za krótki, aby doprowadził do zasiedzenia. Jeżeli sąsiad nie wyprostuje ogrodzenia dobrowolnie, pozostaje Panu wnieść sprawę o rozgraniczenie. Wniosek taki składa się w urzędzie gminy, a gdyby wytyczenie przez geodetę granicy było niesatysfakcjonujące, można wnosić o skierowanie sprawy na drogę sądową.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  2. Anna

    Witam
    mam pytanie, mój mąż ma warsztat samochodowy. W 2007r. jeden z klientów przyprowadził samochód do naprawy. Część naprawy została zrobiona (klient sam przywoził części do tego samochodu). Po paru miesiącach od przyprowadzenia samochodu kontakt się urwał. W 2009r. klient przyjechał przeprosił że tak długo się nie odzywał ale podobno miał problemy rodzinne. Powiedział że niedługo zgłosi się po samochód i zapłaci za część pracy która została w niego włożona. Niestety nie odzywał się przez następne dwa lata. Po czym przyjechał zażądał wydania samochodu bez zapłaty, straszył policją jeśli nie zostanie on wydany. Mój mąż nie chciał się na to zgodzić powiedział że wyda samochód po zapłacie za robociznę i przechowywanie samochodu przez 5 lat. Dziś samochód dalej stoi na naszej działce – klient się nie pokazał, nie zapłacił. Dodatkowo telefony jakie mieliśmy są już nieaktywne. Adresu nie znamy. Czy moglibyśmy wystąpić o zasiedzenie? Nie mamy żadnych dokumentów, samochód został sprowadzony ale nie jest zarejestrowany.

    Pozdrawiam
    Anna

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Niestety zasiedzenie samochodu w opisanej sytuacji nie wchodzi w grę. Sytuacja Państwa jest trudna, gdyż przedawniło się już roszczenie o zapłatę za naprawę pojazdu. Wydaje się, że jakimś wyjściem służącym jej uregulowaniu mogłoby być ustalenie przez sąd, że właściciel pojazdu porzucił go wyzbywając się własności, a Państwo nabyliście jego własność, jako posiadacze (art. 180 i 181 k.c.). Nie mam jednak pewności, czy sąd podzieliłby taką ryzykowną koncepcję prawną.

    • Anna

      A jeśli już nie chodzi o odzyskanie pieniążków, tylko pozbycie się samochodu z działki? Co może nam grozić jeśli oddamy go na złom, albo wyprowadzimy go z podwórka i zaparkujemy gdzieś na mieście?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Konieczna ostrożność nakazywałaby, aby przed podjęciem rozważanych przez Panią decyzji, stan pojazdu, jako złomowy, został określony przynajmniej w ekspertyzie rzeczoznawcy samochodowego.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  3. JANUSZ

    Witam.
    Panie Mecenasie czy jeśli jest prowadzone postępowanie rozgraniczające mogę wystąpić do sądu o zasiedzenie kawałka sąsiedniej działki z której korzystałem od ponad 60 lat jako dojazd do mojej posesji .
    Chciałbym zaznaczyć ,że przez cały ten czas dbam jak o swoje.
    Od 4 lat trwa postępowanie rozgraniczające i nie ma nawet oddanego protokołu ani do gminy ani do starostwa z przeprowadzonych pomiarów i opinii stron i nikt nie jest w stanie zmusić panią geodetkę do przyśpieszenia sprawy.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Wniesienie takiej sprawy o zasiedzenie, o której Pan wspomina, jest możliwe. W razie jej wniesienia, sąd może zawiesić postępowanie w sprawie o rozgraniczenie. Dodam jednak, że prowadząc sprawę o rozgraniczenie, sąd ma obowiązek ustalenia granicy według stanu prawnego. Jeżeli w grę wchodzi zasiedzenie przygranicznego pasa gruntu, to na wniosek zainteresowanego, powinien zbadać tę kwestię, i, jeżeli do zasiedzenie doszło, przeprowadzić granicę według linii wyznaczonej zasiedzeniem.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  4. Wiola

