Menu Zamknij

Wniosek o zasiedzenie – wzór, jak napisać wniosek


Jeśli, jesteś posiadaczem samoistnym rzeczy przez wystarczająco długi okres czasu (patrz także artykuł Okres zasiedzenia), warto żebyś złożył w Sądzie wniosek o zasiedzenie.

O tym dlaczego warto to zrobić przeczytasz w artykule Dlaczego warto złożyć wniosek o zasiedzenie.

Właściwie to poprawna nazwa brzmi „wniosek o stwierdzenie zasiedzenia”, ale dla uproszczenia w moim blogu używam sformułowania „wniosek o zasiedzenie”.

Warto pamiętać, że dobrze przygotowany wniosek o stwierdzenie zasiedzenia ma bardzo duże znaczenie dla powodzenia sprawy. Źle przygotowany wniosek może spowodować, że:

  • przegrasz sprawę, bo nie wskażesz właściwych dowodów lub zgłosisz je za późno,
  • przegrasz sprawę, bo źle określisz to co chcesz zasiedzieć,
  • przegrasz sprawę, bo wybierzesz złą strategię procesową.

Przegranie sprawy oznacza zaś poważne ryzyko bezpowrotnej utraty rzeczy (także nieruchomości), którą zapewne zabierze osoba, figurująca w papierach jako formalny właściciel. Ponadto, trzeba się liczyć również z tym, iż Sąd może obciążyć przegranego kosztami, które poniosły inne osoby uczestniczące w sprawie, w tym kosztami adwokackimi.

Oczywiście, w razie przegranej, przepadną również niemałe pieniądze wyłożone przed i w trakcie trwania sprawy o zasiedzenie (więcej pisałem o tym w artykule  Ile kosztuje sprawa o zasiedzenie?).

Jeśli zaś w Sądzie zostanie złożony źle przygotowany wniosek zawierający braki formalne, które nie zostaną uzupełnione w terminie 7 dni, Sąd zwróci wniosek i w ogóle nie będzie go rozpatrywał. W najlepszym zaś wypadku, źle przygotowany wniosek spowoduje znaczne wydłużenie rozpoznania sprawy.

Warto więc przy przygotowaniu wniosku skorzystać z pomocy prawnika, który specjalizuje się w sprawach o zasiedzenie.

Niezależnie jednak od tego, czy – szanowny Czytelniku – zdecydujesz się na skorzystanie z pomocy prawnika, czy też złożysz wniosek samodzielnie, warto żebyś zapoznał się z podstawowymi wskazówkami dotyczącymi przygotowywania wniosku o zasiedzenie

Jak napisać wniosek o zasiedzenie i do jakiego sądu właściwego złożyć?

W tego typu sprawach do Sądu należy złożyć wniosek o zasiedzenie, a nie pozew o zasiedzenie, gdyż sprawy o zasiedzenie toczą się w tak zwanym postępowaniu nieprocesowym.

Skoro już wiadomo co składać, to powstaje pytanie do jakiego Sądu (czyli – w języku prawniczym – jaki sąd jest właściwy do rozpoznania sprawy)?

Sprawami o zasiedzenie zajmuje się sąd rejonowy, w którego okręgu znajduje się rzecz (na przykład nieruchomość). Najczęściej będzie to po prostu najbliższy sąd.

Przed założeniem sprawy o zasiedzenie, warto jednak to sprawdzić, gdyż nieprawidłowe złożenie wniosku spowoduje wydłużenie rozpoznania sprawy o kilka miesięcy.

Jak to zrobić?

Najlepiej po prostu wejść na stronę danego sądu rejonowego, znaleźć telefon do wydziału cywilnego i upewnić się, czy zajmują się sprawami z danej miejscowości. Niezłym narzędziem jest też nieoficjalna internetowa wyszukiwarka Sądów, która znajduje się pod adresem http://www.wlasciwosc.pl/?page_id=3.

Trzeba jednak wiedzieć, że w dużych miastach może być kilka sądów rejonowych, które rozpoznają sprawy z różnych dzielnic. Także wtedy niewłaściwy wybór sądu spowoduje wydłużenie rozpoznania sprawy o kilka miesięcy.

Przykładowo na terenie samej tylko lewobrzeżnej Warszawie działa 5 sądów rejonowych. Mapę i opis ich właściwości można znaleźć pod adresem http://www.warszawa.so.gov.pl/sady-rejonowe.html

Warto dodać, że sądy dzielą się na wydziały. Sprawami o zasiedzenie zawsze zajmują się wydziały cywilne (w jednym sądzie może być też kilka wydziałów cywilnych). Wniosek o zasiedzenie powinien być opłacony, ale można też złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Wniosek o zwolnienie od kosztów składa się razem z wnioskiem o zasiedzenie.

Przelew opłaty sądowej należy dokonać na  rachunek bieżący dochodów sądu, do którego składa się wniosek albo w kasie Sądu. Trzeba więc również pamiętać o dołączeniu do wniosku o zasiedzenie potwierdzenia uiszczenia opłaty sądowej.

Wniosek o zasiedzenie musi zawierać koniecznie pewne elementy takie jak:

  • oznaczenie sądu do którego jest on skierowany,
  • oznaczenie rodzaju pisma (chodzi o to, żeby w tytule napisać „Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia”).
  • wskazanie wnioskodawcy (osoby, która składa wniosek) oraz uczestników postępowania oraz ich dokładne adresy zamieszkania,
  • wartość rzeczy (w złotówkach) zaokrąglona w górę do pełnego złotego,
  • dokładny opis rzeczy, która ma podlegać zasiedzeniu wraz z dokumentami, które rzecz opisują (na przykład odpis aktualny z księgi wieczystej),
  • imię i nazwisko osoby, która zasiedziała rzecz oraz datę, w której skończył się okres zasiedzenia,
  • kopie wniosku wraz z kopiami załączników dla wszystkich uczestników, tak żeby Sąd mógł je im doręczyć (są to tak zwane odpisy wniosku),
  • uzasadnienie wniosku, w którym trzeba opisać w jaki sposób doszło do zasiedzenia i wskazać dowody, które to zasiedzenie potwierdzają.

Trzeba pamiętać, że to na wnioskodawcy ciąży obowiązek udowodnienia zasiedzenia. Jeśli więc wnioskodawca nie przedstawi wystarczających dowodów, przegra sprawę.

Nie ma co przy tym liczyć, że Sąd sam będzie poszukiwał dowodów na potwierdzenie zasiedzenia. Sąd nie ma takiego obowiązku!

Jest to bardzo ważne, bo dużo osób uważa, że Sąd sam zrobi za nich wszystko – tymczasem takie myślenie to najprostsza droga do przegrania sprawy.Na końcu wniosku należy również wymienić załączniki, które będą dołączone do pisma.

Oczywiście, nie można zapominać o podpisaniu wniosku!

Podziel Się:

279 komentarzy

    • Jan Górski

      Tak, to się bardzo często zdarza. Sąd powinien jednak oceniać zeznania takich świadków z dużą ostrożnością jako potencjalnie niezbyt wiarygodnych.

    • Elżbieta

      Szanowny Panie Mecenasie!
      Ponieważ szukałam wśród komentarzy analogii, których niestety nie znalazłam, pozwalam sobie na krótkie przedstawienie sprawy i prośbę o pomoc.
      Zmarli rodzice mojej mamy pozostawili w spadku po sobie dom i działkę, na której dom stoi. Po śmierci zmarłej jako pierwszej babci nie przeprowadzono postępowania spadkowego, zaś po zmarłym jako drugim dziadku przeprowadzono i w wyniku tego moja mama stała się właścicielem całej części wspomnianych przeze mnie działki i domu przynależnych dziadkowi i jej. Reasumując jest więc właścicielką 5/6 działki i domu. Ciocia przed wybuchem stanu wojennego wyjechała do Niemiec. Od tego czasu dom w pełni utrzymuje, konserwuje i modernizuje moja mama. Ciocia zmarła kilka lat temu nie pozostawiając po sobie dzieci, natomiast pozostał mieszkający w Niemczech jej mąż. Czy składając wniosek o stwierdzenie zasiedzenia koniecznym jest pojawienie się męża ciotki jako świadka? Dodam tylko, że jest to bardzo trudne do zorganizowania ze względu na jego wiek i stan zdrowia. nadmienić jednak należy, że nie rości on sobie praw do nieruchomości. Czy
      – odpis wniosku,
      -odpis księgi wieczystej Kw nr …,
      -skrócony odpis aktu zgonu babci,
      -skrócony odpis aktu zgonu dziadka,
      – skrócony odpis aktu zgonu cioci,
      – skrócony odpis aktu ślubu mamy,
      – skrócony odpis aktu ślubu cioci,
      -zaświadczenie o płaceniu podatków,
      -mapa sytuacyjna nieruchomości wraz z wypisem z rejestru gruntów.
      będą wszystkimi niezbędnymi załącznikami? Czy dobrze byłoby powołać świadków w postaci sąsiadów lub np. mojego taty (byłego męża mamy) jako świadków?
      I jeszcze jedna ważna sprawa. Moja mama obecnie utrzymuje się jedynie z emerytury czy jest więc realnym, by wystąpić do sądu z wnioskiem o zwolnienie z poniesienia opłaty sadowej stałej w wysokości 2000 zł przedstawiając oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania ?
      Z góry bardzo serdecznie dziękuję za rozwianie wszystkich wątpliwości.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Udzielę Panu odpowiedzi w punktach, stosownie do zgłoszonych wątpliwości:
      1.Mąż cioci, jako jej spadkobierca, powinien być uczestnikiem ewentualnego postępowania o zasiedzenie należącego do niej udziału w nieruchomości.
      2. Proponowany przez Pana komplet dokumentacji powinien być wystarczający.
      3. Konieczne jest zgłoszenie świadków, którzy będą mogli potwierdzić samoistność posiadania nieruchomości przez Pańską mamę.
      4. Naturalnie, mama może ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych, choć rezultat tego wniosku jest trudny do przewidzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  1. ewa

    wnioskodawca złożył wniosek o zasiedzenie nieruchomości, w sądzie zapłacił 2000 zł, a pozwany na rozprawie zgadza się i oddaje teren objęty wnioskiem – czy pozwany będzie musiał ponieść koszty rozprawy i oddać wnioskodawcy 2000 zł? Kto w takiej sytuacji jest wygrany a kto przegrany i kto ponosi wszystkie koszty?

    • Jan Górski

      Pani Ewo,
      po pierwsze małe sprostowanie -sprawy o zasiedzenie toczą się w tak zwanym postępowaniu nieprocesowym.
      Strony takiego postępowania to wnioskodawca i uczestnicy. W postępowaniu nieprocesowym nie ma więc takich stron jak powód i pozwany.
      W postępowaniu nieprocesowym może dojść do sytuacji, gdy tylko wnioskodawca jest zainteresowany uzyskaniem korzystnego dla siebie orzeczenia Sądu, a pozostali uczestnicy nie protestują przeciwko wnioskowi. W takiej sytuacji nie ma więc przegranych i wygranych, a wnioskodawca jako osoba zainteresowana poniesie koszty sądowe, w tym opłatę sądową.
      W opisanej więc przez Panią sytuacji, uczestnik postępowania, który nie protestuje przeciwko wnioskowi, nie będzie obciążony opłatą sądową.
      Pozdrawiam

  2. Paweł Suchocki

    Witam
    Mam następujące pytanie: czy właściciel samoistny nieruchomości będący w posiadaniu od lat 70 ubiegłego wieku może dziś sprzedać nieruchomość nie posiadając stwierdzenia o zasiedzeniu ?

    • Jan Górski

      Panie Pawle,
      W polskim prawie cywilnym obowiązuje zasada, iż umowa sprzedaży nieruchomości musi mieć formę aktu notarialnego, bo inaczej jest nieważna. Żaden zaś notariusz nie sporządzi aktu notarialnego bez dostarczenia przez sprzedającego tytułu prawnego do nieruchomości (na przykład prawomocnego postanowienia Sądu o stwierdzeniu zasiedzenia).

  3. Kasia

    Czy można zasiedzieć nieruchomość wywłaszczoną w latach 60 pod poszerzenie drogi publicznej ale do dzisiaj nie zagospodarowaną przez drogi a ogrodzoną i użytkowaną przez osobę zainteresowaną zasiedzeniem?

    • Jan Górski

      Pani Kasiu,
      Sprawa zasiedzenia dróg nie jest niestety zbyt prosta. Trzeba bowiem pamiętać, iż istnieje co do zasady zakaz zasiadywania dróg publicznych. Ale ostatnio Sąd Najwyższy dał „zielone światełko” w dosyć podobnej sytuacji:

      „Wzgląd zarówno na spójność wewnętrzną ustawy o drogach publicznych, jak i spójność całego systemu prawnego nakazuje przyjąć, że ustawodawca w przepisie wyłączającym z obrotu prawnego drogi publiczne, a ściślej – nieruchomości będące takimi drogami, objął nieruchomości, które po zrealizowaniu procesu inwestycyjnego są budowlą przeznaczoną do prowadzenia ruchu drogowego, a nie nieruchomości dopiero przeznaczone pod drogę publiczną (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2002 r., III CRN 11/01, OSNAPUS 2002, nr 21, poz. 513). Wprawdzie w judykaturze Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, że nieruchomość przeznaczona pod drogę publiczną może stanowić tylko własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, a posiadanie samoistne takiej nieruchomości przez inny podmiot nie może prowadzić do nabycia jej przez zasiedzenie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2010 r., IV CSK 40/10, OSNC 2011, nr 2, poz. 17), to z zapatrywaniem tym nie można się zgodzić przede wszystkim dlatego, że pojęcie drogi zostało w ustawie o drogach publicznych zdefiniowane, co nie pozwala na jego różną wykładnię, zwłaszcza w ramach tej ustawy. Trzeba zresztą podkreślić, że wymienione postanowienie zostało wydane w odmiennym w stanie faktycznym. Różnica przejawia się w tym, że w sprawie, w której Sąd Najwyższy wydał to postanowienie przedmiot sporuzawładnięty samowolnie przez wnioskodawców – był częścią konkretnej ulicy usytuowanej w terenie zabudowanym, a zgodnie z art. 4 ust. 3 w związku z art. 2 ust. 2 u.d.p., co zaakcentowano w uzasadnieniu tego postanowienia, ulica położona w ciągu dróg publicznych otrzymuje status drogi publicznej.
      W konsekwencji o zakazie przewidzianym w art. 2a ustawy można mówić dopiero wówczas, gdy nieruchomość przeznaczona pod drogę publiczną w taką drogę przekształci się faktycznie i prawnie (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 7 stycznia 2010 r., I SA 1666/09, nie publ.).
      Sklasyfikowanie danej nieruchomości w ewidencji gruntów jako „droga” i opatrzenie znakiem „dr” nie jest wystarczające, gdyż stwarza jedynie obalalne domniemanie, że nieruchomość stanowi drogę. Zainteresowani posiadacze mogą wykazywać, że w rzeczywistości nieruchomość ma inny charakter, np. że – jak w okolicznościach niniejszej sprawy – chodzi o grunt stanowiący od wielu lat ogród i który, mimo ostateczności decyzji wywłaszczeniowej, nigdy nie został wydany nowemu właścicielowi. Nie było więc przeszkód prawnych do uwzględnienia żądania wnioskodawców i stwierdzenia, że nabyli oni przez zasiedzenie własność nieruchomości przeznaczonej na drogę publiczną.

      Cały tekst orzeczenia znajdzie Pani pod linkiem:
      http://www.naszawokanda.pl/orzeczenie/2z70u/sn,I-CSK-293-11,postanowienie_sn_izba_cywilna_i/

      Muszę jednak podkreślić, iż nie ma pewności, że ten pogląd będzie podzielany przez inne składy Sądu Najwyższego. Co więcej, nie znam dokładnie Pani sytuacji i na pewno nie mogę gwarantować, że Pani się uda zasiedzieć.
      Pozdrawiam

  4. Przemek

    Witam,
    Dziękuję za ciekawy artykuł i komentarze. Planuję złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej i mam w związku z tym kilka pytań.
    1. Czy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej można składać wspólnie z sąsiadem czy każdy powinien to zrobić oddzielnie?
    2. Czy we wniosku konieczne jest podawanie obrębu ewidencyjnego?
    3. Jak określić wartość przedmiotu sprawy? Można to oszacować samodzielnie? Ma to jakieś znaczenie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam,
    Przemek

    • Jan Górski

      Zaczynając od końca:
      1. wartość przedmiotu sprawy ma marginalne znaczenie, bo w tych sprawach i tak jest opłata stała i niezależna od wartości przedmiotu. Można oszacować samodzielnie.
      2. Moim zdaniem w zasadzie jest konieczne podawanie obrębu ewidencyjnego, bo jest on elementem oznaczenia nieruchomości, których dotyczy służebność gruntowa i pozwala na precyzyjne określenie treści wniosku.
      3. nie odpowiem Panu na to pytanie nie wiedząc jaka to służebność gruntowa i nie znając szczegółowo sytuacji faktycznej
      Pozdrawiam

  5. Aga

    mam pytanie czy jeśli zamieszkuje dom przez prawie 30 lat( termin mija 3.11.2013) a teraz gmina przypomniała sobie o tej nieruchomości to mam szanse starać się o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Pani Ago,
      podała Pani za mało szczegółów, żeby udzielić Pani odpowiedzi na takie pytanie. Sugeruję konsultację u prawnika znającego się na zasiedzeniach, który dokładnie powinien Panią wypytać o szczegóły sprawy
      Pozdrawiam

  6. paulina

    Witam!
    Chcielibyśmy złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia pojazdu – ciągnika. Na początku lat 90 tata kupił od PGR ciągnik, dostał fakturę, którą później zgubił i nie mógł go zarejestrować. Ciągnik przez wiele lat stał na podwórzu choć jest zadbany i po kapitalnym remoncie. Zaczęłam szperać w internecie i dowiedziałam się, że możemy go zarejestrować jako pojazd zabytkowy (ma 35 lat) lecz posiadamy tylko jego dowód rejestracyjny oraz pismo z Zachodniopomorskiej Składnicy Akt, że nie posiadają żadnej dokumentacji stwierdzającej, że tata jest właścicielem. Moje pytanie jest takie: czy istnieje szansa na pozytywne rozpatrzenie wniosku jeśli nie posiadamy dowodu zakupu, pomimo, że za ciągnik zapłaciliśmy i jest w naszym posiadaniu wiele lat. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam!

    • Jan Górski

      Zgodnie z polskim prawem nie można zasiedzieć swojej rzeczy. Jeśli więc ktoś złoży wniosek o zasiedzenie samochodu, a w uzasadnieniu napisze, że kupił ten samochód od jakiejś osoby (poprzedniego właściciela), to Sąd powinien nie uwzględnić wniosku o zasiedzenie, dlatego, że składający wniosek jest już właścicielem i nie może nabyć kolejny raz prawa własności.
      Innymi słowy, w przypadku gdy pan X kupił samochód od poprzedniego właściciela, to nie może żądać stwierdzenia nabycia własności przez zasiedzenie, gdyż pan X stał się właścicielem samochodu na podstawie umowy kupna sprzedaży a nie na podstawie zasiedzenia.
      W takich wypadkach doradzałbym szukanie innych dróg potwierdzenia prawa własności.
      Trochę to zawiłe, ale mam nadzieję, że da się zrozumieć:)
      Pozdrawiam

  7. Miro

    Panie mecenasie

    Świetny fachowy blog !Mam pytanie ,czy jak jestem wnioskodawcą, to koniecznie muszą być uczestnicy.Użytkuję moja mama kawałek pola od ponad 35 lat,wujowie zostali uwłaszczeni w 71 roku.Nie mają pretensji do mamy o to, że użytkuje kawałek pola obok nich.Czy w związku z tym mama musi we wniosku o zasiedzenie do sądu podawać wujków jako uczestników?

    • Jan Górski

      Jeśli Pan pozwoli, odpowiem ogólnie, bo podał Pan bardzo mało danych – w każdym postępowaniu o zasiedzenie, Sąd powinien ustalić kto jest właścicielem nieruchomości i wezwać go do udziału w sprawie jako uczestnika. Jeśli więc wujowie są właścicielami nieruchomości o której zasiedzenie ubiega się Pani mama, to powinni być wskazani we wniosku o zasiedzenie jako uczestnicy, bo zasiedzenie biegło przeciwko nim.

  8. Agnieszka

    Witam,
    Mój mąż jest właścicielem dwóch działek, pomiędzy tymi działkami jest nieużytek rolny( wcześniej rów melioracyjny), gdzie organem władającym jest Zarząd melioracji. Wcześniej ( około
    30 lat) właścicielem tych dwóch działek była teściowa, czyli matka mojego męża, która w ubiegłym roku zapisała działki mężowi. Przedmiotowy nieużytek rolny uniemożliwia nam dojazd do drugiej działki. Moje pytanie jest następujące, czy mój mąż może zasiedzieć ten obszar działki, czy może to zrobić tylko moja teściowa? Czy fakt, że działka jest już przepisana na mojego męża przekreśla możliwość zasiedzenia? Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Pani Agnieszko,
      Po pierwsze, nie znam szczegółów sprawy, więc nie mogę potwierdzić, że spełniają Państwo przesłanki do zasiedzenia. Proszę bowiem pamiętać, że Prawo wodne wyłącza z zasiedzenia niektóre kategorie zbiorników wodnych.
      Po drugie, jeśli 30 lat posiadania samoistnego upłynęło wtedy, gdy posiadaczem samoistnym nieużytku rolnego była teściowa, to Sąd stwierdzi zasiedzenie na teściową.
      Pozdrawiam

  9. Agnieszka

    Mam pytanie, moja mama chce złożyć wniosek o zasiedzenie działki, którą użytkuje od 30 lat, jednak nie ma na to żadnych dowodów, jak w takim razie ma to udowodnić przed sądem? Czy wystarczą zeznania świadków, jeśli tak to jak te zeznania mają być dokonane czy każdy świadek powinien osobiście stawić się w sądzie czy może wystarczy aby każdy z nich złożył zeznanie na piśmie, a wnioskodawca (moja mama) dołączy je do wniosku?

    • Jan Górski

      Witam,
      zeznania świadków to z pewnością jeden z najważniejszych dowodów w sprawach o zasiedzenie. Każdy świadek musi zostać przesłuchany przez Sąd, gdyż same tylko pisemne oświadczenia mają bardzo małą wartość dowodową.
      Pozdrawiam

    • Agnieszka

      Dziękuję bardzo za odpowiedź i jeszcze tylko dopytam czy świadków należy imiennie podać we wniosku, a sąd ich wezwie na konkretny termin?

    • Jan Górski

      We wniosku należy podać imiona i nazwiska świadków oraz ich adres zamieszkania, tak żeby Sąd wiedział na jaki adres doręczyć im wezwanie na rozprawę.
      Pozdrawiam

  10. Michal gmin

    Panie Mecenasie!

    Mój dziadek jest posiadaczem samoistnym (tak określony jest w ewidencji podatkowej Urzędu Gminy) kilku działek rolnych, których właścicielką jest nieżyjąca od 1978 roku jego teściowa (moja prababka). Od czasu jej śmierci dziadek użytkuje te działki, płaci podatki (nakazy podatkowe wystawiane są na jego nazwisko). Mój dziadek chciałby przed śmiercią uregulować stan prawny tych działek. Po prostu chce być ich właścicielem a nie posiadaczem samoistnym. Ciekawi mnie jak do tego wszystkiego ma się sprawa żyjących spadkobierców mojej prababki (m.in jej syna a szwagra mojego dziadka), czy trzeba do wniosku o zasiedzenie dołączać adresy wszystkich żyjących spadkobierców (jest ich w kolejnych liniach kilkunastu), czy mogą być problemy ze stwierdzeniem zasiedzenia w momencie gdy upomną się o „swoje”. Zaznaczam, że nigdy do tej pory nie było z ich strony zainteresowania tymi działkami, a to ze względu na to, że nie chcieli płacić podatków. Poza tym nigdy nie użytkowali tych działek

  11. Ewa

    Panie Mecenasie,
    Grunt o pow. ok. 10 arów, stanowiący część działki zabudowanej domem i budynkiem gospodarczym uprawiam od 30 lat. Cała działka jest własnością sąsiada (kuzyna), który zmarł w 1990 r. Na ok 10 lat przed jego śmiercią zaczęłam uprawiać część tej działki, ponieważ sąsiad powiedział, żebym tę część użytkowała, bo sam nie chciał m.in z powodu stanu zdrowia. Po jego śmierci nadal użytkuję ten grunt. Pozostałą częścią działki nikt się nie opiekuje. Nie ma spakobierców tej działki, gdyż właściciel był bezdzietnym kwalerem, jedynakiem, którego rodzice zmarli przed jego śmircią. Gmina nie przejęła jeszcze tej nieruchomości na własność. W dokumentach geodezyjnych tej działki widnieje nazwisko zmarłego. Nieruchomość nie ma założonej księgi wiczystej. Czy przed złożeniem wniosku o zasiedzenie powinnam złożyć wniosek o założenie księgi wieczystej i na jakiej podstawie. Na podst. jakiego wniosku geodeta ma wyodrębnić z działki dla całej nieruchomości, działkę którą użytkuję , by załączyć do wniosku wyrys zajmowanej przeze mnie części. Czy KW i mapa działki są niezbędne w chwili składania wniosku o zasiedzenie. Nadmieniam, że nie płacę podatku rolnego, bo jest to grunt V/VI klasy i nie wnoszę innych opłat związanych z tą działką. Potwierdzeniem, że użytkuję ten grunt są świadkowie.

