Menu Zamknij

Wniosek o zasiedzenie – wzór, jak napisać wniosek 4.74/5 (23)


Jeśli, jesteś posiadaczem samoistnym rzeczy przez wystarczająco długi okres czasu (patrz także artykuł Okres zasiedzenia), warto żebyś złożył w Sądzie wniosek o zasiedzenie.

O tym dlaczego warto to zrobić przeczytasz w artykule Dlaczego warto złożyć wniosek o zasiedzenie.

Właściwie to poprawna nazwa brzmi „wniosek o stwierdzenie zasiedzenia”, ale dla uproszczenia w moim blogu używam sformułowania „wniosek o zasiedzenie”.

Warto pamiętać, że dobrze przygotowany wniosek o stwierdzenie zasiedzenia ma bardzo duże znaczenie dla powodzenia sprawy. Źle przygotowany wniosek może spowodować, że:

  • przegrasz sprawę, bo nie wskażesz właściwych dowodów lub zgłosisz je za późno,
  • przegrasz sprawę, bo źle określisz to co chcesz zasiedzieć,
  • przegrasz sprawę, bo wybierzesz złą strategię procesową.

Przegranie sprawy oznacza zaś poważne ryzyko bezpowrotnej utraty rzeczy (także nieruchomości), którą zapewne zabierze osoba, figurująca w papierach jako formalny właściciel. Ponadto, trzeba się liczyć również z tym, iż Sąd może obciążyć przegranego kosztami, które poniosły inne osoby uczestniczące w sprawie, w tym kosztami adwokackimi.

Oczywiście, w razie przegranej, przepadną również niemałe pieniądze wyłożone przed i w trakcie trwania sprawy o zasiedzenie (więcej pisałem o tym w artykule  Ile kosztuje sprawa o zasiedzenie?).

Jeśli zaś w Sądzie zostanie złożony źle przygotowany wniosek zawierający braki formalne, które nie zostaną uzupełnione w terminie 7 dni, Sąd zwróci wniosek i w ogóle nie będzie go rozpatrywał. W najlepszym zaś wypadku, źle przygotowany wniosek spowoduje znaczne wydłużenie rozpoznania sprawy.

Warto więc przy przygotowaniu wniosku skorzystać z pomocy prawnika, który specjalizuje się w sprawach o zasiedzenie.

Niezależnie jednak od tego, czy – szanowny Czytelniku – zdecydujesz się na skorzystanie z pomocy prawnika, czy też złożysz wniosek samodzielnie, warto żebyś zapoznał się z podstawowymi wskazówkami dotyczącymi przygotowywania wniosku o zasiedzenie

Jak napisać wniosek o zasiedzenie i do jakiego sądu właściwego złożyć?

W tego typu sprawach do Sądu należy złożyć wniosek o zasiedzenie, a nie pozew o zasiedzenie, gdyż sprawy o zasiedzenie toczą się w tak zwanym postępowaniu nieprocesowym.

Skoro już wiadomo co składać, to powstaje pytanie do jakiego Sądu (czyli – w języku prawniczym – jaki sąd jest właściwy do rozpoznania sprawy)?

Sprawami o zasiedzenie zajmuje się sąd rejonowy, w którego okręgu znajduje się rzecz (na przykład nieruchomość). Najczęściej będzie to po prostu najbliższy sąd.

Przed założeniem sprawy o zasiedzenie, warto jednak to sprawdzić, gdyż nieprawidłowe złożenie wniosku spowoduje wydłużenie rozpoznania sprawy o kilka miesięcy.

Jak to zrobić?

Najlepiej po prostu wejść na stronę danego sądu rejonowego, znaleźć telefon do wydziału cywilnego i upewnić się, czy zajmują się sprawami z danej miejscowości. Niezłym narzędziem jest też nieoficjalna internetowa wyszukiwarka Sądów, która znajduje się pod adresem http://www.wlasciwosc.pl/?page_id=3.

Trzeba jednak wiedzieć, że w dużych miastach może być kilka sądów rejonowych, które rozpoznają sprawy z różnych dzielnic. Także wtedy niewłaściwy wybór sądu spowoduje wydłużenie rozpoznania sprawy o kilka miesięcy.

Przykładowo na terenie samej tylko lewobrzeżnej Warszawie działa 5 sądów rejonowych. Mapę i opis ich właściwości można znaleźć pod adresem http://www.warszawa.so.gov.pl/sady-rejonowe.html

Warto dodać, że sądy dzielą się na wydziały. Sprawami o zasiedzenie zawsze zajmują się wydziały cywilne (w jednym sądzie może być też kilka wydziałów cywilnych). Wniosek o zasiedzenie powinien być opłacony, ale można też złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Wniosek o zwolnienie od kosztów składa się razem z wnioskiem o zasiedzenie.

Przelew opłaty sądowej należy dokonać na  rachunek bieżący dochodów sądu, do którego składa się wniosek albo w kasie Sądu. Trzeba więc również pamiętać o dołączeniu do wniosku o zasiedzenie potwierdzenia uiszczenia opłaty sądowej.

Wniosek o zasiedzenie musi zawierać koniecznie pewne elementy takie jak:

  • oznaczenie sądu do którego jest on skierowany,
  • oznaczenie rodzaju pisma (chodzi o to, żeby w tytule napisać „Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia”).
  • wskazanie wnioskodawcy (osoby, która składa wniosek) oraz uczestników postępowania oraz ich dokładne adresy zamieszkania,
  • wartość rzeczy (w złotówkach) zaokrąglona w górę do pełnego złotego,
  • dokładny opis rzeczy, która ma podlegać zasiedzeniu wraz z dokumentami, które rzecz opisują (na przykład odpis aktualny z księgi wieczystej),
  • imię i nazwisko osoby, która zasiedziała rzecz oraz datę, w której skończył się okres zasiedzenia,
  • kopie wniosku wraz z kopiami załączników dla wszystkich uczestników, tak żeby Sąd mógł je im doręczyć (są to tak zwane odpisy wniosku),
  • uzasadnienie wniosku, w którym trzeba opisać w jaki sposób doszło do zasiedzenia i wskazać dowody, które to zasiedzenie potwierdzają.