    Witam.
    Moi dziadkowie w 1961r. zakupili nieruchomość od Skarbu Państwa (SP), na mocy Aktu Notarialnego w 1961, reprezentowanego przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Nieruchomość ta nie posiadała dostępu do drogi publicznej, ze względu na charakter zabudowy (centralny budynek, spośród szeregowo połączonych ścianami 3 budynków, do 1939r. stanowiące jedną nieruchomość, będącą własnością Niemca, który opuścił miejscowość po wojnie). Dwa miesiące przed podpisaniem aktu notarialnego przez dziadków i SP, Prezydium wydało decyzję na mocy której ustanowiono służebność przejazdu przez nieruchomość sąsiednią. Służebność ta nie została wpisana do żadnej z Ksiąg Wieczystych, ze względu na fakt że dla nieruchomości obciążonej nie była prowadzona KW. W 2015 złożono pozew do Sądu Rejonowego celem wykonania decyzji i wpisania służebności do KW obciążonej nieruchomości. Sprawa trafiła do rozpatrzenia przez Wojewodę, który zapis o ustanowieniu służebności z decyzji z 1961r. w tym punkcie podważył, ze względu na wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Argumentem do takiego twierdzenia jest brak stwierdzenia, że SP był właścicielem obciążanej działki, przez co nie mógł takiej służebności ustanowić. SP stał się właścicielem nieruchomości sąsiedniej za sprawą zasiedzenia dnia 1.1.1975r, na której dziadkom zabezpieczono prawo do przejazdu. 1977r. Poczta Polska nabyła prawa wieczystego użytkowania gruntu i własności budynków a 2007r. odrębna własność i sprzedaż lokali na rzecz nowych właścicieli. Od 1961r do 2007r. decyzja była obowiązująca, a w roku 2015 stwierdza się nieważność decyzji Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kaliszu w zakresie zabezpieczenia prawa wjazdu i wyjazdu.
    Czy w latach 1961 SP jako posiadacz samoistny mógł taką prawomocną decyzję wydać? Jak wyegzekwować zapis tej decyzjii?
    pozdrawiam Wiola

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli decyzja o ustanowieniu służebności drogi dojazdowej została uchylona, to nie jest możliwe jej egzekwowanie. Gdyby powstały i utrzymywały się kłopoty z dojazdem do nieruchomości, jedynym wyjściem będzie wniesienie sprawy sądowej o ustanowienie drogi koniecznej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  5. Małgorzata

    Dzień dobry,
    Złożony jest wniosek o zasiedzenie nieruchomości,co do której nie upłynął wymagany okres 30 lat władania (brak kilku miesięcy) i odnaleźli się właściciele, którzy wcześniej nie interesowali się swoją własnością,brak też spadkobierców.
    Moje pytania,
    -czy właściciele mogą żądać opuszczenia nieruchomości?
    -jakiego zadoścuczynienia można żądać za 30 letni wkład pracy i znacznych środków finansowych w posiadłość?
    -czy właściciel ma obowiązek zapewnienia lokum osobom tam zamieszkującym,jesli nie miają gdzie mieszkać i mają niskie dochody?

    Panie Mecenasie, czy w przypadku upływu 30 lat, sąd tylko stwierdza zasiedzenie i właściciele nie mają już praw do tej nieruchomości?
    Bardzo dziękuje za pomoc,
    Małgorzata

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Dla nabycia własności przez zasiedzenie decydujący jest upływ 30 lat samoistnego posiadania liczonych na datę wydawania orzeczenia o zasiedzeniu. Stwierdzenie zasiedzenia powoduje, że dotychczasowi właściciele tracą definitywnie uprawnienia do nieruchomości objętej zasiedzeniem. Pozostałe Pani pytania staną się ewentualnie aktualne, gdyby sąd nie uwzględnił wniosku o zasiedzenie. Proszę zatem pozwolić, że na razie nie będę na nie udzielał odpowiedzi, aby nie uprzedzać zdarzeń i decyzji procesowych.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  6. Ewa

    Rodzice ok.20 lat temu przepisali grunty rolne siedlisko budynki dla dwojga rodzeństwa aktem notarialnym .czy ja jako siostra spadkobierców 34 lat mieszkałam z rodzicami pracowałam w gospodarstwie ,robiłam remonty ,dbałam o nieruchomość . Czy mam szanse na zasiedzenie …..

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Gospodarując razem z rodzicami, nie mogła Pani zasiadywać ich nieruchomości. Nabycie własności przez zasiedzenie następuje po upływie 30 lat samoistnego posiadania, które mogła Pan ewentualnie wykonywać po śmierci rodziców. W opisanej sytuacji nie ma więc Pani szans na stwierdzenie na Pani rzecz zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  7. ada

    witam,
    mam pytanie odnośnie sprawy dotyczącej domu… nie wiem od czego zacząć działania.
    A mianowicie: rodzice mieszkaja w domu należącym do brata mamy ale w dokumentach spadkowych jest zaznaczone ze on nie moze nic robic z domem i innymi jemu przynanymi gruntami… on mieszka teraz z rodzina swoja 300km stad i raczej nie bedzie tutaj sie przeprowadzał. ale rodzice chca uregulowac sobie ta sprawe poniewaz dom zaczyna wymagac gruntownych remontów a juz koszty jakie poniesli na dom sa ogromne wiec nie chca dalej inwestowac poki nie bd to ich wlasnościa. problem jest tylko taki jak zaczac dzialania w tym kierunku. mieszkaja tutaj od zawsze, placa podatki, zaplacicili wiele dlugów u komornika za brata mamy. sa zameldowani tutaj od ’91 r ale tak jak pisalam juz wyzej zyja tutaj w sumie z 30 lat. i przez caly ten czas w sumie borykali sie z komornikami pozyczajac czasem nawetr pieniadze na to aby zlikwidowac zadluzenie na majatku. wiem napewno ze drugi z braci zrzeknie sie swojej czesci na mame, bo brat i jemu klopotów niemalo zafundowal. prosze o wskazówki jak i co zaczac zalatwiac. dziekuje.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli posiadanie rodziców Pani przez 30 lat miało charakter samoistny, jest szansa na stwierdzenie nabycia przez nich własności nieruchomości w drodze zasiedzenia. O tym jak należy rozumieć posiadanie samoistne, piszę na swoim blogu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  8. Halina