    • Jan Górski

      Pani Ewo,
      Odpowiadając na Pani pytania:
      – nie ma sensu składać wniosku o założenie księgi wieczystej przed rozpoczęciem sprawy o zasiedzenie – dopiero jeśli uda się Pani uzyskać zasiedzenie tej nieruchomości, to jako właściciel tej nieruchomości wywodzący swoje uprawnienia z postanowienia o zasiedzeniu, będzie Pani mogła założyć księgę wieczystą
      – we wniosku o zasiedzenie trzeba wskazać, iż nieruchomość jest niewyodrębniona geodezyjnie i złożyć wniosek o powołanie biegłego sądowego geodety, który na polecenie Sądu prowadzącego sprawę o zasiedzenie wykona mapę nieruchomości do celów prawnych, która będzie potem podstawą do geodezyjnego wyodrębnienia działki.
      Natomiast zastrzegam, że za mało znam sprawę, żeby oceniać szansę na uzyskanie zasiedzenia
      Pozdrawiam

  12. Michalina

    Witam Panie Mecenasie! Jestem studentką IV roku prawa, ale moja czysto teoretyczna wiedza nijak ma się niestety do praktyki… Chciałabym bardzo pomóc osobie z bliskiej rodziny przygotować się do złożenia wniosku o stwierdzenie zasiedzenia, ale sprawa jest dość skomplikowana.
    Siostra mojej babci prawie 30 lat temu wprowadziła się wraz z mężem i ich niepełnosprawną córką do domu teściowej. Za życia teściowa dysponowała sporym terenem i podobno podzieliła grunt na kilka działek, z czego jedną z nich (na której stał jej dom) zachowała dla siebie – ten podział miał miejsce kilkadziesiąt lat temu. Teściowa zmarła już ponad 20 lat temu i od tamtej pory posiadaczem samoistnym była właśnie moja ciotka wraz z mężem. To oni ponosili wszelkie ciężary utrzymania tej nieruchomości. W 2007 roku zmarł mąż mojej ciotki i od tamtej pory ciotka z córką wciąż tam mieszkają, wciąż płacą wszelkie rachunki i podatki. Najstarsze dokumenty na wydatki związane z utrzymaniem tej nieruchomości pochodzą właśnie z 2007 roku. Zmarły miał rodzeństwo, w tym momencie żyje już tylko jedna osoba oraz dzieci rodzeństwa. Nikt nie starał się o dział spadku, nikt nie interesował się owa nieruchomością, ale jestem absolutnie pewna, że w chwili kiedy dowiedzą się o planach mojej ciotki to ockną się i zrobią wszystko, by nie dopuścić do stwierdzenia zasiedzenia. Dodam jeszcze, że rodzeństwo zmarłego od czasu do czasu pojawia się na posesji i zbiera owoce itp. – nie ma to jednak nic wspólnego z ponoszeniem jakichkolwiek ciężarów utrzymania tej nieruchomości.
    Jeśli chodzi o dokumenty, to ciotka nie dysponuje tak naprawdę żadnymi dokumentami, które pozwalałyby stwierdzić kto był właścicielem. Nieruchomość nie ma założonej księgi wieczystej. W geodezji ciotka otrzymała jakiś numer repertorium z 1934 roku, oczywiście w wydziale ksiąg wieczystych nie ma nic na temat tej nieruchomości, podobno może jakieś dokumenty są w archiwum w innym mieście – czy są nie wiadomo.
    Chciałabym zadać Panu kilka pytań.
    Czy wystarczą załączniki do wniosku w postaci:
    – wyrysu z mapy ewidencyjnej
    – wypisu z mapy ewidencji
    – zaświadczeniu o opłacaniu podatku od nieruchomości (czy musi obejmować cały okres 20 lat? czy jeśli wcześniejsze opłaty wnosił zmarły mąż to może na podstawie 176 KC doliczyć czas opłacania podatku przez męża?)

    Czy świadków wskazujemy już we wniosku?

    Jaka jest szansa, że sprawę uda się wygrać jeżeli ocknie się nagle rodzeństwo zmarłego? Czy ciotka musi ich w jakikolwiek sposób powiadomić o sprawie? Czy sąd wezwie ich jako zainteresowanych w sprawie do udziału w sprawie? (Domyślam się, że pewnie wezwie na podstawie art. 609 KPC)

    Co do dobrej wiary ciotki nie mam żadnych wątpliwości.

    Przyznam szczerze, że trochę boję się ruszyć taką lawinę, bo jeśli sąd nie stwierdzi zasiedzenia, to rodzina zmarłego może próbować wyrzucić ciotkę na bruk…

    Z góry dziękuje za odpowiedź i wszelkie rady. Stan faktyczny przedstawiłam jak najdokładniej.

    Pozdrawiam, Michalina.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      mam jedną – ale zasadniczą wątpliwość – jeśli dobrze zrozumiałem Pani wpis – to wniosek o zasiedzenie byłby na ciocię, która posiadała tę nieruchomość samoistnie przez 20 lat. Napisała Pani, iż „nie ma Pani żadnych wątpliwości co do dobrej wiary ciotki” natomiast nie przedstawiła Pani żadnych argumentów, które potwierdzałyby Pani tezę, iż Pani ciocia była w chwili w objęcia w posiadanie nieruchomości w błędnym ale usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, że jest właścicielem przedmiotowej nieruchomości.
      Jeśli zaś powyższe przekonanie nie zostanie potwierdzone w Sądzie, wniosek o stwierdzenie zasiedzenia w dobrej wierze powinien zostać oddalony.
      Pozdrawiam

  13. Grzegorz

    Witam … mam pytanie.. moja mama kupiła od swojej mamy i dwóch wujków działkę z małym domkiem . Spisali między sobą umowę sprzedaży , mama zapłaciła w swej naiwności pieniądze i mieli się wszyscy spotkać u notariusza. Niestety pojawiło się tylko dwoje z nich… jeden nie przyszedł . Trudno było go później znaleźć… ( teraz nie żyje) . Mama ma więc notarialnie dwie trzecie działki , jedna trzecią formalnie należy do tamtego pana. Minęło już 30 lat od daty kupna , czy można złożyć wniosek o zasiedzenie tej trzeciej części działki? Niestety ten nieżyjący pan ma dwie żyjące córki, czy muszę je uwzględnić do wniosku?( trudno będzie zdobyć ich obecne adresy zamieszkania)

  14. Lena

    Witam,
    moi rodzice kupili nieruchomość zabudowaną w roku 1983 na umowę prywatną bez zachowania formy aktu notarialnego. W 2013 r, minęło 30 lat zasiedzenia w złej wierze. Rodzice niestety nie żyją, jako spadkobiercy wnieśliśmy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia. Przez 30 lat nikt nie rościł żadnych praw do tej nieruchomości. Moje pytanie czy umowa kupna sprzedaży jest tutaj kluczowym dowodem w sprawie o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Umowa kupna sprzedaży jest kluczowym dowodem sprawy o zasiedzenie, ale na pewno nie jest wystarczającym (potrzebne są też inne dowody, między innymi świadkowie).
      Jeśli jednak umowa została zgubiona, to nie wyklucza to zasiedzenia, ale na pewno utrudnia wygranie sprawy.
      Pozdrawiam

  15. Mateusz

    Witam.
    W 1936 roku moi pradziadkowie wybudowali dom na polu gromadzkim ( danym przez gmine) Dom jest położony na dwóch działkach. Połowe domu pradziadek przepisał Ciotce a druga połowe domu prababcia przepisała mojej babci. Pradziadek zmarł w latach 70 natomiast prababcia w roku 1980. Po otwarciu testamentu w 1999 roku i próbie uregulowania spraw okazało sie że moi pradziadkowie nie posiadali aktu własności , nie ma też wpisu w ksiegach wieczystych. Dom na mapkach geodezyjnych jest podzielony na pół i w tym momencie chce sie zająć cześcią mojej babci w której mieszka od dzieciństwa tj. od roku 1945 a czuje sie jako własciciel i opłaca rachunki od smierci jej mamy czyli od roku 1980. Pytajac sie urzędników stiwerdzili że testament i postanowienie sądowe nie ma juz mocy poniewaz nie ma aktu własności po zmarłej prababci jedyna droga to przez zasiedzenie. Nie stać nas na opłate sądową wiec pobrałem wnioski o zwolnienie z kosztów sądowych wraz z wnioskiem o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. I teraz moje pytania Cz w oświadczeniu o stanie rodzinnym dochadach itd mam uwzglednic moja mame i tate ? pytam sie poniewaz jestem opiekunem babci pobieram 520 zł na miesiac ale oficjalnie ja z babcia prowadze osobne gospodarstwo domowe a moi rodzice osobne czy mam ich uwzględnic do wniosku ? Mam problem jesli chodzi o rachunki za media, poniewaz podatek od nieruchomosci oczywiscie jest na babcie ale jesli chodzi o prąd figuruje mój ociec jeśli chodzi o wode figuruje moja mama i co w zwiazku z tym ? kolejne pytanie w tabelce o nieruchomosci rolnej nie wiem czy mam wpisac pole które jest połozone daleko od domu a na które jest akt włąsnosci ? Mam też problem z oszacowaniem wartości domu nie wiem jak to zrobic.. w tabelce majątek i nieruchomosci tez mam problem bo nie wiem czy opisywac to oco wnosimy czy to co babcia posiada oprócz tego. bardzo prosze o wyjaśnienia:)

    • Jan Górski

      1.W oświadczeniu o stanie majątkowym babcia powinna podać tylko i wyłącznie swoje przychody, majątek i ponoszone przez siebie wydatki. Jeśli babcia dokłada się do wydatków domowych, na prąd, na wodę, to też może to wpisać jako swój wydatek zmniejszający jej dochód, nawet jeśli media nie są formalnie wpisane na nią. Oczywiście jeśli babcia wspomaga finansowo wnuczki lub swoje dzieci i czyni to w miarę regularnie, to też można to uwzględnić w jej wydatkach;
      2. W praktyce nie wpisuje się do oświadczenia majątkowego nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie, bo przecież nie ma pewności czy Sąd stwierdzi zasiedzenie;
      3. Jeśli pole figuruje jako własność babci, to też trzeba je wpisać;
      4. W prawie polskim obowiązuje zasada, że dom należy do właściciela nieruchomości (działki). Skoro na tę chwilę nie ma pewności kto jest właścicielem nieruchomości, bo Sąd nie stwierdził jeszcze zasiedzenia, nie wiadomo więc kto jest właścicielem domu – moim zdaniem więc nie ma potrzeby wpisywania domu, jeśli został on postawiony na działce podlegającej zasiedzeniu.
      Mam nadzieję, że przynajmniej co nieco wyjaśniłem:)
      Pozdrawiam

    • Mateusz

      Dziękuje za odpowiedź:) Mam jeszcze 2 pytania.
      Czy Sąd będzie brał pod uwagę druga połowę domu gdzie zamieszkuje siostra mojej babci również jako posiadacz samoistny?

      Czy jeśli w wypisie rejestru gruntów ( części babci ) jako posiadacz samoistny figuruje babcia wraz z nieżyjącym jej mężem a moim dziadkiem czy będzie potrzebny AKT ZGONU?

      I powtórze mój problem co z wyceną takiej nieruchomosci jeśli działka ma tylko 0,0244 ha a powierznia połowy budynku wynosi 60m² ? Jak mam do tego dojść?

      Z góry dziękuje za pomoc 🙂

    • Jan Górski

      Witam,
      Ad. 1 Niestety nie rozumiem o co chodzi Panu w pytaniu „Czy Sąd będzie brał pod uwagę”…
      Ad. 2 Sąd może (ale nie musi) zażądać od Państwa postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po dziadku. Samego aktu zgonu raczej nie będzie żądał.
      Ad. 3 Proszę po prostu podać taką wycenę jaka wydaje się Panu prawdopodobna. Sąd raczej nie będzie jej weryfikował. Wycena będzie stanowiła większy problem przy zgłaszaniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku do Urzędu Skarbowego, ale to dopiero jak sprawa się skończy.
      Pozdrawiam

  16. Michał gmin

    Panie Mecenasie! Ponawiam moje pytanie bo nie uzyskałem do tej pory porady lub odpowiedzi

    Mój dziadek jest posiadaczem samoistnym (tak określony jest w ewidencji podatkowej Urzędu Gminy) kilku działek rolnych, których właścicielką jest nieżyjąca od 1978 roku jego teściowa (moja prababka). Od czasu jej śmierci dziadek użytkuje te działki, płaci podatki (nakazy podatkowe wystawiane są na jego nazwisko). Mój dziadek chciałby przed śmiercią uregulować stan prawny tych działek. Po prostu chce być ich właścicielem a nie posiadaczem samoistnym. Ciekawi mnie jak do tego wszystkiego ma się sprawa żyjących spadkobierców mojej prababki (m.in jej syna a szwagra mojego dziadka), czy trzeba do wniosku o zasiedzenie dołączać adresy wszystkich żyjących spadkobierców (jest ich w kolejnych liniach kilkunastu), czy mogą być problemy ze stwierdzeniem zasiedzenia w momencie gdy upomną się o “swoje”. Zaznaczam, że nigdy do tej pory nie było z ich strony zainteresowania tymi działkami, a to ze względu na to, że nie chcieli płacić podatków. Poza tym nigdy nie użytkowali tych działek

    • Jan Górski

      Panie Michale,
      W związku z faktem, iż Pana dziadek chce stwierdzenia zasiedzenia przeciwko pozostałym spadkobiercom prababci, powinni oni brać udział w postępowaniu jako strony i co do zasady trzeba ich we wniosku o zasiedzenie wskazać wraz z adresami do doręczeń. Pozostali spadkobiercy jako strony mogą sprzeciwiać się wnioskowi i starać się wykazywać, że do zasiedzenia nie doszło.
      Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Tak, jeśli udowodni Pan w Sądzie, że był Pan przez co najmniej 30 lat posiadaczem samoistnym tej nieruchomości. Warto jednak pamiętać, że zależy też to od okresu użytkowania działki. Przed 1990 r. istniał bowiem zakaz zasiadywania gruntów państwowych, ale przepisy przejściowe pozwalają na doliczenie części z tego okresu do okresu posiadania samoistnego, ale nie więcej niż 15 lat.
      Pozdrawiam

  17. Olga

    Witam, mam pytanie. Otoz moja mama dostala wezwanie jako swiadek w sprawie przez zasiedzenie. Czy stawienie sie na rozprawie jest obowiazkowe?

  18. Miron

    Witam Pana,
    Moje pytanie dotyczy dzierżawionej ziemi (gruntu rolnego) z Agencji Nieruchomości Rolnej. Grunty rolne dzierżawie od 24 lat i nie mam widoków na wykup. Agencja raz uważa, że moja dzierżawa to wielka (ponad 1 hektar) działka rekreacyjna. Innym razem piszą , iż brak na moim terenie planu zagospodarowania przestrzennego. Czy z lex specialis jaką dysponuje Agencja można wygrać? Na gruntach 5 i 6 klasa wyrósł las i chciałbym coś zrobić, zagospodarować…czy istnieje możliwość kupna tej ziemi mimo oporu urzędników ANR. Dziękuje za odpowiedź

  19. Monika

    Witam Pana,
    Zacznę od tego iż zanoszę się z zamiarem złożenia wniosku o zasiedzenie nieruchomości połączonej z działką gruntową. Dom w którym mieszkam od urodzenia,wcześniej zamieszkiwali moi rodzice. Oboje jednak już nie żyją. Mama zmarła 8 lat temu. Ogólnie dom użytkowany był przez rodziców ok. 40 lat + 8 lat przeze mnie. Mam w związku z tym pytanie,czy okres zasiedzenie łączy się? Czy mogę w ogóle wystąpić z takim wnioskiem do Sądu? Dodam,że po śmierci mamy podatki opłacane są przeze mnie. A,jeżeli chodzi o właścicieli to nie żyją ,a ich spadkobierców nie jestem w stanie podać,bo po prostu nie mam pojęcia kim oni są.
    Pozdrawiam,

    • Jan Górski

      Witam,
      Okres posiadania poprzednika można doliczać tylko wtedy, gdy poprzednik nie uzyskał sam własności przez zasiedzenie. W Pani wypadku raczej nie będzie mogła Pani doliczyć okresu posiadania rodziców, gdyż jeśli Pani rodzice byli posiadaczami samoistnymi przez okres powyżej 30 lat, to oni nabyli własność działki przez zasiedzenie.
      Oczywiście – jeśli jest Pani spadkobiercą swoich rodziców, może Pani wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie na rzecz swoich rodziców.
      Pozdrawiam

  20. Karolina

    Witam Panie Mecenasie,
    Mam pytanie, czy jeżeli jest kilku posiadaczy samoistnych nieruchomości, to czy oni mogą razem złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia i wtedy będzie kilku wnioskodawców, czy składa tylko jedna osoba, która jest wnioskodawcą, a reszta to uczestnicy??
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedz.

    • Jan Górski

      Bezpieczniej będzie jeśli osoby, które chcą uzyskać zasiedzenie, będą wnioskodawcami, tylko oczywiście trzeba określić precyzyjnie żądanie – na jakich zasadach te osoby mają stać się właścicielami/współwłaścicielami tej nieruchomości.
      Pozdrawiam

  21. Michał Podstawka

    Szanowny Panie,
    Na początku pokrótce przedstawię jak wygląda sytuacja. Babcia właścicielka gruntu przepisała całe gospodarstwo rolne na państwo, aby otrzymać emeryturę. Wujek jej wnuczek miał prawo pierwokupu i wykupił od państwa to gospodarstwo rolne, jednak bez działki na której stoi jego dom. Sprawa wyszła nie dawno podczas przepisywania gospodarstwa przez Wuja, który całą ziemi zdał na mnie. I moje pytanie brzmi jak.
    1. gdzie i po co najpierw się zgłosić ?
    2. czy rodzeństwo Wuja musi zostać o tym fakcie zasiedzenia poinformowane i czy mają do tego prawo mino ze od 30 lat tam nie przebywają ?
    3. jakie są szanse na wygranie sprawy gdy grunt należy do państwa?

    Z góry dziękuję.
    Pozdrawiam.
    Michał Podstawka

    • Jan Górski

      Panie Michale,
      1. trzeba skompletować dokumenty do wniosku o zasiedzenie i złożyć wniosek do Sądu uiszczając opłatę sądową lub składając wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Szczegóły opisałem we wpisie „Wniosek o zasiedzenie” – proszę więc go uważnie przeczytać.
      2. Jeśli dobrze Pana zrozumiałem, chodzi Panu o tę część nieruchomości na której stoi dom i ta część nieruchomości należy formalnie do Skarbu Państwa. W tej sytuacji obligatoryjnym uczestnikiem postępowania będzie Skarb Państwa. Jeśli chodzi o rodzeństwo Wuja, to moim zdaniem skoro od 30 lat nie posiadają tej nieruchomości, to nie mają interesu prawnego, żeby być uczestnikami postępowania. Zastrzegam jednak że to tylko wstępna opinia wydana na podstawie Pana bardzo krótkiego opisu i Sąd może uznać inaczej.
      3. Na blogu nie podejmuję się oceny szans wygrania sprawy, gdyż za mało wiem na jej temat. Od siebie mogę tylko dodać, że ja wygrywam moim Klientom sprawy przeciwko podmiotom publicznym:) więc jest to wykonalne:)

  22. Anna

    Witam
    Sąsiad złożył wniosek do sądu o zasiedzenie części działki, której jestem właścicielem. Został zwolniony z kosztów sądowych, ponieważ nierzetelnie udokumentował swoją sytuację materialną (zdecydowanie zawyżył koszty utrzymania).
    Nie odbyła się jeszcze żadna rozprawa, ale zamierzam zgodzić się na to zasiedzenie. Boję się, że jeżeli wezmę udział w postępowaniu i będę walczyła o odzyskanie tej części działki zostanę obciążona kosztami.
    Proszę powiedzieć czy istnieje ryzyko, że zostanę obciążona kosztami sądowymi (podział działki itp.) w sytuacji kiedy od razu zgodzę się na zasiedzenie.

    • Jan Górski

      Jeśli nie będzie Pani oponować przeciwko wnioskowi o zasiedzenie i pozostawi go Pani do uznania Sądu, to Sąd nie powinien Panią obciążać kosztami postępowania.
      Pozdrawiam

  23. Łukasz

    Dzień dobry.
    Mam następującą sprawę.
    20-10-1983r. moi rodzice kupili ogrodzoną nieruchomość z domem.
    Przyległa nieruchomość do tej działki od 1976r. należy do Skarbu Państwa, jednak była ona cały czas użytkowana przez moją rodzinę. W 2004r. zmarła moja mama.
    W listopadzie 2014r. zostało wydane prawomocne postanowienie o dziale spadku po zmarłej mamie, w której sąd przyznał mnie i mojemu bratu nieruchomość z domem. Natomiast przyległa nieruchomość, które od dawna stanowi jedność z otrzymaną przez nas nieruchomością nadal należy do Skarbu Państwa.
    Czy z bratem możemy wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie tej działki wskazując, że była ona użytkowana przez naszą rodzinę od momentu zakupu?
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Panie Łukaszu,
      sprawy z udziałem Skarbu Państwa są generalnie dosyć skomplikowane i bez dokładnej znajomości dokumentów, nie potrafię Panu odpowiedzieć na Pana pytanie.
      Pozdrawiam

  24. Justyna

    Szanowny Panie
    Babcia w kwietniu 1972 zawarła umowę na „wieczną dzierżawę”. umowa zawiera określenie gruntu, którego sprawa dotyczy, kwotę jaką Babcia zapłaciła. Pan z którym Babcia zawarła tą umowę nie żyje.
    Od 1972 działka jest użytkowana początkowo przez Babcie a później z racji jej wieku przez Tatę (syna). przez ten okres działka była uprawiana i opłacane były właściwe podatki.
    Proszę o pomoc czy tutaj też można zastosować zasiedzenie.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      po pierwsze trzeba się zastanowić jakie były intencje stron przy zawieraniu umowy „wiecznej dzierżawy”. Jeśli babcia wskutek umowy miała być dzierżawcą, to wówczas jej posiadanie miało charakter zależny i nie prowadziło do zasiedzenia. Jeśli jednak intencją stron umowy było przeniesienie posiadania samoistnego, to wówczas można się poważnie zastanawiać nad wnioskiem o zasiedzenie.
      Natomiast jeśli by się okazało, że babcia była początkowo tylko dzierżawcą, ale z czasem nastąpiła zmiana z posiadania zależnego na posiadanie samoistne, to wówczas również można się poważnie zastanawiać nad wnioskiem o zasiedzenie.
      Oczywiście nie znam szczegółów sprawy, więc powyższe proszę traktować przede wszystkim jako ogólne wskazówki, a nie poradę prawną.

  25. Joanna

    Witam Panie Mecenasie,
    Czy możliwe jest,abym zasiedziała nieruchomość na której mieszkam od 17 lat (jestem płatnikiem podatków, ponoszę wszystkie koszty utrzymania), z czego 4 mieszkałam wspólnie z babcią, która nabyła nieruchomość w drodze nieformalnej umowy (spisanej w latach 60 na kartce z właścicielem)? Dodam, że spadkobiercy właściciela i cała rodzina babci zgadzają się na to i mogą być świadkami w sądzie? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Nie znam szczegółów sprawy, więc nie mogę wiążąco doradzać, ale proszę spróbować się zastanowić nad takim rozwiązaniem, żeby postępowanie o zasiedzenie przeprowadzić na babcię, skoro to ona jest stroną nieformalnej umowy, a następnie babcia mogłaby darować na rzecz Pani tę nieruchomość.
      Gdyby złożyła Pani wniosek o zasiedzenie, to jest ryzyko że Sąd mógłby go oddalić ewentualnie mógłby stwierdzić zasiedzenie na babcię, gdyż od 1960 r. babcia mogła być już posiadaczem samoistnym przez wystarczająco długi okres do zasiedzenia.
      Pozdrawiam

  26. katarzyna

    Moja sprawa dotyczy rzeczy ruchomej a mianowicie samochodu. Kupiliśmy go jakieś 9 lat temu w Auto Komisie. Zakupione przez nas auto miało pierwszy przegląd na terenie PL. Zarejestrowaliśmy go tuż po zakupie. Po latach otrzymaliśmy ze starostwa powiadomienie o wznowieniu z urzędu postępowania w sprawie rejestracji auta. W uzasadnieniu podany jest sprzeciw prokuratora okręgowego w …. z treści którego wynika, ze dowód własności pojazdu raz inne dokumenty dołączone do wniosku okazały się fałszywe. Krótko mówiąc faktura zakupu pomiędzy Belgiem a Auto Komisem była fałszywa pierwszy przegląd także. Osoby te zostały skazane wyrokiem sądu. Pozostaliśmy teraz my, poszkodowani. Ze starostwa będzie decyzja o braku prawa do rejestracji pojazdu o którym mowa. Czy mamy szanse na nabycie prawa własności przez zasiedzenie. Jak długo toczą się takie sprawy. Nie wiem, czy można tutaj wykorzystać prawo zasiedzenia bo istnieje dowód własności mam fakturę zakupu od tego Auto komisu. Dziekuję z góry za wszystkie wskazówki

    • Jan Górski

      Szanowni Państwo
      polecam Państwu blog zaprzyjaźnionej kancelarii prawnej Mecenasa Mariusza Stelmaszczyka, który specjalizuje się w tego typu sprawach. Ja zajmuję się przede wszystkim sprawami o nieruchomości.
      Blog Mecenasa Stelmaszczyka to
      http://kradzionysamochod.pl/
      Pozdrawiam

  27. Agnieszka

    witam,

    Mam prośbę o wyjaśnienie.
    Postanowieniem z 28 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy oddalił apelacje od postanowienia o oddaleniu wniosku o zasiedzenie. Zasiedzenie rozpatrywane było tylko w złej wierze.
    Czy jest możliwość o złożenie ponownego wniosku o zasiedzenie w dobrej wierze. Bez sprzecznie minęło 20 lat od śmierci właściciela. Co do poprzedniej sprawy, Sąd odbiegł od oceny zasiedzenia a skupił się na tym czy dziadek miał świadomośc czy też nie jak obraca się nieruchomościami (np. w drodze aktu darowizny.).
    pozdrawiam i z góry dziękuję za

    • Jan Górski

      Witam, nie znam szczegółów sprawy, więc mogę tylko udzielić ogólnej wskazówki.
      Jeśli nowy wniosek o zasiedzenie dotyczyłby tej samej nieruchomości, tej samej sytuacji i tych samych osób, to Sąd najprawdopodobniej odrzuciłby wniosek z uwagi na fakt, iż sprawa była już osądzona. Powoływanie się na dobrą wiarę, przy innych niezmienionych okolicznościach, niczego nie zmieni.
      W tej sytuacji pozostaje w zasadzie czekać aż upłynie 30 lat od śmierci właściciela, gdyż Sąd uznając złą wiarę dziadka najprawdopodobniej orzekał zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego z którego jasno wynika, że osoba która kupuje nieruchomość na podstawie pisemnej umowy bez zachowania aktu notarialnego jest posiadaczem w złej wierze.
      Jeśli zaś doszło do przerwania biegu zasiedzenia, to niestety najprawdopodobniej trzeba szukać innych rozwiązań prawnych.
      Pozdrawiam

  28. Marek

    Szanowny Panie Mecenasie,

    poniżej przedstawiam stan faktyczny.

    Od 30 lat jestem posiadaczem samoistnym działki rolnej, którą obsiewam, zbieram plony i opłacam podatek rolny. Dla działki nie jest prowadzona KW.

    Ujawniony w ewidencji gruntów Właściciel działki, nie żyje od 40 lat, zmarł zanim objąłem grunt w posiadanie. Nie żyje również małżonka Właściciela. Po śmierci Właściciela nie przeprowadzono postępowania spadkowego.

    Właściciel działki miał 3 synów (dalej Syn1 , Syn 2 , Syn 3).

    Syn1 wraz z małżonką nie żyją (nie było orzeczonej między nimi separacji ani rozwodu). Dwoje dzieci Syna1 żyje do dziś.

    Syn2 nie żyje, przy życiu pozostaje jego małżonka (nie było orzeczonej między nimi separacji ani rozwodu). Trójka dzieci Syna2 żyje do dziś.

    Syn3 wraz z małżonką nie żyją (nie było orzeczonej między nimi separacji ani rozwodu).
    Syn3 miał dwoje dzieci (dalej dziecko1 i dziecko2).
    Dziecko1 żyje do dziś.
    Dziecko2 nie żyje. Żyje małżonek dziecka2 i ich córka.

    Wg mnie uczestnikami postępowania w sprawie wniosku o stwierdzenie nabycia własności działki w drodze zasiedzenia powinni być:
    – dwoje dzieci Syna1
    – małżonka Syna2 i ich troje dzieci.
    – dzicko1, małżonek dziecka2 i ich córka.

    Pytania

    1. Czy prawidłowo wskazuję uczestników postępowania?
    2. Jeśli nie, to kto powinien być uczestnikiem w oparciu o opisany stan faktyczny?

    • Jan Górski

      Moim zdaniem – na podstawie informacji, które Pan wskazał – krąg uczestników postępowania został prawidłowo określony.
      Pozdrawiam

  29. Łukasz

    Panie Janie, dziękuje za porady, sam jestem przed złożeniem wniosku i mam kilka pytań, będę bardzo wdzięczny za odpowiedź, gdyż sprawa w moim przypadku wydaje się prosta, a nie chcę zrobić jakieś głupoty. Mam dość nietypową sytuację gdyż działka (brak zabudowań) ma dwóch właścicieli, którzy mają równe udziały po 1/2. Po jednym, po 2 latach doprowadziłem sprawy spadkowe do końca i odkupupiłem od spadkobierców udział 1/2 (notarialnie). Niestety nie mogę załozyć KW bo drugi właściciel nie żyje (widnieje w papierach), jego żona nie robiła po nim żadnej sprawy spadkowej, a sama zmarła w 79r . (była zapisana w ewidencji jako użytkownik), wtedy to sąsiadka za zgodą bratowowej (bratowa miała pozostałe 1/2 udziałów, które poźniej kupiłem od spadkobierców), działke zagospodarowała sobię sąsiadka, wygrodziła, kosiła przez ten czas, mogą to potwierdzić wszyscy sąsiedzi, ten stan twa do dziś. Sąsiadka złoży wniosek o stwierdzenie zasiedzenia udziału , a gdy sprawa się zakończy złożymy razem wniosek o założenie KW. Jak pisałem KW nie ma, ale są niemiecki Tomy, które już zamówiłem z Archiwum Państwowego. Moję pytanie brzmią następująco:

    1. Składamy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia 1/2 udziału po zmarłym, czy po tym zmarłym również należy dostarczy akt zgonu?, czy po jego żonie również należy dostarczyć akt zgonu?, skoro zmarła ostatnia.

    2. Sąsiadka niestety nigdy nie zapłaciła podatku, gdyż bała się iść do Urzędu, myślała że jej to zabiorą itp. Czy sąd to bierze pod uwagę, czy koniecznie powinna teraz zapłacić zaległe podatki ? (dowiadywałem się że jest to 5 lat wstecz, ale w sądzie mi nie powiedzieli nic na temat podatków, wymienili co jest potrzebne, ale słowa nie było o podatkach.)

    3. Jak pisałem nie ma KW, czy do wniosku o stwierdzenie zasiedzenia po zmarłym, na tym etapie powinniśmy również złożyć tłumaczenie notarialne niemieckich tomów?, czy wystarczy wypis z rejestru gruntów i akty zgonów.

    pozdrawiam

    • Jan Górski

      W sprawach podatkowych najlepiej konsultować się z doradcami podatkowymi, gdyż oni się w tym zakresie specjalizują.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  30. irena

    do złożenia wniosku o zasiedzenie drogi brakuje mi wypisu i wyrysu tej drogi z geodezji nie mogę go otrzymać ponieważ nie jestem włascicielką . Upowaznienia do otrzymania owego wypisu i wyrysu nie chce mi podpisać wlaściciel. Co w takiej sytuacji zrobić Irena

    • Jan Górski

      Witam,
      trzeba we wniosku o zasiedzenie napisać, żeby Sąd zwrócił się o te dokumenty do Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego
      Pozdrawiam

  31. Dariusz

    Witam serdecznie,

    Dziękuje za ciekawe i merytoryczne komentarze i artykuły. Są bardzo przydatne. Oby więcej takich pojawiało się w internecie.

    Chciałem zapytać, czy jeżeli jestem jednym z kilku właścicieli działki wpisanych do ewidencji (posiadam największy udział), użytkuje jako jedyny wraz z rodziną dom na tej działce, remontując go, płacąc podatki, odśnieżając chodnik itd (całkowicie normalne użytkowanie) to czy mam szanse ubiegać się o zasiedzenie po 22 latach użytkowania nieruchomości w ten sposób ? 22 lata właśnie mija ale nie wiem, czy będę uznany jako samoistny o dobrej czy złej wierze.

    z góry dziękuje za odpowiedź,

    pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      nie znam szczegółów sprawy, więc mogę Panu odpisać tylko ogólnie. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego zasiedzenie udziału pozostałych współwłaścicieli jest trudniej udowodnić niż „zwykłe” zasiedzenie. Samo wykazanie tylko i wyłącznie „normalnego użytkowania” może okazać się niewystarczające do tego, by Sąd uznał, że doszło do nabycia własności udziału pozostałych współwłaścicieli przez zasiedzenie.
      Moją wątpliwość budzi również kwestia okresu. Napisał Pan, że użytkuje Pan nieruchomość przez okres 22 lat. Skoro zaś zdaje sobie Pan sprawę, że nie jest Pan właścicielem całości nieruchomości, to znaczy, że Sąd najprawdopodobniej przyjmie, że jest Pan posiadaczem samoistnym nieruchomości w złej wierze. W tej sytuacji okres 22 lat będzie niewystarczający.
      Pozdrawiam

  32. Dariusz

    Panie Mecenasie
    W 1975 r. moi rodzice nabyli połowę udziału w nieruchomości (działka z zabudowaniami). W 1979 r. decyzją administracyjną nieruchomość została podzielona na 4 części. Z uwagi na ówczesne ograniczenia prawne z należnych rodzicom 2 części formalnie przypadła jedna, właścicielem drugiej stał się jeden ze współwłaścicieli działki sprzed podziału. Był to zabieg mający na celu uniemożliwienie przejęcia działki przez Skarb Państwa w trybie art. 5 ustawy z dn. 6 lipca 1972 r. Rzeczywisty sposób użytkowania działki się nie zmienił – była użytkowana przez moich rodziców, a później – od 1997 r. aż do dziś – przeze mnie. Formalny właściciel działki zapisał mi ją w testamencie. Niestety sąd stwierdził nieważność testamentu i swoim postanowieniem przekazał spadek spadkobiercom ustawowym (zgon w 1989 r., postępowanie w 2000 r.). Nie wykazują oni ani zainteresowania działką ani chęci unormowania prawa własności (w księgach występuje ciągle właściciel z 1979 r.). Czy w tej sytuacji zasadne jest wystąpienie z wnioskiem o zasiedzenie? Jakie terminy do określenia zasiedzenia będą tu właściwe? Czy możliwe jest, aby własność przez zasiedzenie nabyli nieżyjący rodzice?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      bez znajomości szczegółów sprawy i dokumentacji nie podejmuje się oceny szans sprawy o zasiedzenie. Mogę tylko ogólnie wskazać, iż jeśli bieg zasiedzenie rozpoczął się w latach 70-tych i było to posiadanie samoistne w złej wierze, to wymagany przez prawo okres zasiedzenia wynosi 30 lat samoistnego posiadania. Nie jest więc prawdopodobne, by Pana rodzice nabyli własność tej nieruchomości przez zasiedzenie, gdyż do 1997 r. nie upłynął jeszcze 30-letni okres posiadania. W zależności od sytuacji, może Pan jednak starać się doliczyć okres posiadania rodziców do czasu swojego posiadania.
      Pozdrawiam

  33. Ewa Malgorzta

    Witam Panie Mecenasie,
    opis; w 1946 w formie umowy kupna sprzedazy moi dziadkowie kupili nieruchomośc poswiadczając ja tylko u notariusza. Opłacali podatki ponad 30 lat i zmarli. Mieli dwóch synów mojego ojca i wujka który od 16 lat wnosił opłaty.
    Synowie zmarli. Ja i rodzina wujka w tym roku uzyskalismy notarialnie prawa do spadku .
    Ja chce załozyc sprawę o zasiedzenie nieruchomości przez moich dziadków , wskazac uczestników, a nastepnie załozych księge wieczystą.
    moje pytanie ; jak mam postepowac aby uzyskac w sądzie prawo do połowy nieruchomości której defacto nie zamieszkuje ale tylko dziedzieczę , czy we wniosku o zasiedzenie powinnam to koniecznie wskazać i jak to zrobić.
    pzdr Ewa

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      jeśli składa Pani do Sądu wniosek o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie na rzecz Pani dziadków, którzy byli posiadaczami samoistnymi nieruchomości przez 30 lat, to musi Pani udowodnić 30-letnie posiadanie samoistne dziadków, a nie Pani. Pani natomiast interes prawny powinien wynikać z tego, że jest Pani następcą prawnymdziadków. Następstwo prawne udowadnia się zaś aktem poświadczenia dziedziczenia lub sądowym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku.
      Pozdrawiam

  34. joanna

    witam moja matka jest wlascicielem samoistnym gruntu(widnieje to w dokumentach) minelo 20 lat od jej smierci. czy moge jako syn zglosic wniosek o zasiedzenie tego gruntu i stac sie jego formalnym wlascicielem? co z innymi dziecmi matki z ktorymi nie mam i nie mialem kontaktu i oni nawet nie wiedza o tej ziemi? z gory dziekuje za odp.zwrotna!

    • Jan Górski

      Szanowna Pani, niestety Pani opis jest zbyt skrótowy, żeby cokolwiek Pani podpowiedzieć. Dodam, że w polskim prawie nie istnieje coś takiego jak „właściciel samoistny gruntu”.
      Pozdrawiam

  35. Marcin

    Witam, chciałbym się dowiedzieć czy w moim przypadku jest jeszcze sens składania wniosku o stwierdzenie zasiedzenia. Mianowicie, od roku 1981 jesteśmy w posiadaniu części działki należącej do gminy Białystok . Działka była zajęta bez żadnych umów oraz nie płaciliśmy żadnych opłat związanych z jej użytkowaniem. W zeszłym roku wystąpiliśmy do gminy Białystok z wnioskiem o wycenę działki w celu jej nabycia. Działka wcześniej będąca niebudowlaną, została przekształcona w budowlaną i podana do przetargu otwartego. Cena działki znacznie przekroczyła nasze możliwości i zaczęliśmy zgłębiać temat. W ten sposób dowiedzieliśmy się o możliwości wystąpienia o zasiedzenie.
    Czy w momencie, gdy rozpoczęła się procedura przetargowa możemy jeszcze ubiegać się o stwierdzenie zasiedzenia, czy jest już za późno?

    • Jan Górski

      Moim zdaniem – póki nie zakończyła się jeszcze procedura przetargowa – można składać wniosek o zasiedzenie, tylko trzeba się spieszyć. I dodatkowo trzeba wraz z wnioskiem o zasiedzenie złożyć do Sądu wniosek o stosowne zabezpieczenie. Po przetargu – jeśli nieruchomość ma księgę wieczystą – będzie trudniej ubiegać się o zasiedzenie – gdyż nabywaca nieruchomości może powoływać się na rękojmia wiary publicznej księgi wieczystej.
      Zastrzegam jednak, że nie znam szczegółow sprawy i w związku z tym nie jestem w stanie zagwarantować, że wygra Pan sprawę o zasiedzenie.
      Pozdrawiam

  36. Beata

    Witam,
    otrzymałam zawiadomienie o złożonym wniosku o zasiedzenie służebności gruntowej na mojej działce. Wnioskodawcy faktycznie przejeżdżali przez moją działkę przez ok. 25 lat ale z uwagi, że jest to rodzina nie sprzeciwiałam się temu w sposób radykalny. Wielokrotnie zwracałam uwagę, że ten stan rzeczy należy zmienić, tym bardziej, że jest możliwość wykonania dojazdu dojścia z innej strony, nie obciążając niczyjej działki. W kwietniu b.r. wnioskodawcy wysypali żwir na drodze poszerzając ją dwukrotnie /wcześniej były to tylko koleiny/, a w sierpniu złożyli przedmiotowy wniosek.
    Czy mam szansę wygrać tą sprawę? W przeciwnym wypadku stracę 6 a działki. Ich droga przebiega przez środek mojej działki dzieląc ją bardzo niekorzystnie.
    Będę wdzięczna za odpowiedź
    Pozdrawiam,
    Beata

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      nie jestem w stanie na blogu udzielać odpowiedzi o szanse na wygrania konkretnej sprawy, gdyż nie znam jej szczegółów i dokumentów oraz stanu prawnego nieruchomości, a każdy szczegół może mieć znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.
      Mogę jednak wskazać ogólnie, iż jeśli uda się Pani wykazać, że przejazd przez Pani działkę był wykorzystywany tylko przez 25 lat a nie przez 30 lat i nie miał podstawy prawnej, to jest szansa, że uda się Pani wygrać sprawę. Dodatkowo, jeśli uda się Pani w Sądzie udowodnić, że utwardzenie drogi nastąpiło dopiero niedawno, również będzie to działało na Pani korzyść.
      Warto jednak dodać, że każda nieruchomość musi mieć dostęp do drogi publicznej. Jeśli więc wnioskodawcy nie mają innego połączenia z drogą publiczną niż przez Pani działkę, to nawet jeśli nie uda im się sprawa o zasiedzenie służebności gruntowej, to mogą się oni starać o ustanowienie drogi koniecznej (choć niekoniecznie w takim kształcie w jakim obecnie z drogi korzystają.

    • Beata

      Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
      ustanowienie drogi koniecznej byłoby dla mnie dobrym rozwiązaniem, bo Sąd z całą pewnością wskazałby inną trasę, a nawet inną działkę.
      Martwi mnie jeszcze fakt, że Sąd powołał tylko na świadka moją mamę, pomimo, iż wskazałam jeszcze sąsiadów, którzy zechcieli pomóc mi w sprawie. Czy mogę prosić Sąd o powołanie reszty świadków? Strona przeciwna posiada ich więcej (3 osoby).
      pozdrawiam,
      Beata

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      być może Sąd stwierdził, że na jednej rozprawie nie zdąży przesłuchać wszystkich świadków i Pani pozostałych świadków przesłucha na kolejnej rozprawie.
      Jak już będzie Pani rozprawa, proszę spytać Sądu kiedy zamierza przesłuchać Pani świadków (oczywiście zakładam, że już tych świadków zgłosiła Pani wcześniej na piśmie).
      Pozdrawiam

  37. Ania

    Dobry Wieczór Panie Mecenasie,piszę w/s o zasiedzenie.Mój wujek kupił pole, w czasie wojny ok. 1945 wyjechał i podarował na tzw „gębę” pole mojemu ojcu.Nigdy nie wrócił i nie wiadomo czy miał dzieci/nie kontaktował się z nami. Mój ojciec w 1992 roku spisał testament i przekazał swoje gospodarstwo mnie. Ja ożeniłem się w roku 1979, jednak już jako nastolatek pomagałem ojcu w polu wujka.A od 1979 pracowałem w polu ze swoją żoną. Miałem brata, który w roku 1984 opuścił dom rodzinny. Jest rok 2015, chciałbym starać się o zasiedzenie pola po wujku. Czy mój brat mimo, że to ja złożę wniosek o zasiedzenie będzie brany pod uwagę przez sąd do zasiedzenia ( otrzyma część pola jako zasiedzenie?).

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      to zależy od bardzo wielu czynników – na przykład od Sądu, który rozpoznaje sprawę (na przykład w Warszawie czeka się na termin rozprawy 2-3 razy dłużej niż w małym Sądzie w niewielkiej miejscowości, od tego czy sprawa o zasiedzenie jest sporna (w sprawach o zasiedzenie przysługuje apelacja do Sądu Okręgowego, a potem skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, więc niezadowolone strony mogą się odwoływać, itd.
      Innymi słowy, sprawa o zasiedenie może się skończyć w ciągu roku, ale skomplikowana sprawa może trwać 5, 6 lat albo czasami nawet dłużej.

  38. Kasia

    jakie główne pytania moze zadac sąd na sprawie o zasiedzenie działki uzytkowanej ponad 30 lat temu, gdzie wszyscy waściciele 10 osób bo az tak działka jest podzielona, nie wstawia sie, bo z góry to ustalone, powierzchnia działki 7ar jest w tej chwili działką inwestycyjną. jest dwóch świadków. Boje sie ze sad zaskoczy mnie jakims pytaniem. Dziekuje za odpowiedz

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      nie znam szczegółów sprawy, więc trudno mi konkretnie na Pani pytanie odpowiedzieć.
      Mogę tylko dodać, że z całą pewnością będą pytania o to kto, jak długo i w jaki sposób użytkował tę nieruchomość.
      Pozdrawiam

  39. Grzegorz

    Witam,
    mam takie pytanie ?
    Ciotka ojca mieszkała w domu i zmarła w 89 r, wtedy właścicielem stał się mój ojciec lecz okazało się że właścicielem jest skarb państwa bo… ciotce odebrano dom na początku lat 70. Ojciec chce w takim razie posiąść dom przez zasiedzenie mieszka w nim od 77 a samoistnym właścicielem jest od 89[śmierci ciotki]. Jak widać w dobrej wierze mu starczy lat ale gdyby się nie udało i chciałby w złej wierze to czy liczą się lata gdy nie był właścicielem? Wspomnę jeszcze że zameldował się też w 89 wcześniej był zameldowany gdzie indziej ale sąsiedzi mogą potwierdzić przebywanie tutaj od 77r.

    – Moje pytanie a) czy w dobre wierze da rade? posiadłość tutaj została cała rozbudowana a ojciec był przekonany siebie jako właściciela bo płacił podatki oraz tak mam zapisane w testamencie którego treść znał[okazało się teraz, że ciotka przepisała mu dom już gdy nie był jej własnością]
    – b) w złej wierze ale czy liczą się lata mieszkania ciotki oraz ojca nawet jak nie był właścicielem ale dbał o dom ?

    Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem co mam robić a skarb państwa prosi mnie o uregulowanie tej sprawy.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      nie znam szczegółów sprawy więc mogę Panu udzielić tylko oólnych wskazówek.
      Po pierwsze, w sprawach o zasiedzenie nieruchomości, Sądy rzadko uznają, że doszło do zasiedzenia własności nieruchomości w dobrej wierze.
      Po drugie, możliwe jest zaliczenie do okresu posiadania potrzebnego do zasiedzenia, okresu posiadania poprzednika lub spadkodawcy – być może byłoby to możliwe także w przypadku Pana ojca, dzięki czemu mógłby „uzbierać” 30 lat posiadania potrzebnego do stwierdzenia nabycia własności przez zasiedzenie w złej wierze.
      Pozdrawiam

  40. Marek S.

    Szanowny Panie Mecenasie,
    Czy składając wniosek o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości, trzeba być w posiadaniu przedmiotowej nieruchomości w momencie składania wniosku?
    Innymi słowy, czy samoistny posiadacz, który był we władaniu nieruchomości przez okres niezbędny do zasiedzenia, lecz stracił w ostatnim czasie to posiadanie na rzecz właściciela , może obecnie wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia z datą przed utratą tego posiadania? Pozdrawiam, Marek S.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      żeby złożyć wniosek o zasiedzenie, nie trzeba być w posiadaniu przedmiotowej nieruchomości w momencie składania wniosku, gdyż wniosek można złożyć z datą wsteczną.
      Inna sprawa, że okoliczności utraty posiadania nieruchomości mogą mieć znaczenie dla rostrzygnięcia sprawy.
      Pozdrawiam

  41. eneasz

    Panie Mecenasie!
    Kupiłem samochód w niemieckim komisie w marcu 2012. Posiadam umowę kupna opiewającą na 6300 euro. W grudniu 2013 policja na wniosek policji niemieckiej dokonuje oględzin VIN. Okazują się podrobione ale jednocześnie biegli nie odnajdują oryginalnych VIN. Czekając na rozwój i szybkie zakończenie(które jeszcze nie nastąpiło) w maju 2014 zwracam się z prośbą do prokuratury o oddanie na przechowanie na co prokurator wyraża zgodę. (do chwili obecnej stoi u mnie w garażu). Z akt prokuratury wynika, że nie nie ma oryginalnych VIN ale są nr silnika(który jest częścią). Wciąż czekam na na jakieś pismo kończące sprawę ale widzę, że muszę sam wystąpić z jakimś pismem. Teraz mam pytanie czy do prokuratury czy do sądu i na jakie przepisy się powołać? Myślałem, że do sądu o zasiedzenie albo o uznanie własności ale chyba ani jedno ani drugie. Do prokuratury, że samochód jest zbędny? Czy z jakim wnioskiem? A co mógłbym zrobić gdyby prokurator oddał zatrzymany samochód czy mógłbym go zarejestrować ? Czy wtedy do dopiero sądu? A co z brakiem VIN? same zapytania-masakra, proszę o pomoc.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      moja Kancelaria zajmuje się przede wszystkim kwestiami regulawania stanów prawnych nieruchomości.
      Polecam za to Panu bloga prowadzonego przez mojego kolegę – mec. Mariusza Stelmaszczyka, który bardzo często zajmuje się tą problematyką
      http://kradzionysamochod.pl/
      Pozdrawiam

  42. Sylwia

    Witam..mam pytanie . Mój dom tzn dom moich rodziców ma już 62 lata . Jeździmy po czyjejś drodze od dnia powstania domu. Czy ja jako corka rodziców mogę wystąpić do sądu z wnioskiem o zasiedzenie drogi czy muszą to być właściwie posesji do której de facto nie ma dojazdu ?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Z wnioskiem o zasiedzenie służebności gruntowej (służebności dojścia i dojazdu) może wystąpić tylko właściciel (lub właściciele) nieruchomości tzw. władającej, czyli tej do której te dojście i dojazd nie jest uregulowany.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  43. Natalia

    Witam!
    Moja mama wraz z bratem mają działkę rolna na współwłasność (od 1995r). Jej brat nie użytkował jej ciągle, dojeżdżał tylko na weekendy, natomiast moja mama zajmowała się całością przez cały czas. Po okresie ok. 10 lat przestał się w ogóle tym interesować, a mama nadal użytkuje całość. Są oni skonfigurowanie, raczej nie ma szans na polubowNe załatwienie tej sprawy. Czy jest szansa na przejęcie tej działki w przyszłości, bo z tego co jest napisane na Pańskim blogu mama jest użytkownikiem w złej wierze?
    Pozdrawiam

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,
      na blogu, nie znając szczegółów sprawy ani dokumentacji, nie podejmujemy się oceny szans na powodzenie konkretnej sprawy w Sądzie. Proszę jednak pamiętać, że w okres zasiedzenia wlicza się wyłącznie okres posiadania samoistnego, „tak jak właściciel”. Jeśli wujek przez kilka lat interesował się działką, to w tym okresie niełatwo będzie udowodnić, że w tym okresie Mama była posiadaczem samoistnym. Co do lat późniejszych, wiele będzie zależało od przyszłych czynności faktycznych i prawnych wujka.

      Z poważaniem, Michał Górski

  44. Paweł zgr

    Witam mam do Pana prośbę. Moja mama złożyła wniosek o zasiedzenie posiadając nieruchomość ponad 30 lat jednak sąd w zeszłym roku we wrześniu orzekł zasiedzenie na mnie ponieważ ja juz kilka lat użytkuje. Strona przeciwna złożyła apelacje a mojej mamy adwokat nie i sąd apelacyjny odrzucił wniosek mamy czyli przegraliśmy sprawę. Następnie po miesiącu ja złożyłem wniosek o zasiedzenie zaliczając okres posiadania mojej mamy. Dodam że w 1/2 jestem właścicielem prawnym nieruchomości. Czy byłby Pan wstanie odpowiedzieć mi czy mam szansę teraz na wygraną ? dodam że sąd apelacyjny zmienił wyrok sądu pierwszej instancji ponieważ nie było formalnego wniosku o zasiedzenie na moją osobę a po zmianie przepisów sąd nie może orzec na inna osobę niż wskazaną we wniosku. Sęk w tym że nie mogę nic zrobić na działce na której stoją budynki a wszystkie budynki były budowane przez moich rodziców za zgodą gminy. Jak inaczej można stać się jedynym właścicielem tej działki na której stoją te budynki. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Paweł

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      przykro mi ale bez znajomości dokumentów, w tym uzasadnienia Sądu odwoławczego, nie jestem w stanie Panu pomóc.
      Pozdrawiam

  45. Ania

    Witam
    Rodzice z wujkami mają od 35 lat dom w drugiej linii zabudowy od drogi publicznej. Pomiędzy sąsiadami (pierwszej linii zabudowy) jest pas drogi ( własność tych sąsiadów), który jest użytkowany przez wszystkich jako droga. Nie jest to formalnie w żaden sposób prawnie uregulowane. Rodzice teraz chcą sprzedać swoją część domu ( odrębny lokal z współwłasnością w gruncie działki na której stoi dom). Czy do sprzedaży, muszą uregulować sprawę drogi? Zależy im, aby jak najszybciej to załatwić.
    Bardzo dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam
    Ania

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      według mojej wiedzy, jest możliwe zbycie udziału we współwłasności nieruchomości, która nie ma dostępu do drogi publicznej. Inaczej by wyglądała sprawa, gdyby był planowany podział działki.

      Pozdrawiam, Michał Górski

  46. Maciek

    Witam
    Dwa lata temu kupiłem działkę. Po sąsiedzku jest działka, której właścicielka nie żyje 30 lat a działką opiekuje się jej syn (oprócz niego żyją jeszcze 2 jego siostry i ojczym). Przed zakupem chcieliśmy ustalić granice działki, ale sąsiad nie zgodził się na zaproponowany przebieg granic. Rozgraniczenie nie jest wykonane bo i nie było z kim – nie jest prawnym właścicielem gruntu. Sąsiad rości sobie prawo własności do części mojej działki. Żyjący świadkowie twierdzą, że granica wskazana na mapie ewidencyjnej nie jest we właściwym miejscu (nieprawidłowości pojawiły się podczas przerysowywania map katastralnych i zmiany skali). Wiem, że będzie chciał złożyć wniosek o zasiedzenie.
    Chciałem zapytać, czy składając wniosek do sądu sąsiad lub sąd będzie mnie powiadamiał o tym jako bezpośredniego sąsiada i czy w jakiś sposób będę mógł wpłynąć na to gdzie będzie granica działki?
    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Witam,
      to zależy od tego co będzie chciał zasiedzieć sąsiad.
      Jeśli sąsiad będzie wnosił o stwierdzenie zasiedzenia fragmentu Pana działki, to Sąd powinien Pana jako właściciela o tej sprawie zawiadomić i umożliwić Panu obronę swych praw, gdyż w każdym postępowaniu o zasiedzenie powinien brać udział właściciel przeciwko któremu toczy się sprawa o zasiedzenie.
      Jeśli natomiast sąsiad złoży wniosek o stwierdzenie zasiedzenia tylko swojej działki ewidencyjnej, to wówczas praktyka sądowa jest różna – niektórzy sędziowie wzywają do sprawy właścicieli nieruchomości sąsiednich, a inni uważają, że nie jest to konieczne.
      Pozdrawiam

  47. Miriam

    Szanowny Panie Mecenasie,
    ponieważ od 2008 roku dzierżawię działkę, która wcześniej była użytkowana przez moją rodzinę, a umowa dzierżawy wygasa z dniem 31.12.2016 r. zastanawiam się czy wcześniej doszło do zasiedzenia i czy mam szanse uzyskać tą drogą prawo własności tej działki.
    Moi dziadkowie osiedlili się w domu, który teraz zajmuję w roku 1950. Od tego czasu zaczęli też uprawiać ziemię przylegającą bezpośrednio do tego domu. W roku 1964 kupili na własność zabudowania jako oddzielny od gruntów przedmiot własności, a ziemię wokół zabudowań nadal uprawiali. Następnie w roku 1979 mój dziadek zrzekł się na rzecz Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego (inne grunty niż te przy domu) w zamian za rentę. W postanowieniu napisane jest jednak, że odebrana została mu też wtedy działka siedliskowa. Z dokumentów zgromadzonych przeze mnie wynika, że dziadek nigdy nie był właścicielem żadnych gruntów (ani gospodarstwa rolnego ani działki siedliskowej), a tylko z nich korzystał. Po tej decyzji dziadkowie mimo rzekomego zrzeczenia się nadal uprawiali ziemię znajdującą się przy domu. Następnie po śmierci dziadka w 1988 roku zabudowania odziedziczyła babcia, a w roku 1989 podarowała je mojemu ojcu. Wtedy my przeprowadziliśmy się do domu dziadków. Cała ziemia przy domu była traktowana przez nas jak własność. Po śmierci ojca w roku 1993 zabudowania odziedziczyłyśmy po 1/3 każda mama, siostra i ja. Ze zgromadzonych dokumentów dowiedziałam się, że w tym samym roku na własność przekazana została nam działka siedliskowa. My cały czas myślałyśmy, że cała działka przy domu ogrodzona przez moich dziadków jest nasza. Dopiero w roku 2008 w Starostwie Powiatowym przez przypadek dowiedziałam się, że działka uznawana do tej pory za naszą podzielona jest na dwie działki i do nas należy tylko jej część. Wtedy w obawie przed utratą ojcowizny zaczęłam tę drugą część działki dzierżawić od gminy. W rzeczywistości nie istnieje żadna granica pomiędzy tymi dwiema działkami (dzierżawioną i będącą własnością), obie są ogrodzone jednym ogrodzeniem stanowiąc całość. Nie wiemy nawet, w którym miejscu ta granica przebiega. Przez cały ten czas od roku 1950 przedmiotowa działka była użytkowana przez moich dziadków, następnie rodziców, a teraz przeze mnie jak własność. Wydaje mi się, że w tym przypadku do zasiedzenia doszło w roku 1980 (przyjmuję złą wiarę, bo nikt z nas nie płacił podatków za tę działkę). Dowiedziałam się jednak, że przepisy nie pozwalają na zasiedzenie gruntów Skarbu Państwa do roku 1990, ale jeżeli do zasiedzenia doszło przed 1990, to do okresu wymaganych 30 lat zalicza się połowę okresu sprzed roku 1990. Analizując zatem moją sytuację, wydaje mi się, że mogę zaliczyć do tego okresu 15 lat sprzed roku 1990 i kolejnych 15 lat. Zatem do zasiedzenia doszło w roku 2005. Uprzejmie proszę o odpowiedź czy moje rozumowanie jest poprawne czy są w nim gdzieś luki i do zasiedzenia jednak nie doszło lub doszło, ale z innych powodów.
    Z poważaniem,
    Miriam M.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      nie znam szczegółów sprawy ani dokumentacji, trudno więc udzielić mi kategorycznej odpowiedzi na Pani pytanie.
      Z całą pewnością jednak podpisanie umowy dzierżawy bardzo zmniejszyło Pani szanse na wygraną w sprawie o zasiedzenie i to nawet jeśli zawarcie tej umowy nastąpiło już po 2005 r., czyli po okresie kiedy teoretycznie możliwe było zasiedzenie w złej wierze nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa.
      Problem bowiem polega na tym, że Pani decyzja o zawarciu umowy dzierżawy będzie najprawdopodobniej zinterpretowana przez Sąd w ten sposób, że Pani rodzina, a przynajmniej Pani, nie czułyście się właścicielami tej nieruchomości. Skoro bowiem Pani podpisała umowę dzierżawy, to tym samym czuła się Pani posiadaczem samoistnym tej nieruchomości. A tylko posiadanie samoistne prowadzi do zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  48. Marcin

    Witam

    Sprawa dotyczy zasiedzenia auta u znajomego. Dokładnie 11 lat temu pewien Pan zostawił mu do naprawy samochód, niestety na tamte czasy wartość napraw przerosła wartość samochodu. Sprawy toczyły się w sądzie, znajomy wymontował części które zamontował i na dzień dzisiejszy auto dalej stoi u niego na placu, kontaktu z właścicielem auta już nie ma. Co w danej sytuacji ? Czy możliwa jest opcja wniesienia wniosku o zasiedzenie ?

  49. Adam

    Witam,

    Mam pytanie, poprosiłem w wydz. kartografii i geodezji o wypis i wyrys mapy ew. lecz pani poinformowała mnie że wypis ten musi złożyć właściciel gruntu tylko że ów właściciel nie żyje dlatego staram się o złożenie wniosku do sądu o zasiedzenie. Dostałem informację że w takim razie muszę złożyć o”postępowanie spadkowe” żebym mogło to być na osobę ubiegającą się o zasiedzenie.

    Teraz już nic tego nie rozumiem.

    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Michał Górski

      Szanowny Panie,

      z uwagi na ustawę o ochronie danych osobowych starostwo odmawia wydania wypisów i wyrysów – wypis i wyrys może uzyskać jedynie formalny właściciel (osoba trzecia można uzyskać wypis, ale tylko o „niepełnej treści”). W takim wypadku we wniosku o zasiedzenie można złożyć żądanie, aby to sąd zwrócił się do starostwa o sporządzenie i nadesłanie sądowi wypisu i wyrysu na potrzeby postępowania.

      Pozdrawiam, Michał Górski

  50. Helena

    Witam Pana
    Chciałabym złożyć wniosek o zasiedzenie w dobrej wierze.
    Od 1973r moja mama uprawiała grunt swojego brata na jego prośbę , płaciła podatek i zajmowała się nim jak swoim.W 1991 r przekazała gospodarstwo rolne mnie i ja również uprawiałam grunt wujka,który nie zdążył mi przepisać bo niestety w 1998 r zmarł. Ja cały czas uprawiam i płace podatek ,ale wreszcie chciałabym to uregulować.Dodam że wujek był kawalerem.Grunt ten nie ma wpisu do księgi wieczystej, dysponuję tylko jego aktem własności .
    Pozdrawiam

  51. ewka

    Witam mam pytanie. Jest nas 4 samoistnych spadkobierców nieruchomości po rodzicach. Jedeno z rodzeństwa wnosi do sądu wniosek o zasiedzenie kawałka działki po rodzicach, do której był jeszcze trzeci właściciel. Ten kawałek chce zasiedzieć na siebie. Drugi z rodzeństwa zgadza się co do formalności wniosku i składa w sądzie oświadczenie, ale chce by kawłek ten został zasiedzony na zmarłych rodziców. W wyniku postanowienia nieprocesowego Sąd postanowił przyznać zasiedzenie kawałka tej nieruchomości na zmarłych rodziców. punkt 2. postanowienia sądu mówi. „każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane z własnym udziałem w sprawie”.
    Czy to oznacza że muszę oddać bratu 1/4 kwoty za opłatę od wniosku który złożył, tj 500,00 PLN. czy też jest w tym punkcie mowa o kosztach jakie poniosłam ja jako strona.

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      w opisanym przypadku nie jest Pani zobowiązana do zwrotu 1/4 kwoty, którą opłacił on jako wnioskodawca sprawy o zasiedzenie.

      Z poważaniem, Michał Górski

  52. Iwona

    Panie mecenasie,

    Mama jest posiadaczem samoistnym dzialki od 30 lat natomiast 5 lat temu zmienil sie wlasciciel tej dzialki(matka przepisala ja na swoja corke) czy w takim razie prawo zasiedzenia wciaz obowiazuje czy 30 lat uzytkowania przepada?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zmiana właściciela nieruchomości W TRAKCIE JEJ POSIADANIA PRZEZ POSIADACZA SAMOISTNEGO nie ma wpływu na okres potrzebny do zasiedzenia nieruchomości. Mama Pani może więc zsumować okresy posiadania w stosunku do obu właścicielek nieruchomości i wystąpić o stwierdzenie jej zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  53. Zyta87

    Witam,
    Taka sytuacja:
    Dziadek z sąsiadką nabył kamienice wraz z działką w 1974 r.
    Działka była użytkowana tak, jak w chwili odbioru wskazała to ówczesna władza.
    Na dzień dzisiejszy mieszkanie z działką należą do mojej mamy (spadek i darowizna od rodzeństwa). Okazuje się, że zajmowana działka przez rodzinę od lat jest tylko w połowie nasza, natomiast pozostała część należy do gminy. Drugą połowę naszej działki zajmują sąsiedzi z kamienicy obok.
    Czy w tym przypadku warto wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie części tego gruntu (działka gminna jest niezabudowana, ma ok 1100 m2 z tego dzierżawią 280 m, pozostałą część zajmuje moja rodzina).
    Sprawa wyszła, ponieważ nowy sąsiad wymyślił sobie, że tą działkę wydzierżawi, zaczął ją zaśmiecać, bo uważa, że to działka gminy, a ja uważam, że nasza. Nie ma wytyczonej granicy pomiędzy działką mojej mamy, a działką gminną.
    Ja jestem użytkownikiem w chwili obecnej tej działki i mieszkania.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli Pani rodzina od 1974 r. była samoistnym posiadaczem działki stanowiącej własność gminy, to Pani może ubiegać się o nabycie jej własności w drodze zasiedzenia, doliczając okres posiadania Pani mamy i dziadka. Z Pani relacji wynika jednak, że część tej działki była wydzierżawiona – jak można się domyślać przez miasto. Jeśli tak było, to ta część (280 m) nie wchodziłaby w zakres zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  54. Dorota

    Witam, mam pytanie: Czy jeżeli złożyłam wniosek o zasiedzenie a jestem w małżeństwie ( brak rozdzielności) to powinnam rozszerzyć wniosek?Czy sąd sam z siebie to uwzględni? Czy mogę jeszcze rozszerzyć ten wniosek? Pierwsza sprawa się już odbyła

    • Jan Górski

      Tak, gdyż nabycie prawa przez zasiedzenie w trakcie trwania wspólności majątkowej wchodzi w skład wspólnego majątku.
      adw. Jan Górski

  55. Łukasz

    Witam,

    Przegrałem sprawę o zasiedzenie, Sąd wliczył okres przed 89r. W 1975r. zakład przebudował linie (oficalnie był to remont), ale mam mapy i widać że linia budowana była obok starej (wiec była to budowa nowej lini), czy mogę zwrócic sie do PINB w celu wszczęcia postępowania czy nowa linia została wybudowana zgodnie z prawem?. Bo mam opinie że jest to już samowola budowalana.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Wydaje się, że ewentualne kwestionowanie przez Pana legalności budowy linii sprzed ponad 40 lat, aczkolwiek niewykluczone, nie przyniesie Panu korzyści procesowych. Orzeczenie sądu I – ej instancji może być zmienione lub uchylone tylko w drodze apelacji do sądu wyższej instancji.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  56. Nadine

    Dzień dobry Panie Mecenasie,
    mój Teść zamieszkuje nieruchomość zabudowaną właściwie od zawsze. Dom murowany z cegły został wybudowany w 1965 r przez jego ojca a i Teść brał udział w budowie. Na nieruchomość gruntową ok 2 ha składają się 2 działki: na jednej z nich umieszczone są: dom, stodoła, budynek gospodarczy i garaż z cegły, a druga działka jakby otacza tą z budynkami. Teść ma starszego brata i młodszą siostrę. Prawdopodobnie w roku 1989 rodzice Teścia działając zgodnie z ówczesnymi przepisami prawa „przepisali” (prawdopodobnie była to darowizna, bo chyba nie było innej możliwości) te 2 działki oraz 2 inne działki na siostrę i jej syna oraz na brata i jego córkę. Ojciec był pominięty w tak zwanym podziale majątku ze względu na fakt iż posiadał rentę i nie mógł być posiadaczem nieruchomości rolnych. Ojciec Teścia zmarł w roku 1991. Mój Teść po rozwodzie w roku 1974 mieszkał (i nadal mieszka) w swoim ojczystym domu wraz ze swoją matką, która w 2015 roku zmarła w wieku 98 lat. Generalnie mój Teść utrzymuje dobre kontakty z rodzeństwem, ale jest pominięty w podziale w podziale majątku i przez ten cały czas. Ojciec opiekował się swoją matką, a teraz można powiedzieć jest „strażnikiem” tego majątku, bo to nie jest jego własnością, ale jednocześnie mieszka w tym domu i w miarę możliwości dba o dom i teren. Płaci jedyne za prąd, resztę opłaca siostra Teścia. Myślę, że ciotka mojego męża jest bardzo świadoma tego co robi, czyli opłaca podatek od nieruchomości oraz umowa na prąd jest na nią. W luźnych rozmowach rodzeństwo Teścia wmawiają mu, że z nim się niby rozliczą, ale nigdy nie padły deklarację za co i w jakiej wysokości. Myślę, że czekają po prostu, że opuści ten świat i tyle. Mój Teść posiada grupę inwalidzką od roku 1982 i ma problemy ze zdrowiem, więc jest prawdopodobieństwo, że w tej sytuacji rodzeństwo ojca nie ma zamiaru nic mu wypłacić. Siostra Teścia chce sprzedać te 2 działki i w nie tak dawno my z mężem zaproponowali, że my to kupimy i że musimy się spotkać i poważnie o tym porozmawiać. Ciotka męża rozmawiała bardzo nerwowo, pytała nas czy zdajemy sobie sprawę jak się mieszka na wsi i że nie damy sobie radę i najważniejsze czy jesteśmy świadomi o wartości tej nieruchomości. Powiedzieliśmy, że jesteśmy świadomi (w SMSie później odpisała, żebyśmy snuli swoje plany z daleka od jej posiadłości. Taka jej reakcja ostatecznie nas upewniła w przekonaniu, że Teść został w sposób nie uczciwy „wydziedziczony”. W związku z tym pytania:
    1. Czy Teść ma szansę o pozytywne rozpatrzenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia?
    2. Czy Teść ewentualnie może wystąpić o zachówek po matce? (należało by tutaj dodać, że ciotka twierdzi, że Babcia zostawiła pieniądze w gotówce w wysokości 105 tys.zł i że za te pieniądze ciotka ewentualnie może kupić mieszkanie dla Ojca, ale współwłaścicielami będzie ona i starszy brat Teścia). W roku 2013-2015 matka Teścia mieszkała u jego siostry w mieście, ale na lato była przywożona do Teścia na wieś.
    3. Chyba że Teść musi wystąpić z wnioskiem do Sądu Spadku, który by ewentualnie rozstrzygał jaki udział w spadku ma Teść biorąc pod uwagę jego niepełnosprawność.
    Panie Mecenasie, jaką drogą wybrać? A może te trzy drogi?
    Chciałabym jeszcze zaznaczyć, ze ta nieruchomość leży w miarę atrakcyjnej lokalizacji. Co prawda dojazd do domu jest dość trudny: możliwy oczywiście, ale ta łąka dojazdowa jest terenem zalewowym, bo granicą działki jest rzeczka. Przy działce przebiega droga gminna i jest przystanek autobusowy. Dom jest wybudowany w 300 m od tej drogi i jest na niedużym wzgórzu.
    Bardzo proszę o wskazówki i czy ewentualnie Teść mógł by liczyć na wsparcie Pana Mecenasa?
    Pozdrawiam serdedecznie.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Rozwiązanie Pani problemów zależy przede wszystkim od tego, co wchodziło w skład spadku po Pani teściach. Jeżeli mieli oni tylko nieruchomości, które darowali rodzeństwu teścia, to nie ma spadku po nich. Wspomina Pani jednak,o tym, że teściowa miała środki pieniężne. Pieniądze te wchodzą do spadku po niej i dziedziczy je także Pani teść. W takiej sytuacji wartość dokonanych przez teściów darowizn podlega zaliczeniu na schedy spadkowe osób obdarowanych (rodzeństwa teścia). Zaliczenie to nie wchodzi jednak w grę, jeżeli teściowie oświadczyli, że zwalniają obdarowanych z obowiązku zaliczenia darowizn na ich schedy spadkowe.
      Sprawa jest dosyć skomplikowana i obawiam się, że nie obejdzie się bez pomocy doświadczonego prawnika.
      Pozdrawiam Panią
      adw. Jan Górski

  57. anna

    Dzień dobry,

    Jestem wraz z mężem właścicielką działki, którą przepisali mi rodzice (którym przepisali tą działkę dziadkowie). Działka ogrodzona jest przedwojennym żywopłotem. Dopiero niedawno podczas gminnych pomiarów działek w celu wybudowania ścieżki rowerowej dowiedzieliśmy się, że ten płot i metr od płotu w głąb działki nie należy do nas tylko do gminy. Całe czas żyliśmy w świadomości, że to nasza własność. Kto by kupił działkę bez płotu przy tej działce. Dbaliśmy o ten żywopłot. Przycinaliśmy regularnie. Czy mamy prawo złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli podane przez Panią informacje odpowiadają rzeczywistości, to macie Państwo szansę uzyskania stwierdzenia zasiedzenia tego przygranicznego pasa gruntu.
      Pozdrawiam Panią
      adw. Jan Górski

  58. Jacek

    w 2013r zasiedzieliśmy nieruchomość w całości bez żadnych obciążeń i służebności. Teraz sąsiedzi występują o zasiedzenie przejścia przez naszą nieruchomość (w apelacji po przegranej sprawie o drogę konieczną) czego nie zrobili w trakcie naszego zasiedzenia.
    Czy mają szansę to zasiedzenie uzyskać? Jeżeli byli poinformowani o naszym zasiedzeniu i nie wystąpili ze sprzeciwem i zabezpieczeniem prawa, o które teraz się domagają?

  59. Ania

    Dzień dobry,

    Proszę o informacje czy wraz z wniokiem o zasiedzenie nieruchomości można wnieść o założenie księgi wieczytej dla tej nieruchomości (obecnie nie jest prowadzona ksiea wieczysta ani zbiór dokumentów)

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Wniosek o założenie księgi wieczystej składa się w odrębnym postępowaniu, po uzyskaniu tytułu własności do nieruchomości.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  60. Patrycja

    Witam moja sprawa wygląda tak mamy rodzice mieli działkę wraz z domem. Rodzice mojej mamy zmarli nie przepisali spadku na nikogo. W skład rodzeństwa mamy wchodzi ona, siostra, brat który spisał się z pola oraz drugi brat który jest osobą zaginioną ale nie formalnie tzn nikt nie ma z nim kontaktu od 30lat. Mama formalnie jest zameldowania od urodzenia na tej posesji i cały czas po śmierci swojego ojca płaci podatek to jest 22lata. Jakie dokumenty należy skompletować aby złożyć wniosek o zasiedzenie gruntu bo jak narazie formalnie nie ma żadnych dokumentów która część jest czyja tylko 1/3 jest mamy. Czy to że tylko mama opłaca podatek i jest tam zameldowana cały czas jest kluczowe. Proszę o pomoc i poradę

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli od śmierci Pani dziadka minęły 22 lata, to jest to okres zbyt krótki, aby wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie. Posiadacz samoistny w złej wierze, a takie posiadanie wchodzi w grę w przypadku Pani mamy, nabywa bowiem własność przez zasiedzenie po upływie 30 lat posiadania. Trzeba więc odczekać jeszcze 8 lat.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  61. andrzej

    Użytkuję 4 hektary lasu (bez tytułu własności) po pradziadach,od śmierci dziadka w 1978 roku.Złożyłem wniosek o zasiedzenie na mnie do sądu,na świadków podałem sąsiadów mających działki leśne graniczące z moim lasem, którzy potwierdzili moje prawa do lasu.Teraz sąd wezwał mojego brata, mieszkającego w mieście , zupełnie niezorientowanego w sprawie tego lasu.Czy uczynienie przez sąd mojego brata uczestnikiem postępowania jest prawidłowe z punktu prawnego?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli Pański brat jest spadkobiercą po dziadkach, to wezwanie jego przez sąd do udziału w sprawie o zasiedzenie było nie tylko prawidłowe, ale i konieczne. Pragnę jednak Pana uspokoić, że jest to wymóg formalno – procesowy, który nie oznacza, że prowadzi to samo przez się do zakwestionowania Pańskich uprawnień do zasiedzenia nieruchomości.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  62. anna

    Szanowny Panie mam problem ze sprzedażą działki. Po krótce moj ojciec otrzmał w testamencie działke wraz z z domem. tata zmarł odziedziczyłam wraz z siostrami i mama tądziałke , jednak powstał problem przy sprzedazy dzialki.Okazało sie ze dom stoi na innej dzialce ,która nie jest nasza własnoscia, Babcia moja która zrobiła zasiedzenie dzialki prawdopodobnie nie zgłosiła tej mniejszej z domem a tylko tą wieksza obok bez domu, Zasiedzenie zostało ustanowione w 97 roku a bieg zasiedzenia policzony od 77 roku, czyli 20 lat. jak zasiedziec te 60 m dzialki z domem jaki okres podac do zasiedzenia. nadmienie ze za cały okres od 77 roku podatki za nieruchomosc i dzialkę wieksza płaciła babcia z dziadkiem potem moj ojciec a teraz my jego spadkobiercy. Rodzeństwo mojego taty zostało spłacone przez zachówek a podając w pozwie i wyliczając wartość zachówku od wartosci spadku podali równiez ten dom z działką która nie była wtedy zasiedzona. Jak z tego wybrnąc aby nie ponosic dodatkowych kosztów spłaty rodzenstwa mojego ojca.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jedynym wyjściem w opisanej przez Panią sytuacji wydaje się być wystąpienie z wnioskiem o zasiedzenie tej działeczki z domem, pominiętej przez babcię. Jeżeli posiadanie tej działeczki było takie same, jak działki większej, to trzeba podać we wniosku o zasiedzenie takie same okoliczności oraz taki sam okres posiadania. Niestety, z nabyciem przez zasiedzenie łączą się koszty sądowe, a potem także podatek. Jeśli zaś chodzi o rodzeństwo Pani taty, to skoro otrzymali oni zachowek liczony także od wartości działeczki z domem, to nie ma podstaw, aby mogli ubiegać się o dalsze świadczenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  63. Renata

    Dzień dobry,

    Jaki jest status lokatora, który mieszka w kamienicy o nieuregulowanym statusie prawnym? Przez ponad 40 lat lokator płaci czynsz (więc raczej nie jest posiadaczem samoistnym – samodzielnym) w kamienicy.

    Kamienica w ¾ należy do urzędu miasta, a w ¼ do prywatnego właściciela, który nie zgłosił się po nieruchomość.

    WŁAŚCIWE PYTANIE:

    Czy ja, jako lokator mogę założyć do sądu indywidualny wniosek o stwierdzenie zasiedzenia? Dodam, że nie jest znane miejsce zamieszkania właściciela (a właściwie grób, bo ten urodził się w 1884 r. ).

    Lokatorzy kamienicy stawiali zapytanie w pismach do Urzędu, czy ten może nabyć kamienicę przez zasiedzenie (wspomnianej ¼ części) , ale za każdym razem dostawali odmowną odpowiedź, że w tej sytuacji to prawo ich nie obowiązuje.

    Skoro nie miasto, to może mnie obowiązuje takie prawo, przecież płacę czynsz, ale nie do końca właścicielowi…

    Dodam, że Miasto skrzętnie wykorzystało fakt, że kamienica ma nieuregulowany status prawny. Dwa lata temu Urząd Miasta wypowiedział wszystkim lokatorom wysokość czynszu i podniósł stawki, najpierw o 100%, w kolejnym roku o kolejny procent, w wyniku którego czynsz wzrósł z 4 zł / metr do 12 zł za metr.

    Podwyżka była uzasadniona tym, że kamienica ma nieuregulowany status prawny, a Urząd obawiając się ewentualnych odszkodowań od właściciela, który być może zwróci się po kamienicę musi zadbać o interes i przygotować pieniądze.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Niestety, w opisanej przez Panią sytuacji nie ma Pani szans na nabycie własności zajmowanego lokalu przez zasiedzenie. Być może Miasto mogłoby się ubiegać o nabycie przez zasiedzenie 1/4 udziału w nieruchomości należącego do nieznanego właściciela (współwłaściciela), ale nie ma prawnych możliwości, aby przymusić Miasto do wystąpienia z takim wnioskiem.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  64. Marek Saski

    Witam, mam pytanie jest działka z nieruchomością o nieregulowanym statusie prawnym. Działka nie posiada księgi wieczystej. Nie ma też pewności, że istnieją jakieś wpisy z dawnych ksiąg gruntowych czy dokumentów archiwalnych. Nie było to sprawdzane co prawda, ale zakładam, że przez tyle lat dokumenty mogły ulec zniszczeniu bądź zgubieniu. Działka ta należał do rodziców jej męża. Razem z mężem zamieszkali tam w 1982 roku. W 1985 roku mąż cioci zmarł. Ciocia została sama z dwójką dzieci. Obecnie dzieci mieszkają na swoim. Mąż cioci miał sześcioro rodzeństwa. 2 siostry żyją do dzisiaj. Po za tym żyją dzieci pozostałego rodzeństwa. OD 1985 roku ciocia samoistnym posiadaczem. Przez cały ten okres nikt absolutnie nie interesował się działką. Ciocia odprowadza podatek od nieruchomości, uprawia ogórdek -warzywa, ma też sad – owoce. Kwiaty. Jest osobą starszą, schorowaną, na rencie. Żyje bardzo skromnie. Gdyby nie pomoc dobrych ludzi było by jej naprawdę ciężko. Pomimo wieku jest bardzo gospodarna. Ma spiżarnie. Dba o dom jakby to był jej. Natomiast wie, że działka ma nieuregulowany status prawny. I teraz pytanie jest takie: skoro wie, że działka nie jest jej, bo teoretycznie żyją jeszcze spadkobiercy (siostry jej męża i dzieci całego rodzeństwa) czy może zasiedzieć działkę tylko i wyłącznie w złej wierze czy można mówić o dobrej wierze? Drugie pytanie takie: co w przypadku żyjących spadkobierców? Czy nawet pomimo tego, że nikt nie kiwnął palcem aby cioci pomóc czy cokolwiek zrobić przy domie (na działce nie ma podciągniętej wody, więc ciocia korzysta ze studni) mogą oni zablokować zasiedzenie, tzn nie zgodzić się na nie? Czy mogą żądać części działki? Spłacenia jej? Co w przypadku, gdyby działkę ciocia chciała sprzedać? Czy lepsze jest zasiedzenie w zlej wierze i wówczas spadkobiercy nie mają nic do powiedzenia?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Pana ciocia jest niewątpliwie posiadaczem w złej wierze. Ewentualne nabycie własności przez zasiedzenie powoduje utratę prawa innych osób do spłat, czy rozliczeń z tytułu posiadania nieruchomości. Oczywiście, uczestnicy postępowania o zasiedzenie mogą kwestionować samoistność posiadania działki przez wnioskodawcę lub to, że nie upłynął jeszcze 30 – letni termin zasiedzenia. Doradzając cioci, proszę pamiętać i uprzedzić ją, że ewentualne wniesienie sprawy o zasiedzenie pociągnie za sobą koszty sądowe, a potem konieczność nabycia podatku od zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  65. Iwona

    Witam Pana,
    Mój dziadek był właścicielem działki z domem na wsi. On zmarł w roku 1946, babcia w 1968. Cztery córki miały już własne rodziny (jestem córką jednej z nich), mieszkały w innych miejscowościach, więc w domu naturalnie została najmłodsza z mężem i synem. Z powodów mi nieznanych nigdy nie uregulowano spraw spadkowych, ani po śmierci dziadka, ani po śmierci babci. Moja ciocia zmarła w 1995 roku, jej mąż około 2003. Ich jedyny syn (urodzony w roku 1965) już przed śmiercią cioci ożenił się i wyprowadził. Właściwie nigdy tam nie mieszkał. Z tego, co mi wiadomo (raczej nie utrzymywał kontaktu z rodziną), wynajmował dom różnym osobom.
    Obecnie nie żyją już wszystkie prawowite spadkobierczynie. Żyją ich dzieci i mój ojciec jako jedyny żyjący małżonek jednej z nich.
    Po 15 latach milczenia odezwał się do mnie mój kuzyn prosząc abym przyjechała z aktem zgonu mojej mamy i moim aktem ślubu. Zaprosił również moją siostrę i kuzynkę. Absolutnie nie wiemy, czego mamy się spodziewać, ponieważ on twierdzi, że się na tym nie zna a papiery chce prawnik. Czy kuzyn ma szanse na orzeczenie zasiedzenia i czy w tym przypadku potrzebowałby od nas jakichś dokumentów?

    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Samoistność posiadania, która może prowadzić do nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, może przejawiać się w wynajmowaniu domu innym osobom. Jednakże podane przez Panią informacje nie pozwalają mi na ocenę, czy kuzyn ma szanse na stwierdzenie zasiedzenia (okres posiadania prowadzący do zasiedzenia wynosi 30 lat). Może jednak lepiej nie odgadywać jego planów, a ustosunkować się do nich dopiero po spotkaniu z nim?
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  66. Adrian

    Witam Pana ,
    chciałbym zapytać czy jest jakiś określony czas dla sądu na rozpatrzenie mojego wniosku o zasiedzenie ?

    Złożyłem wniosek 06.04 do chwili obecnej sąd nie zdecydował się nawet na zamieszczenie ogłoszeń. Właściciele działki (przypuszczalnie nie żyją- ur 1912) wyjechali w latach 50-60 do Francji. W latach 70 przyjechali do Polski sprzedać swoje ziemie. Ze względu na trudności w sprzedaży( takie czasy byly) przekazali mojemu dziadkowi ( nieżyjący już) pełnomocnictwo notarialne , które posiadamy. Pełnomocnictwo dotyczyło dzierżawy i możliwości sprzedaży działek) O działkę zawsze dbaliśmy i utrzymywaliśmy w porządku, od 2009 roku używam jej w związku ze swoją działalnością. Podatek płacimy od 6 lat.
    Wg. ostatnich informacji sąd zastanawiał się nad wysłaniem powiadomień na adres z pełnomocnictwa jednak prawdopodobnie sie nie zdecydował ze względu ze właściciele zapewne nie żyją.
    Dziękuje z góry za odpowiedz

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Niestety, nie ma nawet instrukcyjnego terminu do rozpoznania przez sąd wniosku o zasiedzenie. Proponuję złożyć do prezesa sądu wniosek o spowodowanie przyśpieszenia podjęcia czynności w sprawie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  67. Arkadiusz B.

    Witam Panie Janie,
    Moja sytuacja jest następująca. W 2000 roku zakupiłem na umowę kupna-sprzedaży samochód osobowy. Samochód nie został zarejestrowany ponieważ opuściłem kraj. Samochód nie był używany i stał w garażu, ale opłacałem za niego ubezpieczenie OC. W 2017 wróciłem i chciałem ten samochód zarejestrować na siebie, ale zaginęła umowa kupna sprzedaży. kontaktu ze sprzedającym nie mam. W Wydziale komunikacji rozkładają ręce i radzą aby złożyć wniosek o zasiedzenie. Czy w takiej sytuacji można to zrobić? W jaki sposób udowodnić zasiedzenie (czy samo OC wystarczy?)? Z tego co wyczytałem we wniosku trzeba podać poprzedniego właściciela, ale ja nie mam tych danych. Czy to jest przeszkoda? Co zrobi sąd z takim wnioskiem bez danych zainteresowanych stron. Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Byłoby oczywiście najlepiej i najłatwiej, gdyby udało się ustalić poprzedniego właściciela na podstawie poprzednich danych rejestracyjnych samochodu. Jeżeli to okaże się niemożliwe, to w grę wchodzi raczej powództwo z art. 189 k.p.c. o ustalenie Pańskiego prawa własności do pojazdu. Zasiedzenie nie wydaje się być dobry pomysłem, gdyż, jeżeli Pan kupił samochód, to jest już jego właścicielem, a przecież nie można zasiadywać przedmiotu swojej własności. W ewentualnym procesie, oprócz dowodu opłacania OC, może Pan zawnioskować tez dowód z zeznań świadków na okoliczność nabycia pojazdu i wnioskować o ustanowienie kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu sprzedawcy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  68. Paweł

    Dzień dobry,
    Bardzo proszę o pomoc.
    8 lat temu kupiłem samochód , który 2 lata temu okazał się kradziony.
    Zabrano mi dokumenty a w zamian za dobrą współpracę z policją zostawiono mi samochód , który jednak stoi i rdzewieje. Złożyłem pozew o nabycie samochodu przez zasiedzenie a sąd odrzucił mi pozew z powodu braku formalnych dokumentów:
    chodzi o brak numeru pesel sprzedawcy.
    Wiadomo , że to był oszust i nie mam od kogo ustalić danych.
    Nie mogę jednak zrozumieć do czego sądowi jest potrzebny pesel skoro posiadam i opłacałem wszystkie składki przez 8 lat.
    Mam 7 dni na odwołanie. Proszę o pomoc bo zostanę ze ,, złomem „.
    Chyba , że jak wyżej czytałem powinienem złożyć nie pozew a wniosek o zasiedzenie.
    Z góry dziękuję za pomoc

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Przepraszam, ale z powodu wyjazdu nie mogłem Panu udzielić wcześniej odpowiedzi. Jeżeli w tym czasie doszło do prawomocnego zwrotu Pańskiego pozwu, to może Pan go ponowić, prosząc, aby Sąd wystąpił z urzędu o podanie nr peselu pozwanego.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  69. Elżbieta Gaj

    Witam,
    Wniosłam do sądu o podział spadku: posiadanej nieruchomości oraz o zasiedzianej przez rodziców. Uczestnik w trakcie rozprawy wniósł o zasiedzenie również 1/2 zaplanowanej drogi dojazdowej do mojej posesji, w połowie użytkowanej przez moich sąsiadów.Właśnie biegnie 30 rocznik zasiedzenia tej części drogi przeze mnie. Mam tam nasadzone iglaki, biegną tamtędy moje media. Właśnie bycie we współwłasności uniemożliwiło mi staranie się o zaistnienie tej drogi i działka musiała przejąć funkcje owej drogi, wyłącznie.
    Czy uczestnik może w ramach rozprawy zgłoszonej przeze mnie, przy moim sprzeciwie wnieść taki wniosek o zasiedzenie, nie będąc użytkownikiem owej drogi (rodzice użytkowali 12 lat), a sąd rozpocząć procedurę?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Pański przeciwnik procesowy może powoływać się na zarzut zasiedzenia części wspólnej nieruchomości. O skuteczności tego zarzutu zdecyduje przeprowadzone postepowanie dowodowe i ocena przez sąd tych dowodów.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  70. BG

    witam,
    z tego co kojarzę, to gdy wartość sprawy jest powyżej jakiejś sumy (chyba 75 tys. zł?), to sprawę trzeba kierować do sądu okręgowego. Czy tak też jest w przypadku zasiedzenia? pozdrawiam, BG

    • Jan Górski

      dzień dobry,

      w przypadku zasiedzenia wniosek zawsze kierujemy do sądu rejonowego, niezależnie od wartości nieruchomości.

      Pozdrawiam, adw. Jan Górski

  71. Alicja

    Szanowny Panie,
    Dostałam zawiadomienie jako uczestnik o terminie posiedzenia, w sprawie zasiedzenia w złej wierze. Moje stawiennictwo jest nieobowiązkowe. Sąd przesyłając mi odpis wniosku zobowiązał mnie do złożenia w terminie 14 dni odpowiedzi na wniosek.
    Jeżeli nie posiadam jakichkolwiek informacji na temat nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, to faktycznie muszę wystosować pismo do sądu? Nie wnoszę sprzeciwu wobec wniosku, sprawa jest mi nieznana i zupełnie obojętna. Czy brak mojej odpowiedzi będzie potraktowany przez sąd jako brak sprzeciwu. Czy może zostaną wobec mnie wyciągnięte jakieś konsekwencje w przypadku braku odpowiedzi.
    Pozdrawiam, A.Olszewska

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Proponuję, żeby Pani odpisała, iż nie ma żadnego zorientowania co do przesłanek zasiedzenia przez wnioskodawcę i jego wniosek pozostawia Pani do uznania Sądu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  72. KCH

    Czy wnosząc o zasiedzenie części gruntu, trzeba we wniosku wnosić o podział działki lub wyodrębnienie nowo powstałej działki? Czy nie płacąc podatku od gruntu rolnego od działki, która chcę zasiedzieć, mogę skutecznie ją zasiedzieć?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Płacenie podatku jest tylko jednym z przejawów samoistnego posiadania nieruchomości, które może prowadzić do zasiedzenia. Ewentualne nabycie przez zasiedzenie części nieruchomości w drodze zasiedzenia sprawia, że sąd powołuje biegłego geodetę, który opracowuje projekt podziału nieruchomości.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  73. Marek

    Panie Mecenasie,
    mimo iż mieszkamy i uprawiamy pole przez ponad 30 lat , nie udało nam się dostać zasiedzenia. Brat (który nie przyjeżdża do rodzinnego miasta)wystąpił do sądu o podział majątku(dom , pole) po rodzicach , nie chcąc pola a pieniądze, których mu nie zapłacimy. Na rozprawie złożyliśmy wniosek o zasiedzenie (z opłaty byliśmy zwolnieni ze względu na niskie dochody) , adwokat przedstawił opłacane przez nas podatki , mówiliśmy o przeprowadzonych remontach. Sąd dał odmowę ze względu na słabe udokumentowanie. Jak można jeszcze udokumentować? Czy teraz będzie odwołanie do sądu okręgowego i jak długo jeszcze będzie to trwało?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Oczywiście, w sprawie o zasiedzenie przysługuje uprawnienie do wniesienia apelacji od postanowienia sądu, z którym uczestnik lub wnioskodawca nie zgadza się. Szybkość rozpoznania takiej sprawy w sądzie odwoławczym zależy od stanu zaległości spraw w danym sądzie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  74. Mariola

    Dzień dobry,
    Panie Mecenasie, podczas postępowania spadkowego w 1968 r. została pominięta jedna z działek leśnych wchodząca w skład spadku po moich dziadkach. Rodzeństwo ojca otrzymało spłaty lub inne nieruchomości leśne oraz rolne. Począwszy od 1968 r ojciec użytkuje te pominięte działki jak własne, płaci podatek, dokonuje nasadzeń itp.
    Nakazy podatkowe nadal są wystawiane na zmarłego dziadka.
    Ojciec miał liczne rodzeństwo, z czego w tym momencie żyje tylko jedna siostra, pozostałych braciach i siostrach żyją ich spadkobiercy (łącznie około 20 osób, z czego część przebywa na stałe za granicą)
    pytanie:
    czy we wniosku o zasiedzenie należy jako uczestników postępowania podać wszystkie dzieci rodzeństwa ojca? czy trzeba podać ich dokładne adresy zamieszkania? czy będą oni wzywani w trakcie postępowania?
    pozdrawiam:

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Niestety, we wniosku o zasiedzenie należy wskazać wszystkie osoby zainteresowane sprawą jako uczestników postępowania i wskazać ich adresy. Z reguły sąd poprzestaje na zawiadamianiu takich uczestników o terminach rozpraw, nie żądając ich osobistego stawiennictwa w sądzie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  75. Lucyna

    Witam serdecznie, bardzo proszę o radę?
    Aktuanie mieszkam w domu po rodzicach. Mija 30 lat od śmierci taty, nie pozostawił testamentu i nie zostało przeprowadzone postępowanie spadkowe. Oprócz mnie jest trójka rodzeństwa. Chciałabym uregulować sprawę domu i działki i zastanawiam się czy mogę wnieść wniosek o zasiedzenie czy również oprócz tego wniosku muszę wnieść wniosek o nabycie spadku i dział spadkowy ?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Wydaje się, że najprostszym sposobem prawnego uregulowania opisanej przez Panią sytuacji byłoby wniesienie wniosku o zasiedzenie, bez konieczności przeprowadzania spraw spadkowych, zwłaszcza działu spadku.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Stankowa

      Proszę o potwierdzenie lub sprostowanie Pana wyjaśnienia w kwestii zasiedzenia bez konieczności przeprowadzania spraw spadkowych, zwłaszcza działu spadku. W innym miejscu wyczytałem, że aby mogło nastąpić zasiedzenie najpierw musi odbyć się sprawa spadkowa. W moim przypadku osoba obca wystąpiła do sądu z wnioskiem o zasiedzenie jednej z kilku działek należących do nieżyjącego dziadka.Dziadek testamentu nie zostawił więc powinno się przeprowadzić dziedziczenie ustawowe (3 spadkobierców).Czy jest możliwe, aby sąd w postępowaniu zasiedzeniowym wydał postanowienie o zasiedzeniu tylko jednej z kilku działek należących do spadku ?,
      Czy do tej decyzji sąd musi mieć zgodę wszystkich/jednego spadkobiercy, jeśli fakt/czas zasiedzenia w złej wierze zostanie potwierdzony lub uznany przez sąd ?, Albo czy w tej sytuacji sąd wezwie spadkobierców do uregulowania spadku i odroczy postępowanie zasiedzenia jednej działki?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W postępowaniu o zasiedzenie muszą brać udział wszystkie osoby zainteresowane jego wynikiem. Moim zdaniem, interes ten nie musi być potwierdzony postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku po nieżyjącej osobie. Wystarczy powołanie się na określony stopień pokrewieństwa z osobą zmarłą, który usprawiedliwia przyjęcie założenia, że dany uczestnik jest spadkobiercą zmarłego.
      Zasiedzenie obejmuje nieruchomość, która była w samoistnym posiadaniu ubiegającego się o zasiedzenie. Może więc to być tylko jedna z działek należących do ich formalnego właściciela, a nawet część działki. O zakresie postępowania decyduje treść żądania wniosku o zasiedzenie. Sąd nie działa tu z urzędu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  76. Mariola

    Panie Mecenasie,
    Przepraszam, ale nie mogę odnaleźć swojego zapytania i Pańskiej odpowiedzi na nie, zatem pozwolę sobie raz jeszcze je zadać.
    W 1968 r, zmarli moi dziadkowie, nastąpił wtedy dział spadku, w którym pominięto działkę leśną. Nakazy podatkowe nadal są wystawiane na nazwisko nieżyjącego dziadka.
    Od 1968 r posiadaczem samoistnym działki jest mój ojciec. Opłaca podatki, dba o drzewostan, dokonuje nasadzeń itp.
    Ojciec chce złożyć niosek o stwierdzenie zasiedzenia tej działki.
    W tym momencie z rodzeństwa ojca żyje tylko 1 osoba, po pozostałych żyją zstępni, łącznie około 20 osób.
    pytanie: czy we wniosku jako współuczestników należy podać wszystkich spadkobierców rodzeństwa łącznie z ich adresami zamieszkania? Co jeśli nie znamy adresu? Czy to będzie brak formalny wniosku i może być przyczyną jego odrzucenia?
    z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź

    • Mariola

      Panie Mecenasie,

      A co jeśli nie znamy adresu? Nie wiemy nawet w jakim kraju aktualnie przebywają?
      Czy we wniosku o stwierdzenie zasiedzenia trzeba opisywać stan faktyczny tzn. jak doszło do posiadania samoistnego?
      pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli uczestnicy są nieznani z miejsca zamieszkania, sąd dokonuje obwieszczenia w prasie o toczącej się sprawie o zasiedzenie i jeżeli nie zgłoszą się,dopiero wtedy ustanawia kuratorów dla nieznanych z miejsca zamieszkania osób. W uzasadnieniu wniosku o zasiedzenie należy opisać stan faktyczny, z którego wynika jak doszło do przejęcia nieruchomości w posiadanie samoistne i że trwa ono przez minimum 30 lat.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Udzielam ponownie odpowiedzi na Pani pytania. W sprawie o zasiedzenie trzeba wskazać wszystkie osoby, które mogą być zainteresowane jej wynikiem. Jeżeli wykaże Pani, że adres któregoś z uczestników jest nieznany, to można wnioskować o ustanowienie przez sąd dla takiego uczestnika kuratora, który będzie reprezentował jego interesy w procesie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  77. Ola

    Witam serdecznie !
    Babcia chce złozyć wniosek o zasiedzenie do sądu działki z domem w ktorej mieszka przeszło 50 lat , natomiast cały teren był własnoscia jej teściów , w 2003 była rozprawa gdzie jej teście zostali wykresleni jako właściciele i roztało to podzielone na dzieci . Niestety babci mąż nie żyje ale babcia również jest wpisana .
    Czy składając wniosek o zasiedzenie musza byc podani wszyscy własciciele * męża rodzenstwo} Czy mozna ich pominąć .

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W sprawie o zasiedzenie uczestnikami postępowania są obowiązkowo właściciele nieruchomości. Jeżeli są nimi dzieci Pani teściów, to oni wszyscy będą tymi uczestnikami. W przeciwnym razie mogą potem kwestionować zapadłe orzeczenie sądowe. Sąd zresztą z urzędu ma obowiązek dbania o to, aby w sprawie wzięły udział wszystkie osoby, które mogą być zainteresowane jej wynikiem.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  78. Tomek

    Panie Mecenasie

    Mam pytanie dotyczące zasiedzenia części działki.

    Sytuacja wygląda następująco.

    Moi rodzice i sąsiedzi w 1984 przejęli od miasta działki budowlane w formie użytkowania wieczystego (99 lat, nie było wtedy możliwości ich kupna). Działki zostały wykupione w 1999 roku, jak tylko pojawiła się taka opcja.

    Działki graniczyły z nieruchomością należącą do RZGW (potok i przyległy teren).
    W 1991 roku, została wybudowana droga (na działce RZGW, w ewidencji gruntów nie figuruje ona jako użytek drogowy). W tym samym roku zostało zbudowane ogrodzenie (z tego co wiem nie było na to żadnych pozwoleń, zgłoszeń itp.), które ostatecznie odgrodziło nieruchomości rodziców od tej drogi. Zostało wybudowane wzdłuż chodnika, weszło na ok. 4m w głąb działki RZGW (odgradzając teren, który był już przez nich używany od czasu przejęcia swojej działki z UM w 1984) – w sumie daje to ok. 80m2 dodatkowej powierzchni działki należącej do rodziców. W 2015 roku część nieruchomości należącej do RZGW przejęło miasto.
    Obecnie rodzice chcą wyprostować sytuację tego obszaru i myślimy o jego zasiedzeniu.

    Teraz pojawiają się dwa pytania.

    Pierwsze, czy są podstawy do zasiedzenia? Wyżej opisałem „linię czasową”.
    Nie do końca jestem pewny czy data wybudowania ogrodzenia nie będzie problemem.

    Drugie, jaką dokumentację mapową należy dołączyć ewentualnego do wniosku. Czy wystarczy zwykły szkic (powstały na bazie map ewidencyjnej i zasadniczej) z oznaczoną częścią działki (po ogrodzeniu), którą chcemy zasiedzieć. Czy musi być mapa do celów prawnych z projektem podziału? Z tego co czytałem na ten temat, Sąd i tak zleca wykonanie takowej w toku postępowania biegłemu sądowemu.

    Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli Rodzice użytkują ten kawałek gruntu od 1984 r. do chwili obecnej, to mają szansę na jego zasiedzenie. W ewentualnej sprawie o zasiedzenie trzeba będzie wnioskować o powołanie biegłego geodety, który wydzieli ten pas grunut, którego dotyczy zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  79. Aneta

    Panie Mecenasie,
    Czy będąc właścicielem nieruchomości posiadającej dostęp do drogi publicznej, mogę wystąpić do Sądu z wnioskiem o zasiedzenie innej drogi. Zaznaczam, że droga zapewniająca dostęp przebiega przez pola uprawne. Jest bardzo długa i nie używana. Została wyznaczona w trakcie podziału nieruchomości przez Dziadków ponad 20 lat temu. Od pokoleń używana jest w rodzinie droga polożona blisko zabudowań i drogi asfaltowej. Droga ta przebiega przez działkę, ktorej właściciele nie przeprowadzili sprawy spadkowej i ogólnie nie interesują się tą ziemią.

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    pozdrawiam.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli działka posiada dostęp do drogi publicznej, to z zasady jej właściciel nie może ubiegać się
      o ustanowienie innej, „wygodniejszej” drogi dojazdowej. Jeżeli ta „inna” droga, używana przez Pani rodzinę od pokoleń, jest przez Państwa utwardzona, to ewentualnie można ubiegać się o zasiedzenie służebności tej drogi.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  80. Ewelina

    Witam,
    Mój ojciec miał dużo rodzeństwa. Zostałam poinformowana że mam wyciągnąć akt zgonu/urodzenia /ślubu tych osób. Moje pytania to:
    -potrzebuje odpisy skurucone czy pełne?
    -jeśli dana osoba zmarła to wystarczy akt zgonu czy urodzenia /ślubu też ?
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zwykle wystarczy skrócony akt stanu cywilnego, chyba że w wezwaniu zaznaczono, że chodzi o akt zupełny. Akt zgonu wystarcza, jeśli chodzi o osoby, które nie zmieniały nazwiska (zwykle mężczyźni). W wypadku kobiet potrzebny jest także akt ślubu, jeśli doszło do zmiany nazwiska.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  81. Piotr P.

    Szanowny Panie Mecenasie, korzystając z Pana uprzejmości, gotowości udzielania odpowiedzi na zadawane prze Internautów pytania, pozwolę sobie i ja zadać Panu pytanie dotyczące zasiedzenia.
    Mam zamiar wystąpić do sądu z wnioskiem o zasiedzenie nieruchomości, której właścicielką była moja nieżyjąca Babcia Zuzanna P. Jej dziećmi byli syn Robert P. i Jerzy P. (oboje nie żyją) . Rober miał żonę Emilię, a Jerzy – Stefanię (obie nie żyją).
    Postanowieniem sądu mam prawo do spadku po zmarłym ojcu Robercie i po matce Emilii. To postanowienie przyznaje również prawo do spadku bratu mojego ojca – Jerzemu (nie żyje).
    Gromadząc dokumenty do sądu o zasiedzenie tej nieruchomości w UG ubiegam się o akty zgonu. Brak mi jeszcze aktów zgonu Jerzego i jego żony Stefanii.

    We wniosku o wydanie mi tych aktów tak wskazałem swój interes prawny.

    „1. Wnoszę o uzyskanie skróconych aktów zgonu dla zmarłych osób:

    a) Jerzego P. i jego żony

    b) Stefanii P., z domu S.

    2. Z postanowienia Sądu Powiatowego w ….. z dnia 08 stycznia 1959 roku (którego kserokopię załączyłem do wniosku) wynika, że nabyłem prawo do spadku po moim ojcu Robercie P.

    3. Jerzy P. był bratem mojego ojca Roberta P. Jerzemu P. – zgodnie z cytowanym postanowieniem Sądu … z dnia 08 stycznia 1959 roku – przysługują także prawa spadkowe po jego matce Zuzannie P. Z kolei Stefania P. (z domu S.) była żoną Jerzego P. 

    4. Akty zgonu Jerzego P. i Stefanii P. są mi potrzebne jako załączniki do wniosku o zasiedzenie nieruchomości, której właścicielką była moja babcia – Zuzanna P. Mam zamiar go złożyć w Sądzie Rejonowym w……….. Pozostałe dokumenty do tego wniosku mam już skompletowane. ”

    UG odmawia mi wydania tych aktów, wzywając mnie do wykazania interesu prawnego przez przedłożenie oryginału lub prawidłowo poświadczonej urzędowo kserokopii dokumentu, z którego będzie wynikać gdzie i do jakich celów muszę przedłożyć odpisy aktów zgonu Jerzego P. i Stefanii P.
    bądź
    wskazać nazwę i adres sądu oraz sygnaturą akt, pod którą toczy się postępowanie celem przesłania przez tutejszy urząd Stanu Cywilnego wnioskowanych odpisów aktów stanu cywilnego dotyczących Jerzego P. i jego małżonki Stefanii P.

    Oto pytanie do Pana Mecenasa.
    Czy UG postępuje zasadnie, wzywając mnie do dostarczenia tych dokumentów?
    Ja niestety nie jestem w stanie spełnić tych żądań, ponieważ o zasiedzenie mam zamiar wystąpić jako indywidualna osoba, dlatego nie mam jeszcze żadnego dokumentu, z którego będzie wynikać gdzie i do jakich celów muszę przedłożyć odpisy aktów zgonu Jerzego P. i Stefanii P.

    Nie jestem też w stanie wskazać nazwy i adresu sądu oraz sygnaturę akt, pod którą toczy się postępowanie o zasiedzenie, ponieważ ja jestem dopiero na etapie kompletowania dokumentów.

    W uzasadnieniu UG pisze, iż
    „samo stwierdzenie iż wnioskowane odpisy są Panu potrzebne do uregulowania praw własności budynku oraz zasiedzenie nieruchomości, ktorej właścicielką była Pana babka Zuzanna P. nie oświadczy o tym, iż posiada Pan interes prawny, lecz interes faktyczny. Nadto godzi się zauważyć, że żaden przepis prawa nie ustanawia formalnego przedłożenia odpisów z akt stanu cywilnego dla wszczęcia postępowania o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości”

    To chyba absurd, bo przecież każdy sąd od razu na wstępie zapyta o inne osoby, które mają prawo do tego spadku jak również o to, czy żyją.

    Panie Mecenasie, ponieważ te wymogi wydają mi się nieuzasadnione, chcę wystąpić ze skargą na postępowanie tej urzędniczki. Czy mam rację?

    Jakie argumenty mogę podnieść w tej skardze?

    Będę wdzięczny za poradę

    Piotr P.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Zgadzam się z Pana oceną, że postępowanie pracowników gminy cechuje przesadny, nieuzasadniony formalizm. Zamiast zwalczać go bezpośrednio sugeruję, aby złożył Pan wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i dołączył do niego korespondencję z urzędem gminy, świadczącą o trudnościach związanych z uzyskaniem odpowiednich aktów stanu cywilnego. We wniosku niech Pan wnosi aby w tej sytuacji sąd sam zwrócił do urzędu o nadesłanie tych aktów, albo zobowiązał Pana do ich załączenia, co spełni wymóg biurokratycznie nastawionego urzędu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  82. Agnieszka

    Witam, chciałabym pomóc teściowi, który mieszka na działce i w domu do którego przynależy obecnie 10 osób. Osoby te nigdy nie widziały domu, albo go nie użytkowały, albo też nigdy w nim nie mieszkały. Teść zamieszkuje tam już ponad 30 lat. W takiej sytuacji wniosek o zasiedzenie powinien dotyczyć działki? Czy nieruchomości również? Wniosek składa mój teść jako spadkobierca? Obecnie dom należy o jego dziadka, który jak wiadomo nie żyje wiele lat.

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      jeśli chodzi o szczegółowe porady dotyczące kształtu wniosku o zasiedzenie, udzielamy je po uprzedniej dogłębnej analizie wszystkich dokumentów w ramach porady prawnej.

      Z poważaniem, Michał Górski

  83. Wiesia Dzierżyńska

    Witam. Sąsiedzi w roku 2008 chcieli zasiedzieć 1 ha mojego gruntu. Sprawa toczyła się przez 8 lat i ją przegrali. W trakcie procesu w 2010 roku Urzad Gminy wystapił o kupno części tej działiki i sąsiedniej pod drogę. Zaproponowali cenę 70 zł za m2, lub zamianę na inny grunt. Biegły sporzadził operat zamiany. Do sprzedaży i zamiany nie doszło, gdyż Starostwo Powiatowe poinformowało o zablokowaniu sprawy na skutek toczacej się sprawy o zasidzenie. Obecnie UG poinformował mnie, że cena za 1 m2 gruntu wynosi max. 30 zł, ale i tak nie mają zamiaru narazie kupować. Czy moge ubiegać się o odszkodowanie od sąsiadów za nieodniesienie korzyści ze sprzedaży? Jeśli tak, to za jakie lata? Może odszkodowanie za niedoszłą zamianę gruntów? Zamiana w tamtym czasie byłaby dla mnie korzystna, gdyż zyskałbym większy areał co wykazał operat zamiany. Nadmieniam, że sąsiedzi sprzedali część swojego, przyległego gruntu na tę samą drogę.
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Teresa

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Moim zdaniem taka sprawa o odszkodowanie miałaby niewielkie szanse na powodzenie. Musiałaby bowiem Pani udowodnić, że sąsiedzi specjalnie wnieśli sprawę o zasiedzenie, żeby pozbawić Państwa możliwości korzystnego wykupu działki przez gminę, a to praktycznie byłoby bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  84. Zdzisław Tomczak

    Witam nazywam się Zdzisław Tomczak mam pytanie jednak najpierw opiszę moją sytuację.
    W roku 1998 w sierpniu wraz z żoną kupiliśmy połowę domu jednorodzinnego (dół ) na górze mieszkał nałogowy alkoholik – nie sprawił większego problemu. Działka mała według sądu niepodzielna – podział tylko między właścicielami. w/w pan podpisał się na oświadczeniu, iż możemy wraz z żoną zagospodarowywać całą działkę żeby tylko on nie ponosił żadnych kosztów z tym związanych. Doprowadziliśmy działkę do stanu używalności i mieszkaliśmy w zgodzie z ów panem. Ów pan 16 lat temu sprowadził swoją eks z dziećmi i drugim mężem. Dogadaliśmy się drugim panem ( bez pisma) że oni będą zagospodarowywali przód i jeden z boków działki( teren w który było włożone przez nas dużo pracy ale trzeba być człowiekiem). W roku 2017 córka o państwa wyszła za mąż i od roku 2018 zaczęli się panoszyć na części gdzie do tej pory nie uczęszczali, zaznaczam, iż przez te wszystkie lata nie dołożyli do działki żadnego grosza. Czy moja sprawa jest przegrana na samym początku czy też można uznać tą część działki za moją w treść zasiedzenia?
    Z poważanie Zdzisław Tomczak

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli córka tych państwa zajełą część działki, którą Państwo użytkowaliście wyłącznie, to w terminie roku od tego zajęcia można dochodzić przywrócenia posiadania. Co do możliwości zasiedzenia, nie mogę się wypowiedzieć w sposób jednoznaczny bez zapoznania się z dokumentacją i całością okoliczności sprawy. Przekracza to jednak ramy bloga i kwalifikuje się do ewentualnej odpłatnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  85. Marzena Kotlewska

    Moi dziadkowie przekazali gospodarstwo na moja siostre w zamian za emeryture. Wedlug praw przekazanie moglo byc dokonane tylko na jedna osobe. Moja siostra nagle zmarla. Zostawila recznie napisany testament w ktorym wszystko mi przekazala. Niestety do dnia dzisiejszego nie moge go znalezc. Siostra mieszkala zagranica i miala meza i dzieci. Maz nic nie wie o tym majatku a dzieci sa male.
    Ja rowniez mieszkam zagranica ale zajmuje sie oplata podatkow i dzierzawa gruntow od 30 lat. Czy wniesienie wniosku o zasiedzenie robi sens w opisanej sytuacji. Nie mam kontaktu z siostry mezem i wiem ze siostra nie chcialaby aby on cokolwiek odziedziczyl (siostra planowala rozwod). Czy fakt, ze sisostra nabyla ta posiadlosc przed slubem zmienia sytuacje spadkowa?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Udzielenie rzetelnego wyjaśnienia Pani wątpliwości wymaga zapoznania się z całością dokumentacji i okolicznościami sprawy, co przekracza ramy bloga. Jest możliwe w drodze ewentualnej odpłatnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  86. Izabela

    Dzień dobry.
    Mama i jej siostra były współwłaścicielkami dwupiętrowego domu. Dwa lata temu mama zmarła. Od ponad trzydziestu lat ciotka z mężem mieszkają na parterze budynku, który wspólnie urządzili.
    Uprzejmie proszę o udzielenie informacji, czy w przypadku złożenia przez ciotkę wniosku o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie, sprawa będzie z góry przegrana dla mnie. Czy istnieją okoliczności przerywające bieg zasiedzenia?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli w domu wcześniej nie nastąpiło formalne ustanowienie odrębnej własności lokali, to zasiedzenie użytkowanego w nim przez Pani ciotkę piętra jest prawnie niemożliwe.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  87. Wojciech Flaczyński

    Dzień dobry,
    Zakupiłem z moim tesciem w czerwcu 1983 roku trzy działki lesne ok 3 ha akt notarialny. Teść w sierpniu 1983 roku nagle zmarł. Przez okres od zakupu do dnia dzisiejszego prowadziłem racjonalną gospodarkę leśną na w/w działkach. Na dokumentach ,nakazach podatkowych, pismach urzędowych nadzoru lasów prywatych tj Starostwa Powiatowego i Nadlesnictwa występuję tylko ja jako strona w czynnościach urzędowych.Po teściu odbyła się sprawa spadkowa o dom jednorodzinny przyznany nieżyjącemu synowi i nie wpisano współwłasności działek leśnych.Na wszystkich dokumentach /umowy dostaw energii, decyzji ówczesnego Naczelnika Gminy o wydaniu pozwolenia na budowę budynku gospodarczego występuję tylko ja jako strona postępowania. Posiadam za cały okres od 1983 roku dokumenty , umowy pozwolenia na swoje nazwisko. Czy wystąpienie o zasiedzenie współwłasności z załącznikami w postaci w/w dokumentów wymaga podania do Sądu świadków ?
    Z dzieci teścia,żyje moja żona , druga córka panna zmarła bezpotomnie, brat zmarł kilka lat temu i są dzieci( syn i córka) .Teść przed zakupem działek sporządził z swoją ówczesną zoną akt /Umowa o wyłączenie wspólności ustawowej małżeńskiej majątkowej.Jestem w posiadaniu tego aktu.Proszę o poradę jaki wniosek złożyć w Sadzie o zasiedzenie współwłasności czy zniesienie współwłasności.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanym przez Pana stanie rzeczy, bardziej korzystną drogą byłoby wystąpienie z wnioskiem o zasiedzenie udziału po zmarłym teściu. Jeżeli taki wniosek zostałby uwzględniony, nie musiałby Pan spłacać rodzeństwa pozostałego po zmarłym szwagrze. Samoistność posiadania przez Pana należy udowodniać zarówno dokumentami, jak i zeznaniami świadków.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  88. Malgorzata

    Witam
    Moj ojciec rozwiódł się 26.04.2011 roku, we wrześniu 2011 wniósł wniosek o zasiedzenie nieruchomości po rodzinie, wszyscy którzy było wzywani się zrzekli na jego korzyść. Sąd przyjął mu ziemie ale dzień zasiedzenia wpisał na 1.01.2011 , mimo ze dezycję wydał pod koniec 2013 roku
    Zatem czy była żona taty jest współwłaścicielem ziemi
    Skoro wniosek był później postanowienie później niż rozwój ale ta data zasiedzenia która wyznaczył sąd pokrywa się z czasem trwania małżeństwa? Błagam o pomoc

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Udzielenie odpowiedzialnego wyjaśnienia Pani wątpliwości wymaga zapoznania się z całością dokumentacji. Przekracza to ramy bloga i jest możliwe w ramach ewentualnej, odpłatnej już,porady prawnej.
      Z poważaniem
      adw.Jan Górski

  89. zosia

    Dzień dobry,

    moja sąsiadka chce złożyć wniosek o zasiedzenie nieruchomości. Dokładniej mówiąc chodzi o kilka nieruchomości gruntowych na które składają się lasy, grunty zadrzewione, zakrzewione na użytkach rolnych oraz łąki trwałe i grunty orne, a także działka na której niegdyś mieszkało wujostwo sąsiadki. Wuj nie żyje od 87 roku natomiast wujenka od lutego 88 roku. Od tamtej pory sąsiadka płaciła podatek rolny i leśny wystawiony na podatnika pod nazwiskiem wujostwa, ale podpisywała się ona(posiada dowody wpłaty od 89 roku do 2018, niestety potwierdzenia z 88 nie może znaleźć). Zaznaczę, że wujostwo nie pozostawiło po sobie żadnych zstępnych, a sąsiadka była jedyną osobą zainteresowaną która dokonywała prac sezonowych na tych nieruchomościach, w tym dokonała rozbiórki domu w którym mieszkało wujostwo (kolokwialnie mówiąc dom był już bardzo stary i powoli się „rozsypywał”. Dodatkowo chce powołać 3 świadków (2 sąsiadów i swoją córkę), którzy potwierdzą to, że była posiadaczem tych nieruchomości. Moje wątpliwości jednak pojawiają się przy tym, czy należy we wniosku powołać się na dobrą czy złą wolę? Faktem jest, że sąsiadka była uważana przez środowisko jako właściciel tych nieruchomości, a innych właścicieli nie było. A kolejna moja wątpliwość odnosi się do tego czy można zasiedzieć las? z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani Zofio,
      Z przedstawionego opisu wynika, że Pani sąsiadka jest posiadaczką w złej wierze, a więc termin prowadzący do nabycia przez nią własności w drodze zasiedzenia wynosi 30 lat. Las podlega takiej samej regule zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  90. Łukasz

    Witam
    Jesli moj ojczym zakupił grunt wraz z budynkiem mieszkalnym ponad 30lat temu i zgubił takową umowe kupna i byly wlasciciel zmarł i niema danych bylego wlasciciela,to jak moze wpisac wniosek o zasiedzenie? Ze byly wlasciciel zmarl i nieznany?
    Na podstawie tamtej zagubionej umowy został zameldowany w tym mieszkaniu na tej działce.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanej przez Pana sytuacji trzeba na podstawie dokumentów geodezyjnych ustalić przynajmniej dane personalne kontrahenta nieformalnej umowy kupna ziemi zawartej z Pana ojczymem. Jeżeli adresu ani miejsca pobytu nie da się ustalić, trzeba wnioskować o ustanowienie dla tego kontrahenta kuratora do reprezentowania jego interesów w sprawie. Sąd zapewne też zdecyduje o opublikowaniu ogłoszenia o toczącej się sprawie, aby ułatwić zainteresowanym wzięcie udziału w niej.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  91. Lech Stefański

    Dzień dobry. Nie wiem czy już minęło 30 lat zasiedzenia, a obawiam się przedwczesnego ruszenia sprawy. W 1975 babcia przekazała mi gospodarstwo rolne (dom, budynki gospod., inwentarz i 3 ha ziemi) w ramach ówcześnie obowiązującej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym rolników. Rok wcześniej zmarł dziadek, mieli wspólność majątkową, nie przeprowadzono postępowania spadkowego, a ponieważ babcia chciała przejść na emeryturę zamieszkałem z nią i zrobiliśmy przekazanie umową przed naczelnikiem gminy (niestety nikt z nas nie miał wtedy świadomości, że to nie wystarczy i że trzeba udać się także do notariusza. Dotarło to do mnie dopiero po śmierci babci). Babcia miała dwie córki, jestem synem jednej z nich. Wszystko odbyło się za zgodą ich obu, druga córka została spłacona, ale bez potwierdzenia na piśmie. Babcia zmarła w 1990 bez testamentu, nikt nie wnosił o przeprowadzenie postepowania spadkowego, bo uważano że babcia już nic nie posiada (w naszej umowie miała wymówiony pokój z dostępem do reszty domu i obejścia, i żyliśmy zgodnie).
    Przez lata wybudowałem na darowanej ziemi dom i inne budynki, użytkuję wszystko bez przerwy, płacę podatki, ale jestem w gminie wpisany jako posiadacz samoistny. Jako właściciele figurują moi dziadkowie. Nieruchomość nie ma księgi wieczystej, tylko kartę, ale w to na razie nie wnikam, ze względu na opór starostwa przed udzieleniem mi informacji (podobno nie jestem uprawniony). Moja mama i tata nadal żyją, po cioci i wujku zostało 3 dzieci (dorośli, z własnymi dziećmi i wnukami). Chciałbym niedługo przekazać całe gospodarstwo synowi, ale najpierw muszę uporządkować kwestię własności. Niestety nie mam pewności czy rodzina po cioci dowiedziawszy się o zamiarze zasiedzenia, nie zażąda spłaty lub nie wystąpi o stwierdzenie nabycia spadku po babci i dziadku. Dzisiejszą wartość gospodarstwa tworzą praktycznie budynki postawione przeze mnie (te darowane są od kilkunastu lat w ruinie, maja juz ponad 100lat). Czy mogę przyjąć, że minęło już 30 lat (umowa z 1975), czy też bieg zasiedzenia liczyć od śmierci babci w 1990 ? Czy jeśli złożyłbym wniosek za wcześnie, to przerywa to bieg zasiedzenia? Czy do osiągnięcia przeze mnie tych 30 lat ktokolwiek z rodziny może rozpocząć postępowanie spadkowe po dziadkach? (mam jeszcze troje rodzeństwa, z siostrami żyję dobrze, ale brat utracjusz ucieszyłby się z każdych pieniędzy). Czy w przypadku przegrania sprawy o zasiedzenie do wartości gospodarstwa będą się liczyć także budynki i dom postawiony przeze mnie? Nie daje mi to spokoju już od dawna, a nie chciałbym kiedyś zostawiać tego bałaganu synowi. Pozdrawiam serdecznie, Leszek

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W swoi opisie poruszył Pan kilka kwestii, na które, bez zapoznania się z całością dokumentów i bez dodatkowych wyjaśnień udzielanie odpowiedzi narażone byłoby na ryzyko błędu. Pańskie problemy kwalifikują się do rozstrzygnięcia w ramach ewentualnej porady prawnej, a nie na blogu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  92. Lech Stefański

    Dzień dobry. Nie wiem czy już minęło 30 lat zasiedzenia, a obawiam się przedwczesnego ruszenia sprawy. W 1975 babcia przekazała mi gospodarstwo rolne (dom, budynki gospod., inwentarz i 3 ha ziemi) w ramach ówcześnie obowiązującej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym rolników. Rok wcześniej zmarł dziadek, mieli wspólność majątkową, nie przeprowadzono postępowania spadkowego, a ponieważ babcia chciała przejść na emeryturę zamieszkałem z nią i zrobiliśmy przekazanie umową przed naczelnikiem gminy (niestety nikt z nas nie miał wtedy świadomości, że to nie wystarczy i że trzeba udać się także do notariusza. Dotarło to do mnie dopiero po śmierci babci). Babcia miała dwie córki, jestem synem jednej z nich. Wszystko odbyło się za zgodą ich obu, druga córka została spłacona, ale bez potwierdzenia na piśmie. Babcia zmarła w 1990 bez testamentu, nikt nie wnosił o przeprowadzenie postepowania spadkowego, bo uważano że babcia już nic nie posiada (w naszej umowie miała wymówiony pokój z dostępem do reszty domu i obejścia, i żyliśmy zgodnie).
    Przez lata wybudowałem na darowanej ziemi dom i inne budynki, użytkuję wszystko bez przerwy, płacę podatki, ale jestem w gminie wpisany jako posiadacz samoistny. Jako właściciele figurują moi dziadkowie. Nieruchomość nie ma księgi wieczystej, tylko kartę, ale w to na razie nie wnikam, ze względu na opór starostwa przed udzieleniem mi informacji (podobno nie jestem uprawniony). Moja mama i tata nadal żyją, po cioci i wujku zostało 3 dzieci (dorośli, z własnymi dziećmi i wnukami). Chciałbym niedługo przekazać całe gospodarstwo synowi, ale najpierw muszę uporządkować kwestię własności. Niestety nie mam pewności czy rodzina po cioci dowiedziawszy się o zamiarze zasiedzenia, nie zażąda spłaty lub nie wystąpi o stwierdzenie nabycia spadku po babci i dziadku. Dzisiejszą wartość gospodarstwa tworzą praktycznie budynki postawione przeze mnie (te darowane są od kilku lat w ruinie, maja juz ponad 100lat). Czy mogę przyjąć, że minęło już 30 lat (umowa z 1975), czy też bieg zasiedzenia liczyć od śmierci babci w 1990 ? Czy jeśli złożyłbym wniosek za wcześnie, to przerywa to bieg zasiedzenia? Czy do osiągnięcia przeze mnie tych 30 lat ktokolwiek z rodziny może rozpocząć postępowanie spadkowe po dziadkach? (mam jeszcze troje rodzeństwa, z siostrami żyję dobrze, ale brat utracjusz ucieszyłby się z każdych pieniędzy). Czy w przypadku przegrania sprawy o zasiedzenie do wartości gospodarstwa będą się liczyć także budynki i dom postawiony przeze mnie? Nie daje mi to spokoju juz od dawna, a nie chciałbym kiedyś zostawiać tego bałaganu synowi. Pozdrawiam serdecznie, Leszek

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Mimo dosyć szczegółowego opisania przez Pana sytuacji, ostateczna i odpowiedzialna odpowiedź na Pańskie wątpliwości byłaby możliwa dopiero po zapoznaniu się także z dokumentacją dotyczącą tej sprawy, a to przekracza ramy bloga i jest możliwe w ramach ewentualnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Góski

  93. Magdalena Ejankowska

    Witam,
    mam pytanie odnośnie działki gminnej znajdującej się przy naszym domu. Dziadek uprawiał ją od 1960r. do 2012r i już nie żyje. Dbał, jak o własną. Tata, nie wiedząc, ze może się starać zasiedzenie, zawarł z gminą umowę dzierżawy działki w 2012r. Czy teraz można się starać o zasiedzenie, udowadniając wcześniejsze lata? Dodam, ze tata mieszka tu również z dziadkiem od 1960r. Z góry dziękuje za odpowiedz,
    Magda

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli dziadek był posiadaczem samoistnym nieruchomości przez co najmniej 30 lat, to Tata Pani może wystąpić z wnioskiem, że dziadek nabył jej własność przez zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  94. Malgorzata

    witam!
    Mąż i jego brat odziedziczyli w spadku po matce( ta skolei po swoich rodzicach) starą pożydowska kamienice w której udziały w 4% ma również Zyd. Nigdy nie bylo z nim zadnego kontaktu,w tym momencie mysle ze moga zyc jego wnuki lub prawnuki…
    przez ok 50L kam ienica była zamieszkana przez dziadków,rodzicow a teraz przez meza z .jak jak dlugo moze potrwac prosedura zasiedzenia?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Sprawa o zasiedzenie udziału współwłaściciela nieznanego z miejsca pobytu musi toczyć się dosyć długo, gdyż sąd będzie zobowiązany zamieścić w prasie i w we właściwej gminie ogłoszenie o takiej sprawie. Jeżeli po ogłoszeniu nie zgłoszą się osoby uprawnione, sąd ustanowi dla nich kuratora dla reprezentowania ich interesów w sprawie. Jeżeli jednak osoby uprawnione zgłoszą się, sąd będzie zobowiązany doręczyć im odpisy wniosku o zasiedzenie, co jeszcze wydłuży postępowanie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  95. stanislaw

    witam
    posiadam 7/16 udzialu w nieruchomosci. Syn moj 7/16 i osoba trzeia 2/16.
    Moje pytanie dotyczy wylacznie tego czy istnieje mozliwosc zasiedziec tylko ten udzial 2/16 czy musze tez udzial syna ? Czyli wszystko co nie jest moim udzialem.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Może Pan wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie udziału tylko tej osoby trzeciej (2/16).
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  96. Aleksandra Napieralska

    Dzień dobry
    Mona babcia użytkowala bez tytułu prawnego działkę przed domem od lat 70tych. Babcia zmarła w 1995,a od tego czasu działkę uzytkuja rodzice. 2 miesiące temu gmina wymogla na mamie podpisanie umowy dzierżawy tej działki. Czy to niweczy samoistnosc posiadania skoro minęło 30 lat zanim podpisano umowę dzierżawy?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zmiana posiadania samoistnego na zależne nie niweczy okresu samoistnego posiadania. Może jednak wpływać na ocenę czy wcześniejsze posiadanie miało rzeczywiście samoistny charakter.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  97. Stefan

    Dzień dobry.
    Jest prawomocne postanowienie sądu drugiej instancji. Strona przeciwna zasiedziała budynek i działkę pod budynkiem. Dane nieruchomości w tym zakresie się zgadzają, jednak strona przeciwna opisując nieruchomość podała błędnie numer księgi wieczystej. We właściwej księdze wieczystej, jako właściciel, byłem i jestem wpisany ja. Nie koniec na tym. Mecenas strony przeciwnej, w odpowiedzi na apelację, czyli w trakcie trwania rozpraw sądowych przed wydaniem ostatecznego postanowienia sądu, zorientowała się o pomyłce i napisała do sądu wniosek o poprawienie numeru księgi wieczystej. Sąd oddalił ten wniosek i nie poprawił numeru księgi wieczystej, twierdząc, że nie ma tu żadnej winy sądu, a Pani mecenas jest Profesjonalistą i powinna wiedzieć, co pisze.
    Zatem:
    1. W księdze wieczystej właścicielem jestem ja,
    2. Jest prawomocne postanowienie sądu o tym, że strona przeciwna zasiedziała nieruchomość /ale nieruchomość dla której prowadzona jest zupełnie inna księga wieczysta/
    3. Jest artykuł 366 o powadze rzeczy osądzonej
    Pytanie moje jest takie, co? i kto? może w tej sprawie zrobić? bo w księgach wieczystych poinformowano mnie, że w takiej sytuacji/co dla mnie jest korzystne/, nie mogą dokonać żadnego wpisu w sytuacji, gdy jest błąd w numerze księgi wieczystej. Czy strona przeciwna może jeszcze raz wnieść o zasiedzenie? Czy mam się jakoś bronić? Czy stronie przeciwna ma prawną możliwość „odebrania” mi mojej własności?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Proszę darować, ale nie będę wskazywał sposobu rozwikłania tej sytuacji prawnej, gdyż jest to kłopot Pańskiego przeciwnika, a nie Pana.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  98. LejdiDi

    Dzień dobry.

    Czy moja mama która mieszkała w mieszkaniu komunalnym od 1961 roku do 1992 roku może złożyć wniosek do sądu a zasiedzenie? Wczesniej w tym mieszkaniu mieszkała jej mama.

    Bardzo proszę o odpowiedz

  99. Klaudia Frątczak

    Witam,
    w listopadzie ubiegłego roku zakupiłam nieruchomość od banku, w którym wzięłam kredyt hipoteczny na zakup. W lipcu tego roku dostałam pismo z Urzędu miasta iż zajmuje nielegalnie ok. 40 m2 pasa ruchu z przodu nieruchomości(Urząd wysłał pismo z uwagi na interwencję „przemiłej” sąsiadki) jak się okazało ogrodzenie i furtka faktycznie jest przesunięta, o czym nie wiedzieliśmy podczas zakupu. Wcześniejszymi właścicielami była firma budowlana, która była inwestorem tego iż ogrodzenia w 1992r. Czy kwalifikuje się na zasiedlenie? Minęło 26 lat.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Okres posiadania prowadzący do zasiedzenia musi wynosić – zliczając posiadanie Pani i jej poprzedników prawnych – 30 lat.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  100. Bartosz

    Witam Sprawa wyglada tak moj tata jest w posiadaniu dwuch dzialek rolnych od 1982 roku . Placi do dzis podatki i jest tu zameldowany Dziadkowie byli wlascicielami od 1926 z tego roku jest akt wlasnosci tylko w 1965 dziadek zmarl a babcia przepisala w gmine gospodarstwo za rente w 1980 na syna swojego czyli ojca wujka który w 1982 przepisal calosc na tate z powodu choroby bo ojciec pomagal mu od 1975 roku przy tym gospodarstwie .Jest postanowienie sadowe ze ojciec otrzymal to gospodarstwo ale nie byla robiona sprawa spadku po dziadku ktory jest w ksiegach wieczystych na jednej działce jest 1/2 wlascicielem z tatą a na drugą dzialke nie jest zalozona ksiega, przez zasiedzenie przejdzie calosc tylko na ojca czy trzeba wykazac zainteresowanych ktorym cos sie należy

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Sprawa, o której Pan pisze wymaga zapoznania się z całością dokumentacji, co przekracza ramy bloga. Bez tej dokumentacji udzielanie właściwych wyjaśnień prawnych byłoby rzeczą nieodpowiedzialną. Tak więc sugerowałbym Panu wizytę u prawnika w ramach ewentualnej porady prawnej – z całością dokumentacji odnoszącej się do tej sprawy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  101. Filip

    Witam,
    Przegrana sprawa o zasiedzenie, sąd uznał, niestety że posiadanie było zależne-dierżawca(na początku umowa dalej przez 30 lat czynszu nie płacono).
    Postanowienie sądu z lipca 1991 roku. Ziemie wydano właścicielowi.
    Właściciel do którego było skierowane roszczenie w dalszym ciągu posiada tą działkę.
    Czy po takim okresie można odwołać się jeszcze od tego postanowienia?
    Jaki jest okres zamykający możliwość odzyskania tej ziemi.

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.

  102. Filip

    Dzień dobry,
    Przegrana sprawa o zasiedzenie, sąd uznał, niestety że posiadanie było zależne-dierżawca(na początku umowa dalej przez 30 lat czynszu nie płacono).
    Postanowienie sądu z lipca 1991 roku. Ziemie wydano właścicielowi.
    Właściciel do którego było skierowane roszczenie w dalszym ciągu posiada tą działkę.
    Czy po takim okresie można odwołać się jeszcze od tego postanowienia?
    Jaki jest okres zamykający możliwość odzyskania tej ziemi.

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nie ma formalnych przeciwskazań do wniesienia takiej sprawy. Koniecznie jednak trzeba byłoby zawiadomić o tym sąd prowadzący czy nadzorujący egzekucję z tej nieruchomości, wskazując swoje pretensje do jej zasiedzenia. Takie pismo należałoby zresztą wystosować do sądu niezależnie czy sprawa o zasiedzenie byłaby wniesiona. Po przeprowadzeniu egzekucji zgłoszenie ewentualnych pretensji z tytułu zasiedzenia będzie spóźnione a tym samym bezskuteczne.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  103. jerzy

    Witam. Mam taką sytuacje. W 1994r. zakupiliśmy z żoną aktem notarialnym działke o pow. 18 a. Działka powstała z podzielenia przez geodetę większej działki na połowe. Zakupioną działkę ogrodziliśmy i założyliśmy księgę wieczystą.Na działce wybudowaliśmy dom garaż ,jak również zagospodarowaliśmy ją nasadzajac drzewa owocowe oraz ozdobne . Systematycznie opłacamy podatki. Drugą część działki w 2004r. zakupił następny właściciel który również wybudował dom i garaż . W dn. 08 10 2018r. na naszą działke wraz z geodetą wtargnął sąsiad stwierdzając że granica jego działki przesunięta jest o 1m w granicę naszej działki i zażądał zwrotu pasa działki o szer.1m. W/g. informacji uzyskanych w Wydz. Geodezji U.M. Geodeta Wytyczając w 1994r. granicę działki popełnił błąd który dotyczy nie tylko naszej działki, ale całego ciągu działek zlokalizowanych wzdłuż ulicy. Nadmieniam że właściciel sąsiedniej działki nie jest zainteresowany ugodą chce bezwzglęnie aby mu zwrócić sporny pas działki.Czy w tej sytuacji możemy wystąpić do sądu z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości notabene już raz kupionej ,czy tą sytuację nie powinien wyprostować Wydz. Geodezji UM.tym bardziej że dotyczy to kilkunastu działek . Pozdrawiam J.P.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli nie zgodzicie się Państwo na przebieg granicy wskazywanej w postępowaniu administracyjnym przez geodetę, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego, gdzie będziecie mogli podnosić zarzut nabycia tego pasa przygranicznego ziemi przez zasiedzenie. Nie widzę możliwości prawnych, aby sprawę tę miał z własnej inicjatywy prostować Urząd Miasta.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

    • Jerzy

      Dziękuję za odpowiedź.Czy my z naszej strony mamy czekać na decyzję administracyjną i z nią się nie zgodzić czy też wystąpić do UM wydział geodezji o dokonania rozgraniczenia działki .Rozumiem że jeżeli się nie zgodzimy z granicą urząd wystąpi do sądu a my wtedy możemy wystąpić o zasiedzenie czy będzie to w dobrej czy złej woli?i.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Oczywiście, najpierw wszczynane jest postępowanie rozgraniczeniowe w trybie administracyjnym. Nie ma przy tym znaczenia czy z wnioskiem do Urzędu wystąpicie Państwo, czy Wasi sąsiedzi. Po przekazaniu sprawy przez Urząd do Sądu, będziecie mogli zgłosić zarzut zasiedzenia przygranicznego pasa gruntu. W grę wejdzie posiadanie tego pasa w złej wierze, a więc obowiązuje 30 – letni termin zasiedzenia z możliwością zaliczenia okresu posiadania przez Państwa poprzedników prawnych.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  104. wojakrob

    Witam, piszę w sprawie zasiedzenia pojazdu.
    Mój ojciec będąc w szpitalu w trakcie odwiedzin opowiedział mi historię o motorowerze, który odkupił od swojego brata ponad 20 lat temu, jednak bez spisywania jakiejkolwiek umowy. Wg niego motorower ten jego brat otrzymał od poprzedniego właściciela za pomoc przy naprawie samochodu. Dane poprzedniego właściciela nie są mi znane. Jak opowiadał mój ojciec, zamierzał dać mi ten motorower w prezencie, ale nigdy się to nie stało, a fakt posiadania tego motoroweru trzymał w tajemnicy. Powiedział też że mogę go sobie wziąć i wyremontować, bo na pewno jest w kiepskim stanie.
    Wtedy nie zaprzątałem sobie tym głowy, choroba ojca była na pierwszym miejscu.
    Niestety trzy miesiące później ojciec zmarł.
    Rok po śmierci ojca, robiąc porządki w jednym z garaży znajdujących się na posesji będącej własnością mojego ojca pod stertą części samochodowych odkryłem motorower. Uznając że to właśnie ten motorower, o którym mówił ojciec przeniosłem do do swojego garażu i od tego czasu staram się doprowadzić go do stanu używalności. Z powodu braku jakiejkolwiek umowy, dowodu rejestracyjnego i tablicy rejestracyjnej (nie znalazłem ich w dokumentach po ojcu) nie mogłem go zarejestrować na siebie i nie opłacałem w związku z tym ubezpieczenia. W styczniu 2019 minie 5 lat czasu rozmowy z ojcem oraz prawie 4 lata od przeniesienia motoroweru do mojego garażu.
    Czy jest możliwość stwierdzenia zasiedzenia przez sąd, Jakie dowody przedłożyć do wniosku?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Z podanych przez Pana informacji wynika, że ojciec podarował Panu ten motorower. Od strony prawnej oznacza to, że ustanowił na rzecz Pana zapis, przekazując ten motorower, a więc że jest już Pan jego właścicielem, zatem nie wchodzi w grę jego zasiedzenie. Ponieważ na pojazd nie ma żadnych dokumentów, a więc nie może Pan go zarejestrować. Wydaje się, że w tej sytuacji ma pan interes prawny dochodzenia ustaleniaprawa własności. Byłoby to wniesienie powództwa przeciwko wszystkim spadkobiercom ojca o ustalenie, że jest Pan właścicielem pojazdu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  105. Marcin

    Witam, posiadam ciągnik rolniczy do którego nie ma dowodu rej. ponieważ został zgubiony, niestety nie można zdobyć potwierdzenia że był zarejestrowany w danym w-k (brak umowy k-s pomiędzy komornikiem a człowiekiem który kupił od niego) . Faktury od komornika są lecz problem tkwi w braku tej umowy. Ciągnik posiadam już ok 18lat , czy jest możliwość zarejestrowania go po przez zasiedzenie? Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Właściciel rzeczy nie może wnosić o jej nabycie przez zasiedzenie. Ponieważ ma Pan kłopoty z zarejestrowaniem pojazdu, wydaje się, że mogą one stanowić podstawę do wniesienia sprawy o ustalenie własności traktora, a konkretnie, że stanowi on Pańską własność. Pozwanym w takiej sprawie powinna być osoba od której nabył Pan ciągnik.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  106. Ewa

    Mam zamiar złożyć wniosek o zasiedzenie w złej wierze. Posiadam dokumenty i, jak myślę, wiarygodnych świadków. W nieruchomość zainwestowałam sporo pieniędzy. Nieruchomość, jak wynika z księgi wieczystej, należy do obywatela Niemiec, który nabył ją na drodze spadkowej. Co stanie się, jeśli sąd nie da wiary w moje udokumentowanie i nie przyzna na mnie zasiedzenia? Mogę nadal użytkować nieruchomość, czy będę musiała ją opuścić? Podatki również opłacam. Czy władze miasta mogą jakimś sposobem odebrać mi zadbaną i zagospodarowaną nieruchomość, jeśli nie otrzymam sądowego potwierdzenia zasiedzenia? Bardzo dziękuję, jeśli udzieli mi Pan odpowiedzi.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli wniesie Pani sprawę o zasiedzenie użytkowanej nieruchomości, to uczestnikiem postępowania w niej musi być jej właściciel (wspomniany przez Panią obywatel Niemiec). Skoro rozważa Pani negatywny wynik takiej sprawy, to wyjaśniam, że jeśli Pani ją przegra, czego oczywiście Pani nie życzę, to od decyzji właściciela nieruchomości będzie zależeć, czy zażąda jej zwrotu od Pani, czy też porozumiecie się Państwo co do warunków jej dalszego użytkowania. Miasto, poza płaceniem podatku, nie ma tutaj nic do powiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  107. Wiktoria

    Witam Pana,
    mam taką sytuację: tata zamierza złożyć wniosek o zasiedzenie działki rolnej tylko nie wiem czy może.
    Sprawa wygląda tak: tata -X od 1997 r posiada 1/2 własności działki (swoją część dostał w spadku po ojcu -Y), a drugie pół jest własnością jego dziadka – Z.
    Dziadek -Z zmarł jeszcze przed narodzinami taty – X (przed rokiem 1956), po jego śmierci działka była użytkowana przez ojca taty -Y do śmierci (do 1988) , później nadal nieprzerwanie do teraz działką zajmuje sie tata – X.
    Moje pytanie:
    1. tata – X może złożyć wniosek o zasiedzenie 1/2 działki, która należy do jego dziadka – Z? mając na uwadze, że tata ma własność działki 20 lat a nie 30, ale po śmierci drugiego współwłaściciela działka nadal jest użytkowana i uprawiana „w jednym domu” – najpierw syn, później wnuk.
    2. jeżeli nie jestem w stanie ustalić spadkobierców, to czy muszę ich podawać
    3. nie mając dowodu w postaci nakazu płatniczego podatku rolnego, bo to grunty kl V, jestem w stanie cos zdziałać, czy same zeznania świadków wystraczą?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Odpowiadając na Pani pytania, wyjaśniam, co następuje.
      Na podstawie wskazanego przez Panią opisu można wnioskować, że udział w tej działce mógł nabyć przez zasiedzenie najpierw ojciec Pani taty – Y a teraz tato. Jeżeli wnioskodawca nie jest w stanie wskazać uczestników postępowania, należy wyjaśnić dlaczego i wnioskować o zarządzenie przez Sąd ogłoszenia o toczącej się sprawie o zasiedzenie. Dowód w postaci płacenia podatków ma znaczenie w sprawie o zasiedzenie, ale nie jest to znaczenie przesądzające, zwłaszcza w sytuacji -jak to Pani sugeruje – w której nie było obowiązku ich płacenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  108. Kamila M.

    Czy w momencie złożenia wniosku o zasiedzenie lokalu własnościowego trzeba dalej mieszkać w danym mieszkaniu? Moja mama mieszka w jednym mieszkaniu ponad 30 lat, obecnie myśli o przeprowadzeniu się. Czy nie mieszkając już pod adresem, co do którego chce udowodnić prawo do zasiedzenia, może złożyć wniosek do sądu?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie następuje z mocy prawa na skutek jej samoistnego posiadania przez okres przewidziany w ustawie. Decydujące jest zatem, kiedy skończył się 30 – letni okres samoistnego posiadania przez Pani mamę lokalu. Po tym czasie mama nie musi już być jego posiadaczką i nie powinno to już mieć wpływu na możliwość ubiegania się o zasiedzenie. Inną rzeczą jest, czy rezygnacja z posiadania lokalu przed wniesieniem sprawy o jego zasiedzenie nie osłabi siły przekonania dowodów potwierdzających samoistność tego posiadania przez Pani mamę.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  109. Karolina

    Witam,

    Czy składając wniosek o zasiedzenie części nieruchomości, dla której jest prowadzona KW, muszę koniecznie przedstawiać plan podziału działki zrobiony przez geodetę? Czy Sądowi wystarczy odręczne zaznaczenie granic tego, co chcę zasiedzieć na wyrysie? Czy w ogóle muszę dawać jakiś plan czy mapkę? Bo słyszałam, że Sąd i tak będzie musiał powołać biegłego geodetę, więc nie ma sensu się wykosztowywać od razu na początku – wystarczy chyba napisać, że chcę zasiedzieć ten kawałek sąsiedniej działki, z której moja rodzina korzysta już od ponad 30 lat, a dokładne granice i tak Sąd będzie musiał ustalić. Czy mam rację?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Żądanie zasiedzenia musi być w odpowiednim stopniu sprecyzowane. Powinno więc powoływać jakiej działki geodezyjnej dotyczy, a w wypadku części działki, określać o jaką część chodzi. Trzeba więc dołączyć wyrys geodezyjny tej działki i zaznaczyć na nim zakres żądania zasiedzenia. Biegły geodeta potrzebny jest nie tylko do precyzyjnego zaznaczenia granic zasiedzenia, ale przede wszystkim dla dokonania geodezyjnego podziału działki powstałego na skutek zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  110. Marcin

    Dzień dobry,
    W ubiegłym roku wszedłem w posiadanie nieruchomosci rolnej,ktorą odziedziczyłem po ojcu (postanowienie sądu z 02-2018)

    Mój ojciec był współwlascicielem w 1/4 do nieruchomosci rolnej o powirzchni 0,23ha współwłascicielem w udziale 1/5 do nieruchomosci rolnej o pow.0,52ha oraz współwlascicielem samoistnym w czesci 4/9 do zabudowanej nieruchomosci o pow.1.73ha (w sumie 6 małych działek)

    Mój ojciec odziedziczył ją po swoich rodzicach (postanowienie sądu 06-1999)

    Nieruchomosc jest ujęta w ewidencji gruntów i kartotece budynków,posiadam również nakazy płatnicze podatkowe ktore mój ojciec opłacał za swoją część po smierci swoich rodziców.