Trzeba pamiętać, że to na wnioskodawcy ciąży obowiązek udowodnienia zasiedzenia. Jeśli więc wnioskodawca nie przedstawi wystarczających dowodów, przegra sprawę.

Nie ma co przy tym liczyć, że Sąd sam będzie poszukiwał dowodów na potwierdzenie zasiedzenia. Sąd nie ma takiego obowiązku!

Jest to bardzo ważne, bo dużo osób uważa, że Sąd sam zrobi za nich wszystko – tymczasem takie myślenie to najprostsza droga do przegrania sprawy.Na końcu wniosku należy również wymienić załączniki, które będą dołączone do pisma.

Oczywiście, nie można zapominać o podpisaniu wniosku!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

267 Komentarzy

  1. EwA

    Witam mam pytanie mama mieszka w domu od urodzenia czyli 63lata na nikogo dom nie jest przepisany rodzice nie żyją dwie siastry nie żyją brat żyje czy jeśli będzie chciała złożyć wniosek o zasiedlenie musi odnaleźć dzieci zmarłych sióstr?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Niestety, tak. W sprawie o zasiedzenie muszą brać udział wszystkie osoby zainteresowane, w tym spadkobiercy sióstr Pani mamy. Jeżeli będą kłopoty z ustaleniem ich miejsca pobytu ,trzeba będzie złożyć wniosek o ustanowienie dla nich przez sąd kuratora. Być może sąd zdecyduje też o konieczności ogłoszenia w prasie o tej sprawie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  2. Artur

    Dzień dobry.
    Chciałbym złożyć do sądu wniosek o zasiedzenie, jednak mam pewne wątpliwości.
    Mój dziadek oddał ziemię rolną w zamian za emeryturę około 1973 roku, (pozostałą resztę przepisał mojemu ojcu i mamie, oni po latach przepisali to mi) ta działka sąsiaduje bezpośrednio z działką której ma dotyczyć ów wniosek o zasiedzenie (jest to jakieś 1500m2) ogrodzona (nadal wspólnym ogrodzeniem z moją działką) i użytkowana jak za czasów gdy dziadek był właścicielem jest tam ogród, sad z drzewami, koszony trawnik itp. Czas 30 lat minął już ze sporą nawiązką, jednak nigdy za grunt nie były płacone żadne podatki. Parę lat temu składałem wniosek do agencji o odkup tej działki, ale cena jaką sobie za nią żądają jest absurdalnie wysoka, za takie pieniądze można spokojnie kupić działkę kilka razy większą. Jest szansa na to by sąd przychylił się do takiego wniosku o zasiedzenie?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Płacenie podatku jest tylko jednym z przejawów samoistności posiadania; nie jest to jednak warunek konieczny dla uznania tej samoistności, a w konsekwencji i możliwości stwierdzenia zasiedzenia. Podany przez Pana opis (wspólne ogrodzenie działki i jej długoletnie, niezakłócone gospodarcze użytkowanie) stwarzają, moim zdaniem, szansę na uzyskanie zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  3. ireneusz

    Witam!!!Rodzice mają problem z sąsiadem,który po 40 latach złożył wniosek do Burmistrza o ustalenie granic.Po wyznaczeniu geodety przez w/w dokonał on pomiaru,iż wyszło,że dom i ogrodzenie jest 1 m w granicy sąsiada.Przed budową domu na miejscu starego sąsiad(ojciec obecnego właściciela gruntu)wyraził zgodę na jego budowę spisując odpowiednie oświadczenie i wtedy została wyrażona zgoda na budowę domu.Dom stoi 40 lat jak i ogrodzenie postawione przez samego sąsiada stoi ponad dwadzieścia lat.Chodzi mi o to,czy sprawę będzie lepiej załatwić przez zasiedzenie.Ponieważ on teraz chce od rodziców 1 metr szerokości działki na długości 20 metrów za domem chce przesuwać płot betonowy,który sam postawił.Dziękuję to jest w miarę możliwości skrót!!!!Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      We wszczętym przez sąsiada postępowaniu rozgraniczeniowym możecie Państwo nie wyrazić zgody na granicę zaproponowaną przez geodetą zgodnie z wyrysami geodezyjnymi. Wtedy sprawa zostanie przekazana do sądu i przed sądem będziecie mogli powoływać się na zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  4. Zasiedzenie

    Witam,
    Sytuacja u mnie wyglada tak, ze ziemia i dom nalezaly do dziadka(niezyje od 37lat, babcia od 27), po smierci dziadka ani babci nie bylo postepowania spadkowego. Mama-corka dziadkow zostala z nimi ‚na gospodarstwie’ ale tez nie zyje od 10 lat, ojciec od roku. Ja, mimo ze nie mieszkam w danej miejscowosci jestem tam nadal zameldowany od ponad 30 lat, ziemia jest oddana w dzierzawe, wiec ja jej nie uzytkuje, natomiast osoba placaca podatki, oplaty od ok 10 lat(po smierci mamy) jestem ja. W takiej sytuacji, czy moge zlozyc wniosek o stwierdzenie zasiedzenia na jedno z niezyjacych rodzicow? jesli sie nie mysle zasiedzenie jest dziedziczne ? czy lepiej zlozyc wniosek w swoim imieniu, ale wtedy trudno mi bedzie wykazac ze pracowalem na tej ziemi/nieruchomosci. Potencjalnych spadkobiercow – dzieci dziadkow, jest wiecej, natomiast zadne z nich nie pracowalo, nie placilo podatkow itp dotyczacych tej ziemi i nieruchomosci.
    Bede wdzieczny za jakiekolwiek wskazówki w tej sprawie, ktorą ‚opcje’ wybrac. Przy pisaniu wniosku bede chcial sie udac po pomoc do prawnika, ale nie ukrywam ze chcialbym wiedziec jaka bylby Panska rada w tej sprawie.
    Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Kwestia związana z dziedziczeniem posiadania samoistnego prowadzącego do zasiedzenia nieruchomości nie jest jednoznacznie rozstrzygana w orzecznictwie sądowym. Przeważa stanowisko, zgodnie z którym dziedziczą je wszyscy spadkobiercy, chyba, że wolą spadkodawcy było przekazanie tego uprawnienia jednemu ze spadkobierców. Mam nadzieję, że bliżej wyjaśni Panu te niuanse prawnik, do którego zamierza się Pan udać i że wybierzecie Panowie właściwą strategię procesową w poruszonych przez Pana kwestiach.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  5. Marcin