    Witam Pana,

    Mam pytanie. Moja mama po śmierci swojej ciotki ponad 40 lat temu, użytkuje grunt i opłaca podatki. Czy przed zasiedzeniem trzeba będzie przeprowadzić sprawę spadkową po ciotce? Czy sprawę o zasiedzenie mogę przeprowadzić ja, w związku z tym, że mama obecnie choruje na otępienie starcze i nie jest zdolna do żadnych czynności prawnych, a ja jestem jej kuratorem?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Sprawa o zasiedzenie nieruchomości pozostałej po Pani ciotce nie wymaga koniecznie przeprowadzenia formalnego postępowania o stwierdzenie nabycia spadku. Uczestnikami sprawy o zasiedzenie musza być jednak wszystkie osoby, które są spadkobiercami ciotki.Najprostszym rozwiązaniem wydaje się uzyskanie od Mamy pisemnego pełnomocnictwa do prowadzenia sprawy o zasiedzenie, jeżeli oczywiście stan jej zdrowie pozwala na jego udzielenie. Jeżeli Pani została ustanowiona kuratorem Mamy ze względu na jej częściowe ubezwłasnowolnienie, to o zakresie Pani uprawnień co do zarządu majątkiem Mamy powinien był wypowiedzieć się sąd opiekuńczy. Jeżeli tego nie zrobił, a uzyskanie pełnomocnictwa od Mamy nie jest możliwe, może Pani wystąpić do tego sądu o upoważnienie do załatwienia sprawy o zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Halina

      Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie. Jeżeli spadkobiercy ciotki można powiedzieć są „rozsiani” po świecie, nie mam ich danych i adresów, lub ich w ogóle nie znam, bo są potomkami nieżyjących spadkobierców, to co mogę zrobić w tej kwestii? Nie ma szans, aby ich powiadomić. Niektórzy nawet nie wiedzą zapewne, że są spadkobiercami…

      Pozdrawiam

  9. Asia

    Dzień dobry,
    mam pytanko czy prawo zasiedzenia obowiązuje w przypadku gruntu rolnego należącego do skarbu państawa. Rodzice do mieszkania mieli przydział ogródka 5 arowegeo należącego do agencji nieruchomości rolnej. Użytkują go przez ponad 30lat.
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Podstawą przesłanką zasiedzenia jest samoistne posiadanie nieruchomości przez okres przewidziany w ustawie (w przypadku Pani rodziców – 30 lat) .Zasiedzenie biegnie także przeciwko Skarbowi Państwa.Zasadniczą kwestią jest więc, czy rodzice byli posiadaczami samoistnymi. O tym rozstrzygać powinna treść umowy o przekazaniu Im ogródka do korzystania. Jeżeli była to umowa dzierżawy lub użytkowania, o zasiedzeniu nie ma mowy, gdyż posiadanie przez rodziców ma charakter zależny, a nie samoistny.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  10. lord

    Witam
    przy okazji modernizacji drogi powiatowej przeprowadzono nowe pomiary geodezyjne i okazalo sie ze moja droga dojazdowa do dzialek czesciowo /1 m/ znajduje sie za orodzeniem innego wlasciciela.Ogrodzenie bylo wybudowane okolo 50 lat temu/generalny remont wykonal 3 lata temu.W zwiasku z tym mam pytanie czy moze on nabyc prawa przez zasiedzenie tej czesci drogi/czy moge sie zabespieczyc jakims pismem np. do Sadu /czy zostane powiadomiony ze ktos chce sie uwlaszczyc/
    W Starostwie Powiatowym doradzono mi zebym sie dogadol i pokryl polowe kosztow przesuniecia orodzenia.
    Czy wlasciciel tego orodzenia gdy dokonywal generalnego remotu/czesciowo nowe slupki,nowa podmurowka,nowa siatka/ mial obowiszek powiadomis mnie.Mysle gdybym wiedzial to bym sprawdzil granice.Gdyby doszlo do sasiedzenia to ja pozostaje bez mozliwosci dojazdu pniewaz z drugiej strony stoi ogrodzenie zgodnie zgranica.
    Co w tym przypadku mozna zrobic.

    pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli Pan korzystał i korzysta z przejazdu drogą dojazdową należącą do Pana nieruchomości, to nawet gdy znalazła się ona za ogrodzeniem wybudowanym przez sąsiada, brak jest podstaw do nabycia przez niego tej drogi przez zasiedzenie. Inną rzeczą jest przesunięcie tego ogrodzenia zgodnie z prawnym przebiegiem granicy.Tutaj popierałbym sugestię Starostwa, aby załatwić to polubownie. Przemawia za tym nie tylko to, że poprawne stosunki sąsiedzkie są rzeczą cenną, a le także okoliczność, że Pan w czas nie zakwestionował budowy tego ogrodzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *