Zasiedzenie ruchomości – czyli rzeczy ruchomej

Kodeks cywilny pozwala na zasiedzenie ruchomości (rzeczy ruchomej). Jako przykład można podać zasiedzenie samochodu lub zasiedzenie motocykla.

W praktyce, postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia jest przydatne choćby wtedy, gdy chcemy zarejestrować samochód albo motocykl, ale nie mamy dowodów na to, że jesteśmy jego właścicielami.

Jest to jeden ze sposobów – na przykład – na rejestrację zabytkowych pojazdów, które chcemy odrestaurować i następnie nimi jeździć.

Prawomocne postanowienie Sądu o stwierdzeniu zasiedzenia potwierdza bowiem, że jesteśmy właścicielami pojazdu i jest wiążące nawet dla urzędników z Wydziału Komunikacji…:)

Musimy jednak udowodnić, że jesteśmy posiadaczami samoistnymi rzeczy w dobrej wierze przez co najmniej 3 lata i to nieprzerwanie. Niestety nie będzie to łatwe, bo orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tych sprawach bardzo rygorystyczne.

Warto przy tym zaznaczyć, iż – inaczej niż przy zasiedzeniu nieruchomości – dobra wiara musi trwać przez cały okres 3 lat, a nie tylko w momencie wejścia w posiadanie rzeczy ruchomej.

Mogą Cię także zainteresować artykuły:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Zasiedzenie ruchomości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 Responses to Zasiedzenie ruchomości – czyli rzeczy ruchomej

  1. Marek pisze:

    Witam.Chciałbym się dowiedzieć czy porzucone auto można nabyć przez zasiedzenie, i w tym czasie pojazd musi się znajdować tam gdzie został porzucony czy mogę go zabrać z danego miejsca? Oraz czy po numerach rejestracyjnych mogę odszukać właściciela który je porzucił i co zrobić jeśli by pojazd był czymś obciążony np:. ( długiem,kradzieżom,itp.).Czy to przepada czy wtedy uregulować to musi były właściciel?.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Zgodnie z art. 174 k.c. nabycie własności rzeczy ruchomej przez zasiedzenie jest możliwe tylko wówczas, gdy posiadacz jej był w dobrej wierze. Tymczasem przejęcie posiadania rzeczy porzuconej z reguły będzie trudno uznać za posiadanie w dobrej wierze. Lepiej więc podjąć próbę dotarcia po numerach rejestracyjnych do właściciela i z nim uzgodnić nabycie prawa do pojazdu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  2. Jerzy pisze:

    Moje uszanowanie Panu !
    Po śmierci ojca robiąc porządki w piwnicy jego domu znalazłem stary pordzewiały motocykl WSK z czasów PRL . Ponieważ nie ma żadnych dokumentów a posiadam ten motocykl już ponad 3 lata chciałbym stać się jego właścicielem przez zasiedzenie i odrestaurować go jako zabytek . W związku z tym mam do Pana pytanie . Jakie są koszty sądowe łącznie z ogłoszeniem w prasie ?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Obecna wartość tego motocykla jest zapewne niewielka, nie sądzę więc, żeby sąd nakazywał danie ogłoszenia w prasie, które jest kosztowne. Wydaje się więc, że wystarczyłoby tu ustanowienie kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu byłego właściciela pojazdu. Problem jednak zdaje się być w tym, że nie wiadomo kto był tym właścicielem, a wtedy sąd pewnie odmówi ustanowienia kuratora, gdyż nie wiadomo kogo on miałby reprezentować. W tej sytuacji pozostawałoby uznanie, że motocykl jest spadkiem po ojcu, a wtedy trzeba byłoby przeprowadzić postępowanie spadkowe po nim i dział spadku, w którym wnioskowałby Pan o przyznanie tego motocykla. Przeprowadzenie działu spadku nie byłoby konieczne, jeżeli po stwierdzeniu nabycia spadku po ojcu pozostali spadkobiercy wyrażą zgodę na przyznanie motocykla Panu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

      • Grzegorz pisze:

        Mam motorynke od 5 lat nabyłem ja od zlomiarzy na slowo bez żadnych papierów teraz jest w trakcie remontu jak pozniej legalnie nabyc do niej prawa by ja zarejestrowac

        • Jan Górski pisze:

          Szanowny Panie,
          Jeżeli jest możliwość, że złomiarze potwierdzą sprzedaż Panu, będzie Pan mógł wystąpić do sądu z pozwem o ustalenie prawa własności do niej. Jeżeli nie, trzeba będzie zgłośić innych świadków, którzy potwierdzą fakt tego kupna.
          Pozdrawiam
          adw. Jan Górski

  3. Michał pisze:

    Mam takie pytanie w temacie zasiedzenia ruchomości.
    Mój kolega, prowadzący ośrodek wypoczynkowy, sprzedał swego czasu porzuconą na jego terenie przyczepę kempingową, wzamian za dług nieopłacanego miejsca postojowego. Nowy właściciel przyjechał na miejsce, spisał umowę i miał ją odebrać. Jak się okazało on zaraz sprzedał ją dalej jakiemuś starszemu mężczyźnie, nie zabierając jej z posesji mojego kolegi. I tak przyczepa przestała kolejny rok z hakiem, czegając na odbiór osoby, która najprawdopodobniej nawet nie była nigdy na miejscu ją obejrzeć. W związku z tym mój zdenerwowany tym temarem kolega, chcąc przeprowadzić remont powiedział abym odcholował ją do siebie swoim ciągnikiem rolniczym, dosłownie 3 parcele dalej, aby on mógł wkroczyć z koparkami i innym sprzętem. Tak też uczyniłem. I tak od tamtej pory, na tyłach mojego podwórka stoi ów przyczepa, w złym stanie technicznym, o którą niejako ja dbam (uszkodzony świetlik w dachu więc zalała by ją deszczówka) i pilnuje, a właściciel ani się o nią nie upomina, ani nie jest do ustalnia (jak jeszcze wogule żyje, bo różne mnie słuchy doszły jak zaczołem drążyć temat).
    Czy w takim przypadku jest możliwość abym ja wystąpił o jej zasiedzenie, gdy upłyną ów trzy lata oczywiście nie zgłosi się po nią w tym czasie prawowity właściciel? Nie ma tu jakotakiego użytkowania przedmiotu, bo nie ma ona ani ubezieczenia (sprawdzone w bazie), ani przeglądu, co załatwić może tylko jej właściciel, ale stoi na mojej parceli, ja regularnie doglądam jej stanu technicznego i dbam o to aby nie został pogorszony i usiłuje znaleźć właściciela. I teraz nie wiem jak to interpretować, bo niby ja ją teraz takjakby użytkuję, ale nie robie tego w porozumieniu z łaścicielem.
    Odrazu zaznaczę że przyczepa była już oprużciona podczas sprzedaży (zapewne ten co ją porzucił zabrał wszystko) i nie znajdowały się wewnątrz żadne rzeczy, dokumenty czy cokolwiek innego któregokolwiek z właścicieli. Została pożucona już jako wyczyszczona z wszelkich rzeczy (nawet z poduszkami na łużka włącznie).

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Z Pańskiego opisu wynika, że na nabycie prawa własności przez zasiedzenie do tej przyczepy nie ma Pan chyba szans, gdyż nie jest Pan jej posiadaczem w dobrej wierze. Wydaje się, że sposobem na rozwikłanie tej sytuacji byłoby raczej przyjęcie, że przyczepa została porzucona przez właściciela, a zatem jest własnością niczyją. Zgodnie zaś z art. 181 kodeksu cywilnego, własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez objęcie jej w posiadanie samoistne.

  4. Jan Górski pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do pozostawiania swoich pytań, wątpliwości i uwag w formie komentarzy. Obiecuję, że w miarę możliwości czasowych będę na nie odpowiadał.

    Z poważaniem, adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czemu służy to pytanie?