    Dzień dobry,
    W ubiegłym roku wszedłem w posiadanie nieruchomosci rolnej,ktorą odziedziczyłem po ojcu (postanowienie sądu z 02-2018)

    Mój ojciec był współwlascicielem w 1/4 do nieruchomosci rolnej o powirzchni 0,23ha współwłascicielem w udziale 1/5 do nieruchomosci rolnej o pow.0,52ha oraz współwlascicielem samoistnym w czesci 4/9 do zabudowanej nieruchomosci o pow.1.73ha (w sumie 6 małych działek)

    Mój ojciec odziedziczył ją po swoich rodzicach (postanowienie sądu 06-1999)

    Nieruchomosc jest ujęta w ewidencji gruntów i kartotece budynków,posiadam również nakazy płatnicze podatkowe ktore mój ojciec opłacał za swoją część po smierci swoich rodziców.

    Brak aktów własnosci ziemi i aktualnych wpisów do ksiegi wieczystej którą znalazłem na stronie ” https://ekw.ms.gov.pl” po wpisaniu adresu nieruchomosci i opłaceniu.
    W księdze uwzgledniona jest część działek które dotyczą obecnej sytuacji.Umowa zakupu 1927r ksiega założona w 1951r a osoby w niej wpisane nie zyją a nastepni wlsciciele nie zostali w kw. ujawnieni.

    Chciałbym uzyskać pomoc prawną w jaki sposób moge uzyskać tytuł prawny do odziedziczonej przezemnie częsci nieruchomosci.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Wyprowadzenie aktualnego tytułu własności będzie procedurą dosyć skomplikowaną, tak że nie kwalifikuje się do wyjaśnienia w ramach boga, lecz powinno być przedmiotem regularnej porady prawej u doświadczonego prawnika.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  6. Karolina

    Witam,

    Czy składając wniosek o zasiedzenie części nieruchomości, dla której jest prowadzona KW, muszę koniecznie przedstawiać plan podziału działki zrobiony przez geodetę? Czy Sądowi wystarczy odręczne zaznaczenie granic tego, co chcę zasiedzieć na wyrysie? Czy w ogóle muszę dawać jakiś plan czy mapkę? Bo słyszałam, że Sąd i tak będzie musiał powołać biegłego geodetę, więc nie ma sensu się wykosztowywać od razu na początku – wystarczy chyba napisać, że chcę zasiedzieć ten kawałek sąsiedniej działki, z której moja rodzina korzysta już od ponad 30 lat, a dokładne granice i tak Sąd będzie musiał ustalić. Czy mam rację?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Żądanie zasiedzenia musi być w odpowiednim stopniu sprecyzowane. Powinno więc powoływać jakiej działki geodezyjnej dotyczy, a w wypadku części działki, określać o jaką część chodzi. Trzeba więc dołączyć wyrys geodezyjny tej działki i zaznaczyć na nim zakres żądania zasiedzenia. Biegły geodeta potrzebny jest nie tylko do precyzyjnego zaznaczenia granic zasiedzenia, ale przede wszystkim dla dokonania geodezyjnego podziału działki powstałego na skutek zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  7. Kamila M.

    Czy w momencie złożenia wniosku o zasiedzenie lokalu własnościowego trzeba dalej mieszkać w danym mieszkaniu? Moja mama mieszka w jednym mieszkaniu ponad 30 lat, obecnie myśli o przeprowadzeniu się. Czy nie mieszkając już pod adresem, co do którego chce udowodnić prawo do zasiedzenia, może złożyć wniosek do sądu?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie następuje z mocy prawa na skutek jej samoistnego posiadania przez okres przewidziany w ustawie. Decydujące jest zatem, kiedy skończył się 30 – letni okres samoistnego posiadania przez Pani mamę lokalu. Po tym czasie mama nie musi już być jego posiadaczką i nie powinno to już mieć wpływu na możliwość ubiegania się o zasiedzenie. Inną rzeczą jest, czy rezygnacja z posiadania lokalu przed wniesieniem sprawy o jego zasiedzenie nie osłabi siły przekonania dowodów potwierdzających samoistność tego posiadania przez Pani mamę.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  8. Wiktoria

    Witam Pana,
    mam taką sytuację: tata zamierza złożyć wniosek o zasiedzenie działki rolnej tylko nie wiem czy może.
    Sprawa wygląda tak: tata -X od 1997 r posiada 1/2 własności działki (swoją część dostał w spadku po ojcu -Y), a drugie pół jest własnością jego dziadka – Z.
    Dziadek -Z zmarł jeszcze przed narodzinami taty – X (przed rokiem 1956), po jego śmierci działka była użytkowana przez ojca taty -Y do śmierci (do 1988) , później nadal nieprzerwanie do teraz działką zajmuje sie tata – X.
    Moje pytanie:
    1. tata – X może złożyć wniosek o zasiedzenie 1/2 działki, która należy do jego dziadka – Z? mając na uwadze, że tata ma własność działki 20 lat a nie 30, ale po śmierci drugiego współwłaściciela działka nadal jest użytkowana i uprawiana „w jednym domu” – najpierw syn, później wnuk.
    2. jeżeli nie jestem w stanie ustalić spadkobierców, to czy muszę ich podawać
    3. nie mając dowodu w postaci nakazu płatniczego podatku rolnego, bo to grunty kl V, jestem w stanie cos zdziałać, czy same zeznania świadków wystraczą?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Odpowiadając na Pani pytania, wyjaśniam, co następuje.
      Na podstawie wskazanego przez Panią opisu można wnioskować, że udział w tej działce mógł nabyć przez zasiedzenie najpierw ojciec Pani taty – Y a teraz tato. Jeżeli wnioskodawca nie jest w stanie wskazać uczestników postępowania, należy wyjaśnić dlaczego i wnioskować o zarządzenie przez Sąd ogłoszenia o toczącej się sprawie o zasiedzenie. Dowód w postaci płacenia podatków ma znaczenie w sprawie o zasiedzenie, ale nie jest to znaczenie przesądzające, zwłaszcza w sytuacji -jak to Pani sugeruje – w której nie było obowiązku ich płacenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  9. Ewa

    Mam zamiar złożyć wniosek o zasiedzenie w złej wierze. Posiadam dokumenty i, jak myślę, wiarygodnych świadków. W nieruchomość zainwestowałam sporo pieniędzy. Nieruchomość, jak wynika z księgi wieczystej, należy do obywatela Niemiec, który nabył ją na drodze spadkowej. Co stanie się, jeśli sąd nie da wiary w moje udokumentowanie i nie przyzna na mnie zasiedzenia? Mogę nadal użytkować nieruchomość, czy będę musiała ją opuścić? Podatki również opłacam. Czy władze miasta mogą jakimś sposobem odebrać mi zadbaną i zagospodarowaną nieruchomość, jeśli nie otrzymam sądowego potwierdzenia zasiedzenia? Bardzo dziękuję, jeśli udzieli mi Pan odpowiedzi.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli wniesie Pani sprawę o zasiedzenie użytkowanej nieruchomości, to uczestnikiem postępowania w niej musi być jej właściciel (wspomniany przez Panią obywatel Niemiec). Skoro rozważa Pani negatywny wynik takiej sprawy, to wyjaśniam, że jeśli Pani ją przegra, czego oczywiście Pani nie życzę, to od decyzji właściciela nieruchomości będzie zależeć, czy zażąda jej zwrotu od Pani, czy też porozumiecie się Państwo co do warunków jej dalszego użytkowania. Miasto, poza płaceniem podatku, nie ma tutaj nic do powiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  10. Marcin

    Witam, posiadam ciągnik rolniczy do którego nie ma dowodu rej. ponieważ został zgubiony, niestety nie można zdobyć potwierdzenia że był zarejestrowany w danym w-k (brak umowy k-s pomiędzy komornikiem a człowiekiem który kupił od niego) . Faktury od komornika są lecz problem tkwi w braku tej umowy. Ciągnik posiadam już ok 18lat , czy jest możliwość zarejestrowania go po przez zasiedzenie? Pozdrawiam

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Właściciel rzeczy nie może wnosić o jej nabycie przez zasiedzenie. Ponieważ ma Pan kłopoty z zarejestrowaniem pojazdu, wydaje się, że mogą one stanowić podstawę do wniesienia sprawy o ustalenie własności traktora, a konkretnie, że stanowi on Pańską własność. Pozwanym w takiej sprawie powinna być osoba od której nabył Pan ciągnik.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  11. wojakrob

    Witam, piszę w sprawie zasiedzenia pojazdu.
    Mój ojciec będąc w szpitalu w trakcie odwiedzin opowiedział mi historię o motorowerze, który odkupił od swojego brata ponad 20 lat temu, jednak bez spisywania jakiejkolwiek umowy. Wg niego motorower ten jego brat otrzymał od poprzedniego właściciela za pomoc przy naprawie samochodu. Dane poprzedniego właściciela nie są mi znane. Jak opowiadał mój ojciec, zamierzał dać mi ten motorower w prezencie, ale nigdy się to nie stało, a fakt posiadania tego motoroweru trzymał w tajemnicy. Powiedział też że mogę go sobie wziąć i wyremontować, bo na pewno jest w kiepskim stanie.
    Wtedy nie zaprzątałem sobie tym głowy, choroba ojca była na pierwszym miejscu.
    Niestety trzy miesiące później ojciec zmarł.
    Rok po śmierci ojca, robiąc porządki w jednym z garaży znajdujących się na posesji będącej własnością mojego ojca pod stertą części samochodowych odkryłem motorower. Uznając że to właśnie ten motorower, o którym mówił ojciec przeniosłem do do swojego garażu i od tego czasu staram się doprowadzić go do stanu używalności. Z powodu braku jakiejkolwiek umowy, dowodu rejestracyjnego i tablicy rejestracyjnej (nie znalazłem ich w dokumentach po ojcu) nie mogłem go zarejestrować na siebie i nie opłacałem w związku z tym ubezpieczenia. W styczniu 2019 minie 5 lat czasu rozmowy z ojcem oraz prawie 4 lata od przeniesienia motoroweru do mojego garażu.
    Czy jest możliwość stwierdzenia zasiedzenia przez sąd, Jakie dowody przedłożyć do wniosku?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Z podanych przez Pana informacji wynika, że ojciec podarował Panu ten motorower. Od strony prawnej oznacza to, że ustanowił na rzecz Pana zapis, przekazując ten motorower, a więc że jest już Pan jego właścicielem, zatem nie wchodzi w grę jego zasiedzenie. Ponieważ na pojazd nie ma żadnych dokumentów, a więc nie może Pan go zarejestrować. Wydaje się, że w tej sytuacji ma pan interes prawny dochodzenia ustaleniaprawa własności. Byłoby to wniesienie powództwa przeciwko wszystkim spadkobiercom ojca o ustalenie, że jest Pan właścicielem pojazdu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  12. jerzy

    Witam. Mam taką sytuacje. W 1994r. zakupiliśmy z żoną aktem notarialnym działke o pow. 18 a. Działka powstała z podzielenia przez geodetę większej działki na połowe. Zakupioną działkę ogrodziliśmy i założyliśmy księgę wieczystą.Na działce wybudowaliśmy dom garaż ,jak również zagospodarowaliśmy ją nasadzajac drzewa owocowe oraz ozdobne . Systematycznie opłacamy podatki. Drugą część działki w 2004r. zakupił następny właściciel który również wybudował dom i garaż . W dn. 08 10 2018r. na naszą działke wraz z geodetą wtargnął sąsiad stwierdzając że granica jego działki przesunięta jest o 1m w granicę naszej działki i zażądał zwrotu pasa działki o szer.1m. W/g. informacji uzyskanych w Wydz. Geodezji U.M. Geodeta Wytyczając w 1994r. granicę działki popełnił błąd który dotyczy nie tylko naszej działki, ale całego ciągu działek zlokalizowanych wzdłuż ulicy. Nadmieniam że właściciel sąsiedniej działki nie jest zainteresowany ugodą chce bezwzglęnie aby mu zwrócić sporny pas działki.Czy w tej sytuacji możemy wystąpić do sądu z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości notabene już raz kupionej ,czy tą sytuację nie powinien wyprostować Wydz. Geodezji UM.tym bardziej że dotyczy to kilkunastu działek . Pozdrawiam J.P.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Jeżeli nie zgodzicie się Państwo na przebieg granicy wskazywanej w postępowaniu administracyjnym przez geodetę, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego, gdzie będziecie mogli podnosić zarzut nabycia tego pasa przygranicznego ziemi przez zasiedzenie. Nie widzę możliwości prawnych, aby sprawę tę miał z własnej inicjatywy prostować Urząd Miasta.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

      • Jerzy

        Dziękuję za odpowiedź.Czy my z naszej strony mamy czekać na decyzję administracyjną i z nią się nie zgodzić czy też wystąpić do UM wydział geodezji o dokonania rozgraniczenia działki .Rozumiem że jeżeli się nie zgodzimy z granicą urząd wystąpi do sądu a my wtedy możemy wystąpić o zasiedzenie czy będzie to w dobrej czy złej woli?i.

        • Jan Górski

          Szanowny Panie,
          Oczywiście, najpierw wszczynane jest postępowanie rozgraniczeniowe w trybie administracyjnym. Nie ma przy tym znaczenia czy z wnioskiem do Urzędu wystąpicie Państwo, czy Wasi sąsiedzi. Po przekazaniu sprawy przez Urząd do Sądu, będziecie mogli zgłosić zarzut zasiedzenia przygranicznego pasa gruntu. W grę wejdzie posiadanie tego pasa w złej wierze, a więc obowiązuje 30 – letni termin zasiedzenia z możliwością zaliczenia okresu posiadania przez Państwa poprzedników prawnych.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Nie ma formalnych przeciwskazań do wniesienia takiej sprawy. Koniecznie jednak trzeba byłoby zawiadomić o tym sąd prowadzący czy nadzorujący egzekucję z tej nieruchomości, wskazując swoje pretensje do jej zasiedzenia. Takie pismo należałoby zresztą wystosować do sądu niezależnie czy sprawa o zasiedzenie byłaby wniesiona. Po przeprowadzeniu egzekucji zgłoszenie ewentualnych pretensji z tytułu zasiedzenia będzie spóźnione a tym samym bezskuteczne.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  13. Filip

    Dzień dobry,
    Przegrana sprawa o zasiedzenie, sąd uznał, niestety że posiadanie było zależne-dierżawca(na początku umowa dalej przez 30 lat czynszu nie płacono).
    Postanowienie sądu z lipca 1991 roku. Ziemie wydano właścicielowi.
    Właściciel do którego było skierowane roszczenie w dalszym ciągu posiada tą działkę.
    Czy po takim okresie można odwołać się jeszcze od tego postanowienia?
    Jaki jest okres zamykający możliwość odzyskania tej ziemi.

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.

  14. Filip

    Witam,
    Przegrana sprawa o zasiedzenie, sąd uznał, niestety że posiadanie było zależne-dierżawca(na początku umowa dalej przez 30 lat czynszu nie płacono).
    Postanowienie sądu z lipca 1991 roku. Ziemie wydano właścicielowi.
    Właściciel do którego było skierowane roszczenie w dalszym ciągu posiada tą działkę.
    Czy po takim okresie można odwołać się jeszcze od tego postanowienia?
    Jaki jest okres zamykający możliwość odzyskania tej ziemi.

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.

  15. Bartosz

    Witam Sprawa wyglada tak moj tata jest w posiadaniu dwuch dzialek rolnych od 1982 roku . Placi do dzis podatki i jest tu zameldowany Dziadkowie byli wlascicielami od 1926 z tego roku jest akt wlasnosci tylko w 1965 dziadek zmarl a babcia przepisala w gmine gospodarstwo za rente w 1980 na syna swojego czyli ojca wujka który w 1982 przepisal calosc na tate z powodu choroby bo ojciec pomagal mu od 1975 roku przy tym gospodarstwie .Jest postanowienie sadowe ze ojciec otrzymal to gospodarstwo ale nie byla robiona sprawa spadku po dziadku ktory jest w ksiegach wieczystych na jednej działce jest 1/2 wlascicielem z tatą a na drugą dzialke nie jest zalozona ksiega, przez zasiedzenie przejdzie calosc tylko na ojca czy trzeba wykazac zainteresowanych ktorym cos sie należy

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Sprawa, o której Pan pisze wymaga zapoznania się z całością dokumentacji, co przekracza ramy bloga. Bez tej dokumentacji udzielanie właściwych wyjaśnień prawnych byłoby rzeczą nieodpowiedzialną. Tak więc sugerowałbym Panu wizytę u prawnika w ramach ewentualnej porady prawnej – z całością dokumentacji odnoszącej się do tej sprawy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  16. Klaudia Frątczak

    Witam,
    w listopadzie ubiegłego roku zakupiłam nieruchomość od banku, w którym wzięłam kredyt hipoteczny na zakup. W lipcu tego roku dostałam pismo z Urzędu miasta iż zajmuje nielegalnie ok. 40 m2 pasa ruchu z przodu nieruchomości(Urząd wysłał pismo z uwagi na interwencję „przemiłej” sąsiadki) jak się okazało ogrodzenie i furtka faktycznie jest przesunięta, o czym nie wiedzieliśmy podczas zakupu. Wcześniejszymi właścicielami była firma budowlana, która była inwestorem tego iż ogrodzenia w 1992r. Czy kwalifikuje się na zasiedlenie? Minęło 26 lat.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Okres posiadania prowadzący do zasiedzenia musi wynosić – zliczając posiadanie Pani i jej poprzedników prawnych – 30 lat.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  17. LejdiDi

    Dzień dobry.

    Czy moja mama która mieszkała w mieszkaniu komunalnym od 1961 roku do 1992 roku może złożyć wniosek do sądu a zasiedzenie? Wczesniej w tym mieszkaniu mieszkała jej mama.

    Bardzo proszę o odpowiedz

  18. Stefan

    Dzień dobry.
    Jest prawomocne postanowienie sądu drugiej instancji. Strona przeciwna zasiedziała budynek i działkę pod budynkiem. Dane nieruchomości w tym zakresie się zgadzają, jednak strona przeciwna opisując nieruchomość podała błędnie numer księgi wieczystej. We właściwej księdze wieczystej, jako właściciel, byłem i jestem wpisany ja. Nie koniec na tym. Mecenas strony przeciwnej, w odpowiedzi na apelację, czyli w trakcie trwania rozpraw sądowych przed wydaniem ostatecznego postanowienia sądu, zorientowała się o pomyłce i napisała do sądu wniosek o poprawienie numeru księgi wieczystej. Sąd oddalił ten wniosek i nie poprawił numeru księgi wieczystej, twierdząc, że nie ma tu żadnej winy sądu, a Pani mecenas jest Profesjonalistą i powinna wiedzieć, co pisze.
    Zatem:
    1. W księdze wieczystej właścicielem jestem ja,
    2. Jest prawomocne postanowienie sądu o tym, że strona przeciwna zasiedziała nieruchomość /ale nieruchomość dla której prowadzona jest zupełnie inna księga wieczysta/
    3. Jest artykuł 366 o powadze rzeczy osądzonej
    Pytanie moje jest takie, co? i kto? może w tej sprawie zrobić? bo w księgach wieczystych poinformowano mnie, że w takiej sytuacji/co dla mnie jest korzystne/, nie mogą dokonać żadnego wpisu w sytuacji, gdy jest błąd w numerze księgi wieczystej. Czy strona przeciwna może jeszcze raz wnieść o zasiedzenie? Czy mam się jakoś bronić? Czy stronie przeciwna ma prawną możliwość „odebrania” mi mojej własności?

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Proszę darować, ale nie będę wskazywał sposobu rozwikłania tej sytuacji prawnej, gdyż jest to kłopot Pańskiego przeciwnika, a nie Pana.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  19. Aleksandra Napieralska

    Dzień dobry
    Mona babcia użytkowala bez tytułu prawnego działkę przed domem od lat 70tych. Babcia zmarła w 1995,a od tego czasu działkę uzytkuja rodzice. 2 miesiące temu gmina wymogla na mamie podpisanie umowy dzierżawy tej działki. Czy to niweczy samoistnosc posiadania skoro minęło 30 lat zanim podpisano umowę dzierżawy?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Zmiana posiadania samoistnego na zależne nie niweczy okresu samoistnego posiadania. Może jednak wpływać na ocenę czy wcześniejsze posiadanie miało rzeczywiście samoistny charakter.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  20. stanislaw

    witam
    posiadam 7/16 udzialu w nieruchomosci. Syn moj 7/16 i osoba trzeia 2/16.
    Moje pytanie dotyczy wylacznie tego czy istnieje mozliwosc zasiedziec tylko ten udzial 2/16 czy musze tez udzial syna ? Czyli wszystko co nie jest moim udzialem.

  21. Malgorzata

    witam!
    Mąż i jego brat odziedziczyli w spadku po matce( ta skolei po swoich rodzicach) starą pożydowska kamienice w której udziały w 4% ma również Zyd. Nigdy nie bylo z nim zadnego kontaktu,w tym momencie mysle ze moga zyc jego wnuki lub prawnuki…
    przez ok 50L kam ienica była zamieszkana przez dziadków,rodzicow a teraz przez meza z .jak jak dlugo moze potrwac prosedura zasiedzenia?

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Sprawa o zasiedzenie udziału współwłaściciela nieznanego z miejsca pobytu musi toczyć się dosyć długo, gdyż sąd będzie zobowiązany zamieścić w prasie i w we właściwej gminie ogłoszenie o takiej sprawie. Jeżeli po ogłoszeniu nie zgłoszą się osoby uprawnione, sąd ustanowi dla nich kuratora dla reprezentowania ich interesów w sprawie. Jeżeli jednak osoby uprawnione zgłoszą się, sąd będzie zobowiązany doręczyć im odpisy wniosku o zasiedzenie, co jeszcze wydłuży postępowanie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  22. Magdalena Ejankowska

    Witam,
    mam pytanie odnośnie działki gminnej znajdującej się przy naszym domu. Dziadek uprawiał ją od 1960r. do 2012r i już nie żyje. Dbał, jak o własną. Tata, nie wiedząc, ze może się starać zasiedzenie, zawarł z gminą umowę dzierżawy działki w 2012r. Czy teraz można się starać o zasiedzenie, udowadniając wcześniejsze lata? Dodam, ze tata mieszka tu również z dziadkiem od 1960r. Z góry dziękuje za odpowiedz,
    Magda

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Jeżeli dziadek był posiadaczem samoistnym nieruchomości przez co najmniej 30 lat, to Tata Pani może wystąpić z wnioskiem, że dziadek nabył jej własność przez zasiedzenie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  23. Lech Stefański

    Dzień dobry. Nie wiem czy już minęło 30 lat zasiedzenia, a obawiam się przedwczesnego ruszenia sprawy. W 1975 babcia przekazała mi gospodarstwo rolne (dom, budynki gospod., inwentarz i 3 ha ziemi) w ramach ówcześnie obowiązującej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym rolników. Rok wcześniej zmarł dziadek, mieli wspólność majątkową, nie przeprowadzono postępowania spadkowego, a ponieważ babcia chciała przejść na emeryturę zamieszkałem z nią i zrobiliśmy przekazanie umową przed naczelnikiem gminy (niestety nikt z nas nie miał wtedy świadomości, że to nie wystarczy i że trzeba udać się także do notariusza. Dotarło to do mnie dopiero po śmierci babci). Babcia miała dwie córki, jestem synem jednej z nich. Wszystko odbyło się za zgodą ich obu, druga córka została spłacona, ale bez potwierdzenia na piśmie. Babcia zmarła w 1990 bez testamentu, nikt nie wnosił o przeprowadzenie postepowania spadkowego, bo uważano że babcia już nic nie posiada (w naszej umowie miała wymówiony pokój z dostępem do reszty domu i obejścia, i żyliśmy zgodnie).
    Przez lata wybudowałem na darowanej ziemi dom i inne budynki, użytkuję wszystko bez przerwy, płacę podatki, ale jestem w gminie wpisany jako posiadacz samoistny. Jako właściciele figurują moi dziadkowie. Nieruchomość nie ma księgi wieczystej, tylko kartę, ale w to na razie nie wnikam, ze względu na opór starostwa przed udzieleniem mi informacji (podobno nie jestem uprawniony). Moja mama i tata nadal żyją, po cioci i wujku zostało 3 dzieci (dorośli, z własnymi dziećmi i wnukami). Chciałbym niedługo przekazać całe gospodarstwo synowi, ale najpierw muszę uporządkować kwestię własności. Niestety nie mam pewności czy rodzina po cioci dowiedziawszy się o zamiarze zasiedzenia, nie zażąda spłaty lub nie wystąpi o stwierdzenie nabycia spadku po babci i dziadku. Dzisiejszą wartość gospodarstwa tworzą praktycznie budynki postawione przeze mnie (te darowane są od kilku lat w ruinie, maja juz ponad 100lat). Czy mogę przyjąć, że minęło już 30 lat (umowa z 1975), czy też bieg zasiedzenia liczyć od śmierci babci w 1990 ? Czy jeśli złożyłbym wniosek za wcześnie, to przerywa to bieg zasiedzenia? Czy do osiągnięcia przeze mnie tych 30 lat ktokolwiek z rodziny może rozpocząć postępowanie spadkowe po dziadkach? (mam jeszcze troje rodzeństwa, z siostrami żyję dobrze, ale brat utracjusz ucieszyłby się z każdych pieniędzy). Czy w przypadku przegrania sprawy o zasiedzenie do wartości gospodarstwa będą się liczyć także budynki i dom postawiony przeze mnie? Nie daje mi to spokoju juz od dawna, a nie chciałbym kiedyś zostawiać tego bałaganu synowi. Pozdrawiam serdecznie, Leszek

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      Mimo dosyć szczegółowego opisania przez Pana sytuacji, ostateczna i odpowiedzialna odpowiedź na Pańskie wątpliwości byłaby możliwa dopiero po zapoznaniu się także z dokumentacją dotyczącą tej sprawy, a to przekracza ramy bloga i jest możliwe w ramach ewentualnej porady prawnej.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Góski

  24. Lech Stefański

    Dzień dobry. Nie wiem czy już minęło 30 lat zasiedzenia, a obawiam się przedwczesnego ruszenia sprawy. W 1975 babcia przekazała mi gospodarstwo rolne (dom, budynki gospod., inwentarz i 3 ha ziemi) w ramach ówcześnie obowiązującej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym rolników. Rok wcześniej zmarł dziadek, mieli wspólność majątkową, nie przeprowadzono postępowania spadkowego, a ponieważ babcia chciała przejść na emeryturę zamieszkałem z nią i zrobiliśmy przekazanie umową przed naczelnikiem gminy (niestety nikt z nas nie miał wtedy świadomości, że to nie wystarczy i że trzeba udać się także do notariusza. Dotarło to do mnie dopiero po śmierci babci). Babcia miała dwie córki, jestem synem jednej z nich. Wszystko odbyło się za zgodą ich obu, druga córka została spłacona, ale bez potwierdzenia na piśmie. Babcia zmarła w 1990 bez testamentu, nikt nie wnosił o przeprowadzenie postepowania spadkowego, bo uważano że babcia już nic nie posiada (w naszej umowie miała wymówiony pokój z dostępem do reszty domu i obejścia, i żyliśmy zgodnie).
    Przez lata wybudowałem na darowanej ziemi dom i inne budynki, użytkuję wszystko bez przerwy, płacę podatki, ale jestem w gminie wpisany jako posiadacz samoistny. Jako właściciele figurują moi dziadkowie. Nieruchomość nie ma księgi wieczystej, tylko kartę, ale w to na razie nie wnikam, ze względu na opór starostwa przed udzieleniem mi informacji (podobno nie jestem uprawniony). Moja mama i tata nadal żyją, po cioci i wujku zostało 3 dzieci (dorośli, z własnymi dziećmi i wnukami). Chciałbym niedługo przekazać całe gospodarstwo synowi, ale najpierw muszę uporządkować kwestię własności. Niestety nie mam pewności czy rodzina po cioci dowiedziawszy się o zamiarze zasiedzenia, nie zażąda spłaty lub nie wystąpi o stwierdzenie nabycia spadku po babci i dziadku. Dzisiejszą wartość gospodarstwa tworzą praktycznie budynki postawione przeze mnie (te darowane są od kilkunastu lat w ruinie, maja juz ponad 100lat). Czy mogę przyjąć, że minęło już 30 lat (umowa z 1975), czy też bieg zasiedzenia liczyć od śmierci babci w 1990 ? Czy jeśli złożyłbym wniosek za wcześnie, to przerywa to bieg zasiedzenia? Czy do osiągnięcia przeze mnie tych 30 lat ktokolwiek z rodziny może rozpocząć postępowanie spadkowe po dziadkach? (mam jeszcze troje rodzeństwa, z siostrami żyję dobrze, ale brat utracjusz ucieszyłby się z każdych pieniędzy). Czy w przypadku przegrania sprawy o zasiedzenie do wartości gospodarstwa będą się liczyć także budynki i dom postawiony przeze mnie? Nie daje mi to spokoju już od dawna, a nie chciałbym kiedyś zostawiać tego bałaganu synowi. Pozdrawiam serdecznie, Leszek

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W swoi opisie poruszył Pan kilka kwestii, na które, bez zapoznania się z całością dokumentów i bez dodatkowych wyjaśnień udzielanie odpowiedzi narażone byłoby na ryzyko błędu. Pańskie problemy kwalifikują się do rozstrzygnięcia w ramach ewentualnej porady prawnej, a nie na blogu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  25. Łukasz

    Witam
    Jesli moj ojczym zakupił grunt wraz z budynkiem mieszkalnym ponad 30lat temu i zgubił takową umowe kupna i byly wlasciciel zmarł i niema danych bylego wlasciciela,to jak moze wpisac wniosek o zasiedzenie? Ze byly wlasciciel zmarl i nieznany?
    Na podstawie tamtej zagubionej umowy został zameldowany w tym mieszkaniu na tej działce.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanej przez Pana sytuacji trzeba na podstawie dokumentów geodezyjnych ustalić przynajmniej dane personalne kontrahenta nieformalnej umowy kupna ziemi zawartej z Pana ojczymem. Jeżeli adresu ani miejsca pobytu nie da się ustalić, trzeba wnioskować o ustanowienie dla tego kontrahenta kuratora do reprezentowania jego interesów w sprawie. Sąd zapewne też zdecyduje o opublikowaniu ogłoszenia o toczącej się sprawie, aby ułatwić zainteresowanym wzięcie udziału w niej.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  26. zosia

    Dzień dobry,

    moja sąsiadka chce złożyć wniosek o zasiedzenie nieruchomości. Dokładniej mówiąc chodzi o kilka nieruchomości gruntowych na które składają się lasy, grunty zadrzewione, zakrzewione na użytkach rolnych oraz łąki trwałe i grunty orne, a także działka na której niegdyś mieszkało wujostwo sąsiadki. Wuj nie żyje od 87 roku natomiast wujenka od lutego 88 roku. Od tamtej pory sąsiadka płaciła podatek rolny i leśny wystawiony na podatnika pod nazwiskiem wujostwa, ale podpisywała się ona(posiada dowody wpłaty od 89 roku do 2018, niestety potwierdzenia z 88 nie może znaleźć). Zaznaczę, że wujostwo nie pozostawiło po sobie żadnych zstępnych, a sąsiadka była jedyną osobą zainteresowaną która dokonywała prac sezonowych na tych nieruchomościach, w tym dokonała rozbiórki domu w którym mieszkało wujostwo (kolokwialnie mówiąc dom był już bardzo stary i powoli się „rozsypywał”. Dodatkowo chce powołać 3 świadków (2 sąsiadów i swoją córkę), którzy potwierdzą to, że była posiadaczem tych nieruchomości. Moje wątpliwości jednak pojawiają się przy tym, czy należy we wniosku powołać się na dobrą czy złą wolę? Faktem jest, że sąsiadka była uważana przez środowisko jako właściciel tych nieruchomości, a innych właścicieli nie było. A kolejna moja wątpliwość odnosi się do tego czy można zasiedzieć las? z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jan Górski

      Szanowna Pani Zofio,
      Z przedstawionego opisu wynika, że Pani sąsiadka jest posiadaczką w złej wierze, a więc termin prowadzący do nabycia przez nią własności w drodze zasiedzenia wynosi 30 lat. Las podlega takiej samej regule zasiedzenia.
      Pozdrawiam
      adw.Jan Górski

  27. Malgorzata

    Witam
    Moj ojciec rozwiódł się 26.04.2011 roku, we wrześniu 2011 wniósł wniosek o zasiedzenie nieruchomości po rodzinie, wszyscy którzy było wzywani się zrzekli na jego korzyść. Sąd przyjął mu ziemie ale dzień zasiedzenia wpisał na 1.01.2011 , mimo ze dezycję wydał pod koniec 2013 roku
    Zatem czy była żona taty jest współwłaścicielem ziemi
    Skoro wniosek był później postanowienie później niż rozwój ale ta data zasiedzenia która wyznaczył sąd pokrywa się z czasem trwania małżeństwa? Błagam o pomoc

    • Jan Górski

      Szanowna Pani,
      Udzielenie odpowiedzialnego wyjaśnienia Pani wątpliwości wymaga zapoznania się z całością dokumentacji. Przekracza to ramy bloga i jest możliwe w ramach ewentualnej, odpłatnej już,porady prawnej.
      Z poważaniem
      adw.Jan Górski

  28. Wojciech Flaczyński

    Dzień dobry,
    Zakupiłem z moim tesciem w czerwcu 1983 roku trzy działki lesne ok 3 ha akt notarialny. Teść w sierpniu 1983 roku nagle zmarł. Przez okres od zakupu do dnia dzisiejszego prowadziłem racjonalną gospodarkę leśną na w/w działkach. Na dokumentach ,nakazach podatkowych, pismach urzędowych nadzoru lasów prywatych tj Starostwa Powiatowego i Nadlesnictwa występuję tylko ja jako strona w czynnościach urzędowych.Po teściu odbyła się sprawa spadkowa o dom jednorodzinny przyznany nieżyjącemu synowi i nie wpisano współwłasności działek leśnych.Na wszystkich dokumentach /umowy dostaw energii, decyzji ówczesnego Naczelnika Gminy o wydaniu pozwolenia na budowę budynku gospodarczego występuję tylko ja jako strona postępowania. Posiadam za cały okres od 1983 roku dokumenty , umowy pozwolenia na swoje nazwisko. Czy wystąpienie o zasiedzenie współwłasności z załącznikami w postaci w/w dokumentów wymaga podania do Sądu świadków ?
    Z dzieci teścia,żyje moja żona , druga córka panna zmarła bezpotomnie, brat zmarł kilka lat temu i są dzieci( syn i córka) .Teść przed zakupem działek sporządził z swoją ówczesną zoną akt /Umowa o wyłączenie wspólności ustawowej małżeńskiej majątkowej.Jestem w posiadaniu tego aktu.Proszę o poradę jaki wniosek złożyć w Sadzie o zasiedzenie współwłasności czy zniesienie współwłasności.

    • Jan Górski

      Szanowny Panie,
      W opisanym przez Pana stanie rzeczy, bardziej korzystną drogą byłoby wystąpienie z wnioskiem o zasiedzenie udziału po zmarłym teściu. Jeżeli taki wniosek zostałby uwzględniony, nie musiałby Pan spłacać rodzeństwa pozostałego po zmarłym szwagrze. Samoistność posiadania przez Pana należy udowodniać zarówno dokumentami, jak i zeznaniami świadków.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?