    Brak aktów własnosci ziemi i aktualnych wpisów do ksiegi wieczystej którą znalazłem na stronie ” https://ekw.ms.gov.pl” po wpisaniu adresu nieruchomosci i opłaceniu.
    W księdze uwzgledniona jest część działek które dotyczą obecnej sytuacji.Umowa zakupu 1927r ksiega założona w 1951r a osoby w niej wpisane nie zyją a nastepni wlsciciele nie zostali w kw. ujawnieni.

    Chciałbym uzyskać pomoc prawną w jaki sposób moge uzyskać tytuł prawny do odziedziczonej przezemnie częsci nieruchomosci.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Wyprowadzenie aktualnego tytułu własności będzie procedurą dosyć skomplikowaną, tak że nie kwalifikuje się do wyjaśnienia w ramach boga, lecz powinno być przedmiotem regularnej porady prawej u doświadczonego prawnika.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  111. Zasiedzenie

    Witam,
    Sytuacja u mnie wyglada tak, ze ziemia i dom nalezaly do dziadka(niezyje od 37lat, babcia od 27), po smierci dziadka ani babci nie bylo postepowania spadkowego. Mama-corka dziadkow zostala z nimi 'na gospodarstwie’ ale tez nie zyje od 10 lat, ojciec od roku. Ja, mimo ze nie mieszkam w danej miejscowosci jestem tam nadal zameldowany od ponad 30 lat, ziemia jest oddana w dzierzawe, wiec ja jej nie uzytkuje, natomiast osoba placaca podatki, oplaty od ok 10 lat(po smierci mamy) jestem ja. W takiej sytuacji, czy moge zlozyc wniosek o stwierdzenie zasiedzenia na jedno z niezyjacych rodzicow? jesli sie nie mysle zasiedzenie jest dziedziczne ? czy lepiej zlozyc wniosek w swoim imieniu, ale wtedy trudno mi bedzie wykazac ze pracowalem na tej ziemi/nieruchomosci. Potencjalnych spadkobiercow – dzieci dziadkow, jest wiecej, natomiast zadne z nich nie pracowalo, nie placilo podatkow itp dotyczacych tej ziemi i nieruchomosci.
    Bede wdzieczny za jakiekolwiek wskazówki w tej sprawie, ktorą 'opcje’ wybrac. Przy pisaniu wniosku bede chcial sie udac po pomoc do prawnika, ale nie ukrywam ze chcialbym wiedziec jaka bylby Panska rada w tej sprawie.
    Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Kwestia związana z dziedziczeniem posiadania samoistnego prowadzącego do zasiedzenia nieruchomości nie jest jednoznacznie rozstrzygana w orzecznictwie sądowym. Przeważa stanowisko, zgodnie z którym dziedziczą je wszyscy spadkobiercy, chyba, że wolą spadkodawcy było przekazanie tego uprawnienia jednemu ze spadkobierców. Mam nadzieję, że bliżej wyjaśni Panu te niuanse prawnik, do którego zamierza się Pan udać i że wybierzecie Panowie właściwą strategię procesową w poruszonych przez Pana kwestiach.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  112. ireneusz

    Witam!!!Rodzice mają problem z sąsiadem,który po 40 latach złożył wniosek do Burmistrza o ustalenie granic.Po wyznaczeniu geodety przez w/w dokonał on pomiaru,iż wyszło,że dom i ogrodzenie jest 1 m w granicy sąsiada.Przed budową domu na miejscu starego sąsiad(ojciec obecnego właściciela gruntu)wyraził zgodę na jego budowę spisując odpowiednie oświadczenie i wtedy została wyrażona zgoda na budowę domu.Dom stoi 40 lat jak i ogrodzenie postawione przez samego sąsiada stoi ponad dwadzieścia lat.Chodzi mi o to,czy sprawę będzie lepiej załatwić przez zasiedzenie.Ponieważ on teraz chce od rodziców 1 metr szerokości działki na długości 20 metrów za domem chce przesuwać płot betonowy,który sam postawił.Dziękuję to jest w miarę możliwości skrót!!!!Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      We wszczętym przez sąsiada postępowaniu rozgraniczeniowym możecie Państwo nie wyrazić zgody na granicę zaproponowaną przez geodetą zgodnie z wyrysami geodezyjnymi. Wtedy sprawa zostanie przekazana do sądu i przed sądem będziecie mogli powoływać się na zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  113. Artur

    Dzień dobry.
    Chciałbym złożyć do sądu wniosek o zasiedzenie, jednak mam pewne wątpliwości.
    Mój dziadek oddał ziemię rolną w zamian za emeryturę około 1973 roku, (pozostałą resztę przepisał mojemu ojcu i mamie, oni po latach przepisali to mi) ta działka sąsiaduje bezpośrednio z działką której ma dotyczyć ów wniosek o zasiedzenie (jest to jakieś 1500m2) ogrodzona (nadal wspólnym ogrodzeniem z moją działką) i użytkowana jak za czasów gdy dziadek był właścicielem jest tam ogród, sad z drzewami, koszony trawnik itp. Czas 30 lat minął już ze sporą nawiązką, jednak nigdy za grunt nie były płacone żadne podatki. Parę lat temu składałem wniosek do agencji o odkup tej działki, ale cena jaką sobie za nią żądają jest absurdalnie wysoka, za takie pieniądze można spokojnie kupić działkę kilka razy większą. Jest szansa na to by sąd przychylił się do takiego wniosku o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Płacenie podatku jest tylko jednym z przejawów samoistności posiadania; nie jest to jednak warunek konieczny dla uznania tej samoistności, a w konsekwencji i możliwości stwierdzenia zasiedzenia. Podany przez Pana opis (wspólne ogrodzenie działki i jej długoletnie, niezakłócone gospodarcze użytkowanie) stwarzają, moim zdaniem, szansę na uzyskanie zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  114. EwA

    Witam mam pytanie mama mieszka w domu od urodzenia czyli 63lata na nikogo dom nie jest przepisany rodzice nie żyją dwie siastry nie żyją brat żyje czy jeśli będzie chciała złożyć wniosek o zasiedlenie musi odnaleźć dzieci zmarłych sióstr?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Niestety, tak. W sprawie o zasiedzenie muszą brać udział wszystkie osoby zainteresowane, w tym spadkobiercy sióstr Pani mamy. Jeżeli będą kłopoty z ustaleniem ich miejsca pobytu ,trzeba będzie złożyć wniosek o ustanowienie dla nich przez sąd kuratora. Być może sąd zdecyduje też o konieczności ogłoszenia w prasie o tej sprawie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  115. marcin32

    witam,mam do pana takie pytanie,a mianowicie,moi rodzice gdy tylko się pobrali,postanowili dobudować druga część domu mojego dziadka,zainwestowali w to wszystkie swoje pieniądze i w zamian otrzymali pokój w którym mieszkali.Zbiegiem czasu dobudowali do tego pokoju kuchnie,następnie z tejże kuchni zrobili pokój i dobudowali kolejna cześć mieszkania z czego wyszło ze mieli do dyspozycji dwa pokoje,kuchnie, łazienkę. kilka lat temu dziadek wyznaczył granice i zapisał kawałek działki z budynkiem mieszkalnym ,tym co moi rodzice sobie z biegiem czasu sami dostawiali,jednak ten pierwszy pokój pozostał nie zapisany na terenie dziadka bo dziadek twierdził ze i tak nikt go nam nie zabierze,a jednak teraz domaga się oddania mu tego pokoju,który zamieszkujemy od ponad 33 lat,chciałbym dowiedzieć się co mam zrobić w tej sytuacji?czy mogę złożyć wniosek o zasiedzenie jeśli dziadek uparł się że chce ten pokój i grozi sadem i eksmisja?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Zasiedzenie tego jednego pokoju nie jest, niestety, możliwe. Obrona rodziców przed pretensjami dziadka może polegać na twierdzeniu, że rodzice otrzymali w użyczenie ten pokój dożywotnio i nie ma przesłanek do odstąpienia od tej umowy użyczenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  116. aaaa

    Dobry wieczór,
    moj tata chcę złożyc wniosek o zasiedzenie gruntów.
    Płaci podatek nieprzerwalnie przez 28 lat. posiada wszystkie dowody wplat. również posiada zaswiadczenie o płaceniu podatku.
    pragnę dodać, iż nie jest wpisane w ksiege wieczystego użytkowania.
    byly to grunty jego macochy dziadków, na ktore rowniez sa dokumenty swiadczące o tym.
    Ponadto, byl w starostwie i nie mogl wyciagnac wyrysu z ewidencji gruntow i budynkow.
    prosze powiedziec, jakie sa szanse na wygranie sprawy, napisac poprawnie wniosek, jakie dokumenty sa wymagane.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Z podanego przez Panią opisu trudno jest wywnioskować, czy Pani tato jest samoistnym posiadaczem użytkowanej nieruchomości. Opłacanie podatków może być tylko jednym z przejawów takiego charakteru posiadania. Niezależnie jednak od tych wątpliwości, termin nabycia własności przez zasiedzenie wynosi 30 lat, a zatem ewentualne wystąpienie z wnioskiem o zasiedzenie byłoby na razie przedwczesne.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  117. Mateusz

    Szanowny Panie Mecenasie,
    moja sprawa wygląda następująco. Babcia z dziadkiem posiadali dom oraz pole. Po śmierci dziadka nie zostało przeprowadzone postępowanie spadkowe. Mieli oni 4 dzieci z czego 2 już nie żyje, ale pozostawili po sobie spadkobierców. W związku z tym że babcia użytkuje jako jedyna tą nieruchomość oraz pole od ponad 30 lat może wnieść sprawę o zasiedzenie ? Czy niezbędne jest jej do tego postanowienie o stwierdzenia nabycia spadku po zmarłym dziadku ? Czy z racji tego że jest wpisana już do księgi wieczystej nie jest to konieczne ?
    Rozumiem że zainteresowanymi będzie całe rodzeństwo żyjące oraz spadkobiercy rodzeństwa nieżyjącego ?
    Czy jeżeli z działką sąsiaduje droga należy jako stronę zainteresowana uwzględnić również odpowiedni urząd w którego posiadaniu jest droga ?
    Jak wygląda kwestia sąsiadów, przeczytałem już ze można powołać własnych świadków którzy potwierdzą użytkowanie, ale jeśli nie są nimi osoby bezpośrednio sąsiadujące z działką czy te osoby również trzeba uwzględnić w nisku i sporządzić kopię dokumentów ?
    Jeśli sprawa o zasiedzenie dotyczy działki budowlanej, 3 hektarów pola sąsiadujących ze sobą ale nie sąsiadujących z działką budowlaną oraz jeszcze jednego hektara znajdującego się w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów można złożyć jeden wniosek o zasiedzenie uwzględniający wszystkie te nieruchomości ? Jak w takim przypadku obliczyć koszty takiego wniosku będzie to 2000 zł czy też w związku z tym ze dotyczy to 3 nieruchomości zlokalizowanych w innych miejsca koszty należy pomnożyć razy 3 ?
    I ostatnie pytanie w uzasadnieniu wniosku należy zaznaczyć iż od powiedzmy stycznia 1980 babcia użytkuje sama nieruchomość na potwierdzenie czego przedstawiamy dowody w postaci opłacanych podatków (gdzie można uzyskać taki dokument jeśli nie posiadamy już dowodów wpłaty?) do dnia dzisiejszego. I uwzględniając nawet okres 30 letni w styczniu 2010 uzyskała już prawo do zasiedzenia nieruchomości. Czy coś w podobnej formie można napisać.
    Do tego jak już Pan wcześniej opisywał dobrze jest powołać światków.
    Czy wypada coś jeszcze napisać w uzasadnieniu czy ten wymóg formalny plus świadkowie powinien być wystarczający ?
    Z góry dziękuje za poświęcony czas w udzieleni mi odpowiedzi.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Oto odpowiedzi na Pańskie wątpliwości:
      1. Przede wszystkim, jeżeli dziadkowie byli właścicielami nieruchomości, to babcia zasiaduje tylko udział pozostały po śmieci męża, a nie całość nieruchomości.
      2.Zasadniczo sąsiedzi zasiadywanych nieruchomości nie maja interesu prawnego bycia uczestnikami w sprawie o zasiedzenie – mogą zaś być świadkami potwierdzającymi samoistność posiadania babci.
      3. O potwierdzenie płacenia podatków należy zwrócić się do właściwego urzędu gminy.
      4. Sugeruję, aby we wniosku o zasiedzenie napisać, iż chodzi o zasiedzenie nieruchomości składającej się z działek geodezyjnych o nr…., co być może odbędzie się za jedną opłatą.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  118. Zainteresowany

    Szanowny Panie Mecenasie,

    Mam wątpliwość co do ustalenia początku biegu zasiedzenia. Nieruchomość, stanowiąca część mojego gospodarstwa rolnego została wykupiona przez gminę pod inwestycję, która nigdy nie została rozpoczęta. Nie podjęła ona działań na tym terenie a ja kontynuowałem jego uprawę traktując go jako element mojego gospodarstwa.
    Czy można traktować datę sprzedaży jako początek biegu zasiedzenia, uzasadniając, że nowy właściciel nigdy nie objął faktycznego władztwa nad nieruchomością i nie ubiegał się o wydanie gruntu?
    Mogę to potwierdzić zeznaniami świadków, oraz zdjęciami z tego okresu, które jednak nie będą z dnia przeniesienia własności.

    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli posiadanie Pańskie miało charakter samoistny, a więc postępował Pan z gruntem nadal tak jakby był Pański, to zasiedzenie można liczyć od daty sprzedaży.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  119. Iwona

    Szanowny Panie Mecenasie . W 1999 na podstawie aktu notarialnego stałam się właścicielem samoistnym działki , którą przekazali mi rodzice . Rodzice nie posiadali aktu własności działki , która została nabyta przez mojego ojca w 1991 roku przez spisanie nieformalnej ( domowej ) umowy . Działka była użytkowana bez świadomości tego , że jestem tylko właścicielem samoistnym nie posiadającym aktu własności aż do czasu kiedy postanowiłam działkę sprzedać sąsiadowi . Czy w tej sytuacji mogę złożyć wniosek o zasiedzenie działki jako właściciel samoistny i po ilu latach mogę to zrobić ? Czy mogę też do tych lat użytkowania doliczyć okres kiedy działka przed przekazaniem jej mnie była użytkowana przez moich rodziców jako właścicieli samoistnych ? Przez cały okres posiadania przeze mnie działki były płacone podatki i uprawiana ziemia . Z góry dziękuję za odpowiedż i pozdrawiam .

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Rozumiem, że nabyła Pani od ojca posiadanie samoistne, a nie prawo własności. Jeśli tak, to może Pani doliczyć do swojego posiadania okres posiadania przez ojca. Upływ zasiedzenia na Pani rzecz zakończyłby się w takim razie w 2021 roku.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  120. MRS_R

    W roku 1988 zmarł w wypadku mój pradziadek. Należała do niego nieruchomość będąca przedmiotem spadku.
    Nie przeprowadzono postępowania spadkowego. Gospodarstwo znajdowało się w posiadaniu prababci i jej dzieci, czyli mojej babci jej brata, który większą część swojego życia spędził w więzieniu (po jego śmierci syn notarialnie odrzucił spadek po nim). Prababcia zmarła w roku 2006 i od tamtej pory nieruchomość należała tylko do jej dzieci, choć nie przeprowadzono postępowania spadkowego. Babcia miała jedną córkę, moją mamę, która również zmarła w roku 2000 na raka. Babcia zmarła w 2011 roku. Od tamtej pory nieruchomością zajmowałam się ja, działając jak właściciel – zarówno pobierając pożytki z gospodarstwa, jak i ponosząc jego koszty – m.in. podatek, naprawy dachu, najem pracowników do koszenia trawy w sezonie letnim.
    Czy mogę wnieść wniosek o zasiedzenie?

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      dziękujemy za zapytanie, natomiast chciałbym zaznaczyć, że celem naszego bloga jest bezpłatne propagowanie ogólnej wiedzy na temat kwestii zasiedzenia. W związku z tym udzielamy bezpłatnych informacji na podstawowe pytania w formie komentarzy na blogu. Natomiast kompleksowej analizy konkretnych skomplikowanych stanów faktycznych (tak jak w Pani przypadku) dokonujemy w ramach porady prawnej. Porada może odbyć się także w 100% zdalnie przez telefon, Skype, Whatsapp.

      Z poważaniem, adw. Michał Górski

  121. jozefm

    Witam, przeczytałem Pana wszystkie artykuły, ale niestety dalej nie mam odpowiedzi w mojej skomplikowanej sprawie. Może Pan mnie nakieruje czy zasiedzenie w tej sprawie jest możliwe i da jakieś wskazówki.

    Otóż sytuacja wygląda tak, że rodzice w 1984r. czyli 36 lat temu przepisali na mnie całe gospodarstwo rolne działki wraz z zabudowaniami dokładnie w akcie notarialnym opisanymi dom + budynki gospodarcze, wszystko wypisane w akcie notarialnym. Mieszkam w tej nieruchomości od urodzenia, wcześniej mój ojciec otrzymał tę nieruchomość od rodziny. Niestety jak się okazało działka ta w ewidencji gruntów i budynków figuruje jako właściciel „niepodzielone podwórza”. Dodatkowo całe życie działka była o danej powierzchni, a niestety teraz numer tej działki obejmuje również dwóch sąsiadów. Ciężko opisać tą sytuację, ale wygląda na to, że z trzech działek gdzie od zawsze mieszkały, żyły trzy rodziny niezależnie od siebie, „zrobiła się” jedna wspólna działka. Jakby jakiś urzędnik popełnił błąd i nie naniósł odpowiednich granic. Chciałbym uregulować tą sytuację poprzez zasiedzenie tej części nieruchomości, działki na której od zawsze mieszkała moja rodzina. Działka nie ma założonej księgi wieczystej. Zastanawiam się czy jest możliwość zasiedzenia części nieruchomości, jeśli tak to czy najpierw trzeba jakoś ustalić granicę tej działki, czy to wszystko w toku sprawy. Nie wiem od czego zacząć jak się za to zabrać.

    Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Tak, jest możliwość zasiedzenia części nieruchomości. We wniosku trzeba określić tę część w sposób opisowy, z podaniem przybliżonej powierzchni i prosić sąd o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego geodety, który dokona geodezyjnego podziału i wydzielenia zasiadywanej części siedliska.
      POzdrawiam
      adw. Jan Górski

  122. MONIKA

    Dzień dobry,
    Mam zamiar w imieniu mamy złożyć wniosek o zasiedzenie działki rolnej, której właścicielem była jej macocha, z którą mama razem mieszkała i opiekowała się nią do jej śmierci w 1986 r. Macocha w chwili śmierci nie miała już żyjących dzieci, jedynie dwie siostry które w chwili obecnej też już nie żyją, jak i dzieci sióstr (żyją tylko wnuki i prawnuki sióstr macochy). Mama przez wszystkie lata użytkowała działkę jak również płaci podatki do tej pory. Czy we wniosku mama powinna wskazać wnuki i prawnuki sióstr macochy, czy nie jest to konieczne? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Uczestnikiem postępowania o zasiedzenie jest osoba, której sfery interesu dotyczy taka sprawa. W opisanej przez Panią sytuacji uczestnikami powinni być wnukowie macochy. Prawnukowie tylko wtedy, kiedy wnuk, czyli ich rodzić nie żyje.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  123. Monika

    Dziękuję za odpowiedź, ale chyba nie do końca zrozumiale opisałam sytuację. Macocha nigdy nie miała wnuków, a tym bardziej prawnuków, we wcześniejszym wpisie mowa była o żyjących prawnukach sióstr macochy mamy. Czy mamy ich uwzględniać we wniosku o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Rzeczywiście, doszło do nieporozumienia z tymi prawnukami. Prawnukowie sióstr macochy Pani mamy byliby osobami zainteresowanymi w sprawie, gdyby dziedziczyli po niej spadek. Nie znając pełnej genealogii rodzinnej macochy, nie mam podstaw do udzielenia jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii. Mogę zatem przekazać tylko sugestię, aby we wniosku spróbowała Pani ich ” nie ruszać”. Najwyżej Sąd zobowiąże potem Panią do wskazania ich adresów, a jeśli ustalenie ich będzie niemożliwe, ustanowi dla nich kuratora.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  124. Irena

    Panie Mecenasie, czy moj problem nadaje sie do postepowania o zasiedzenie nieruchomosci?
    W 1973r Mama mojego meza zakupila dzialke wraz z domem parterowym, po czym zaproponowala mojemu mezowi nadbudowe domu .Koszty nadbudowy ponosili wspolnie z wylaczeniem nieletniej wowczas siostry meza. Mimo tego, w ksiedze wieczastej:: parter domu zostal przypisany Mamie Meza a pietro skladajace sie z trzech pokoji z kuchnia mojemu Mezowi i jego siostrze po polowie.. W 1977 r po slubie zamieszkalam wraz mezem oraz dwojka dzieci na pietrze, .gdzie mieszkam wraz z synem do dnia dzisiejszego. Maz zmarl w 2017r. Siostra meza zawsze mieszkala wraz z Mama a pozniej z mezem i dziecmi na parterze.W 2018r moja tesciowa przepisala aktem notarialnym swoja czesc domu na parterze corce w zamian za opieke.Kiedy sie o tym dowiedzielismy, moj syn zaproponowal siostrze meza rekompensate pieniezna w zamian za jej udzial w zajmowanym przez nas ponad 40 lat mieszkaniu. Niestety otrzymal odpowiedz odmowna. a 5 miesiecy temu dostalam od pelnomocnika siostry meza druk umowy najmu jej czesci naszego mieszkania na okres 6 miesiecy listem poleconym pozostawionym w mojej skrzynce pocztowej bez potwierdzenia przezemnie odbioru.
    Mam pytanie, czy wobec braku checi polubownego uregulowania sprawy wlasnosci mieszkania ze strony siostry meza moge ubiegac sie z synem o zasiedzenie 1/ 2czesci mieszkania przynaleznej w ksiedze wieczystej siostrze meza..
    Zaznaczam, ze przez te ponad 40 lat malzenstwa
    traktowalismy mieszkamie jak wlasne opacajac nalezne rachunki. remonty i wszelkie zobowiazania.
    Z gory dziekuje za odpowiedz i ewentualna rade..

    • Michał Górski

      Szanowna Pani,

      dziękujemy za opis. Uprzejmie informuję, że celem naszego bloga jest bezpłatne propagowanie ogólnej wiedzy na temat kwestii zasiedzenia. W związku z tym udzielamy bezpłatnych informacji w formie komentarzy na blogu wyłącznie na podstawowe pytania w prostych sprawach. (Z uwagi na liczne obowiązki niestety nie każdy komentarz może doczekać się odpowiedzi. Ze względu na znaczną ilość SPAMu, komentarze najpierw trafiają do moderacji.)

      Natomiast kompleksowej analizy bardziej skomplikowanych stanów faktycznych (takich jak Pani) pod kątem możliwości stwierdzenia zasiedzenia dokonujemy w ramach odpłatnej porady prawnej. Jeśli Pani byłaby zainteresowana poradą, zachęcam do kontaktu: https://zasiedzenie.net/kontakt/.

      Z poważaniem, adw. Michał Górski

  125. CZESIA

    Dzień dobry,
    czekam na sprawę spadkową po rodzicach, byli oni właścicielami samoistnymi działki na której stoi dom którego byli właścicielami, zasiadywaliśmy też małą część działki sąsiada (została właściwie ona sprzedana bez umowy ale nie mamy na to żadnych dokumentów). Nowi właściciele chcą nam odebrać tą działkę którą użytkuję lub żądają pieniędzy.Czy mam szansę na wygraną?Czy mogę stać się posiadaczem samoistnym tej działki sąsiada skoro też mieszkam tam już 50 lat i użytkuję tą ziemię?Czy muszę czekać na sprawę spadkową po rodzicach i dopiero wtedy mogę starać się o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      W opisanej przez Panią sytuacji można wystąpić z wnioskiem o zasiedzenie, nie czekając na zakończenie sprawy o dział spadku po rodzicach. Jeżeli wniosek będzie opiewał na rodziców, po jego złożeniu, sąd prawdopodobnie zawiesi postępowanie w sprawie o dział spadku do czasu rozstrzygnięcia wniosku o zasiedzenie. W treści podanych przez Panią informacji nie znajduję podstaw do przyjęcia, że to Pani była samoistnym posiadaczem działki. Gdyby jednak tak istotnie było i wniosek o zasiedzenie opiewał na Panią, zawieszenie postępowania o dział spadku nie powinno wchodzić w grę.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *